PDA

Zobacz pełną wersję : Sex bez



Magdalenka8
11-07-2007, 12:43
Hej dziewczyny,
Zastanawiam sie jak wiele z was nie uzywa antykoncepcji. Ja musze przyznac ze jestem z moim facetem od roku i preferujemy sex przerywany, bo kondomy sa takie niewygodne a tabletek nie chce brac. Napiszcie jakie sa wasze doswiadczenia
Pozdrawiam

Hania9
11-07-2007, 13:20
cześć.
jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałam sobie Naszego współżycia bez tabletek antykoncepcyjnych - sex bez zabezpieczenia uważałam za głupotę, a ciąży bałam się jak ognia!!!!
ale kiedy pojawiły się problemy zdrowotne, i zauważyłam, że moje libido podczas brania równe jest '0', postanowiłam to zmienić. teraz jedynym zabezpieczeniem jest prezerwatywa, i to tylko w te dni kiedy może dojść do zapłodnienia. a ponieważ cykl mam regularny, jak ustrojstwo w szwajcarskim zegarku, możemy sobie pozwolić na kilka uniesień w miesiącu bez zabezpieczenia... i tak już jest od 2 lat... Dobrze nam z tym...
Pozdrawiam :)

Marissa21
11-07-2007, 14:20
Ja bym chyba umierała ze strachu, stosując sam tylko stosunek przerywany. Nie współżyje jeszcze z moim chłopakiem, ale palnujemy, ze jak przyjdzie co do czego to będziemy stosować prezerwatywy, no i będziemy unikać seksu w dni płodne. Na tabletki szkoda mi kasy, a pozatym nie chce sie nimi truć.

mala_kaska
11-07-2007, 14:43
Witam..... A ja mogę powiedzieć, że biorę talbetki od pewnego czasu... Być może to strata kasy, ale powiem Wam, że dzięki nim zmniejsza się ryzyko rachorowania np. na raka szyjki macicy. Powiem więcej, masz tą pewność że w ciąże nie zajdziesz na 99%, co w przypadku stosunku przerywanego nie jest aż tak pewne. Jeżeli ma się niregularny okres i występuje on w różnych dniach, ciężko jest dokładnie wyliczyć kiedy będą te dni płodne...i niech tak się stanie i... reszta życia zmarnowana... Tak więc moje zdanie na ten temat jest takie, że każdy ma prawo wyboru i sam decyduje jak to ma być... Najlepiej żeby była to kwestia dogadania się z partnerem. Pozdrawiam!

murzynka
11-07-2007, 15:34
ja kiedys bralam tabletki ale zle sie po nich czulam...pozniej prezerwatywy ale jakos ich nie lubilam. Od paru lat uprawiam sex bez zabezpieczenia, robilam tak z wieloma partnerami i kochankami.Czasami sie bałam jednak ufam im w tej kwestii. Teraz jest to dla mnie normalne i lubie to. Nie wyobrazam sobie sexu z prezertwatywa...to tak jakby sie calowac przez szybe :)

Magdalenka8
11-07-2007, 15:45
Tabletek nigdy!!! Czytalam gdzies, ze od tych hormonow moga wyrastac wlosy w roznych miejscach fuuj, a moja kolezanka oprocz tego ze stracila ochote na sex to jeszcze przytyla...

Elcia_IS
11-07-2007, 15:48
Ja z moim chłopakiem preferujemy sex przerywany,tabletek nie brałam nigdy,a prezerwatywy odpadaja.A współżyjemy ze soba juz 5 lat.Uważam,także że to także kwestia zaufania.

Hania9
11-07-2007, 15:51
do mała_kaska

kiedy zaczęłam brać pigułki, a brałam je przez ponad 4 lata, też uważałam, że są naj... fakt, zabezpieczają prawie w 100%, ale... od 2 lat nie biorę, o czym pisałam już na innym poście, a dlaczego?

pigułki, nawet z małą ilością hormonów, działają negatywnie na wątrobę - moja twarz jest cała w plamach wątrobowych (badania krwi, hormonów + wizyty u dermatologa), z którymi nie mogę sobie poradzić, jedynym wyjściem jest zabieg mikrodermabrazji...

od ok. 2 lat mam problemy z krążeniem (czego nigdy wcześniej nie miałam, a i w najbliższej rodzinie nikt nie ma) i sercem.

i pomimo, że pigułki zmniejszają ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy, to zwiększają ryzyko zachorowania na raka piersi!

no cóż, sama musisz przetestować... a ocenisz w przyszłości.
pozdrawiam :o

takaXania
12-07-2007, 07:20
Ja tabletki brałam od 16 roku życia.
Przepisal mi je lekaż bo miałam krwotoki i kilku tygodniowe miesiączki... potem ich brak przez jakiś czas....
Seks uprawiam od troszke ponad roku. w kwietniu br- odłozyłam tabletki takze łykałam to świństwo 3 lata. niby nic mi po nich nie było ale ile się mozna truć?....
A teraz sie kochamy zupełnie bez niczego. M konczy we mnie... bo wcale nie uważamy ze : "...i niech tak się stanie i... reszta życia zmarnowana... ":/ <- Mała_kaska...
Nie wiem co trzeba miec w glowie żeby uważać iz nowe życie......... Twoje dziecko było końcem świata!:/

Paula8502
12-07-2007, 12:01
hmmm ja wspolzyje od 4 lat, tabletki biore od kilku miesiecy.Czasami moj chlopak uzywal prezerwatywy, tylko ze wtedy ja nie oczuwalam przy tym wiekszej przyjemnosci, wiec przewaznie wspolzylismy bez niczego, ale zadko kiedy pozwalalam mu na to zeby skonczyl we mnie.Mam nieregularne miesiaczki wiec trudno mi okreslic dni plodne:( wiec stosowalismy stosunek przerywany i oboje bylismy zadowoleni:) z moim nastepnym chlopakiem bylo tak samo przez 1,5 roku nie uzylismy ani jednej prezerwatywy a kochalismy sie czesto,tabletek tez nie bralam nie chcialam, i przyznam sie ze czasem zdazylo nam sie pozadnie zaszalec.Jak juz nap tabletki biore od kilku miesiecy troce z wzgledu na mojego obecnego chlopaka, ale tez na siebie.Mam 22 lata i choc kocham mojego faceta nad zycie nie chcemy zaliczyc wpadki.Tabletki mi nie szkodza wiec mam zamiar jeszcze przez jakis czas je przyjmowac zawsze to wieksza pewnosc niz stosunek przerywany:) choc z poczatku jak zaczelam je brac troszke zmniejszyla mi sie ochota na seks, ale to nie jest dla mnie problemem mam spory temperament i mimo tego malego minusika nie narzekam:) choc podpisuje sie pod tym ze seks bez niczego jest najplepszy...

anathe
16-07-2007, 13:57
ja stosunkom bez zabezpieczenia jestem przeciwna. owszem, kiedyś stosowałam stosunek przerywany, ale mimo że wyliczałam sobie dni płodne, mierzyłam temperaturkę, obserwowałam śluz itd, to miałam takie schizy, że zawsze miałam pod ręką escapelle. uważam, że to bez sensu, bo za często ją stosowałam, a wiadomo, że taka dawka hormonów obojetna dla zdrowia nie jest. w końcu i nawet sam gin mi zaproponował tabsy. co prawda się nie zgodziłam z innych powodów, ale stosuje gumki. może nie ma aż takiej przyjemności ale na pewno zdrowsze to niż to co wyprawiałam wczesniej :/ nadal sobie chwale bardzo tabletkę "po" i wiem, że jakby nam pękła prezerwatywa, to bez wahania bym ją zastosowała, bo w końcu po to jest, ale tylko w awaryjnych przypadkach. od regularnej antykoncepcji są inne środki ;) a wracając do seksu "bez", to dla mnie na taki hardcore mogą sobie pozwolić tylko pary, które może nie chcą mieć teraz dzieci, ale jeżeli by się zdarzyło, to nie byłoby wcale tragedii, pary które są ze sobą od wielu lat i partnerzy są siebie pewni.

DziewczynaHipokryty
19-07-2007, 22:36
Odważni jesteście. I w sumie też szczęściarze skoro po np 2 latach "seksu przerywanego" jeszcze ciąży nie ma. Nie odważyłabym się na takie coś, no i w sumie mi się zdaje że troche też to takie nieodpowiedzialne. W mym życiu jak mnie seksualnie edukowano to nigdy tej metody nie polecali, no i ma wysoki wkaźnik Pearla.
A jeśli wy będziecie tymi wybrańcami którzy będą tą którąś parą na 100 uprawiających seks w ciągu roku z zastosowaniem danej metody.
No ale powodzenia i dalszego szczęścia życzę.

martula1
24-07-2007, 22:55
Ja też jako metodę antykoncepcji stosowałam "przerywańca", a po dwóch latach pojawił się nasz kochany synek. Tą metodę proponuję tylko dla par, które wiążą ze sobą przyszłość i w razie wpadki nie robią tragedii. W moim wypadku skończyło się bardzo dobrze, ale czasem różnie bywa...

EWA345
27-07-2007, 10:31
ja bym sie bala, zwłaszcza ze ma jednego nieplanowenego dzieciaczka

andan
10-08-2007, 11:39
Witam,

Ja od 7 już lat wiem wszystko na temat naturalnego planowania rodziny (nie mylić proszę z jakimis kalendarzykami bo to mija się zupełnie z celem). A od 4 lat ją praktykujemy wraz z mężem w naszym pożyciu małżenskim. Mamy 2 letnie dziciątko (planowane i oczekiwane...do dzis wiemy keidy sie poczęło) :) .
Oczywiście jest to moje zdanie (dla mnie metoda suuuper):
1. Nie truje organizmu i nie ingeruje w niego tabletkami
2. Mam na prawdę różnej długości cykle i wniczym nam to nie przeszkadza
3. Nie musze stosować "gumek" (trafne spostrzerzenie całowanie przez szybę)"
4. Przerywany stosunek to chyba najgorsza z mozliwych sytuacji w tak intymnym spotkaniu dwojga ludzi.

Nie rozumiem zupełnie osób oczerniających tę metodę bo to wszystko da się zrobić trzeba tylko CHCIEĆ.
Na początku przez 3 lata uczyłam się tej metody poznawałam siebie swoje ciało i sygnały (płodności bądź nie płodności) jakie mi wysyła (uwierzcie mi jest ich ogromnie dużo) :)
We wszystko wtajemniczałam mojego chłopaka a później narzeczonego (był zachwycony i jest do tej pory)

Metoda ma same zalety:
1. Kochamy się bez strachu przed ciążą (nieplanowaną)...nie ma szans na dwa jajeczkowania w jednym cyklu
2. podczas dni płodnych kiedy nie mamy możliwości współżycia mój małżonek na wszelkie inne sposoby pokazuje jak bardzo mnie kocha i tęskni za ...mną :)
3. Po jajeczkowaniu (dziś jestem w stanie nawet w przybliżeniu podac nie tylko dzień ale i czas jajeczkowania) czekamy trzy dni i wieczorem trzeciego dnia SZALEŃSTWO :) :) i tak mozne przez dwa tyg ( w zaleznosci oczywiście od długości cyklu)

Metoda dla niektórych może byc zawodna ....jesli się jej właściwie nie stosuje (ale to chyba jest też przy tabl i innych jak pisałyście jeden dzien nie brania i może zawieść. W naturalnym planowaniu rodziny chodzi jedynie o dobra obserwację i oczywiście wtajemniczenie we wszystko męża, co by nie był zdziwiony że nie chcecie z nim sie kochać) :)

POLECAM I POZDRAWIAM

Hania9
10-08-2007, 12:58
Czytam takie wypowiedzi jak Twoja i nie jestem zdziwiona, i nie uważam, że osoby stosujące naturalne metody planowania rodziny to wariaci czy że są nieodpowiedzialni.

Jak sama piszesz – wszystkiego można się nauczyć, a doświadczenie działa na nasza korzyść. Przez ok. 4 lata brałam pigułki, myślałam, że to jest jedyny sposób dający 100% gwarancję, że nie zajdę w ciążę, itp. Nadal uważam, że tak jest, nadal uważam, że kobiety maja prawo wybory, ale wiem jednocześnie, że ‘nigdy więcej’.
W pewnym momencie zorientowałam się, że pigułki nie do końca są takie super, że pojawiły się dolegliwości, których wcześniej nie miałam, że moja skóra nie jest taka jak kiedyś, itd. Zrezygnowałam z nich 2 lata temu, i dobrze Nam z tym! Od zawsze miałam idealne cykle, połowa 13-14 dzień, miesiączka 29 dzień. Dzięki temu wiem kiedy możemy się kochać bez zabezpieczenia. Ale prawdą jest, jeśli się zna swój organizm, swoje ciało, można wszystko! Nie cierpimy z tego powodu – sama piszesz, że są różne sposoby zaspakajania się czy okazywania uczuć. A jeśli już nam się zdarzy kochać w dni płodne to używamy prezerwatywy.
A ciążą? Dziecko będzie ‘jedynie’ najsłodszym owocem z nas! Jesteśmy na takim etapie NAS, że nie boimy się ciąży, nie będziemy z nią walczyć, tylko przyjmiemy. Tak prawdę powiedziawszy nie mogę się już doczekać!

andan
10-08-2007, 13:22
Hej,

Hania...bardzo się cieszę że Ty wraz z mężem też macie korzyści z tej metody. Napisałam, że jest krytykowana bo nie ukrywajmy ale jest :confused: zupełnie nie wiem dlaczego????
Chyba tylko osoby nie znające dokładnie tej metody własnie to robią, ale to nie istotne.

My nie współżyjemy w dni płodne (mimo iż doskonale wiemy, że wtedy akurat najbardziej mamy ochotę :) :) a wszystko za sprawą własnie natury tak to juz jest...po prostu czekamy, a póŹniej smakuje jak ZA PIERWSZYM RAZEM :) :) :)

Dziewczyny, zastanówcie się to nic nie kosztuje oprócz chęci obserwacji, która może byc wykonana nawet podczas zwykłych czynności. Jesli któraś by chciała poznać na prawdę bliżej tą metodę, albo miała pytania ...odpowiem na każde.

Pozdrawiam

Hania9
10-08-2007, 14:03
Sprawa do wyjaśnienia... małżeństwem będziemy od 6 września 2008r. Ale miło mi się zrobiło... ;) Jesteśmy ze sobą ponad 7 lat = stare dobre małżeństwo!

Wydaje mi się, że z tą negacją jest tak...

Stosowanie naturalnych metod nie jest łatwe, wymaga dyscypliny, współpracy... Obecnie, większość z nas chce mieć wszystko podane na tacy i od zaraz, bez zawracania sobie głowy myśleniem czy już mogę czy jeszcze nie. Taki chyba styl bycia - light! A to co wymaga głębszego poznania nie jest warte naszej uwagi.

No i oczywiście, ludzie negują to czego nie znają!

andan
10-08-2007, 14:47
Kurcze przeprszam Hania :confused: :mad: myslałam, że jestes już mężatką...to tak może dlatego iz ja jestem z tych co czekały do ślubu :) :) NIE ŻAŁUJĘ WARTO BYŁO :) :)

andan
10-08-2007, 14:49
Jakaś mi sie tam czerwona buźka wkleiła mh...coś musiałm źle nacisnąć.

Pozdrawiam Hania

zakochanajestem
10-08-2007, 15:03
Nie wyobrażam sobie jak mogłabym spać z moim chłopakiem bez zabezpieczenia! Nieplanowana ciąża to ostatnia rzecz, której teraz w swoim życiu potrzebuję!
Na początku nie brałam tabletek i kochaliśmy się z gumką, ale satysfakcja z seksu była średnia. Tzn raz było przyjemnie a raz nie, z prezerwatywą bardzo szybko pochwa robiła się sucha, mimo że byłam cały czas podniecona, zaczynało mnie boleć podczas stosunku. Mój chłopak także bardzo chciał bez prezerwatywy. Zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne i powiem Wam, że jest o niebo lepiej!!! Mokra jestem cały czas ;) Nie mamy już takich problemów. Poza tym stres związany z niechcianą ciążą minął.
Biorę tabletki Regulon i świetnie trafiłam! Czasami czytam posty dziewczyn, które narzekają na bóle podbrzusza, plamienia i inne efekty uboczne... U mnie absolutnie nic złego się nie dzieje. Czuję się super. Jeśli chodzi o libido, to właśnie dopiero teraz, kiedy biorę Regulon mogę się w pełni cieszyć seksem! Nie martwię się, że zajdę w ciąże tylko lecę na całego! Nigdy jeszcze tak nie podobał mi się seks jak podczas brania tabletek antykoncepcyjnych :)

Pozdrawiam

Mari
10-08-2007, 17:19
Hej,

Hania...bardzo się cieszę że Ty wraz z mężem też macie korzyści z tej metody. Napisałam, że jest krytykowana bo nie ukrywajmy ale jest :confused: zupełnie nie wiem dlaczego????
Chyba tylko osoby nie znające dokładnie tej metody własnie to robią, ale to nie istotne.

My nie współżyjemy w dni płodne (mimo iż doskonale wiemy, że wtedy akurat najbardziej mamy ochotę :) :) a wszystko za sprawą własnie natury tak to juz jest...po prostu czekamy, a póŹniej smakuje jak ZA PIERWSZYM RAZEM :) :) :)

Dziewczyny, zastanówcie się to nic nie kosztuje oprócz chęci obserwacji, która może byc wykonana nawet podczas zwykłych czynności. Jesli któraś by chciała poznać na prawdę bliżej tą metodę, albo miała pytania ...odpowiem na każde.

Pozdrawiam


Dołączam do Waszej grupki.Ja z tą metodą mam dłuższy staż i nie korzystałam
z tabletek nigdy.

pozdrawiam :)

Hania9
13-08-2007, 11:00
No to jest nas więcej!

Wiecie, jestem za "naturą" ze względów zdrowotnych! Ale jak tak się bardziej zastanowię, to gdzieś tam pojawiają się morale, etyka, wiara...

andan
13-08-2007, 12:09
:) To suuper, ja tylko się cieszę , że jest nas więcej. :) :)
Oby więcej takich dziewcząt...trzeba czasu ale WARTO...przynajmniej później mniej problemów np z zajściem w ciążę a także możliwość zaplanowania płci dzieciątka (mozna próbować trafić :) :)

Pozdrawiam

Hania9
16-08-2007, 09:53
Jak już pisałam brałam kiedyś pigułki, i miałam do czynienia z pigułką „po”. Nie ma się czym chwalić, ale jak wiadomo – człowiek uczy się na błędach. Coraz bardziej poznaję swój organizm! Kiedyś nie wyobrażałam sobie miłości bez zabezpieczenia, ale teraz, może dzięki Jemu, może dzięki temu, że jestem coraz starsza i inne wartości są dla mnie ważniejsze, jest inaczej. A może to to… chodzę do kościoła, święcę święta, najbliższa rodzina jest dla mnie najważniejsza, szanuję rodziców i starszych, staram się nie oczerniać innych.
Więc dlaczego, pomimo, że wierzymy w Boga, czasami uważamy, że stosowanie antykoncepcji nie jest sprzeczne z naszą wiarą? Bo ja coraz częściej myślę o tej kwestii – „bez” nie tylko dlatego, że zdrowo, ale też dlatego, że ramię w ramię z moim sumieniem, wiarą!

A druga kwestia: nie wiem ile macie lat (ja 27), ale czy zauważyłyście, jak duża jest liczba bardzo młodych osób (w wieku nastu- lat), które zaczynają współżyć, mają dylematy jak się zabezpieczyć, a już nie wspomnę o sposobach zaspokajania się? Czy nie uważacie, że to trochę za wcześnie na sex z wszystkimi konsekwencjami?

Może na te tematy podyskutujemy??

andan
16-08-2007, 10:11
Witam,

Oczywiście popieram Twoją wypowiedź HANIU.

Jestem przerażona,że 15-16-17 latki już nawet na tym formu pytają o zabezpieczenie i zaspokajanie swoich potrzeb seksualnych. Dokładnie tak jaby to w tym okresie ich życia było CELEM.

To po prostu straszne jak pomyślę o sobie w tym wieku to nawet połowy pojęć dotyczacej sfery seksu nie byłam w stanie wypowiedzieć NIE ŻAŁUJĘ !!!!NIE CZUJE SIĘ GORZSZA ANI MAŁO POINFORMOWANA. Wręcz przeciwnie miałam czas na książki, przyjaciół, wspólne majówki, wypady na obozy, pielgrzymki itd. Do głowy by mi nie przyszło myślec o seksie. Dla mnie jasne było, że takimi sprawami zajmę się po ślubie!!! Szkoda mi tych "dzieci" tak naprawdę ...później dziwimy się młodym, mamusiom i mamy pretensje do Państwa, do rządu do wszystkich tylko nie do siebie, że nie potrafiliśmy wpoić pociechom odpowiednich wartości i norm społecznych. Ciekawe tylko czy to wogóle będzie miało jakikolwiek sens bo na dzień dzisiejszy sex to jak herbata do śniadania...a szkoda

Pozdrawiam

Hania9
16-08-2007, 11:05
Wydaje mi się, że obecnie sex traktowany jest zbyt przedmiotowo = to coś co ma nam dać przyjemność, nic więcej! Teraz dobry sex = udany związek. Pary, bo i dziewczyna i chłopak, pierwsze co robią to myślą o współżyciu. Często widzę w aptekach młode dziewczyny kupujące pigułki albo z plastrem na ramieniu – bo tak jest trendy i modnie, jak to się słyszy w reklamach. Nie wiem, w jaki sposób wytłumaczyć takim nastoletnim, że sex to nie wszystko, że wspólne życie kręci się wokół wielu innych sfer, z których z powodzeniem można czerpać satysfakcję i nie tylko cielesną.

andan
16-08-2007, 12:03
Niestety nikt nie myśli o konsekwencjach tego wszystkiego, a o ile łatwiej byłoby żyć gdyby każda z tych dziewczynek miała jakieś zasady...
Ale po co skoro tak jest łatwiej...Czasami zastanawiam się dlaczego Ci młodzi ludzie są tak oporni na to DOBRO, a zło chłoną jak gąbka wodę???? Wiadomo życ dobrze, żyć zgodnie z jakimiś tam zasadami jest Trudniej...ale jakie owoce są tego...ale dzisiejsza młodzież mysli tylko chwilą.

nicole10X07
17-08-2007, 08:26
dziewczyny mówicie tak, jakbyście nigdy nie były młode!!! Chyba że już nie pamiętacie jak to było

Hania9
17-08-2007, 09:15
Oczywiście, że byłyśmy młode, jak każda z nas!!!! Ale nie przypominam sobie, żebym w wieku 15-17 lat myślała o sexie, pomimo, że już wtedy miałam chłopaka i byłam w nim po uszy zakochana!

Hania9
17-08-2007, 09:23
Nie chcę nikogo urazić, ani obrazić, ale przed chwilą przeczytałam: chłopak prosi o radę, bo kochał się z dziewczyną w ostatnim dniu jej okresu, i 3 dni po. używali prezerwatywy a podczas wytrysku wyszedł z niej!!!! Czy mogło do czegoś dojść?

Chyba przyznacie, że takie pytania świadczą jedynie o niedojrzałości, braku wiedzy i świadomości? To jest właśnie dzisiejsza młoda "dojrzałość"!

Jeszcze raz przepraszam za ewentualne urazy....

andan
17-08-2007, 14:23
Witam,

Jeżeli wyznacznikiem młodości ma być sex TO JA DZIEKUJĘ ZA TAKĄ MŁODOŚĆ!!!!

Zastanówcie się młodośc to nie tylko sex...ja też kiedyś byłam młoda :) mh...swoją droga trudno w wieku 25 lat czuć się staro ...nadal jestem młoda ale czasy 16-17-18 lat to jest ta młodość, ta świeżość, wolność , w której nawet nie przyszło mi do głowy "uprawiać sex". Na to jest przeznaczony odpowiedni czas (dla mnie zarezerwowany tylko w małżeństwie dwojga dorosłych, dojrzałych, kochajacych się kobiety i mężczyzny). A młodość to wieczory przy ognisku, książki, kino, wspólny sylwester, bal karnawałowy, wspólne śpiewanie, wspólne wypady w góry na pielgrzymkę (weź swojego chłopaka w góry albo na pielgrzymkę , i dopiero później zastanów się jaki z niego człowiek!!!- uwierzcie mi nie ma lepszego sprawdzianu dla dwojga ludzi jak wybranie sie chociażby na wycieczkę w góry).

Można by mnożyć przykłady czego to się w młodości człowiek nie narobił, ale sex o tym mnie i moim znajomym nawet do głowy by nie przyszło.
Jeżeli młodość to sex to TYLKO WSPÓŁCZUĆ. Przeprszam, być może brzmi brutalnie ale dla mnie podkreslam dlamnie to tak wygląda.

Pozdrawiam

Mari
19-08-2007, 18:14
Hania ,Adan...Dziewczyny , a ja się Wam zbuntuję!
A zadam Wam pytanie? , a może i odpowiem Sobie Sama na nie... :D
- a czemuż dziewczyny w wieku 17 i wyżej nie miałyby próbować seksu?

Ja jako matka postawiłabym w rozmowie ze swoją pociechą tylko jeden warunek!
Wręcz! :D zrobiłabym sprawdzian ze znajomości zapobiegania niepożądanej ciąży..., chorób i ....jak dla dziewczyny.., to też przekazałabym Własne doświadczenia w zakresie rozpoznawania czy to jest facet na jedną noc , czy na dłużej!.(robiłam to na początku).

Jestem za tym aby dziewczyna poznała kilku facetów.Nie mówię żeby z każdym z Nich frunęła zaraz do łóżeczka nie!, ale doświadczenie, które zdobędzie ...chodzi Mi o sferę dogadywania,kompromisu,dbania o Siebie na wzajem,uczenia się dzielenia szczęściem i smutkiem itd.
Są to doświadczenia bezcenne!, nie da się ich przekazać z mlekiem matki :p ,a szkoda...,bo byłoby bardzo mało nieszczęśliwych związków!

Co do wyznań..mimo wszystko nie łączyłabym tego...Ja też wieżę w Boga,ale na Swój sposób i podejrzewam,że bardzo dobrze się dogadujemy :) .Pamiętam dokładnie gdy miałam 14,15 lat mieszkałam na stałe u Babci i tam dopiero zobaczyłam na czym polega małżeństwo...Kochany Dziadzia...,jak On potrafił szanować Babcię i rodzinę i wtedy..przez cały ten okres modliłam się do Boga oby Mi takiego Męża sprawił!.Takiego mam!

Wracając do seksu..jak pisałam wcześniej dziewczyna,czy chłopak nabiorą doświadczenia...i może się to okazać w przyszłości tym co będzie hamować ich przed zdradą...bo poznali smak wielu...

co powiecie na ten temat????

pozdrowionka...

Mari
19-08-2007, 18:26
Hej dziewczyny,
Zastanawiam sie jak wiele z was nie uzywa antykoncepcji. Ja musze przyznac ze jestem z moim facetem od roku i preferujemy sex przerywany, bo kondomy sa takie niewygodne a tabletek nie chce brac. Napiszcie jakie sa wasze doswiadczenia
Pozdrawiam


Magdalenka ja właśnie wpadłam przez seks przerywany,ale to nie znaczy,że Ty zaliczysz wpadkę.Wy jesteście już doświadczoną parą...Ja zaliczyłam miją Kochaną Wpadkę w trzecim miesiącu stosowania tej metody(byliśmy dzieciakami,bez żadnych doświadczeń i mądrych nauk hi,hi,hi.)
Prezerwatywy są feeee..
Nie doradzę Ci , bo Cię nie znam...w sensie jak przebiega Twój cykl..
Najlepszym wyjściem dla Ciebie chyba byłoby poznać Siebie z kalendarzem i długopisem przez jakiś czas i z tymi notatkami do lekarza .On Ci najlepiej doradzi ...

pozdrawiam.

andan
20-08-2007, 11:12
cyt: ...chodzi Mi o sferę dogadywania,kompromisu,dbania o Siebie na wzajem,uczenia się dzielenia szczęściem i smutkiem itd.
Są to doświadczenia bezcenne!, nie da się ich przekazać z mlekiem matki ,a szkoda...,bo byłoby bardzo mało nieszczęśliwych związków!


Właśnie jeśli tak ma wyglądać młodość to spoko jestem ja też za ale nie SEX.
Gdzie młodzi ludzie mają się ze sobą dogadywać (na pijackich imprezach???, na wspólnych wypadach pod namiot) Właśnie dlatego podaję przykłady... na dyskotece i to takiej chyba z prawdziwego zdarzenia byłam po raz pierwszy w wieku 19 LAT...niczego nie żałuję już nigdy z moim chłopakiem (teraz już mężem tam nie pojechałam) nic tam dobrego nie było...nie mieliśmy jak porozmawiać, poznać się itd. Co innego spacer po parku, wędrówka w górach, piesza pielgrzymka... w takich sytuacjach poznaje sie drugiego człowieka...kiedy widze go w pocie czło, jak dźwiga mój plecak i wspina się pod górę, kiedy mu marudzę, a on dalej się uśmiecha...kiedy pomaga mojemu ojcu kopać fundamenty pod ogrodzenie, kiedy wybiera się na piknik z moją rodziną, chociażby po to aby mogli go lepiej poznać (z kim ich córka spędza czas)!!!!Jest mnóstwo wyznaczników młodości. Ale na prawdę (TO MOJE ZDANIE) nie wpisałabym do tego seksu...po prostu uważam, że czas na to jest tylko w małżeństwie w związku dwojga odpowiedzialnych i dorosłych ludzi a nie dzieciaków, które powinny zająć się odnajdywaniem swojej drogi życiowej dotyczącej zawodu, kariery i nie wiem wogóle przyszłości. Oczywiście ja swoja córeczkę będę uświadamiać i mówić o tym jak można rozpoznać dni płodne i nie płodne w swoim cyklu ja się na 7 lat przed zawarciem zwiazku małżeńskiego tego uczyłam i tylko same kożyści z tego miałam ( m. inn. zawsze wiedziałm kiedy wypadnie okres, nigdy nie miałam niespodzianek, wiedziałam dlaczego mam zły nastrój albo dlaczego piersi mnie bolą) Duzo by mówić szanuję to, że każda ma inne zdanie na ten temat..oby nie było niespodzianek ;)

Pozdrawiam

Mari
21-08-2007, 14:43
Adan....Nooo.. dobra , a wzięłabyś na swoją odpowiedzialność niedopasowania seksualnego???
Jest to prawie jedna z najważniejszych rzeczy ,które wiąże i scala związek?.
Oczywiście zaznaczam oprócz miłości,szacunku itp.
Ty masz szczęście ,że trafiłaś na takiego partnera.Ja mam szczęście! hi,hi,wolałabym czasami więcej....<żart>,ale wiem ile jest rozwodów i zdrad z powodu niedopasowania
właśnie w tej sferze...

co sądzisz o moim poglądzie??

andan
21-08-2007, 15:19
Mari...to zależy co masz na myśli mówiąc o niedopasowaniu. Jesli chodzi o fizjologię (budowę fizyczną) To wybacz ala tak jestśmy zbudowani, że wszystko powinno na swoim miejscu być i pasować. Pochwa kobiety jest tak zbudowana, że nie ma możliwości (oczywiście zaraz powiecie, że to nie prawda ...są wyjątki)aby penis nie pasował do pochwy kobiety. To jest tak urządzone na tym świecie, że musi pasować. ;) Pochwa jest elastyczna w momencie rozpoczęcia pieszczot przez "mężczyznę" (ja bym tu wpisała męża) wydzielamy pewnego rodzaju śluz...nasze podniecenie chęć bliskości itd. to ułatwia współżycie (wejście członka do pochwy, nazywajmy rzeczy po imieniu). I nie ma potrzeby np używania jakichś tam żeli itd. Fizycznie każda kobieta pasuje do mężczyzny i odwrotnie. Proszę tylko tego opacznie nie zrozumieć!!!!!

Natomiast jeśli chodzi o sferę przeżyć, doznań, temperamentu to wybacz ale jeśli mój małżonek nigdy nie współżył z żadną kobietą to skąd ma wiedzieć, że ze mną nie jest mu najlepiej???Ja jestem tą pierwszą, w której się zakochał, którą poznał i pokochał i którą kocha...trzymał ten dar aż do dnia ślubu 4 lata...i niby skąd ma wiedzieć że to chyba nie jest to?????... wiesz nie dopasowalismy się bo ja chyba lubie tak a nie inaczej itd. poszukam sobie kochanki. (w związku"małżeństwie) w tym przypadku byłaby rozmowa kochanie a może spróbujemy tak się kochać, może trochę eksperymentu, uczenia się własnego ciała jego reakcji etc)
Współżyjąc z jedną kobietą facet jest przekonany, że lepiej być nie może.!!! Oczywiście jeśli istnieje między dwojgiem ludzi prawdziwa miłość i więź.Natomiast jeśli facet (kobieta) lata na prawo i lewo i Bóg sam jeden wie czego szuka no to może i można mówic o niedopasowaniu. Ja nikogo nie potępiam przedstawiam tylko mój punkt widzenia na tą sprawę. Kiedy nie miałam jeszcze chłopaka często myślałam właśnie w taki sposób tylko troche na innym poziomie bo ja myśłam o pocałunkach. Też się zastanawiałam jak to będzie czy będzie mnie porównywał z inna czy też nie????
Ale tego problemu też nie miałam.

Hania9
21-08-2007, 16:36
O właśnie... a propos tego porównywania - bardzo dobry argument Andan.

Jedna dziewczyna na forum skarży się, że jej chłopak cały czas porównuje ją do "byłej"!

Hania9
21-08-2007, 16:37
Dopasowanie seksualne???? Hmmm...

Mari
21-08-2007, 18:03
Hmmm , widzę dziewczyny ,że czytacie też inne wątki...,a więc czytałyście na pewno
żale typu On kocha się ze mną raz na miesiąc, a Ja potrzebuję i pragnę częściej!,a nie tylko cytat wygodny i "rodzynkowaty" "jedna dziewczyna na forum skarży się, że jej chłopak cały czas porównuje ją do "byłej"!

Tylko proszę o nie podawanie pomysłu ,żeby się dogadali między sobą!,bo jeśli zdesperowana dziewczyna pisze coś takiego , na pewno niejedną rozmowę z Ukochanym przeprowadziła...
A zadając wcześniej pod rozmyślenia pytanie o dopasowaniu seksualnym nie chodziło mi o budowę narządów rozrodczych:).
Ja traktuję seks jako "wariacje" którym mogę się oddać wraz z Moim Ukochanym, Między innymi...wyrażam przez seks uczucie jakim Go darzę oraz pokazuję także ,że chcę,pragnę Go z Całym Jago Jestestwem. Seksu nie traktuję tylko jako coś co sprawi ,że pojawi sie potomek na świecie....Moim zdaniem nie dopasowanie pod tym względem doprowadza bardzo często do poróżnień między parą i do rozstania!.

Andan...4 lata...no.. może masz już prawo mówić ,iż Wasze małżeństwo jest dopasowane jak piszesz,choć wspominasz o niewielkich różnicach w "chceniu"
przez Ciebie....Ja,kochana też gdybam...,też miałam i mam jednego mężczyznę
i na wzajem,ale słucham " życia":koleżanki,kolegów,mężatki,żonatych i większość z Nich podziela i popiera pogląd "sprawdzenia" między innymi cechami partnera właśnie dopasowanie seksualne!


pozdrowionka...

andan
22-08-2007, 09:31
Mh...dobra ja też traktuję współżycie jako "wariacje" jako pokazanie mojemu małżonkowi tego jak ogromnie go kocham i jak ważny dla mnie jest,itd. To wszystko tak ale Mari...gdzie szukać niedopasowania o co właściwie chodzi???O czym mówią Ci koleżanki mówiąc "wiesz nie dopasowalismy się"???Czy chodzi o to, że ona no nie wiem chce częściej, a on nie, że on chciałby jakiegoś urozmaicenia a ona nie ...czy o to chodzi????Bo jeśli tak to wybacz ale jeśli wzajemnie sobie nie powiedzą o swoich potrzebach to nigdy się nie dogadaja w "łóżku".

Jeśli czytasz na forum, że facet nie chce się kochać z dziewczyną częściej tylko raz w miesiącu to przepraszam ale resztę życia ona ma się na forum pytać co się dzieje? :confused: , czy może do niego iść i spytać "kochanie przecież się kochamy jesteś dla mnie całym światem, chce Ci pokazać również fizycznie jak bardzo jesteś mi bliski jak bardzo mi na Tobie zależy"???? Wydaje mi się , że do niego....

Wydaje mi się również, że forumowiczów można zapytać o zdanie , być może kiedyś mieli bądź mają ten sam problem ale tu trzeba sięgnąć do źródła. Dlaczego tak się dzieje a to wiedzą tylko Ci dwoje.

Pozdrawiam Mari...:)

sweetbrownshugar18
14-10-2007, 18:00
ja również z moim chłopakiem preferujemy sex przerywany...myśle,że jest o wiele przyjemniej niz z prezerwatywa...ale trzeba uważać...Są oczywiscie dni niepłodne kiedy mozemy sobie pozwolic na uniesienia:)heh

sweetbrownshugar18
21-10-2007, 11:15
Współżyje od dwóch lat,brałam tabletki antykoncepcyjne,ale po nich nie miałam ochoty na sex...Od roku "rzuciłam" faszerowanie sie tymi tabletkami i współżyje bez...Prezerwatywa nie daje tylu doznań co sex przerywany...:)

Facet
07-11-2007, 21:05
Kochane Panie pomyślcie czasem o nas o swoich partnerach. Nam tez moze byc wygodniej z lub bez prezerwatywy, a moze nie lubimy przerywanego stosuknu. Ja osobicie uwazam ze sa 2 najlepsze i najskuteczniejsze sposoby : prezerwatywa oraz pixy. Co do przerywanego seksu to niebardzo mi osobiscie sie on widzi. Raz ze trzeba uwazac na wszystko jak na egzaminie na prawko a dwa ze taki stosunek nie jest zbyt ze tak powiem "fajny".

Pozdrawiam serdecznie.

miraa
09-11-2007, 13:52
Hej dziewczyny,
Zastanawiam sie jak wiele z was nie uzywa antykoncepcji. Ja musze przyznac ze jestem z moim facetem od roku i preferujemy sex przerywany, bo kondomy sa takie niewygodne a tabletek nie chce brac. Napiszcie jakie sa wasze doswiadczenia
Pozdrawiam
ja swoj pierwszy raz mialam bez.. i cholernie sie balam ze bedzie wpadka. wiec nastepnego dnia z rana pobieglam do apteki. i tak sie stalo juz 3 razy.. moj chlopak nie lubi sie kochac z .. a ja wole uzywac tabletek. i jest dobrze.. (narazie)

pozdrawiam

Hania9
09-11-2007, 14:20
Mówię nie STOSUNKOM PRZERYWANYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

deedee86
11-11-2008, 19:04
Mówię nie STOSUNKOM PRZERYWANYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ja również mówie NIE!!!

deedee86
11-11-2008, 19:08
biorąc pod uwage ryzyko zajścia w ciąże i choroby jakie można załapać

POZIOMA
11-11-2008, 19:10
A ja mowie tak stosunkom przerywanym jak ktos chce zrobic sobie druzyne pilkarska:D:D:D

Laski dajcie spokoj, i tak ciagle beda padac te same pytania i te same odpowiedzi:)

Dla mnie to ma sens jesli jest sie malzenstwem i mozna szalec z mysla o dzidzi:)

POZIOMA
11-11-2008, 19:12
A durexy sa super, szczegolnie te cieniuuutkie:D

deedee86
11-11-2008, 19:13
Pozioma a potem czyta się watek czy moge byc w ciazy
wiec ja sie pytam po co komu ten stres ?

deedee86
11-11-2008, 19:14
ja to bym włsosy sobie powyrywała ze stresu a moj to zawał murowany hehe

deedee86
11-11-2008, 19:16
http://forum.polki.pl/showthread.php?t=10195

i o tym właśnie pisałam hehe

POZIOMA
11-11-2008, 19:18
bo taki jest siwat Deedee, laski sie kochaj na prawo i lewo od 13 roku zycia ale zapominaja ze z penisa ida plemniki, a pozniej robia z siebie niewinne ofiarki, jak mnie to wkuzwia.....

deedee86
11-11-2008, 19:21
mnie tez i czasem mam ochote im napisac ze nie trzeba bylo sie dupcyc bez gumy maja to co chcialy

POZIOMA
11-11-2008, 19:28
ale jak napisalam ze 13 latka ktora cyc wywala w necie, a pozniej ja koles przelatuje a ona tego niechce i nie daj boze dizecko to byla afera, wtedy sie czuje dzieckiem.

nic jak moje dziecko sie pusci w wieku 13 lat, z domu bedize leciec az huk, taka bedzie dorosla to niech sie stacza nie na moich oczach.

deedee86
11-11-2008, 19:29
i dobrze u mnie to sama jak taka dorosla to niech zarobi na zycie i sie utrzyma

deedee86
11-11-2008, 19:30
no tak ponizej 15 smierdzi prokuratorem ale dupy dawac chce

POZIOMA
11-11-2008, 19:33
wlasnie ale najlepiej plakac nad rozlanym mlekiem, tak jak ta 15 latka ktora sie bzykala z tym chorym na hiv, a wczesniej napisala w necie ogloszenie jaki to z niej kociak ...
szkoda slow

deedee86
11-11-2008, 19:36
a tego to nie widzialam hmmm musze poszukac

deedee86
11-11-2008, 19:46
Małe bosostope kocię szuka przyjaciela. Kocię jest zamknięte w czterech ścianach, dużo je i śpi, za swoje "peace and love" najczęściej dostaje kopniaka.

Lubi się troszczyć, kochać, chichrać jak popieprzone, kłaść się na środku drogi, bawić makaronem i tym podobne, i tak dalej.

Płeć, wiek i wielkość czaszki nie mają znaczenia - lecz pamiętaj, ciastka mile widziane :)


sama sie prosiła

POZIOMA
11-11-2008, 19:49
Dokladnie to ogloszenie:)
a pozniej poszla sie przespala z nim, wyszlo co wyszlo i teraz wszycy w gazetach pisza ze jest ofiara, a on ja zbalamucil dlatego sie przespala!!!!!!!!!

Jesoooo ludzie to nie dzieci ktore sie boja zblizen, to wykolejone natolatki, ktore wiesza co czynia, a pozniej sie bronia ze one nie wiedzialy i pan dal cukierka a one poszly!....

deedee86
11-11-2008, 19:49
http://krakow.gumtree.pl/c-Przyjaciele-Randki-przyjaciele-Hippis-potrzebny-na-gwa-t-i-nie-tylko-xD-W0QQadltZe7fcefbaQQAdIdZ67970526 a tak nasz pieknosc wygladała

deedee86
11-11-2008, 19:51
ona woli ciastka od cukierasow :p

POZIOMA
11-11-2008, 19:52
skad wzielas ten link ?

deedee86
11-11-2008, 19:55
znalazlam tytł hipis potrzebny na gwałt i nie tylko ciekawe co miala na mysli

dobre co?

POZIOMA
11-11-2008, 19:58
szybko dzialasz Deedee :)

deedee86
11-11-2008, 20:00
hehe wpisalam w google drugie zdanie tego ogloszenia i wyskoczylo mi jej ogloszenie i zdjecie nie brzydka ale za to glupia

POZIOMA
11-11-2008, 20:01
bo one ak maja ladne ale mysla nie tymi kategoriami co trzeba, takie male nimfomanki....

deedee86
11-11-2008, 20:05
co zrobic takie jest zycie my tego nie zmienimy

deedee86
11-11-2008, 20:12
szybko dzialasz Deedee :)

wiem do czego służy google
i mam sie czym chwalic bo nie każdy wie

deedee86
11-11-2008, 20:13
i macie te Swoje bez właśnie tak mozna skończyc ja ta dziewczyna co została zarażona wirusem HIV