PDA

Zobacz pełną wersję : Październikowe mamusie 2008!!



Strony : 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49

Calluna13
17-07-2008, 14:37
Faktycznie - jest w opisie... Ale ze mnie bystrzak ;)


Koszulki - dwie na pewno będą potrzebne do szpitala. Potem do domu. To chyba trzy rzeczywiście wystarczą. :)

mszuber
17-07-2008, 15:26
jak mi maz podeslal z pracy te stronke to tez pytalam o kosz na zakupy, itp. dopiero jak poczytlam opis to wszystko sie wyjasnilo :)

Calluna13
17-07-2008, 15:38
No tak... :)
Bo to powinno być na zdjęciu, prawda? Od razu byłoby wszystko widać!


Do jutra!

mszuber
17-07-2008, 15:59
owszem powinno tak wlasnie byc calluna ale co zrobic :)

mama-kubusia
17-07-2008, 17:21
mszuber- ta lista jest na 92 stronie forum. Ale taka liste znajdziesz chyba wszędzie jak wpiszesz w googlach :)

Dziewczyny czy 80zł to dużo za wanienkę ze stelażem? Dodam, że nie jest to jakaś piękna rzecz. Bym raczej powiedziała, że tradycyjna lub normalna. Ja chyba się na taką zdecyduję tylko foczkę do tego dokupię. Bo jak mi się coś podoba na allegro to albo odbiór osobisty albo takie drogie, że aż trudno uwierzyć, że plastikowa rzecz może być taka droga.

Mycha234
17-07-2008, 19:15
hej dziewczyny!!!
dzis mi sie zaczal 27 tydzien:D:D
a tak przy okazji to do lozeczka polecam materac KOKOS-GRYKA. ja taki bede kupowac:)

dziewczyny ktora z was kupowala lozeczko przez internet?? mam pytanie czy takie lozeczka sa stabilne? nie chwieja sie? bo czasmi widze w sklepach takie tandety ze strach w to bobaski polozyc!

anadek
17-07-2008, 19:36
anulka 80 zł to myślę cena ok jak na wanienikę i stelaż, ja też miałam kupować ze stelażem ale jakoś mi się odwidziało.

mycha myślę że łóżeczko kupione przez internet to tak jakbyś w sklepie normalnie kupowała, ja się nie obawiam, a też mam zamiar kupować, zresztą nie tylko łóżeczko, wózek też i jeszczę pare rzeczy. Myślę że nie ma się co martwić :)

Za tydzień zaczynam szkołę rodzenia, jest 10 spotkań co tydzień po 2 godz. Mam nadzieję że będę zadowolona i że mąż będzie się z pracy wyrabiał żeby ze mną chodzić.

kama_pas
17-07-2008, 20:00
witam
właśnie wrociłam ze szkoły rodzenia i niestety jako jedyna byłam tam sama :(.. troche było mi głupio, bo położna wszystkie ćwiczenia pokazywała na mnie... nawet jak stopy masować... na kolejny raz mój mąż juz musi być... juz mu powiedziałam, że ma się tak postarać, żeby móc być... a poza tym to dość fajnie.. dziś wypowiadał się lekarz z oddziału. opowiadał jak wygląda poród rodzinny i jak musi zachować się męzczyzna.. całkiem fajnie.. opowiadał o szyciu krocza i kiedy je nacinają... a poza tym położna pokazała nam kilka ćwiczeń .. Ogólnie polecam..
pozdrawiam

mszuber
17-07-2008, 21:07
a u mnie nieciekawie sie zrobilo.. mam stwierdzona cukrzyce ciezarnych :(( dostalam skierowanie do poradni diabetologicznej :( jutro musze tam isc sie zapisac na wizyte i trzeba bedzie trzymac diete i robic pomiary glukometrem :( porazka.. jesli dieta nie pomoze zaczna mi podawac insuline :(

anadek
17-07-2008, 22:57
kama pas ja też mam nadzieję że mój mąż będzie mógł ze mną chodzić do szkoły rodzenia, za tydzień pierwsze zajęcia

mszuber współczuję tej cukrzycy i mam nadzieję że dieta wystarczy

viki_com
17-07-2008, 23:02
mszuber nie martw sie wszystko bedzie dobrze! Dasz rade! W koncu masz dobra motywacje!:)

Przeraza mnie ta mysl o nacinaniu krocza. Oby mnie tylko nie szyli na zywca jak szwagierki, ktora rozerwalo bo jej nie nacieli... (bede rodzic w tym samym szpitalu...) Zaczyna mnie przesladowac mysl o porodzie. Mam coraz wiecej roznych obaw, martwie sie, ze nie dam sobie potem rady, ze bede sie zle opiekowac malenstwem albo nie bede potrafila rozpoznac czego jej trzeba. Im blizej tym bardziej zestresowana chodze. Ale to chyba normalne...
Obserwuje szwagierke i troche mam wrazenie jakby na sile chciala przyspieszyc rozwoj swojej corci. Ledwo skonczyla 3 miesiace a ona zaczela jej podawac soczki od 4 miesiaca, przetarte jablko i wycisniety sok z marchewki...Karmi sztucznym mlekiem, bo swojego juz nie ma i uwaza, ze mala nie dostaje wystarczajaco duzo witamin a to jej nie zaszkodzi. Zwiekszyla dziurki w smoczkach, bo stwierdzila, ze za wolno je i usypia. Dziecko zrobilo sie marudne, nie chce spac w dzien i czesto placze. Ona nie widzi zwiazku... Nie uwazacie, ze sie troche pospieszyla?

mszuber
18-07-2008, 00:40
jejku ja to sie chyba na matke nie nadaje... ja nie wiem kiedy sie takie rzeczy dziecku podaje.. mi moj stomatolog powiedzial ze dluzej niz pol roku to na pewno karmic nie bede bo strace wszystkie zeby :/ wiec 3 miesiace to jakos dziwnie malo miala tego pokarmu... a poza tym to sie nie znam.. :/

mama-kubusia
18-07-2008, 08:50
Dzień dobry mamusie:)

mszuber - na pewno wszystko będzie dobrze i poradzisz sobie bez insuliny.

viki_com - 3 miesiące to dużo za wcześnie takie rzeczy powinno się podawać od 5 miesiąca.
Przecież to jeszcze maleństwo nawet nie siedzi (tzn nie powinno).
Ale jak widzisz każda matka jest inna. A brak pokarmu sam z siebie tak się nie bierze, albo szwagierka nie miała cierpliwości albo jej się nie chciało albo nie zrobiła wszystkiego żeby go mieć.
Ja ekspertem nie jestem ale tyle co się naczytałam to wiem, że dziecku do 5 miesiąca jest potrzebne tylko mleko.

Wiecie co powoli nie mam w co się ubierać. Jeszcze z topami nie mam problemu ale już ze spodniami wielki:)
Pozdrawiam mamusie i brzusie. Życzę miłego dnia:)

aisuwe
18-07-2008, 09:38
no to ja sie wypowiem jako ta co juz to przeszla ;) Wszystkie wasze watpliwosci sa jak najzupelniej normalne. viki_com szykuj sie, ze one sie nasila. Apogeum sie zaczyna jak juz zaczynasz rodzic. Ja teraz tez tak mam tylko dotyczy dwojki.. Ale uspakajam. Opieka nad waszym malenstwem przyjdzie wam tak naturalnie, ze nawet nie zauwazycie jak to sie stalo, ze potraficie przewijac itd. Potem tez ma sie watpliwosci czy dobrze sie robi, ale grunt to zaufac sobie! Co do kapania mozna poprosic polozna do domu i ona pokaze co i jak. Swojego dziecka nie mozna sie bac i trzeba sie naprawde starac zeby mu krzywde zrobic! I ta wiedza pozwoli wam przy nim wszystko zrobic. Glowa do gory! Po tygodniu z dzieciatkiem bedziecie czuly sie jak weteranki ;)

Co do szwagierki - no troche przegiela. Maluszek na sztucznym moze dostawac cos od 5 miesiaca, na naturalnym od 6, ale tak naprawde pediatra moze zadecydowac, czy mozna podac dziecku cos predzej. No ale nie w 3 miesiacu! Ja, poniewaz wracalam po maciezynskim do pracy moglam zaczac podawac Hani jabluszko (tylko jabluszko) powolutku jak mala skonczyla 4 miesiace. wtedy tez zastapilam jeden posilek mlekiem sztucznym. Dawalo to dwa posilki, ktore bylam w pracy, reszte karmilam naturalnie. Ale dosc szybko przestalam. Hania nie byla i nie jest normalnym dzieckiem, jak miala te 4 miesiace to juz samodzielnie siedziala, wstala jak miala pol roku zaczela chodzic jak skonczyla 9. Moja lekarka to widziala, moze dlatego stwierdzila, ze mala jest juz gotowa na jabluszko.. Ale kazala obserwowac, bo jak tylko by dawala oznaki, ze jednak to za wczesnie (uklad pokarmowy nie gotowy trawic stale produkty) musialabym czekac.. jak widzicie z takimi dylematami nie jestesmy same. Zawsze ktos moze nam podpowiedziec (lekarz, tu na forum sobie pomozemy) bo kazde dziecko jest inne i inaczej sie rozwija.

Ale kazda z was na pewno da rade! I bedzie sie potem madrzyla tak jak ja teraz :)

mszuber - przykro mi z powodu twoich klopotow!

mszuber
18-07-2008, 10:33
mi tez jest przykro suwe ale co zrobic? trzeba byc twardym.. wczoraj jeszcze na pozegnanie zjadlam jedno ciasteczko (malutkie i malosłodkie) i cytryne maczana w cukrze nooo a dzisiaj jade do poradni umowic sie na wizyte :( zastanawia mnie fakt czy mi calkiem zabronia jesc slodycze czy np od czasu do czasu bede mogla zjesc cos dobrego po czym majeczka zawsze daje o sobie znac.. moze raz na jakis czas bedzie mi wolno :/ boje sie troche tego wszystkiego tym bardziej ze nie jestem osoba ktora potrafi scisle trzymac sie diety.. zawsze mialam z tym problem :(

dariapala
18-07-2008, 10:41
Anulka81 myślę że te 80zł to nie dużo, ja też chciałam sobie kupić taka ze stelażem ale chyba jednak nie kupię tego stelaża ciągle się waham :)
Mszuber przykro mi z powodu twojej cukrzycy ale na pewno świetnie sobie poradzisz i dieta wystarczy :) trzymaj sie i głowa go góry
Viki_com ja chociaż na razie jestem laikiem to zgadzam sie z suwe taki 3 miesięczny maluch to za malutki na stałe pokarmy no ale w sumie może ona wie co robi z resztą raczej nie chce zrobić krzywdy maluszkowi więc może jej przejdzie jak zobaczy że maluszek źle się czuje po takim karmieniu.

dariapala
18-07-2008, 10:44
Mnie też przeraża wizja porodu i t ze sobie nie poradzę z takim malutkim i kruchutkim maluszkiem.

mszuber
18-07-2008, 10:49
a teraz tak z innej beczki.. wiecie wczoraj znajomi poddali nam pomysl by sprowadzic rzeczy dla maluszka ze stanow i jest znacznie taniej ten wozek o ktorym myslimy na allegro jeszcze z dodatkami jakie chcemy dokupic kosztuje okolo 2,5tys a sprowadzany ze stanow okolo 1800zl.. chyba sie rozejrzymy na ebay'u i zawsze to bedzie taniej :)

KasiaP12
18-07-2008, 11:48
Cześć Dziewczyny,
mszuber współczuje z tą cukrzycą ale zobaczysz dla maluszka dasz rade:)
Mi gin zabronił chodzić do szkoły rodzenia i teraz nie wiem jak to będzie:( czy dam sobie rade

Mycha234
18-07-2008, 12:36
mszuber nie martw sie. bedziemy trzymac kciuki za Was:)
kasiaP a co sie stalo ze nie pozwolil? jakies problemy? i nie martw sie.dasz rade bez tego. ja tez nie chodze. wiele kobiet nie chodzi i daje sobie rade:)

buziaki ja lece zjesc oponeczki:D

mszuber
18-07-2008, 13:02
dzieki dziewczyny za wsparcie.. zapisalam sie na wizyte w poradni diabetologicznej na 24 lipca pierwszy wolny termin :/ nooo i zobczymy.. a do tego czasu czekamy z majeczka az nas pan doktor przyjmie da ladny glukometr i bedziemy sie razem kluc i bedziemy jesc tylko to na co pan dr pozwoli :/

KasiaP12
18-07-2008, 13:15
Chodzi o te skurcze (biorę fenoterol) boi się, że jak będę się tam wyginać i dojeżdżać to się wszystko nasili:(
Mam pytanie do dziewczyn z Warszawy, gdzie będziecie rodzić i czy macie położne? Ja się zastanawiam nad bielańskim

dariapala
18-07-2008, 13:59
KasiaP ja mam taką samą sytuacje jak ty też mi nie wolno do szkoły rodzenia bo skurcze i skracająca się szyjka ale myślę że sobie bez tego poradzę w końcu tyle kobiet przede mną urodziło bez takich szkół więc czemu ze mną miało by być inaczej. Zobaczysz damy radę :)

ludka16
18-07-2008, 15:34
Cześć mamuśki.
Mszuber Po pierwsze to zapewne będziesz mogła od czasu do czasu zjeść jakieś słodycze. Ma koleżankę, która przechodziła cukrzycę podczas dwóch ciąż i mówiła, że od czasu do czasu pozwalała sobie na loda czy drożdżówkę. Dodam, że urodziła dwóch zdrowych chłopaków. A jakie miałaś wyniki bo nie mogę odnaleźć posta w którym to napisałaś. Kucie glukometrem nie jest takie straszne bo jak u mnie było podejrzenie cukrzycy, to pojechałam do tej mojej koleżanki po glukometr i sprawdzałam na własną rękę. Wyniki po obfitych niedozwolonych posiłkach miała od 112-118 lekarz stwierdził, że dobre. Czekam na Twoją opinanie po zasięgnięciu języka w tej poradni.

Viki-com Ja też u uważam, że to stanowczo za wcześnie na podawanie takich rzeczy z resztą z opisu wynika, że to nie służy malutkiej. To nie są żarty w ten sposób można dziecku zrobić krzywdę. Może powinnaś delikatnie porozmawiać ze szwagierką. Chociaż wiem, że będzie to trudne, ale lepiej może się przemóc, bo tak to dziecko cierpi, szkoda malutkiej. A może podsuń jej jakiś artykuł na temat żywienia dzieci. Powiedz, że znalazłaś w gazecie bardzo ciekawy artykuł. W gazetach jest pełno artykułów na ten temat. Gorzej będzie jak ona już to wszystko czyatała:confused:
Pozdrawiam:)

Calluna13
18-07-2008, 15:45
Witajcie Mamusie :)


Mszuber trzymaj się dzielnie. Będzie dobrze. A Majeczka urodzi się zdrowiutka i śliczniutka. :)


Porodu się boję bardzo. Bardziej niż czegokolwiek...
Moja mama mnie pociesza, ale sama rodziła ponad 20 godzin. I było bardzo źle. A do mnie nie trafia jakoś argument, że to było 20 lat temu... :(


I jakoś mi dzisiaj źle...
Nie dostałam urlopu - bo go nie mam. Zwolnienie? Nie, bo brałam zaświadczenie na szkołę rodzenia. A muszę się spakować i przeprowadzić z mieszkania do mieszkania. Jak i kiedy?
I jak ja dam radę spakować całe mieszkanko a potem to rozpakować? (Mój mężczyzna też nie może teraz wziąć wolnego - zbiera na październik...)

mszuber
18-07-2008, 16:00
ludka16 ja poki co nie mialam sprawdzanego poziomu cukro glukometrem tylko z zyły i to chyba sa jakies inne progi bo po ociazeniu 75g glukozy po dwoch godzinach powinnam miec ponizej 7,8 a mialam 9,25 dlatego mnie skierowala moja gin do poradni diabetologicznej. na wizyte jestem umowiona dopiero na 24 wiec do tej pory czekamy z majeczka.. mam nadzieje ze dobrze sie to skonczy :/

Calluna13
18-07-2008, 16:06
Na pewno skończy się dobrze. Jesteś pod opieką i obserwacją. A to przekroczenie nie wygląda na bardzo duże.
Dasz radę wszystkiemu. :)



Znikam na weekend. Trzymajcie się Mamusie i Brzusie. Pa!

gemi
18-07-2008, 17:06
No i moi "mali" goście właśnie wyjechali, ależ się cicho i pusto od razu zrobiło :) Nie na długo jednak, być może w przyszłym tygodniu mój kuzyn z rodziną zawita, no ale takie są latem uroki mieszkania nad morzem... a teraz gości mi już wystarczy, wolałabym się egoistycznie sobą zająć ;) ale co robić.

Ja nie powiem nic odkrywczego dziewczyny - poród mnie przeraża, podejrzewam, ze głównie dlatego, że to pierwszy raz, niby wiem czego się mogę spodziewać bo ciągle o tym czytam, ale rzeczywistość zawsze jest inna i okazuje się, że ta wiedza książkowa zupełnie od niej odbiega.
I oczywiście, że sobie poradzimy, przecież nie my pierwsze - tak sobie powtarzam jak mantrę jakąś, ale powiem szczerze, że niewiele mi to pomaga. A czas leci, to już 30 tydzień!

O, miałam o tym wcześniej wspomnieć, ale mi wyleciało z głowy. Czy pijecie mleko? Piszę o tym dlatego, że pewna osoba ostrzegła mnie jakiś czas temu, że jeśli piję, to powinnam natychmiast odstawić, bo to się skazą białkową u dziecka skończy. Ona ma takie doświadczenia ze swoją synową. Poczytałam sobie trochę na ten temat i wcale tak nie musi być, jest prawdopodobieństwo u osób, w których rodzinie skaza występowała wcześniej, ale i tak to nie ma powodu do rezygnowania z nabiału. Ja w zasadzie z gatunku mlecznych :) jestem, więc mleko, sery, czasem jogurt itd. często u mnie goszczą, ale też nie nadużywam (np. szklanka mleka, czy miseczka płatków dziennie to chyba nie aż tak dużo). Oczywiście przy karmieniu piersią sytuacja już inaczej wygląda, wtedy rzeczywiście należy produkty mleczne odstawić, ale teraz? Co myślicie?

Mszuber - współczuje tej cukrzycy, dobrze, że w porę zdiagnozowana to można spokojnie wyleczyć, na pewno dasz radę, więc nie smuć się.
Calluna - na pewno zdążycie z przeprowadzką, trzeba tylko wszystko zaplanować, tylko spokojnie, nerwy nic nie pomogą, mogą tylko pogorszyć sytuację (no dobra, już się nie wymądrzam ;))

kama_pas
18-07-2008, 17:26
witam
suwe jak to dobrze , że Ciebie mamy... Wiesz więcej niż my..i czasem dobrze jak ktoś nas sprowadza na ziemię :).. ale odnośnie tego karmienia, to pytałam mojej siostry, kótra ma synka 2 letniego i mówi, że do tego co piszą na słoiczkach to najlepiej dodawać min 1 m-c, czyli te co są do 4 m-c to podawać dopiero od piątego...Suwe co o tym myślisz??
viki_com u mnie w szkole rodzenia właśnie lekarz mówił o nacięciu krocza... podobno tego się wcale nie czuje. Mówi ze w nawale skurczów i tego co się będzie działo to się na to uwagi nie zwraca, a potem jak cię szyją, to oczywiście w znieczuleniu miejscowym i nic nie boli, a poza tym jest się cała szczęśliwą i juz o niczym się nie myśli... mam nadzieje ze tak będzie.. mówił to sam lekarz wiec mam nadzieje ze tak jest...a poza tym to siostra poradziła mi kupić zwykłe kółko dmuchane do pływania... kosztuje ok 5 zł (szczególnie teraz na promocjach w hipermarketach), a po porodzie będzie problem z siadaniem.. Ona nie kupiła i mówi, że w szpitalu cały czas albo stała, albo leżała, o siedzeniu nie było mowy, a w domku siadała na twardym krześle, bo na miękkim też się nie dało... Na allegro są takie specjalne poduszki,ale są dość drogie, a to przecież tylko na kilka dni... Podobno już zwykłe koło będzie dużą ulgą...
Daria i Kasia u mnie w szkole rodzenia są 2 kobiety które mają podobne problemy jak wy... One poprostu tylko słuchają wykładów i oddychają z nami, ale nie ćwiczą, bo też nie mają zgody... jeśli nie możecie dojeżdzać to rzeczywiście lepiej nie chodzić, ale jeśli to tylko kwestia ćwiczeń to myślę, że u was też byłaby taka możliwość:D... a jeśli nie możecie chodzić to możecie zawsze liczyć na nas :)...
Calluna ja też brałam zaświadczenie do szkoły rodzenia, a jestem na zwolnieniu. to nie przeszkadza.. ja miałam bóle brzucha i dlatego jestem na zwolnieniu, lekarz mówi, że lepiej nie ryzykować, ale łożysko i szyjka są odpowiednie i nie miałam przeciwwskazan do szkoły rodzenia... zapytaj swojego lekarza
pozdrawiam serdecznie

Mycha234
18-07-2008, 18:05
dziewczyny ja tez sie okropnie boje porodu. tzn nie tych boli (bo owszem moga byc okropne... ale o tym sie szybko zapomina) tylko wlasnie naciecia krocza i tego co sie z tym wiaze(bol i sciaganie szwow) wiem ze do jest indywidualna sprawa i kazda kobieta reaguje na to inaczej. Fakt faktem nacinac powinno sie podczas skurczu, ale nie wiadomo czy osoba ktora powinna to robic zrobi to w odpowiednim momencie. moja koleznka (rodzila w tamtym roku) mowila ze bolalo ja tylko okropnie... sciaganie szwow. nie czula naciecia, nie czola bolu poporodowego i gdyby nie krew na podpaskach to nawet by nie pamietala ze rodzila. a druga kolezanka to caly czas do zagojenia sie rany lezala bo takie bole miala. no coz zobaczymy jak to bedzie z nami. ale ja jestem dobrej mysli i na pewno nam sie uda!:) urodzimy sliczne zdrowe bobaski:) a boli nie bedzie prawie wcale!:) takze dziewczyny glowy do gory!!! damy rade!

wczoraj mnie tak przez chwile strasznie bolal pepek:( ale tylko przy dotykaniu i schylaniu! nie wiem od czego nie wiem czy sie tym martwic. dodam ze dzis juz nie czuje. ale za to niunia malo sie rusza:(

ludka16
18-07-2008, 18:34
Cześć mamuśki
Mszuber To rzeczywiście jakieś inne normy. ciekawe jaki jest przelicznik?
Mycha23Moja niunia ostatnio też sie mało rusza, co mnie niepokoi. A to dlatego, że miałam niski stan hemoglobiny a lekarz nie zapisał mi żelaza a teraz obawiam się, że ona mi tak spadnie, że niunia będzie niedotleniona. Ale czy to możliwe żeby przez miesiąc tak spadła? Mam 11.9 a alarmujący jest wynik 9. Ale chyba lekarz wie co robi? Pewnie jakby było jakieś zagrożenie to by zapisał. Już sama nie wiem.

Co do mleka to ja właśnie zaczęłam pić. Przed ciążą w ogóle nie piłam mleka na początku jadłam tylko serki i jogurty a teraz potrafię wypić ok. 2 szkl. dziennie, po prostu mi się chce. nawet kefir zaczęłam pić a przed ciążą wydawało mi się to okropnym świństwem;)
Pozdrawiam:p

mszuber
18-07-2008, 20:01
dziewczyny czy szczypiecie swoje brzuszki?? ja szczypie zeby skore uelastyczniac i nie miec rozstepow.. czy slyszalyscie o tej metodzie??

KasiaP12
18-07-2008, 20:17
mszuber ja nie słyszałam o czymś takim:) ale przecież nie zaszkodzi. A tak swoją droga to mam dzisiaj straszny apetyt:p jak tam dziewczyny Wasza waga bo ja zaczynałam od 58 kg przy wzroście 164 a teraz mam 63,6 ciekawe jak to się skończy:)

mama-kubusia
18-07-2008, 20:23
Wiatam:)

Co do mleka to mój lekarz kazał mi pić na początku ciąży 0,5litra a od 4 miesiąca 1litr dziennie. Powiedział, że jeżeli nie będę tego robiła to dzidziuś weźmie sobie potrzebne składniki z moich kości i ząbków. No ale, że ja miałam zawsze wstręt do mleczka to piję go bardzo mało tylko tyle co płatki i trochę jogurtu czy twaróg.
Tak więc nie słyszałam żeby mleczko dzidzi zaszkodziło.

Całuski

mszuber
18-07-2008, 20:26
no ja lubie mleko i dentysta mi tez kazal pic.. boje sie ze mi na tej diecie zabronia..

anadek
18-07-2008, 21:44
Mycha pępek może być teraz bardzo wrażliwy szczególnie jak już wystaje, może boleć przy dotyku czy jak się ociera o ubranie, można w razie co plasterkiem zakleić, także nie martw się że to coś złego.

Ja mleko lubię i piję codziennie, i wszędzie piszą że w ciąży to bardzo wskazane nawet 4 szkl. dziennie, także nie wiem skąd teoria że to niewskazane? Owszem ponoć jak się karmi piersią to trzeba uważać ale też stopniowo wprowadzać mleko i produkty mleczne.

Co do porodu to ja jeszcze nie myślę za bardzo, ani się boję ani nie, na pewno będzie dobrze!

mszuber
18-07-2008, 21:56
ja o porodzie tez jeszcze nie mysle.. za wczesnie.. mam tyle zmartwin na glowie ze porod to poki co dla mnie bardzo odlegla sprawa..

aisuwe
18-07-2008, 22:25
Ja sie porodu nie boje :) Szczesciara ze mnie, bo mam bardzo dobre wspomnienia z pierwszego i tak jestem zakochana w Hanuli, ze juz nawet nie pamietam ze cos bolalo. Czlowiek jest dobrze skonstruowany sobie mysle ;)

Naciecie krocza.. Nawet nie wiem kiedy to zrobili :) Mialam znieczulenie zewnatrzoponowe, ale zszywanie mnie raczej bolalo, bo bylam baaaardzo ukrwiona, tam na dole, teraz tez juz jestem, czuje to, ale to tylko kilka minut i wiadomo, ze jak skoncza to dostaniesz dziecko, bo juz pobadali :) Szwow mi nie sciagali, bo mialam te rozpuszczalne, wiec tez nie mialo co bolec. Poduszka po porodowa przydala mi sie BARDZO!! Dzieki niej siedzialam, ale nie ze wzgledu na moje biedne krocza a .. hemoroidy, ktore mi sie porobily przy porodzie :( Uzywalam jej dobrych trzy tygodni, az kuleczki w niej sie zuzyly :) Boski wynalazek!! Ogolnie naciecie krocza gorzej brzmi niz jest w rzeczywistosci..

Co do wieku na sloiczkach. Ja stosowalam tak jak pisali, no ale mialam blogoslawienstwo pediatry. Stosowalam po prostu zasade - jedna nowosc na dwa tygodnie, zeby miec pewnosc czy ktorys skladnik nie bedzie uczulal Hani, a jezeli bedzie to ktory. To indywidualna sprawa rodzica i dziecka, ale zawsze trzeba byc z nowosciami bardzo ostroznym, zeby dzieciaczek potem nie mial problemow z brzuszkiem.

Mleko mozna pic nawet jak sie karmi (i jesc inne przetwory mleczne) no chyba, ze wystapi u dziecka reakcja uczuleniowa, wtedy pierwsze co kaza zrobic to odstwiac nabial. Hania miala skaze bialkowa, z ktorej bardzo szybko wyrosla, a ja musialam odstawiac tylko niektore produkty, bo po diecie eliminacyjnej okazalo sie, ze nie caly nabial ja uczula.. Zreszta podejrzane sa wtedy tez cytrusy, czekolada itd..

Uff.. Acha.. Przy Hani moj instynkt wicia gniazda nie objawil sie, za to teraz mam tak szalona potrzebe przygotowania swiata na przyjscie Jasia, ze chyba tylko zburzenie mojego bloku i postawienie go na nowo by mnie zadowolilo!! Wlaczylam w to Hanie. Teraz bidulka chodzi ze mna po sklepach i wybiera wykladziny, lozeczka, stoliczki itd.. A maz w pracy tylko sprawdza na koncie ile wydalam ;) he he..

gemi
18-07-2008, 22:43
Ja też nie zamierzam rezygnować z mleka, bo po pierwsze jest wartościowe i nic mi go nie zastąpi, a po drugie bardzo lubię. Ale mówię Wam, że ta kobieta się za głowę złapała, jak usłyszała, że je regularnie piję, i stwierdziła, że powinnam natychmiast odstawić, im wcześniej tym lepiej... ://
A później, to wiadomo, że trzeba uważać na to co się je i obserwować reakcje maluszka.
Mój pępek nie wyskoczył i nie boli, dalej jest płaski i naciągnięty.
Za to mnie dziś strasznie brzuch swędzi, już myślałam, że oszaleję, a zaczął jak byłam na zakupach, a tam ani się podrapać ani co ;) Dopiero w domu, jak posmarowałam kremem to się trochę uspokoił.
A dzidzia dziś wyjątkowo spokojna, cały dzień tylko delikatnie daje o sobie znać, pewnie jak się zacznę układać do snu, to się rozbudzi :)

madzieja_g
18-07-2008, 23:50
cześć kobietki!
jestem tutaj pierwszy raz i tak sobie czytam to forum i widze, że wziełysice sie juz za zakupy, więc mam pytanie, jaki wózek wybrałyście dla swojej niuni?? bo jest ich strasznie dużo i nie wiem na jaki się zdecydować. moze Wy coś doradzicie.

mszuber słyszałam o szczypaniu brzuszka, na początku szczypałam ale ostatnio całkiem o tym zapomniałam, dzięki za przypomnienie ;), musze zacząć :p

mama-kubusia
19-07-2008, 09:19
Dzień dobry mamusie:)

Witam nową mamusię. Ja jeszcze wózka nie wybrałam wiem tylko, że będzie to tylko wózek głęboki no i tyle, że będzie kupiony w sklepie nie przez internet. Jak już przy nim stanę i trochę po sklepie pojeżdżę to będę wiedziała który jest odpowiedni.

Mi pępek bardzo powoli wychodzi na zewnątrz ani kreski u mnie nie widać no i brzusio jakiś malutki. Ale za to mój Kubuś taki rozrabiaka się zrobił, że ho ho zawładnął moim ciałem.
pozdrawiam i życzę miłej soboty i bardziej słonecznej niż u mnie:)

kamilka24
19-07-2008, 09:34
Witam rano :)))))
Byłam wczoraj u pani Gin no i pobadała,posłuchała,była zdziwona ze nawet obrzeków najmniejszych na nogach nie mam heheheheheeh,na zgage kazała ssac rennie i powiedziała ze ak nadal bedzie wszystko tak ok. to zebym jej tak czesto nie odwiedzała bo ona jż nie ma pomysłów co mi za badania zlecac hehehehheheheh
tylko sie cieszyc!!!!!!
normalnie czuje sie tak ze mogłabym nawet na disco sie wybrac po takiej
diagnozie :))))))

pozdrawiam KOCHANE towarzyszki wspólnej sprawy :))))

viki_com
19-07-2008, 13:07
witam mamusie!
Dzieki za opinie, potwierdszilyscie wszystkie moje obawy. Probowalam rozmawiac ze szwagierka ale tylko sie oburzyla i obrazila twierdzac, ze ma instynkt...a zle samopoczucie malej wytlumaczyla sobie tym, ze zabki jej ida... Brak mi slow. Po tym jak na mnie nawrzeszczala stwierdzilam, ze nie bede sie wtracac, w koncu nie moje dziecko.
Ja wczoraj myslalam, ze ducha wyzione! Zatrulam sie czyms i dostalam strasznych bolesci zoladka, wymiotowalam i mialam biegunke. Na szczescie dzis jest lepiej, tylko slaba jestem.
Mleko tez staram sie pic, rano z platkami a wieczorem szklanka przed zasnieciem.Nie sadze, zeby mialo mi zaszkodzic.
Nie martwmy sie na zapas tym porodem. Potem bedziemy same z siebie sie smiac, ze wiecej starchu niz to bylo warte...Mam nadzieje:)

Mycha234
19-07-2008, 15:13
Czesc dziewczyny:)
viki com dobrze ze juz ci przeszlo. ja tez mialam tak 2 miesiace temu ale od tamtej pory na szczescie jest ok. no tylko dzis mi sie slabo zrobilo ale usiadlam i po chwili przeszlo.
ufff...sprzatam w szafkach...troche tego jest....jeju ja nie mam gdzie czego trzymac a co bedzie jak juz niunia bedzie z nami?
pozdrawiam i piszcie cos bo widze ze jakis zastoj sie zrobil :p
a jutro jak bedzie pogoda to jedziemy do Karpacza sie poszwedac troszke:)

Mycha234
19-07-2008, 15:19
witaj Madziu:)
anadek dzieki:) teraz juz sie nie boje:) nawet gdzies w artykule wyczytalam ze dzidzia moze miec tam glowke lub pupke i czasami tak ugniesc pepowine ze moze bolec pepek.
a jak wasze maluszki? moja wczoraj nawet wieczorem mnie nie kopala! ale dzisiaj od samego rana ja czuje:) dobrze niech kopie mamusie!:D

madzieja_g
19-07-2008, 15:27
anulka81 a czemu będziesz kupowała tylko głęboki, czyżby sie nie opłacało kupować wielofunkcyjnych??

anadek
19-07-2008, 17:13
viki dobrze że już ci lepiej. Ja też wczoraj nie wiadomo skąd wymiotowałam ale tylko raz i potem przeszło i jest ok.

witaj madzieja! Co do wózka to ja wielofunkcyjny kupuję, mam dwa typy:

http://www.allegro.pl/item394098105_nowosc_2008_cronos_2in1_niesamowita_ waga_8_kg_wow_.html

http://www.allegro.pl/item394422268_wozek_coneco_toledo_torba_parasolka_ wys_gratis.html

nikadomi
20-07-2008, 01:20
Hej dziewczyny... :)

Dawno mnie nie było i z trudem było mi wszystkie posty nadrobić, ale miałam przynajmniej na dzisiejsze popołudnie troszkę lektury.
Widzę, że powoli pakujecie się do szpitala - wybór koszulek nocnych, przyznam, że ja już też troszkę szperałam no i najbardziej podobają mi się te kopertowe z firmy Muzzy.
Póki co jeszcze nie kupuję bo wolałabym sobie w sklepie ją pooglądać no i może byłaby tańsza niż na allegro ale zobaczymy.
Dziewczyny już kiedyś pisałyście o mleczku sączącym się z piersi, powiedzcie czy to normalne, że na biustonoszu zostają mi pomarańczowe plamki, tak jakby zamiast mleczka leciał Kubuś marchewkowy :) troszkę to dziwne

Oki to tyle na dzisiaj
Pozdrawiam wszystkie brzusie :)

Dobranoc :)

Mycha234
20-07-2008, 09:28
czesc mamusie:)
nika domi tak to siara! nie wyciskaj tego przypadkiem. zwykle jest jasnozolta ale zdarza sie tez pomaranczowa:)

mama-kubusia
20-07-2008, 10:34
Dzień dobry kobietki:)

madzieja - nie tu nie chodzi o pieniądze tylko, że później spacerówka nie będzie mi się podobała. A tak jak przyjdzie na nią czas to będę sobie ją mogła cieszyć się nowym zakupem i na pewno będę zadowolona.
Co do wycieku z piersi to miałam to tyko 2 razy ale bardzo malutko i chyba ze cztery tygodnie temu.

Ja wczoraj wieczorkiem grillowałam nad jeziorkiem u przyjaciół. Aż nas burza nie spłoszyła no ale mimo tego było bardzo sympatycznie. Dzisiaj zapowiada się leniwy dzień jakoś nic mi się nie chce.
Pozdrawiam wszystkie mamusie i brzusie i miłej niedzieli życzę:)

madzieja_g
20-07-2008, 12:20
"Dziewczyny już kiedyś pisałyście o mleczku sączącym się z piersi, powiedzcie czy to normalne, że na biustonoszu zostają mi pomarańczowe plamki, tak jakby zamiast mleczka leciał Kubuś marchewkowy :) troszkę to dziwne"

to normalne, ja tak mam od około 2 miesięcy, trochę uciążliwe, ale sie już przyzwyczaiłam, po prostu używam już wkładek laktacyjnych bo podobno (tak mi mówiła bratowa) czasami może sie coś nie doprać.

ludka16
20-07-2008, 14:13
cześć mamusie
Mi też już od dawna wycieka jakaś biała ciecz pytałam sie gina powiedział, że to normalne. Mi wycieka tylko w nocy i co dziwne tylko z jednej piersi.Szczerze mówiąc zaczyna mnie to niepokoić. Czyżbym miała pokarm tylko w jednej? Mam nadzieję, że nie:rolleyes:
Pozdrawiam

Mycha234
20-07-2008, 16:58
ale obzaruch ze mnie :p zjadalam wszystko co znalazlo sie na grillu.....a za godzinke idziemy do znajomych ...znowu na grila!!:) ....achh jak ja to przezyje?

madzieja_g
20-07-2008, 20:59
nie przejmuj się, nie jesteś sama ;-) ja też dzisiaj tylko jem i jem, a wczoraj jak byłam na ognisku to na koniec obawiałam się, że na trzecie piętro to mnie mąż będzie wtaczał ;-)

mszuber
21-07-2008, 11:35
dziewczyny ja nie mam najmniejszych sladow siary czy to normalne??

aisuwe
21-07-2008, 12:35
mszuber - jak najbardziej! ja tez nie mam. Przy Hani siare zobaczylam dopiero jak mala sie wessala ;) A potem bylo jej az nadto, mleczka zreszta tez :)

anadek
21-07-2008, 13:06
mszuber mi też nic nie leci, czasem tylko robią mi się takie białe krostki na sutkach, gdzieś czytałam że to też przygotowanie do siary, ale nie wiem na 100%.

Wczoraj na allegro kupiłam parę rzeczy dla dzidzi, typu butelki i smoczki itp akcesoria. Ale główne zakupy planujemy na przełom sierpień-wrzesień, nie wiem czy wytrzymam bo korci mnie żeby kupować, kupować, kupować... :D

Calluna13
21-07-2008, 13:11
Dzień dobry Mamusie!

Przeprowadzka się opóźnia - bo opóźniło się malowanie. W dodatku nie wiemy jak przeprowadzić akwarium - 200l... Duuuże jest. ;)


Ja też mam pępek rozciągnięty go granic możliwości. Nadal nie mam kreseczki. I nie sączy mi się nic z piersi. Ale... Po całym dniu mam jakby białawy osad na sutkach. Może jednak troszkę się przesącza? I wciąż mnie bolą. Myślałam, że co miało urosnąć to urosło... A tu nadal boli. Mój mężczyzna i tak już się ze mnie śmieje, że mam namiociki zamiast stanika. ;)


Tak sobie myślałam o tym mleku - przecież nasze dzieciątka dostają teraz jakby kroplówkę, prawda? to co my już przetrawimy i mamy we krwi - substancje proste. I raczej nie ma jak wyczuć czy pochodzą z mleka, jogurtu czy tabletek. Osobiście mam ogromną ochotę na mleko raz na parę dni. Tak mnie "nachodzi". I potrafię wtedy wypić prawie litr. Widać organizm potrzebuje... :)

mszuber
21-07-2008, 13:42
czyli brakiem siary mam sie bynajmniej nie przejmowac? super.. mnie piersi w ogole nie bola.. pobolaly mnie troche na poczatku i tyle.. jedyne co sie w nich zmienilo to to ze wyszly mi na nich straszne zyly, wy tez tak macie??

gemi
21-07-2008, 14:14
Ja tez nie mam siary, tylko wieczorem takie jasne strupki na sutkach, to pewnie żadna reguła i nie mamy co się martwić, a żyły, to na brzuchu raczej mi się uwidoczniły, mam wrażenie, że każdą nawet najmniejszą widać, szczególnie po bokach brzuszka.
Calluna - akwarium... to rzeczywiście problem. Pamiętam jak swoje przeprowadzaliśmy, a jest w porównaniu z Twoim malutkie, bo około 70L, i to jeszcze zimą. Sporo nam ryb padło niestety, ale to pewnie raz, że temperatura niska na dworze, dwa trochę stresu miały, potem osłabione ospę złapały, to już był pogrom... ale to już historia na szczęście i wszystko się unormowało.

mama-kubusia
21-07-2008, 17:00
Witam wszystkie mamusie:)
U mnie na piersiach każdą możliwą żyłkę widać a rozmiar dwa razy taki, czasami bolą szczególnie jak nosze stanik cały dzień. Na brzuszku żyłek nie ma, nie jest chyba aż tak mocno naciągnięty.
Wizytę u lekarza mam na 30 lipca i to będzie aż 1,5 miesiąca od mojej ostatniej wizyty. Wszystko przez długi urlop mojego ginekologa. Troszkę się denerwuje mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Dzidzia ruchliwa a ja czuję sie dobrze wię mam nadzieje, że nic się nie dzieje.

Tylko wczoraj zauważyłam, że na twarzy mam jakieś brązowe plamki. Czy któraś z was tak ma? Wiem, że w ciąży tak się nieraz zdarza.

Pozdrawiam mamusie i brzusie:)

kamilka24
21-07-2008, 18:55
a ja wrecz przeciwnie co tylko przycisne sobie piersi to cos tam sie saczy-oczywiście wiem wiem że nie wolno tego zaczepiac.

dziewczyny a jak tam u was z zabiegami kosmetycznymi typu malowanie paznokci na nogach,czy golenie okolic intymnych?

mam tyle gimnastyki i smiechu nim tego dokonam ze szok,a jak z tym u was-chyba czas i pora oddac sie w rece profesjonalistów :)

pozdrawiam :)

o i jeszcze cos a gdzie przepadła ELFA?

mszuber
21-07-2008, 20:38
c do paznokci to jeszcze daje rade ale w goleniu pomaga mi mezus ;) brzuszek okolice intymne juz zaslania wiec sama nic na oslep nie zrobie :)

dariapala
21-07-2008, 20:44
Jeśli chodzi o paznokcie to daje rade sama czasami mąż ładnie pomaluje :) Co do golenia i depilowania to radze sobie dzielnie nogi gole w misce na stołeczku :) i nieźle mi idzie a okolice intymne ciapkam kremem do depilacji ile wlezie pomagając sobie lusterkiem ale czasami czuję sie przy tym jak prawdziwy akrobata:)
Co do wycieków z piersi to u mnie nadal suchutko i nic sie nie sączy żyłki mi powyłaziły na biuście. Brzuszek gładziutki jak pupka niemowlaka za to pośladki i uda usiane rozstępami pomimo że wcieram w siebie ogromne ilości kremu na rozstępy no ale cóż trudno.
Dziewczyny czy wam też tak szybko skóra się wysusza? bo ja się muszę kremować czasami trzy razy dziennie bo się tak łuszczę okropnie.

mszuber
21-07-2008, 20:54
mi sie wysuszala bardzo na poczatku ciazy ale smarowalam sie oliwka dla dzieci i ustapilo.. teraz juz nie uzywam oliwki :) mi w ciazy jeszcze rozstepow nie przybylo.. mam tyle ile mialam na posladkach i poki co odpukac tak zostalo :)szczypie brzuszek zeby go uelastyczniac raz lub dwa razy dziennie i smaruje kremem tanim ale dobrym - fissan.. poza tym to robie jeszcze jedna rzecz ze swoim cialem a miaowicie tre recznikiem brodawki sutkowe.. podobno dzieki temu mniej bola przy karmieniu.. to sie okaze.

mama-kubusia
21-07-2008, 21:39
co do golenia to jeszcze sama daje sobie radę chociaż mało widzę a w sumie to brzuszek zasłania okolice intymne więc tylko tak na wyczucie to robię. Paznokci sama nie maluję, ostatnio wybrałam się do kosmetyczki i było całkiem przyjemnie, masaż i cała gama zabiegów nóżki mi odpoczęły. I tak już będę robić do końca ciąży.

Co do brodawek to lekarz kazał mi je wyciągać żeby były bardziej chwytne dla maluszka ale ja bym chyba zwariował z bólu gdybym robiła to co on mi pokazał. Każdy dotyk to dla mnie ogromny ból więc nic z nimi nie robię, mam tylko nadzieje, że bez tego maluszek chwyci je i zacznie pić mleczko.
pozdrawiam:)

viki_com
21-07-2008, 21:58
ostatnio usilowalam obciac sobie paznokcie u nog...ciezko bylo ale sie udalo. Ogolic sie jeszcze tez dam rade, wiec chyba jeszcze nie jest tak zle. Z sutkow nic mi nie wycieka, rozstepow tez brak (odpukac). Ja stosuje oliwke po kazdej kapieli na mokre cialo. Na razie jestem zadowolona.
w srode ide do poloznej, zobaczymy ile przytylam...

anadek
21-07-2008, 22:12
ja póki co daję radę ze wszystkimi czynnościami kosmetycznymi, jest mniej wygodnie i komfortowo i trzeba sie trochę powysilać ale w sumie ok

kamilka24
21-07-2008, 23:21
a ja dzisiaj ostro pojechałam z cała gama kosmetyczna az dostałam zgagi od tej pozycji kulkowej hehehehehe
Moje Kochane jesteśmy WIELKIE!!!!!!!

Mycha234
22-07-2008, 06:26
hihi ale Wy mamusie fajne jestescie:)
ja cos nie moge spac niestety:( co do siary to u mnie narazie suchutko. a pirsi tez mnie bola zwlaszcza jak dlugo nosze stanik. acha....a zaczely mi od brodawek troszke ciemniec.czytalam ze to normalne i moze to wyjsc nawet na pol cycka:/ ale coz..nic na to nie poradze. zylki mialam na dekoldzie na poczatku ciazy ale juz znikly teraz mam po boczkach brzucha ale nie jest jakos tragicznie.
a co do zabiegow to mam podobnie....nie wiedzialam ze moge powyginac sie az we wszystkie strony! a jak juz przyjme jakas pozycje to smiesznie to wyglada:D ale poki co radze sobie sama ze wszystkim! bo ja jestem taka "zosia samosia"... wszystko musze zrobic sama:)
plamek na twarzy nie mam. ale wiecie co zauwazylam? ze zaczely mi pekac naczynka:( nawet na twarzy, jest ich nawet sporo ale jeszcze oprocz tego mam pelno czerwonych malusich kropek to wyglada jakby tez cos tam popekalo ale nie wiem co! czy tez moze tak macie?
ja do swojego gin taz ide po 1,5 m-ca z powodu jego urlopu!!! grr....
a wczoraj to prawie caly dzien spedzilam z mamusia na robieniu wekow z ogoreczkow:) dzis konczymy z przyprawa chilli.... mniam...

mama-kubusia
22-07-2008, 09:51
Dzień dobry mamusie:)

Ja też coś dzisiaj spać nie mogłam i wstałam razem z moim mężusiem przed 7 no i do tej pory cały domek zdążyłam posprzątać. A teraz będę pomykać z pieskiem na spacer. Pod koniec miesiąca jadę nad morze już się nie mogę doczekać, spędzimy tam 10 dni i tam tez będziemy obchodzić naszą 3 rocznicę ślubu hu hu ale to szybko minęło.

Co do mojej wagi to ja chyba znowu troszkę poszalałam ze słodkim i troszkę kilogramów mi przybyło ale jakoś mnie to nie martwi ale pewnie mojego ginekologa zmartwi:) ale on jest mądry bo w ciąży nigdy nie był no i nie będzie :)

Pozdrawiam wszystkie mamusie i brzusie:)

madzieja_g
22-07-2008, 11:50
witam kobietki ;-)

kamilka24
dziewczyny a jak tam u was z zabiegami kosmetycznymi typu malowanie paznokci na nogach,czy golenie okolic intymnych?

mam tyle gimnastyki i smiechu nim tego dokonam ze szok,a jak z tym u was-chyba czas i pora oddac sie w rece profesjonalistów :)



ja też mam problem z malowaniem paznokci u nóg :D, ostatnio zajęło mi to tyle czasu, że mi sie już odechciało, i dużo musiałam sie nagimnastykować przy obcinaniu paznokci :D

Renia24usa
22-07-2008, 14:29
wlasnie wczoraj probowalam pomalowac paznokcie u nog ale ciezko bylo...golenie miejsc intymnych tez meczace chyba sama ostatni raz to robilam i teraz poprosze mojego Kube zeby to zrobil hehehe ciekawe czy podola...a tak wogole to jestem po wizycie u lekarza siedzialam az 4 godziny poniewaz mialam test na glukoze , i jeszcze czekal mnie zastrzyk bo mamy konflikt wiec sie troszke nasiedzialam ale wszystko jest w porzadku....mialam usg i widzialam moja ksiezniczke jak kopie nozkami...a i jeszcze dostalam zdjecie na ktorym widac buzke Gabi i ladnie do wszystkich macha raczka....juz nie mozemy sie doczekac kiedy ja przytulimy....jeszcze troszke ale te upaly tutaj w usa mnie wykanczaja....no wytrzymam jeszcze do konca lipca i koniec pracy.....i tak dlugo wytrzymalam....heheh pozdrawiam wszytskie mamusie i ich dzidziusie w brzuszkach....:):)

kama_pas
22-07-2008, 17:09
Renia22usa piszesz, że macie konflikt. Ja właśnie jestem teraz na etapie załatwiania szczepionki na konflikt. Mój lekarz powiedział , że koniecznie muszę ją załatwić, myślałam, że może uda mi się załatwić, żeby mi jakaś apteka to ściągnęła, ale nie chcą się podjąć... słyszałam, że w czechach jest tanio i od ręki można to kupić, ale niestety do czech mam dość daleko i nie chcę jechać tyle km w ciąży (ponad 300 km). Mój lekarz kazał mi jechać do niemiec i taki miałam plan, choć też nie za bardzo mi jest podróz wskazana, bo po długiej pozycji siedzącej boli mnie brzuch, ale byłam gotowa jechać, ale dowiedziałam się, że trzeba to nawet w niemczech zamówić, bo od ręki tego nie ma.. Niestety po angielsku tam nikt nie mówi,bo próbowałam :(... a szczepionka kosztuje 100 euro (troche dla mnie za drogo).. i nie wiem co mam robić.. wiele ludzi mówi, że ta szczepionka nie jest tak konieczna i że w pierwszej ciązy można się bez niej obejsc... CO MAM ROBIĆ??? juz sama nie wiem.. poradzcie mi dziewczyny...Dzwoniłam chyba juz do wszystkich aptek i nawet do szpitała, gdzie lekarz powiedział mi , że nie mam szans tego załatwić i że juz tego się u nas w Polsce nie podaje.. a mój lekarz nie powiedział, że jeśli chce to mogę to załatwić, tylko że muszę... nie wiem czy tak działa w polsce służba zdrowia, ale dla mnie koszt ok 400 zł z podróżą to torchę dużo, bo cheka mnie i tak dosc sporo wydatków na dziecko.. wiem że niby dziecku się nie żąłuje, ale skąd tyle na jakąś szczepionkę, która wcale podobno nie jest konieczna.. co myślicie??

Renia24usa
22-07-2008, 18:28
Kama pas wiesz wlasciwie to nie wiem za bardzo co ci poradzic bo ja mieszkam w usa i tutaj chodze do szpitala i jeszcze za nic nie placilam chociaz mam juz sporo rachunkow uzbieranych tylko tyle ze tutaj i tak bede miec wszystko za darmo bo jest takie cos tutaj jak free bed funds i oni zalatwiaja wszystko ze sie nie placi hehehe...mam do tego prawo takie ze nie mamy jeszcze slubu i ze jestem single a jak sie dzidzia urodzi to wezmiemy slub.....ach wiec nawet nie wiedzialam ze w Polsce tego juz nie robia i ze tak z tym nieciekawie bo ja uwazam ze to chyba raczej koniecznie bo ja jak bylam w 14 tc to od razu lekarka mnie uprzedzila ze w 28 tygodniu dostane specjalny zastrzyk poniewaz mamy konflikt krwi i mysle ze jeszcze po porodzie tak ze nawet ja nie wiem ile taka przyjemnosc kosztuje....kurcze ale ci lekarze sa w polsce za pieniazki oczywiscie zalatwia ale bez tego nie ma mowy...lepiej dmuchac na zimne a nie wiem czy cos sie stanie jak nie bedziesz miec czy nie ale to chodzi o 2 dzidzie i kolejne ciaze...bo z pierwsza wszystko ok ....och nie denerwuj sie bo dzidzi zaszkodzi ....wszystko bedzie dobrze ...pozdrawiam..

kama_pas
22-07-2008, 18:47
Renia22usa dzięki za radę.. my to ogólnie chcemy mieć tylko jedno dziecko, ale nie wiem czy kiedyś mi się nie odwidzi i wtedy to może być problem.. sama nie wiem... najgorzej, że mój lekarz to tak jakoś do tego podszedł, że muszę załatwić i juz :(... a ten zaszczyk po urodzeniu to u nas też podają, tylko nie ma tego w 28 tc.. widzę, że Ty jesteś tydzień wyżej w ciązy niż ja, wiec jeszcze mam troszkę czasu, ale i tak nie wiele :(..
pozdrawiam

mama-kubusia
23-07-2008, 10:12
Dzień dobry kochane:)

Widzę, że jakoś pusto nam się na forum zrobiło. Czyżby wszystkie mamusie odpoczywały.
Jakoś wam się nie dziwię bo ja też bym tylko spała i spała, nawet już nie mam takiego zapału do zakupów dla siebie i dzidziusia tylko zostawiłam sobie wszystko na przełom sierpnia i września.
Czas tak szybko leci, że zanim się obejrzymy i będzie październik i rozwiązanie. Ja osobiście już nie mogę się doczekać, ale muszę być cierpliwa bo jak na razie to mieszkanko dla naszej trójki się robi (tzn mój kochany mąż je robi:D)

Życzę miłego i słonecznego dnia dla wszystkich wypoczywających mamuś no i oczywiście tych pracujących też:)

mama-kubusia
23-07-2008, 10:17
Renia22usa - dlaczego pod twoimi postami masz datę na 29.10 a na opisie obrazka masz 27w6d z tego wynika ,że termin jest na 16.10, czyżby pomyłka?

ludka16
23-07-2008, 12:10
Cześć dziewczynki:p
Kama - pas Nie wiem co w tej sytuacji Ci poradzić. Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć że moja teściowa miała inne RH niż teść. Ona mam chyba - a teść +( bo mój mąż ma na szczęście też +). Nie wiem czy przy takiej kombinacji jest konflikt, ale ona urodziła 6 zdrowych dzieci:) Poszukaj w necie może ktoś sprowadza takie szczepionki. A może zadaj w necie pytanie ginekologowi są takie strony gdzie można to zrobić. Mój mąż może będzie jechał do Niemiec, ale to za kilka tygodni więc pewnie już za późno. A zastanów się może wśród znajomych masz kogoś kto zna nimiecki i może zadzwonić do jakiejś Apteki. Ja niestety nie znam i mój mąż też nie. Życzę powodzenia trzymaj się. JA też słyszałam, że przy pierwszym dziecku nie ma problemu. Problemy mogą pojawić się przy kolejnych ciążach.
Pozdrawiam

Calluna13
23-07-2008, 12:13
Dzień dobry Mamusie!

U mnie dziś sądny dzień... Przez ostatnie dwie doby pakowałam manatki. Ile to się uzbiera przez 5 lat?...
Akwarium podobno przewożą - wynajęliśmy w końcu firmę przeprowadzkową, inaczej nie dalibyśmy rady. Mam nadzieję, że pogromu wśród rybek nie będzie, a nawet jeśli - to że padnie trochę gupików. Mamy ich ciut za dużo...


U mnie na brzuszku i na piersiach też wychodzą żyły. Nie wyglądają ładnie, zwłaszcza w połączeniu z pękającymi naczynkami, ale trudno. Widać tak ma być.
Z depilacją sobie na razie radzę, choć Kamilek tego nie lubi - mały wygodniś nie lubi jak go ściskam - schylam się czy coś.



Kama-pas konflikt krwi? Ale taki z czynnikiem Rh?
Moja mama ma Rh-, ja Rh+. Ale urodziłam się zdrowa. Przeciwciała anty-Rh wytworzyły się na tyle późno, że mnie już nie zaszkodziły. (A to to jest groźne - jeśli matka nie ma czynnika Rh, to nie rozpoznaje go u dziecka i stąd konflikt...) Ale potem mama miała jakieś badania, leczenia - pytałam ją, ale nie bardzo to pamięta.
O szczepieniu nie słyszałam...
A z Czech nie mogą przysłać? Sprowadzić przez jakąś aptekę? Szpital? Coś?...

viki_com
23-07-2008, 12:16
witajcie mamusie!
widze, ze wakacje w pelni i juz tyle do czytania nie ma.
ja bylam dzis u poloznej na kontroli, ktora polegala na zmierzeniu cisnienia i posluchania bicia serca malenstwa. zmierzyla brzuch i stwierdzila, ze wszystko cacy... wskoczylam sobie na wage i troche mnie zmrozilo - 10kg do przodu. 4kg w miesiac...masakra.
kama_pas moze skonsultuj sie z innym lekarzem. moze poradzi Ci jak zdobyc ta szczepionke, albo rozwieje watpliwosci co do koniecznosci jej stosowania. nie moze byc obowiazkowe cos co sam pacjent musi sobie na wlasna reke zalatwic, bo jest nie dostepne. jakby bylo jakies zagrozenie to chyba lekarze inaczej by do tego podchodzili, a skoro tej szczepionki sie juz w Polsce nie stosuje (na pewno z jakichs istotnych powodow) to moze sa jakies inne metody zapobiegania problemom z konfliktem. lekarz nie moze Cie postawic przed faktem "jak chcesz miec zdrowe dziecko to se zalatw, chocbys spod ziemi miala wyciagnac". nie martw sie, bez paniki wszystko sie wyjasni i bedzie dobrze.

dariapala
23-07-2008, 16:59
Witajcie kochane mamusie i brzusie :)
Kama_pas moim zdaniem viki_com ma rację może powinnaś się skonsultować z innym lekarzem bo moim zdaniem lekarz nie powinien kazać ci na własną rękę załatwiać sobie tej szczepionki a poza tym może faktycznie coś w tym jest że u nas już jej nie podają.
Cieszę się że u reszty wszystko w jak najlepszym porządku i że rośniecie i odpoczywacie :)
U nas też nie najgorzej odpoczywamy i buszujemy na allegro w poszukiwaniu pak z ubrankami normalnie czasami można wylicytować takie ciuszki że szok :) właśnie czekam aż jedna dotrze do nas i mam nadzieję że było warto wydać tyle kasy :)
Buziaczki dla Wszystkich :*

Nyana
23-07-2008, 17:04
Cześć dziewczynki :)

Wpadłam napisać że byłam wczoraj u ginki , zrobiła usg , nie było jeszcze zarodka tylko pęcherzyk 0.64 cm.
Ale w 4 tygodniu nic jeszcze nie widać.
Ja sie oczywiście załamałam , dzisiaj byłam zrobić Bete HCG i cały dzień w nerwach jaka wyjdzie.
Przed chwilą dostałam wynik : 1877.
Od razu telefon do ginki , i jak mi powiedziała że bardzo ładnie i że wszystko w porządku to dopiero odetchnęłam z ulgą.
Wielka radocha.

Trzymajcie się kochane :*

Renia24usa
23-07-2008, 17:12
Renia22usa - dlaczego pod twoimi postami masz datę na 29.10 a na opisie obrazka masz 27w6d z tego wynika ,że termin jest na 16.10, czyżby pomyłka?

anulka81 rzeczywiscie nie zwrocilam uwagi chyba bylam za bardzo rozkojarzona ..termin mam na 16 pazdziernik ....a jakos przez pomylke wpisalam moja date urodzin czyli 29.10 hehehee ...widzisz nawet nie zauwazylam dzieki ze zwrocilas uwage...pozdrawiam serdecznie....

mszuber
23-07-2008, 17:25
nyana kochana dzisiaj o tobie myslalam.. na kiedy slońce masz termin?? bardzo sie ciesze ze wyniki masz ladne :) ja i nasza majeczka ktora kopie niemilosiernie trzymamy za ciebie i wasza kruszynke mocno kciuki.. piszcie do nas czasem :) buziaki

kama_pas
23-07-2008, 17:41
Ludka konflikt jest tylko jeśli kobieta ma rh-, a mężczyzna +
calluna dokładnie to się nazywa konflikt serologiczny...niestety apteki nie chcą się podjąć sprowadzenia(podobno polski NFZ nie podpisał umowy na tą szczepionkę i stąd problem), a mnie właśnie najbardziej zastanawia zasadność podania tej szczepionki... nie kwestionuję opinii mojego lekarza, wiec skoro mówi, że trzeba to chyba trzeba (jest jednym z lepszych lekarzy w moim regionie), ale właśnie wszyscy mówią, że przy pierwszej ciąży nie ma zagrożenia i dlatego mam problem, bo nie wiem czy mam się martwić, że taki z tym problem..
Viki [/I]i Dariadzięki za dodanie optuchy. Inni lekarze z tego co wiem nie są aż tak za tymi szczepionkami, bo moja siostra 2 lata temu załatwiała i lekarz powiedział jej, że jak załatwi to extra, a jak nie to trudno i bez tego się obejdzie...
Oj muszę sama podjąć decyzję czy jechać do czech tyle km, czy odpuścić sobie.. i pozniej się denerwować:(... obie sprawy w ciąży sie są wskazane ...
pozdrawiam

madzieja_g
23-07-2008, 19:06
Cześć dziewczyny!

ja też mam Rh- a mój M ma Rh+ ale lekarz nie mówił mi o żadnej szczepionce, moja siostra miała taki sam przypadek i urodziła zdrową córkę, po porodzie podali jej jakiś zastrzyk i przy drugim dziecku tez nie miała żadnych problemów. Mam nadzieję, że u nas też wszystko będzie ok :)

aisuwe
23-07-2008, 19:40
kama_pas - jak wiesz moja siostra ma konflikt i miala zalecona szczepionke i dostala ja. Z tego co czytalam szczepionka ktora dostaje sie po porodzie jest dokladnie tym samym co szczepionka ktora sie podaje w 28 tygodniu ciazy. Po prostu ta z 28 tygodnia zmniejsza w znaczacy sposob ryzyko wystapienia konfliktu o iles tam procent. Nie jest koniecznie niezbedna, bo ta po porodzie tez znaczaco zmniejsza ryzyko wystapienia w kolejnej ciazy konfliktu. Jedynie co, i tu moge sie okazac szarlatanem, bo nie jestem ewna tego co pisze, moze ta w 28 tygodniu wplywa na zmniejszenei ryzyka konfliktu podczas porodu, bo to wtedy zdajsie nastepuje kontak krwi matki i dziecka co wywoluje pozniej konflikt. Ale twojemu dzieciatku nic teraz nie grozi. A jezeli nie chcecie miec kolejnego to tym bardziej sie nie stresuj. Moze popros kogos zeby jechal za ciebie? A jak nie zalatwi no to trudno..

Mycha234
23-07-2008, 19:42
hej mamusie:)
ja sie na tym nie znam wiec nie poradze. ale szkoda ze macie takie problemy! na pewno bedzie wszystko w porzadku!:)
nyana ciesze sie ze jestes szczesliwa!:) niedlugo bedziesz miec takie brzucholki jak my!:D
Pozdrowienia dla Wszystkich!

dariapala
23-07-2008, 19:52
Nyana super że wszystko dobrze się rozwija :) trzymamy mocno z maluszkiem kciuki za was. Pisz jak się wszystko rozwija :)

Nyana
23-07-2008, 20:05
nyana kochana dzisiaj o tobie myslalam.. na kiedy slońce masz termin?? bardzo sie ciesze ze wyniki masz ladne :) ja i nasza majeczka ktora kopie niemilosiernie trzymamy za ciebie i wasza kruszynke mocno kciuki.. piszcie do nas czasem :) buziaki

Według OM 22marzec , a z zapłodnienia to będzie tydzień później :)


Przykra sprawa z tym konfliktem... Tutaj możecie poczytać dokładniej o tym http://www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,251 .

Ja mam RH - , a G. ma RH + .
Ale ja po poronieniu po zabiegu dostalam zastrzyk z immunoglobuliny anty D ,
więc teraz nie muszę się już o nic martwić.
Wy też powinniście dostać takie zastrzyki po porodach.

Pozdrawiam

kama_pas
23-07-2008, 20:44
witam
dzięki dziewczyny... jesteście kochane... z tego co piszecie to chyba mój lekarz rzeczywiście wyolbrzymia problem i sobie odpuszczę... mam nadzieje, że wszystko będzie ok i postaram się być spokojna.
pozdrawiam

anadek
23-07-2008, 22:29
Z tym konfliktem serologicznym to rzczywiście trochę problemów... ale trzeba być dobrej myśli!

My dziś byliśmy pierwszy raz w szkole rodzenia, fajnie było, zadowolona jestem, były ćwiczenia oddechowe, relaksacyjne i inne, położna mówiła o karmieniu piersią, była też babka i mówiła o możliwości pobrania przy porodzie krwi pępowinowej.

Jutro wizyta u gina, ciekawe jak moje wyniki, pewnie gin da mi skierownie na kolejne usg, chciałabym przynajmniej, ciekawe jak tam moja dzidzia w brzuszku, ciekawe ile waży i mierzy?

dariapala
24-07-2008, 10:08
Anadek trzymam kciuki za pozytywne wyniki :) na pewno będą dobre
Jejciu ta pogoda mnie wykończy cały czas leje i jest strasznie pochmurno co nie nastraja nie pozytywnie cały czas chce mi sie spać i nic mi sie nie chce nawet już mnie nie bawi wyszukiwanie ubranek i kompletowanie potrzebnych maluszkowi rzeczy już nie mówiąc o kompletowaniu swojej wyprawki do szpitala. Obecnie mąż zajął sie poszukiwaniem położnej która by z nami rodziła nie wiem co go tak natchnęło ale dobrze nich szuka :) bo stwierdził że chce mi zapewnić maxymalny komfort porodu i stanie na uszach i coś wykombinuje skoro nie mogę chodzić do szkoły rodzenia. Jejciu ależ ja mam kochanego męża :)

aisuwe
24-07-2008, 11:45
DariaP - potwierdzam :) Masz kochanego męża! Dobra położna, a w dodatku taka co zajmie się TYLKO tobą to gwarancja przyjemnego porodu. Jest to dodatkowy koszt, ale z całych sił polecam :)

Mycha234
24-07-2008, 14:17
ale dzis smetna pogoda:( pada...zimno... nic mi sie nie chce... nawet apetytu nie mam:(

mama-kubusia
24-07-2008, 16:12
Witam was mamusie:)
Mam takie pytanie czy wy też odczuwacie ruchy dzidziusia tak bardzo nisko na dole aż sprawia wam to ból bo ja tak właśnie mam. No i trochę się tym martwię.

aisuwe
24-07-2008, 16:28
tak anulka ja tez tak mam, az mnie czasem nie powiem co zapiecze.. Ide dzis do lekarza na kontrole to powie mi czy to jest ok, ale z tego co pamietam Hania tez mnei tak kopala, ze az myslalam, ze mi sie rozwarcie robi conajmniej, a bylo wszytsko ok. Mysle ze skoro dzidzia ma tam miejsce to sobie kopie, albo raczki wklada. Nie sadze zeby musialo nas to niepokoic, ale dzisiaj spytam sie lekarza czy mam racje :)

A pogoda taka, ze sie wyc chce..

mszuber
24-07-2008, 16:58
diewczyny mnie majeczka rownie kopie na dole chociaz teraz jest juz wszechstronna i wali gdzie popadnie :) ale nie bede ukrywac ze jak kopie w dole to zdaje mi sie ze w kroku ja czuje :) ale szyjka macicy jest w porzadku wiec chyba wszystko dobrze :)

madzieja_g
24-07-2008, 17:37
Cześć dziewczyny!!!
Skoro u Was taka brzydka pogoda to zapraszam nad morze chociaż tu tez nie jest komfortowo bo jest gorąco wiec nie wiem co jest lepsze.

Ja też mam pytanie odnośnie ruchów dzidzi. Czy u Was też czasami tak sie rusza że to nie są normalne kopnięcia tylko takie drgania, bo mi się to jakieś dziwne wydaje.

mama-kubusia
24-07-2008, 18:04
suwe:) ,mszuber:) - trochę mnie uspokoiłyście. Ja też pierwsze co to myślałam, że mi się rozwarcie robi bo dzidzia tak się tam usadowiła, że co mój kroczek to ją czułam jakby chciała mi wyjść. Cieszę się, że nie tylko ja tak mam. Kamień spadł mi z serca.
suwe:) - daj jeszcze znać co ginekolog na ten temat powie. Ja mam dopiero wizytę w środę i nie chcę panikować i szukać innych lekarzy(ja sama czuję, że wszystko jest ok)

Co do pogody to u mnie słoneczko, aż mnie zmęczyło i sobie zasnęłam.
pozdrowienia i całuski

nikadomi
24-07-2008, 19:49
hej dziewczyny :)

U mnie pogoda też nie najlepsza, zimno, pada i wogóle nic się nie chce...
Co do kopniaków to moja córa też szaleje, czasem to czuje jak by mi po miednicy skakała no i czasem żeberka troszkę poobija, ale szczerze powiedziawszy później będzie mi tego brakowało

W przyszłym tygodniu w środę czeka mnie już chyba ostatnie USG i nie mogę się doczekać kiedy znowu zobaczę moją kruszynkę...

Jak tam wasze brzucholki mój osiągnał rozmiar 102cm a biust 100, no i póki co najbardziej biust ucierpiał bo mam rozstęp na rozstępie, brzusio narazie dzielnie się trzyma ale zauważyłam parę rozstępów nad biodrami i mam nadzieję, że nie powiększą się zbytnio... za 2 tygodnie idę na wesele mojej siostry i jestem kompletnie załamana, będę wyglądać jak wielka baba, no ale trudno, może krawcowa wyczaruje coś żebym wyglądała w miarę...

Nyana gratuluję i oby tym razem wszystko było OK

Pozdrawiam wszystkie mamusie i brzucholki :)

mszuber
24-07-2008, 20:00
moja majeczka jak wspomnialam jest wszechstronna a najbardziej to chyba lubi pozycje ukosne nogi na dole po lewej rece na gorze po prawej i rusza sie tam jak maly motylek :) tak wiec moje zeberka tez cierpia ;)
a tak w ogole to bylam dzisaj na szkoleniu z diety i samokontroli.. mam jesc 6 posilkow dziennie i 6 razy kluc sie i sprawdzac poziom cukru. oprocz tego jeszcze mocz raz dziennie.. a w diecie wykluczyli prawie wszystkie produkty ktore jadlam do tej pory.. ze starych rzeczy zostaly mi tylko pomidory i smietana.. teraz trzeba bedzie zmienic przyzwtyczajenia nabyte od poczatku ciazy :/

dariapala
24-07-2008, 20:38
Mszuber dasz radę z dietą zobaczysz przyzwyczaisz sie a potem będziesz szczuplejsza niż my na naszej normalnej :)
Nika-domi nie jesteś wielka babą tylko piękna młoda kobietą w ciąży a krawcowa na pewno coś wyczaruje pięknego :)
Co do ruchów malucha to mój mały szaleje ile wlezie uwielbia leżeć po skosie nogi po lewej stronie brzucha a łapki o prawej tak po przekątnej i w tedy jest rewelacyjnie ulubiona pozycja kopania mamci :)
Ja rozstępy mam tylko na pośladkach i dwa takie malutkie na biodrach a tak t ogólnie ładnie :) i mam nadzieję że tak zostanie.

ludka16
24-07-2008, 21:54
Cześć mamusie:)
Mszuber Napisz coś więcej o normach na ten cukier. Jakie wyniki są poprawne.A tak z ciekawości to jak masz badać ten mocz.
Mi lekarz po teście obciążeniowym 75 wykluczył cukrzycę, ale czasami mnie to jeszcze martwi. Nie stosuję żadnej diety chociaż na początku się ograniczałam, a później stwierdziłam, że może niepotrzebnie się katuję.
W ciąży to człowiek ma tyle wątpliwości, że głowa mała:eek:
Pozdrawiam

anadek
24-07-2008, 22:00
Po wizycie u gina ok, wyniki w miarę w porządku jak na mnie, usg 14 sierpnia - już nie mogę się doczekać!

Madzieja ja też mam czasem takie drgania oprócz normalnych kopniaczków jak dzidzia się rusza, myślę że to ok, przynajmniej nie wzbudza to u mnie niepokoju. Ogólnie to moja dzidzia sporo się wierci w brzuszku :)

Co do rozstępów to nowych nie zauważyłam ale to pewnie dlatego, że mam mały brzuch, a piersi też za wiele nie urosły. Trochę zazdroszczę wam dużych brzuszków i duużo większych piersi, no ale pewnie i mi coś jeszcze urośnie :)

kamilka24
24-07-2008, 22:53
witam :)
jak wy to robicie ze wiecie jak leży wasza dzidzia?
kurcze ja macam macam teb brzuchol,czasem pojawiają sie takie różne wzgórki i gulki ale kapletnie nie wiem co jest co.Drgania tez mam,bardzo to przyjemne i smieszne,a najlepsze jest to jak w jednej sekundzie pojawia sie u mnie tak silne parcie na mocz ze nie wiem czy doniose :P
Rozstepy jak narazie tylko i wyłacznie okolice piersi mimo ze wcale tak mocno nie porosły.I nic z tej tony kremów wmasowywanych wcieranych i wklepywanych-natura jest atura :)
Buziaki w brzusiaki :)

aisuwe
24-07-2008, 23:08
anulka - to ze nas to boli jest ok, po prostu dzidzia charakterna. Z moja szyjka jest jak najbardziej ok, nic sie nie skraca, nie prostuje. Macica mieciutka :) Adaś (he he.. tak wiem, sama nie nadanzam tak sie zmienia imie tego mojego synusia ;) ) leży glowka do gory, nogi ma na dole i pewnie nimi mnie tak kopie zapamietale po kroczu :) Ogolnie: nie ma zadnego zagrozenia, ciaza slicznie utrzymana, wyniki w normie, waga od poczatku ciazy 8 kg do przodu :) Na nastepnej wizycie zmierzy i "zwazy" Adasia. Ale nie wie, ze ja 5 sierpnia ide na 3 prenatalne i juz predzej bede wiedziala.. hihi.. ale spryciara jestem..

Rozstepow nie mam, szczesciara, bo mimo ze to druga ciaza.. Ale po Hani mam taki celulit na nogach, ze nie wiem jak bede w koncu z tym walczyc.. Wiecie, woda sie zbiera, potem szybko schodzi i efekt murowany.. dramat.. ale za to jaka milosc do dzieciaczka!! Bezcenne ;)

mama-kubusia
25-07-2008, 08:53
Dzień dobry mamusie:)

Suwe:) dziękuję za informację bardzo mi pomogłaś już od wczoraj sie tak nie denerwuje, tylko czekam na moją środową wizytę u ginekologa.
Adaś ślicznie ja też chciałam ale mój mąż za dużo ma znajomych Adamów i jakoś nie chciał nawet o tym słyszeć. Dlatego u nas będzie Jakub Adam.

Co do rozstępów to u mnie pojawiły się tylko na jednej piersi na dole jest ich chyba z pięć kreseczek, no cóż ja mogę poradzić niech już sobie będą.
Dzisiaj po południu jadę nad morze więc mnie trochę nie będzie, tylko przyjadę na wizytę to wtedy nadrobię lekturę i dam znać jak ze mną i małym.

pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego dnia:)

dariapala
25-07-2008, 09:14
Witajcie kochane
Anulka81 jak ja ci zazdroszczę tych wakacji nad morzem:) my w tym roku niestety nigdzie sie nie wybieramy za to w przyszłym planujemy pojechać z naszym maluchem właśnie nad morze.
Suwe ja też zmieniam imionka non stop najpierw był Adaś, potem Filip a teraz Mateusz i na 99% już tak zostanie bo sie wszystkim podoba. Super że wyniki dobre i maluch rosnie i się cudnie rozwija :)
Kamilka24 ja poznaję po tym jak leży maluch czując jak mnie kopie w którym miejscu i tylko jak się rusza bo jak grzecznie śpi to nie mam bladego pojecia jak sie tam ulożył choćbym sie macala po brzuchu ile wlezie :)
Anadek cieszę się że wyniki dobre i z maluchem też super:)
U nas w miarę dobrze wizytę mam 5 sierpnia i juz sie nie moge doczekać żeby się dowiedzieć co tam u mojego maluszka słychać.

Mycha234
25-07-2008, 09:39
hej :)
a u mnie dzidzia malo ruchliwa niestety:( kopie tylko czasami (czesciej czuje te "drgania" o ktorych wspomniala madzieja) brzuszek urusl mi tylko 22 cm. nie wiem czy mam sie tym martwic?
a poradzcie mi kochane:
- wczoraj rano na koszulce od spania w okolicy lewej piersi zobaczylam taka plamke (tylko lewej bo dodam ze na lewym boku spie prawie caly czas i ta piers wiecej przyciskam) - ale pomyslalam hmmm...chyba sie nie sprala....ale wieczorem jak sie kapalam to przy nacisnieciu zaczelo cos sie saczyc. pomyslalam ze to siara. ale mi wydawalo sie ze to bylo takie bardziej wodniste:( nie mialo "ksiazkowego" kolorku nie wyciskalam dalej bo sie balam. co to moglo byc? moze to jednak to siara tylko pozniej zacznie leciec inny kolorek. mam to pierwszy raz.wczesniej nic mi sie nie saczylo!

aisuwe
25-07-2008, 11:04
mycha - to na pewno siara, nie zawsze ma taki sam kolor, jeżeli piers cie nie boli i nie zaognia to jest wszystko ok :) A co do brzuszka to też nie ma reguły ile powinien urosnąć, mam koleżankę, która urodziła dziewczynkę 3200 i 56 cm, a do końca nie dalo sie poznać, że była w ciąży.. Po prostu jakby trochę utyła :) Ważne, jak dzidzia rośnie i czy ma się dobrze, a nasze rozmiary są na dalszym planie :)

madzieja_g
25-07-2008, 11:13
Cześć dziewczyny!!!
Mycha23 to na pewno siara, u mnie też raz była przeźroczysta innym razem na bieliźnie, a póżniej na wkładkach zostają żółte lub lekko pomarańczowe plamki,

Dzięki dziewczyny, uspokoiłyście mnie z tymi drgającymi ruchami.

Jeśli chodzi o rozstępy na na szczęście na razie ich u siebie nie dostrzegłam i oby tak dalej, poza tym słyszałam, że jak ktoś ma mieć rozstępy to i tak będzie miał i na nic mu się nie przydadzą drogie kremy :(

pozdrawiam

ludka16
25-07-2008, 11:24
cześć mamusie!!
Mycha23 JA też tak mam już od dłuższego czasu leci mi coś białawego i tylko z lewej piersi. Doszłam do takiego samego wniosku co Ty, że to dlatego, że ją bardziej przyciskam. Chociaż mnie niepokoi to, że z prawej nic a nic nie lecie na następnej wizycie skonsultuje to z gin.

Zazdroszczę Wam tego morza. Ja też bym się z przyjemnością nad nie wybrała. Mam koleżankę, która jedzie służbowo do Malborka a z stamtąd jest już 45km do morza, zabrała bym się z nią, ale mój mąż obawia sie minie samej pościć bo tyle jest wypadków. I po ostatnim weekendzie muszę przyznać mu rację, jak poczytałam sobie pasek na dole( w telewizji) ile osób zginęło, to z nią samą sama teraz boję się jechać. Obmyśliłam plan, żeby i On z nami jechał( do niego jako kierowcy mam większe zaufanie, choćby nawet siedział na siedzeniu pasażera to czułabym się bezpieczniej), ale nie zdążyłam mu jeszcze tego powiedzieć gdy on zakomunikował mi, że jedzie do Niemiec. Co prawda do tego czasu już wróci, ale nie wiem czy będzie miał wolne w pracy:rolleyes: W każdym razie jak nigdy marzy mi się morze zawsze pociągały mnie bardziej góry;)
U mnie dzisiaj słoneczna pogoda życzę wszystkim takiego słoneczka:)
Pozdrawiam

gemi
25-07-2008, 13:40
No tak, ja mieszkam nad morzem, to mnie w inne rejony ciągnie... :) Ale też nie wyjadę.
Powiem Wam, że i mnie rozmiar brzuszka trochę niepokoi, przez ostatni miesiąc stoi w miejscu, nic nie urósł. I dzidzia trochę spokojniejsza, może ma za ciasno. Ale jak już się porządnie zacznie ruszać, to ją w trzech miejscach na raz czuję, z lewej strony koło pępka większa "gula" a po prawej pod żebrami i w pachwinach prawie mniejsze "gulki"... :) Już zupełnie nie wiem jak jest ułożona, jakoś w poprzek chyba, a na ostatnim USG była główką do dołu.
Tych drgań, o których pisałyście w brzuszku już nie odczuwam, ale też tak miałam kilka tygodni temu, więc to raczej nic złego.
U mnie siary ani śladu, rozstępy też mnie omijają (tfu, tfu), tylko te bolesne drętwienia - nadal spać mi nie dają :(
Dziś mam nadprogramowe USG, ciekawe, czy nam się płeć objawi, jak nie, to chyba już przestanę chcieć wiedzieć ;)
Szukałam szkoły rodzenia, przyszpitalna już nie funkcjonuje, są tylko prywatne. Jedna współpracuje ze szpitalem, więc chyba się bliżej zainteresuję, 8 spotkań po 2 godz. - 200 zł, z partnerem lub bez, 2-3 razy w tygodniu, tylko 6 osób na zajęciach. Może jeszcze zdążę skończyć kurs, jak tylko będą miejsca wolne.
U nas dziś upalnie, jak wczoraj zresztą. Wybrałam się wczoraj do miasta, ale ta pogoda mnie dobiła, ledwo do domu doczłapałam - ładny 1,5 godzinny spacer zaliczyłam w pełnym słońcu... Dziś poczekam do późnego popołudnia z wyprawą :)

kama_pas
25-07-2008, 16:00
witam
a ja własnie wrociłam z zakupków. Upał straszny, wiec jestem troche zmeczona i chyba juz dzisiaj nigdzie nie wychodzę, ale za to w niedziele jadę nad morze :D... juz nie mogę się doczekać, dobrze, ze nie mam aż tak daleko...
Dzisiaj kupiłam sliczny kocyk dla mojej niuni i 2 ręczniczki ( z kubusiem puchatkiem) śliczne... moja lista juz prawie odhaczona, poza tym co jeszcze mam obiecane dostać, chociaż praiwe nic nie musiałam kupić... eh juz nie mogę się doczekać października :D
u mnie niestety piersi nie udało się uratować przed rozstępami, ale brzuszek tak... mam nadzieje, że więcej ich nie będzie.
Siary też nie ma jeszcze znaku,jak myślicie, czy każda kobieta ma siarę, czy może jej brak to pierwsza oznaka kłopotów z karmieniem... oj ja chyba za bardzo się przejmuję :D
wczoraj wieczorem moja dzidzia wcale nie kopała, a ja oczywiście naczytałam się i nasłuchałam, że jak nie kopie to zeby jechać do szpitala, wiec pukałam w brzuszek i zaczepiałam ją, a ona nic... aż się wystraszylam... zawołałam męża żeby ją obudził, ale też się nie udało... juz prawie jechałam do szpitala.. strasznie się bałam, ale odezwała się i chyba chciała mi powiedziec, że ją obudziłam... mąż strasznie się ze mnie śmiał i powiedział, że przesadzam.. czy wy też tak macie???Zawsze się martwię, że może być coś nie tak, a jak nie kopie przez kilka godzin to zaraz głaskam brzuszek i pukam a ona zaraz się budzi.. wczoraj to chyba była pierwsza oznaka buntu :)
pozdrawiam cieplutko

dariapala
25-07-2008, 16:58
Kama_pas nie tylko ty się denerwujesz jak się malutka nie rusza ja też zaraz stukam i próbuję obudzić mojego malucha jak tylko dłużej sie nie rusza. Zaobserwowałam ostatnio że nawet już na męża reaguje bo wcześniej jak tylko przykładał rękę do brzucha to przestawał kopać a teraz już sobie nic z tego nie robi i kopie jak szalony.
Mama i teściowa się śmieją że ja teraz mam kumulację z tym kopaniem bo oboje z mężem też strasznie podobno kopaliśmy :)
Co do zakupów dla maluszka to mnie sie wczoraj udało wylicytować jedną pakę na allegro dla maluszka. Więc już jest prawie cały ubrany muszę jeszcze tylko parę drobnostek dokupić i wyprawka gotowa.

kama_pas
25-07-2008, 18:15
witam
co do zakupów, to ciuszki, ciuszkami, a ja już zaczynam myśleć o kosmetykach dla dziecka, dlatego, że kompletnie się na tym nie znam :(... i nawet nie wiem co będzie mi potrzebne, te wszystkie wody i spirytuski - nawet nie wiem do czego służą ... może któraś z was ma troszkę większą wiedzę i uszykuje taką dokładną listę leków, gazików, kosmetyków itp, które musimy mieć przed urodzeniem się dzidziusia. wiem tylko, że przyda się sudocrem i podobna niezła jest seria oilatum(ale strasznie droga)... Przyznam, że w tej kwestii liczę na Ciebie SUWE :D
pozdrawiam

Mycha234
25-07-2008, 18:36
jestem "ZA" :) na wszystkich listach jest tyle tych kosmetykow ze nawet nie wiadomo co do czego i jak! :p a i tak pewnie czesc z nich sie nie przyda.
wiem ze na pewno na poczatek trzeba miec kremik na odparzenia, oliwke, chusteczki nawilzajace, nozyczki do paznokci ale trzeba wybierac te jak najciensze bo grubsze niestety lamia paznokcie maluszkow! no i cos do kapieli (najlepiej od razu hipoalergiczne), my rodzimy w pazdzierniku wiec moze juz byc dosyc zimno to na pewno przyda sie krem do twarzy tlusty zeby nam nie podraznilo skory naszych malenstw. konieczne jest jeszcze spirytus 70% do pepusia, i waciki.
nie wiem co kupic do czyszczenia noska i uszek....:(
Dziewczyny chcialam wam poradzic zebyscie w zadnym wypadku nie kupowaly mat ani wkladow do wanienki! lepiej podlozyc tetre.

aisuwe
25-07-2008, 22:10
Każdy ma swoje upodobania jeżeli chodzi o kosmetyki, a oto co ja używalam przy Hani i bedę używac przy Adasiu:
- do kąpieli
Żel do mycia ciała i wlosów (NIVEA) - hipoalergiczny, uzywam go do dziś, nigdy jej nie uczulił, nie szczypie w oczy (przetestowane), z dozownikiem,
- po kąpieli
Do miesiąca czasu smarowalam ją oliwą z oliwek. Polecila nam to położna: skora lepiej oddych niż po oliwce dla dzieci, jest naturalna, więc nie uczula i butelka starcza na baaaardzo długo. Po miesiącu nie smarowałam już małej codziennie, gora co trzy cztery dni, bo jeżeli skóra się nie wysusza, to tez nie ma potrzeby. teraz jej wogle nie smaruję, no chyba że ma jakieś podraznienia to biorę krem nawilżający.
- pupcia
Stanowczo polecam Linomag w żelu jako profilaktykę i lekkie podrażnienia. Bardzo ładnie chroni skórę i leczy jeżeli coś sie zaczyna. Oprócz tego niezawodny SUDOCREM, ale to juz na silne obtarcia lub odpażenia z którymi nie radzi sobie linomag. Hania miała żoltaczke poporodowa i miala naswietlania. Tam mi ją odparzyli, az do rany. Sudocrem walczyl z tym dwa tygodnie ale dał rade - polecam (jak nie ma rany, ale jest odparzenie radzi sobie w ciagu jednego dnia - przetestowane, nawet teraz). Ale z kupnem SUDO wstrzymuję się, bo w szpitalach po porodzie czasto dają kupe gratisow, a tam przewaznie jest sudokrem w malym pudełku, ja mam go juz 1,5 roku.. teraz tez licze na gratisa
Husteczki do pupy - niezbedne, ale kto co woli. Ja wierna NIVEI. Pampersy podobno lubia uczulac, dzidziusie tez fajne. A poki Hania miala to odparzenie, waciki nasaczone woda z kranu - rewelacja i jaka oszczednosc! Albo dzidzie brzuszkiem na reke (jeszcze sie miesci) i pod kran. polozna mnie tego nauczyla jeszcze w szpitalu. przydalo sie..
- oczy
waciki do demakijazu + sol fizjologiczna
- nosek
wata + sol fizjologiczna, polecam też Nose Frida, to zawsze trzeba miec w domu
- uszy
Cleanic dzidziuś - czyli patyczki do uszu pogrubione na koncu.
- "zęby", czyli dziąsła
najlepiej gaziki sterylne (takie małe) zamoczone w przegotowanej wodzie i wycierać. Czasami stosowałam (jak tylko mi sie przypomniało) rumianek, ale rumianek lubi uczulać, a te gaziki z wodą przegotowana się sprawdziły. Żadnej afty czy czegoś takiego nigdy nei uwidzieliśmy..
- pępek
spirytus 70%, można kupic małą buteleczkę gotowego w sklepie spożywczym, nie trzeba wtedy kombinować z rozrabianiem. Patyczki do uszu maczamy w spirytusie i przy kazdym przewijaniu obmywamy. Waciki nasaczone spirytusem, te Wako, czy jakos tak sie nie sprawdzają
- krem na dwor
Hania jest ze stycznia - używałyśmy całą zimę Nivea - krem na kazda pogode

i to chyba już.. więcej rzeczy nie pamietam ;)

Acha. Maty, włady do wanienek, foczki itd to zbędny wydatek. Jest to niepraktyczne, niewygodne. Najpierw maluch za mały, potem nie da sie dziecka umyc.. Najlepiej trzymać dzidzie na ręce (dłon pod pachą, kark i główka w zagłębieniu łokcia) i myć drugą ręką. Ręką, nie myjką, bo to też nie praktyczne. Ręka ma się lepsze wyczucie i uważanie na pępuszek, który na początku nie można moczyć. No i lepiej się sięga i dozuje żel do mycia, opłukuje..

I koniec tych mądrości :) Mam nadzieję, że którejś sie to przyda :)

aisuwe
25-07-2008, 22:20
a z lekarstw trzeba mieć paracetamol w czopkach ! Innego leku na goraczke nie mozna stosowac u dzieci ponizej 3 miesiaca, a lek na goraczke Trzeba miec zawsze i wszedzie! I to trzeba miec przed porodem, po dzieci goraczkuja w najmniej oczekiwanych momentach, nagle i gwaltownie, co nie musi oznaczac u nich jakiejs powaznej choroby.. termometr mialam najpierw taki do ucha i czola, drogi elektroniczny, wyrzucilam go i stwierdzam, ze najlepszy jest elektroniczny do pupy z apteki za 20 zlotych. Balam sie tej pupy, ale dzidzius nawet nie zauwaza ze cos tam ma, a ten termometr mierzy w ciagu kilku sekund do minuty. Hania ma 1,5 roku i dalej sie nie buntuje na tak mierzona temperature..

Mycha234
26-07-2008, 08:00
Witam mamusie!:)
dziewczyny czy was tez boli cos w dole brzuszka? mnie bolie (ale nie mocno) i tylko wtedy gdy wstaje z lozka lub gdy chce zmienic strone spania:(

dariapala
26-07-2008, 09:01
Witajcie Kochane
Suwe jesteś niezastąpiona :)
Mycha23 mnie też coś czasami pobolewa ale jakoś się tym na razie nie przejmuję bo może dzidzia rośnie albo sie prawie opiera. Ale może któraś z dziewczyn wie dokładniej.

kama_pas
26-07-2008, 13:23
witam
dzięki SUWE:D. przyznam, że bez Twojej pomocy byłoby kiepsko:D.. lista juz wydrukowana i będę powoli się zaopatrzać.
pozdrawiam

mszuber
26-07-2008, 15:03
ludka16 jesli chodzi o normy to jest to zalezne od jednostek ja teraz mierze glukometrem i mam w mg% i tak na czczo przedzial gdzie cukier nie jest za wysoki to od 60-90 mg% natomiast godzina po posilku to dobrym pzredzialem jest od 60-120mg%. ja zaczynam sie zastanawiac czy mi jakiegos bledu nie popelnili w tescie obciazenia glukoza bo wyniki teraz mam bardzo dobre w dolnych granicach caly czas..

ludka16
26-07-2008, 18:06
Cześć :)
Mszuber Dzięki wielkie. To ja wyniki mam chyba dobre bo nad czczo mam w dolnych granicach. A godzinę po obfitym posiłku nie dietetycznym mam w górnych granicach, a po dietetycznym w średnich. To chyba dobrze. Mam nadzieję, że ten glukometr dobrze mierzy. Co prawda nie robiłam tego regularnie tylko tak eksperymentalnie nad czo i po obfitym obiadku. Nie wiem czy jest sens kuć się cały dzień i marnować koleżance te paski do glukometru chociaż na jeden cały dzień by mi starczyło. Tylko głupio by mi było później powiedzieć lekarzowi, żeby wypisał mi na nie receptę, bo ja pomimo jego diagnozy nadal mierzyłam sobie poziom glukozy.
Pozdrowienia dla wszystkich:)

nikadomi
28-07-2008, 10:02
Hej dziewczyny :)

Suwe dzięki za porady w sprawie kosmetyków dla bobasów, ja sama motam się co kupić bo jest tego tyle, że hej...

Ja dzisiaj ranny ptaszek jestem bo niestety nie potrafię spać ze względu na skurcze w ... pośladkach . Normalnie masakra, w łydce to można jeszcze jakoś rozmasować ale pośladek ?? jak??? Nawet nie wiedziałam o istnieniu tego mięsnia bo to nie ten zewnętrzny tylko ten głębiej, no i tak budzę się co chwila w nocy bo mi całe nogi później drętwieją no i siedzę po turecku po parę minut aż przejdzie :( Pocieszam się tylko, że to już prawie końcówka... :)

mszumber widzę, że też spędzasz dzień z glukometrem. Moja diabetolog podała mi troszkę inny ten drugi przedział bo aż do 140mg, no i też czasem się zastanawiam czy oby napewno ten test z glukozą był dobrze przeprowadzony... Piszesz, że wyniki masz w dolnych granicach czyli tak mniej więcej ile ci wychodzi, bo ja staram się utrzymywać do 110mg ale czasem wyjdzie nawet koło 140... Z drugiej strony nawet dobrze, że zalecili mi dietę bo tak jestem gdzieś 8kg do przodu a przy mojej chęci jedzenia słodyczy mogłoby być dużo więcej :)

Dziewczyny czy zaczął wam się już wywracać pępek na zewnątrz ? bo mi w piątek dał się we znaki i normalnie masakra, taki ból, że nie mogłam sobie spokojnie usiąść tylko jakieś wygibasy żeby się nie naprężać no i wysokie krzesła... Teraz mam narazie spokój ale to chyba dlatego, że dzidzia obrała sobie inne położenie i teraz uciska mi pęcherz (wczoraj myślałam, że nie zdąże do wc)

Oki to tyle, w środę mam USG i już nie moge się doczekać, zdam relację po powrocie

Pozdrawiam mamusie i brzusie :)

Mycha234
28-07-2008, 11:45
dziendoberek!:)
jak tam po weekendzie? u nas straszny gorac.....ufff 45 stopni....w cieniu 30kilka....masakra!
ale wam dziewczyny zazdroszcze!tak czesto macie to usg. ja mialam tylko 2 w tym ze tylko na jednym widzialam moja kruszynke!
do gina ide dopiero pod koniec sierpnia wiec moze wtedy wysle mnie na usg....
a jak wasze maluszki? ja od wczoraj popoludnia mam "rewolucje" mam nadzieje ze niedlugo sobie odpocznie w brzuszku bo czuje jakby mnie cos rozrywalo:) ale pewnie po porodzie bede strasznie za tym tesknic:(

mszuber
28-07-2008, 12:00
nika-domi ja zazwyczaj mam w granicach 70-90 ale dwa razy mi przekroczylo 120.. co do diety to czy ty tez masz 6 posilkow?? i na ile masz kcal?? ja 1800.. nie jestem w stanie jesc takich ilosci :/ to dla mnie za duzo! i wrecz przeciwnie mi wydaje sie ze ta cala dieta przysporzy mi niejednego kg.. co do pepka to moj pobolewa ale jeszcze calkiem sie nie wywrocil choc moim zdaniem stadium zaawansowania wywracania sie pepka u mnie jest wysokie..

nikadomi
28-07-2008, 12:00
Mycha23 to będzie już moje trzecie USG no i prawdopodobnie już ostatnie, chyba, że przed porodem jeszcze będzie trzeba sprawdzić jaką pozę dzidzia przyjęła... Ja też już wiem, że za tym buszowaniem w moim brzuszku będę tęsknić :)

Przypomniało mi się, że któraś z was pisała coś o wizycie u okulisty, żeby stwierdził czy można rodzić naturalnie... Napiszcie co konkretnie powinien mi zbadać, czy tylko ciśnienie w oku czy jeszcze coś, dodam, że mam dość małą wadę bo -1,25dpt.

Pozdrawiam

aisuwe
28-07-2008, 12:15
moj pepek juz od dobrych paru miesiecy jest tak wystajacy, ze moj brzuch wyglada jak trzeci cycek.. ale to pewnie kwestia drugiej ciazy..

usg mam srednio co 3 tygodnie, bo tak mam wizyty u ginekologa, ale sa to krotkie podgladniecia, czysto kontrolne, czy serduszko bije, czy wody sa i taki etam, no ale maluszka widze regularnie.

tych kopniec baaardzo pozniej brakuje.. zazdroszcze wam, ja mam juz zapowiedziane przez mezula, ze to stanowczo ostatnie dziecko, zwazywszy, ze i tak poszedl na kompromis, bo chcial jedno ;) no ale co ja poradze jak nam sie wpadnie, nie? zartuje.. tez zawsze chcialam miec tylko dwoje, choc czasem mysle, ze milosci to by mi starczylo przynajmniej jeszcze na jedno.. no ale "dwoje to para, troje to juz tlum".. takze dielektuje sie tymi chwilami i mysle, ze za szybko nam ten czas do pazdziernika ucieka. Jest mi coraz ciezej, jakbym miala 5 kilowego slonika w brzuchu, ale to takie slodkie uczucie.. ech..

Jak wybierzecie sie do okulisty i powiecie, ze to w kierunku porodu badanie, to on juz bedzie wiedzial co sprawdzac.. wkrapla kropelki, zaglada, sprawdza zdajsie dno oka, cisnienie i nie wiem co jeszcze, nie wnikalam. Po prostu trzeba mu powiedziec, ze to zaswiadczenie do porodu..

dariapala
28-07-2008, 12:36
Nika-domi ja byłam u okulisty bo nosze okulary i mam dość znaczną różnice pomiędzy jednym a drugim okiem (w jednym mam -1,5 w drugim -3D) powiedziałam że potrzebuję zaświadczenie do porodu i świecił mi latarką po oczach z 10min tak że mi potem mroczki latały sprawdzał gałke, kazał czytać z tablicy zrobił badanie komputerowe, aha za pomocą tej latarki to nie wiem co sprawdzał ale jak świecił to kazał mi patrzeć w różnych kierunkach ale niczym mi oczu nie zakraplał. Także potem wypisał karteczkę że nie ma przeciwwskazań do skracania drugiego etapu porodu i tyle.
Ufff ale u nas dzisiaj upał ponad 30 stopni już jest wypijam hektolitry wody i nic mi się nie chce tak mnie ten pałek zmęczył :) Mój pępek się na razie nie wywraca za to mam ładną kreseczkę którą mąż wyczaił bo jak nie dowidzę już tak daleko :) Co do kopniaków to mój maluch uwielbia się wypinać opiera się na pęcherz i wypycha rewelacja a ja biegam do ubikacji jak oszalała:) Miłego dnia i odpoczywajcie dzielnie.

nikadomi
28-07-2008, 13:05
DariaP ja też biegam do ubikacji co chwila, normalnie nie można się ruszyć z domu bo co jak mnie w drodze dopadnie <hihi>

Ja zapisałam się do swojego okulisty zaraz po tym jak mi lekarz o tym wspomniał no i najbliższy termin mam na 3 września :( niewiem czy to nie za późno ale zapytam w środę gina, jak za późno to poszukam gdzie indziej...

Dzidzia usadowiła mi siępo lewej stronie brzuszka no i wypina się ile może, chyba zaczyna jej miejsca brakować...

Pozdrawiam i obyśmy przetrwały jakoś te upały :)

Beatka36
28-07-2008, 15:22
Witajcie mamusie
Moja ginekolog nic nie wspominała o zaś. od okulisty.Ale moze dlatego, że proponuje mi cesarkę.Czy któraś z was ma mieć cesarkę? Mam mieszane uczucia jezeli co do cesarki i trochę się boję.
Nie wychodzę z domu straszliwy żar we Wocławiu.
pozdrawiam erdecznie.

Calluna13
28-07-2008, 15:27
Dzień dobry Mamusie!

Udało się... Przeprowadziliśmy się. Ekipa miała być o 16, byli po 20. Skończyli przed 3 rano... :( Nic dziwnego, że w czwartek raniutko wylądowałam w szpitalu. I trafiłam na taką głupią pielęgniarkę. :( Nakrzyczała na mnie, że się zmęczyłam, bo powinnam się wynieść do mamy na czas przeprowadzki (to pewnie prawda), po czym powiedziała, że to pewnie przedwczesny poród i że na pewno wiem, jaką szansę mają takie dzieci. Po czym zostawiła mnie samą na 15 minut pod KTG. :(
Na szczęście przyszła potem lekarka. Zbadała mnie. Powiedziała, że to tylko zmęczenie. Że nic się nie dzieje. Zbadała mnie wewnętrznie - usg. Potem usg brzuszka. Powiedziała, że synek zdrowy, większy niż norma, szyjka ok. Uf.
Ale miałam chwilę grozy... Koszmar. :(

Teraz mieszkamy sobie na kartonach. Mój mężczyzna tylko mi robi szerokie ścieżki między meblami i pudłami. Koty mają radochę. :)
A w sobotę w sumie rękami mojej mamy zrobiłyśmy kuchnię. :)


Młody kopie jak może. Czy to prawda, że od tego można mieć siniaki?


A - dziewczyny - pijcie jak najwięcej. Ja wczoraj wypiłam mniej niż litr w ten upał. Przez pół nocy rozpaczliwie bolała mnie nerka. Po prostu dramat. Ale już dobrze. Tylko gorąco. :)

A kreski nadal nie mam...

dariapala
28-07-2008, 15:49
Calluna dobrze że się wszystko dobrze skończyło i maluszek ma sie świetnie. Nie przemęczaj się i pozwól zrobić coś innym za ciebie wiem że łatwo się mówi mnie też było ciężko jak malowaliśmy ale jak się też raz przeforsowałam to już potem nic nie robiłam :) Gratuluje nowego mieszkanka i niech sie wam jak najlepiej mieszka :)
Co do wody to ja piję jak smok mąż się śmieje że mu odpłynę :)

Calluna13
28-07-2008, 16:13
Ja dziś też tak piję... Powinnam chyba kupić taki dystrybutor bo ta w butelkach za szybko się kończy ;)

DariaP Dziękuję... :)
Marzę o chwili, kiedy wszystko już będzie ułożone, na półkach, łóżeczko kupione i złożone... Ale to chyba nam zajmie tygodnie bez mojego czynnego udziału. Ale patrząc na to jak się ostatnio czuję, to skorzystam z Twojej rady. Choć, masz rację, jest to trudne. Jak zaraza.

anadek
28-07-2008, 22:13
Calluna super, że się przeprowadziliście ale nie forsuj się za bardzo! Ja też nie mogę siedzieć bezczynnie jak np. sprzątamy bo wydaje mi się że to nic aż tak forsującego, a potem to tu boli to tam, lepiej sobie odpuścić.

Mój pępęk jeszcze nie wylazł na zewnątrz, jest owszem bardziej płaski. Kreseczki na brzuchu też nie mam.

U nas też upał no ale w końcu prawdziwe lato! Oby pogoda utrzymała sie przez nasz urlop, bo już w piątek jedziemy sobie nad jeziorko.

A propos okulisty to muszę pójść, choć mój gin nic o tym nie wspominał.

Dzidzia kopie sobie w brzuszku, uwielbiam to!

aisuwe
28-07-2008, 22:38
Naprawde tylko moj pepol jest juz na wierzchu? O rany.. A ja tak mam od kilku miesiecy.. hmm..

Mi lekarz tez nie kazal jeszcze isc do okulisty, ale moze skoro nie bylo przeciewskazan przy pierwszej ciazy to teraz juz nie musze? Tak czy siak powoli robie "koncowkowe" badania, wassermana, zoltaczke i takie tam, czyli powtorka z poczatku ciazy, ale w kierunku skompletowania badan do szpitala.. ale ten czas zlecial..

Mycha234
28-07-2008, 23:06
suwe moj pepek tez z boczku wyglada jak cycek i mam tak juz od 2 m-cy! wystaje mi gorna czesc bo srodek i dol sa zrownane z brzuszkiem:)

dzisiaj juz poczynilam pierwsze kroczki w strone zakupkow dla dzidzi!:) wprawdzie to tylko ciuszki ale nie moglam sie powstrzymac.
bylam tez w "real-u" i kupilam kilka par skarpetek (oczywiscie rozowych:P).... kaftanik (pakowany po 2szt.-rozne kolory) za 12,99.....do kompletu pajacyki (2szt) o dwa zlote drozsze...i to wszystko z dlugim rekawem z bawelny jest fajna bo miekka i elastyczna....bo czasmi jest napisane ze 100%bawelny a ciuszek jest sztywny i prawie sie nie "poddaje".
jestem zadowolona bo sa naprawde ladne i wg.mnie nie drogie. bo u nas w sklepach sa kosmiczne ceny. za sama 1sztuke kaftanika wolaja od 25zl w zwyz. ale to pewnie zalezy tez od sklepu.
chcialam kupic jeszcze smoczki ale nie wiedzialam jakie! bo byly jakies uspokajajace ale wykonane z roznych materialow....bede musiala najpiew o tym poczytac i kupic pozniej.

milej nocki kochane mamusie!:) niech maluszki dadza o sobie znac:)
:*

viki_com
29-07-2008, 12:31
w Polsce lato w pelni! U mnie tez ostatnio ladna pogoda i w weekend wybralismy sie nad ocean. Bylo super. Woda raczej niezbyt goraca, ale ja i tak tylko nogi pomoczylam a przez wiekszosc czasu pilnowalam rzeczy calej reszty ekipy, ktora bawila sie w wodzie. Slonca nalapalam, kolorkow nabralam a Lenie chyba tez sie sloneczko podobalo. U mamy sie endorfinki wytworzyly to i dzidzia zadowolana...hehe
kreski zadnej jeszcze nie ma, pepek tez normalny, rozstepow nie zauwazylam, ale czasem jak patrze w lustro czuje sie maly hipopotamek... Macie czasem tak, ze czujecie sie nieatrakcyjne, grube, ciezkie, wstyd sie do kostiumu rozebrac. Nie sadzilam, ze tak ciezko bedzie mi sie pogodzic z tym jak zmienia sie moje cialo. Myslalam, ze z radoscia bede patrzec jak rosnie mi brzuch i przybywa kilogramow, bo przeciez tak bardzo tego pragnelam. A teraz sie boje, ze jak juz urodze to wszystko to mi zostanie i przestane sie podobac mojemu mezowi, ktory ostatnio i tak jest jakis dziwny, zamkniety w sobie i nie specjaalnie zwraca na mnie uwage. Czuje sie czasem troche samotna i potrzebuje wiecej czulosci i troski. A on jakos tak nie koniecznie ma na to ochote. Sama nie wiem co mam myslec, czy ta sytuacja go przeraza, czy sie boi, czy nie moze sobie poradzic z uczuciami. Pragnal tego dziecka tak jak ja a teraz mam wrazenie, ze zostalam z tym wszystkim sama. Troche brakuje mi jego wsparcia i milosci. Az mi sie plakac chce. Ale mysle sobie, ze musze byc dobrej mysli, bo mam dla kogo byc silna. A on moze potrzebuje wiecej czasu, zeby sie oswoic, nie wiem.
Milego dnia!

mszuber
29-07-2008, 13:19
viki_com pewnie ze musisz byc silna.. moj mezus tez wydaje sie mniej czuly ale prawda jest chyba inna.. to my potrzebujemy tej milosci wiecej a oni chyba tego nie rozumieja.. wiec glowa do gory... bedzie dobrze.. musi byc :)

Calluna13
29-07-2008, 14:30
Dzień dobry Mamusie.


Ostatnio słyszałam od mojej mamy, że nie ma mężczyzny, któremu nie podoba się kobieta w ciąży. Ale może ona po prostu miała dużo szczęścia?...
Moje przyjaciółki też się skarżyły na spadek zainteresowania ze strony facetów - tych najbliższych, najbardziej potrzebnych.
Mój chyba jest wyjątkiem... Choć czasem zastanawiam się na ile interesuje się mną, a na ile upragnionym synkiem. Bo wita się ze mną, a potem już tylko rozmawia z brzuszkiem... ;)
Nie będę jednak narzekać- nie mam na co. Mój facet jest bardzo kochany i cierpliwy. Ale może to też dlatego, że jest starszy, że jedno dziecko już odchował? A teraz jakby odkrywa jak to wszystko wygląda...
Zdaje się, że młodzi faceci mają spory problem z zaakceptowaniem zmian w naszych ciałach. Kochali wystające kości, a teraz mają piękne puszyste.
Bądźcie dzielne. Wierzę głęboko, że to wszystko wróci do normy. I ich podejście i nasze ciałka. :)

dariapala
29-07-2008, 15:17
Witajcie kochane
Co do troskliwości to ja nie mogę narzekać na brak zainteresowania ze strony męża. Choć jest niewiele starszy ode mnie to mogę zawsze na niego liczyć i otrzymuje podwójną dawkę zainteresowania, czułości, cierpliwości. Choć czasami tez czuję się jak mały hipopotam i nie potrafię zaakceptować tego że robię się "duuuuża" to on twierdzi że jestem piękna i że dla nie go nie ma znaczenia czy schudnę po porodzie czy mi troszke kilogramków zostanie. Ja zamartwiam się rozstępami a on sie pyta gdzie ja te rozstępy mam :) (choć widzi je doskonale bo czerwonych kresek na pupie i biodrach nie da się nie zauważyć). Także na męża na szczęście nie mogę narzekać bo gada do brzuszka ile się tylko da opowiada maluchowi co i jak jakie mu mama śpioszki kupiła i prosi małego żeby mnie za bardzo nie kopał jak akurat mam gorszy dzień i się źle czuję.
Viki_com nie martw się może twój mąż potrzebuje więcej czasu żeby się przyzwyczaić do sytuacji a może troszkę przeraża go to że już niedługo urodzi się wasza córcia i całe wasze życie wywróci się do góry nogami. Moim zdaniem to nie przejmuj sie za bardzo i daj mu czas. A może po prostu jest zmęczony pracą i nic mu sie nie chce? Uszka do góry na pewno wszystko sie dobrze ułoży :)

viki_com
29-07-2008, 15:28
Dzieki dziewczyny. Nie ma to jak "brzuszkowe wsparcie". Bedziemy silne i dzielne a wszystkie smutki i kilogramy wynagrodza nam nasze slodkie malenstwa w pazdzierniku!

ludka16
29-07-2008, 16:09
Cześć mamuśki:)
Widzę,że część z nas dopadł syndrom wicia gniazda. My z mężem też przemeblowujemy pokoje. Pomagam mu dużo nawet myłam okna, ale staram się nie przemęczać, jak się z męczę to idę się położyć i potem pracuję nadal. U mnie największy problem stanowią książki i ubrania człowiek tego na chomikuje przez lata. A w tamtym roku oddałam 5 worów rzeczy do Caritasu. Przy takich porządkach to można znaleźć różne fajne rzeczy:p
pozdrawiam Wszystkich miłego dnia:)

onl_y_me
29-07-2008, 16:50
Czesc dziewczyny, pisze bo mam do odsprzedania cale mnostwo nowiutkich ubranek dla chlopczyka, karton 100 ciuszkow i tak strasznie mi szkoda wyrzucac... jakby ktoras z Was byla zainteresowana to pisze maila na sokbasia@interia.pl, mam tez wozek gleboki przerabiany na spacerowke, gdyby ktoras mamusia bylaby chetna to chetnie wysle zdjecia,

pozdrawiam serdecznie

kama_pas
29-07-2008, 17:01
witam
a ja dzisiaj musiałam na cały dzień pojechać do firmy, bo się koleżanka z pokoju zwolniła i oczywiście tylko ja to wszystko umiem :(... nie dośc, że w domku im jeszcze niektóre dokumenty robię, to jeszcze w takie upały mnie do pracy ciągają :(... dobrze, że w biurze jest klima, bo bez tego napewno bym tyle godzin nie wytrzymała... ale cóz, skoro chcę mieć gdzie wrócić, to muszę im pomóc...
a w niedziele byłam nad morzem:D... było super, no może poza tymi korkami, ale i tak było warto. Niestety nie rozbieram się do stroju kompielowego, bo wyglądam w nim dość smiesznie (przynajmniej ja tak się w nim czuję i kompię się w stroju a na nim mam koszulkę... Mój pępek juz powoli się wywija do wierzchu, na razie jest prawie równy z pozostałą częścią brzuszka, ale jak się smieję czy się porządnie wyprostuję, to już porządnie sterczy... strasznie śmiesznie to wygląda:D
Viki napewno twój mąż teraz potrzebuje czasu, żeby się przygotować na urodzinki waszej dzidzi i może dlatego taki jest i napewno mju to przejdzie, ale ja też jestem ostatnio strasznie czula na wszelkiego rodzaju kompntarze, zaraz sie załamuję i martwię wszystkim i wydaje mi się , że ze wszystkim jestem sama... ale gdy tylko sobie wszystko na spokojnie przemyślę to widzę, że to tylko tak działają moje hormony iwszystko jest w porządku, a mąż poprostu jest w pracy i nie może się rozerwać, żeby w tej chwili być przy mnie...
Dziewczyny myślicie, że bez problemu w ciąży można się kompać w jeziorach, bo to przecież bakterie itp. Ja do morza wlazłam, bo przecież bym nie wytrzymała, ale nie wiem czy to jest wskazane?
pozdrawiam upalnie, bo u mnie jest strasznie ciepło :D

kama_pas
29-07-2008, 17:16
witam
dziewczyny może mi coś poradzicie: idę teraz na weekend na roczek do córeczki znajomych. Niestety dopiero teraz mnie poinformowali, wiec chyba na allegro nie zdążę kupić prezentu. Składamy się z drugim znajmoym na ten prezent, ale nie mamy pojecia co kupic... i nawet za ile. to są zwykli znajomi, żadna rodzina wiec chyba nie musi być to coś kosztownego? moze mi cos pordzicie? To jest dziewczynka, rodzice dośc niezamożni, mieszkają na wiosce, ale nie mają dużego domku, mała nie ma swojego pokoju wiec wszelkie duze zabawki odpadają, a poza tym na podwórku tez nie ma miejsca na zabawki dla dziecka, bo wszędzie coś rośnie. Mały rowerek kupiliśmy jej na chrzciny( tez na spółkę z tym znajomym) i teraz jesteśmy w kropce...Jak na allegro cos dzisiaj jeszcze zamówie i zapłacę przy odbiorze, to jest szansa ze dojdzie do soboty, ale sama nie wiem czy ryzykować
pozdrawiam

dariapala
29-07-2008, 17:42
Kama_pas wiem coś na temat prezentów bo mąż ma chrześniaczkę w prawdzie skończyła dwa latka w tym roku ale w zeszłym też przerabialiśmy roczek w końcu jednak zdecydowałam sie na zabawkę i kupiliśmy wózeczek dla lalek i jest to teraz najukochańsza zabawka wszędzie nim jeździ i wozi lale i miski. Ale jak mówisz że mieszkają na wsi to może kupcie huśtawkę taka stojąca albo do zawieszenia może znajdzie się jakieś drzewo żeby powiesić widziałam w sklepie ostatnio takie fajne dla małych dzieci. Polecam również zabawki do piaskownicy takie dość duże albo np namiocik do rozbicia na polu można w nim sie spokojnie bawić. A jak nie to może podpytajcie rodziców malej co by im sie przydało zawsze to oni wiedza najlepiej a wy bedziecie miec problem z głowy bo dobrze wydacie pieniążki

nikadomi
29-07-2008, 20:21
Kama_pas co do kąpieli w różnego rodzaju akwenach wodnych to najlepiej się zabezpieczyć od "wewnątrz", ja popytałam mojego gina co bym mogła stosować i polecił mi Vitagyn C jest to maść, która ma za zadanie chronić nas przed ewentualnymi infekcjami, a jako, że teraz musimy jeszcze bardziej dbać o siebie warto się w coś takiego zabezpieczyć przed wyjazdem nad wodę...

nikadomi
29-07-2008, 20:24
ludka 16 ja też jak troszkę przesadzę ze sprzątaniem to się od razu kładę, żeby dzidka mogła poskakać, no i tak w kółko, jeden pokój skończę to chwilka relaksu i zabieram się za następny.

Dziewczyny znosicie jakoś te upały, bo ja dzisiaj się rozpływam

Pozdrawiam wszystkie nasze kochane brzusiolki i ich posiadaczki :)

kama_pas
30-07-2008, 00:03
DariaP dzięki za radę. Chyba jutro wybiorę się do jakiegoś sklepu z zabawkami i jeszcze oglądnę... może mi coś w oko wpadnie :)
NIka-domi to fajnie, że w ogóle można się kompać w jeziorach, bo ja gdzieś wyczytałam, że w ciąży nie wolno... napewno zakupię specyfik o którym piszesz, ponieważ jestem jedną ze zwolenniczek wszelkiego rodzaju akwenów wodnych:)
pozdrawiam

anadek
30-07-2008, 00:11
ja też nad jeziorko jadę, wielkich kąpieli nie będę urządzać ale pewnie pluskać się będę, mam nadzieje że mnie żadna infekcja nie dopadnie brrr

kama co do prezentu to ja na roczek kupiłam taką dużą kostkę edukacyjną co z każdej strony jakaś inna zabawa, a to gra, a to coś się przesuwa, wkłada, przekłada, polecam

r_eve_lacja
30-07-2008, 02:22
Witajcie 2-paczki!

Miałam problemy z dostępem do naszej wirtualnej, ciężarnej rzeczywistości :D
Ale już jestem. Czytałam o tym, co się wydarzyło u Was do godz. 1.00

Dieta dla ciężarnych cukrzyczek działa - tzn. czuję się lżejsza i odkąd używam glukometru 4xdziennie [na czczo i po każdym głównym posiłku-piszę o tym, bo czytałam, że któraś z Was kłuje się aż 6x] - mam wyniki w normie.

Kaja ruchliwa jest wtedy, gdy ja się wyciszam. Czyli w godzinach wieczornych. Ostatnio mamy nawet nową rozrywkę. Przykładam jej słuchawki do brzucha i słucha sobie cichutko spokojnych, chillout'owych nagrań :D Chyba jej się podoba [czy kopnięcie w słuchawkę można uzanc za oznakę radości?] Ten sposób sprawdza się zwłaszcza wtedy, gdy wydaje mi się, że nie odczuwam żadnego poruszania wewnątrz. Kaja od razu, ku mojej radości, zdecydowanie się ożywia!

Na koniec historia wczorajszego wieczoru: mąż w pracy źle się poczuł i wylądowalismy w szpitalu. Spędziliśmy tam jakieś 5h, z czego 1h w oczekiwaniu na rejestrację na izbie przyjęc, gdzie 3x musiałam wyjaśniac, że nie przyszłam do porodu lecz jestem z mężem. W końcu zapodano mu kroplówkę i... zostawiono na pastwę losu. On - ledwo żywy. Najpierw musiałam zając się zorganizowaniem czegoś do przykrycia [miał drgawki z gorączki] - trudno było, ale udało się. Potem gdy kroplówka się skończyła też nikt nie raczył do nas zajrzec. Tu znowu wkraczam ja w poszukiwaniu kompetentnej osoby. Ogólnie w ciągu tych kilku godzin potrzeb było sporo...

I teraz morał. Po opisanym wydarzeniu NIE MA MOWY, ŻE POJADĘ DO SZPITALA S-A-M-A. NIGDY W ŻYCIU! Zdecydowanie oświadczam tu przed Wami: najpewniej czeka mnie rodzinny poród.

To pisałam ja, ewa :D

r_eve_lacja
30-07-2008, 02:25
P.S.
U męża już wszystko w porządku :]

Mycha234
30-07-2008, 08:49
Witajcie :)
fajnie ze elfa w koncu sie pojawilas bo chyba kazda z nas zastanawiala sie co sie z toba stalo ze sie nic nie pisalas! Dobrze ze z mezem juz ok:) i cale szczescie ze Tobie i Kaji podczas tego zamieszania nic sie nie stalo:) Twarde dziewuszki!!!!:D

a ja mialam prawie nie przespana noc...nie dosc ze goraco to niunka akurat chyba miala ochote na zabawe w moim brzuszku!...wogole zrobila mi sie ostatnio bardzo ruchliwa:) i w koncu brzuszek zaczal mi sie powiekszac:) z czego sie strasznie ciesze!
pozdrawiam i zycze milego dzionka! tylko zebysmy sie nie roztapialy z tych upalow:p

mszuber
30-07-2008, 10:16
elfa kochana to ja kluje sie 6 razy :( do tego juz nawet przywyklam ale dla mnie problemem jest dieta.. mam 1800kcal i 6 posilkow.. ty piszesz ze czujesz sie lzejsza ja odwrotnie :( nie nadazam z jedzeniem.. od czasu do czasu wymiotuje bo nie jem nic z tych rzeczy ktore jadlam w ciazy przed dieta a ktore mi wchodzily.. ogolnie rzecz biorac jem jak dla mnie same swinstwa i chyba dlatego te wymioty od czasu do czasu:/ ja mam kilkakrotnie przekroczona norme 120mg% i zaczynam sie martwic ze beda chcieli mi wprowadzic insuline :( te norme zawsze przekraczam po obiedzie moze ja zle sie stosuje do tej diety.. mozesz mi kochana napisac co jadasz na poszczegolne posilki?? skupiajac sie glownie na obiedzie.. czy jadasz i zupe i drugie bo ja mam tak zalecone i wydaje mi sie ze to troche za duzo.. bede wdzieczna za odpowiedz w tej kwestii..
ciesze sie ze maz wrocil do zdrowia i ze wasza kaja ma sie dobrze.
buziaki

nikadomi
30-07-2008, 11:19
mszuber no z tą dietą to rzeczywiście jest problem, mi dietetyczka zaleciła spożywanie około 2000 kcal dziennie a ja z trudem mogę 1200, więc nie objadam się na siłe, jem tylko wtedy kiedy mam ochotę, tym bardziej teraz kiedy są upały. Co do moich obiadów, to im bardziej normalne tym niższy poziom cukru. Przykładowy obiadek np. piątkowy: jajko sadzone z ziemniaczkami z koperkiem, gotowana marcheweczka i mizeria lub brokuły/kalafior posypane bułką tartą, u mnie po takim obiadku rzadko przekracza 100mg, ale już po zupce mojej teściowej na zasmażce to prawie 120-130mg. Ryż z kurczakiem w sosie słodko-kwaśnym (ja z lenistwa kupuję gotowy w Biedronce taki w słoiczku Aspiro) to średnio tak do 110mg. Acha z tego co zauważyłam u mnie, to często zdarza się, że po zjedzeniu jakiegoś zestawu obojętnie czy śniadaniowego czy obiadowego raz cukier jest w normie a raz wyskakuje dość wysoki, nie mam pojęcia czemu tak się dzieje, ale może jest to też uzależnione od pory dnia, bo ja niestety nie potrafię trzymać się stałych pór jedzenia. O, mam nadzieję, że nie przynudziłam :)

Pozdrawiam brzucholki :)

nikadomi
30-07-2008, 11:25
Zapomniałam spytać : elfa, mszuber - dostałyście jakąś konkretną dietę w tych poradniach czy tylko ulotkę co można a czego nie powinno się zjadać, bo mnie zaopatrzono tylko w coś takiego, no i podane są tam indeksy glikemiczne konkretnych produktów, i tyle... A co do potraw to kombinuj sama :( Na początku się martwiłam bo nie wiedziałam co mogę a czego nie ale pani diabetolog poleciła mi metodę prób i błędów, no i póki co jej się trzymam (testuje po czym cukier może mi podskoczyć no i później to odstawiam lub włączam do diety) Acha no i u mnie ta górna granica to 140mg a u ciebie mszuber 120? Elfa napisz jaką tobie ustalili

Calluna13
30-07-2008, 12:04
Dzień dobry Mamusie!

W Warszawie upał niemiłosierny... W pracy brak klimy i przeciągu... :(
Ale do weekendu coraz bliżej. :)

Na początku lipca kąpałam się w jeziorze i w morzu. Zabezpieczyłam się "domowym" sposobem - tak mi poradziły koleżanki, które mają już dzieciaczki - tamponem. Ale niestety nie pomogło. :(
W tej chwili kończę już kurację dużymi, żółtymi globulkami. Paskudztwo, ale skuteczne i lekarka w szpitalu powiedziała, że nie ma lepszego środka. Za 12 dni kontrola - powinno już być dobrze.

Elfa współczuję. Byłaś dzielna. I gorąco popieram pomysł, żeby nie iść do szpitala samemu. Zawsze to jakieś oparcie w drugiej osobie, nie? :)

gemi
30-07-2008, 14:00
Cześć kochane :)
Oj, biedne jesteście dziewczyny z tą dietą, najgorzej to chyba wymyślić jakiś porządny posiłek z dozwolonych składników, a tu jeszcze liczyć kalorie trzeba.
W zasadzie u mnie apetyt systematycznie spada w dół, ale obarczam winą pogodę, jak może się chcieć jeść w takiej temperaturze. Mimo, że w godzinach największego upału nie wychodzę, to w domu wcale nie jest lepiej, czasem nie wiem co ze sobą zrobić. Najchłodniejszym miejscem jest łazienka...
No i mam obrzęki kostek i stóp na porządku dziennym, czasem nawet po nocnym "wypoczynku" (w cudzysłowie, bo nie sypiam prawie wcale) całkiem nie schodzą :( Już mnie nawet "japonki" uciskają po spacerze.
W poniedziałek mój lekarz wysłał mnie na konsultacje do swojej koleżanki po fachu (generalnie w związku z niewidoczną do tej pory płcią malucha). Oczywiście nóżki jak zwykle zaciśnięte ;) ale zdecydowanie to jednak CHŁOPAK. Z rozmiarów na USG wynika, że ciąża jest starsza o jakiś tydzień, więc możliwe, że będę wrześniową mamą ale to biologiczny wiek się liczy, jak pani doktor rzekła. Poza tym żadnych nieprawidłowości (nie omieszkała jednak dodać, że dopiero jak się urodzi to się wszystko okaże...) Waży już prawie 1700g, ułożone główką do dołu, wody w normie, łożysko na tylnej ścianie.
No i dowiedziałam się przypadkiem, że we wrześniu zaplanowane są remonty na oddziale położniczym w naszym szpitalu i dostępnych będzie tylko 6 łózek, może zdążą zanim tam trafię. Bo może się skończyć tak, że będą gdzieś pacjentki odsyłać, a tego bym sobie delikatnie mówiąc nie życzyła.
Trzymajcie się brzuszki :)

mszuber
30-07-2008, 16:32
nika_domi moge ci na maila wyslac to co dostalam ale dopiero jutro. dzisiaj pierwszy raz nie zjadlam zupy tylko samo drugie danie.. za pol godz mierze cukier i zobaczymy..

kama_pas
30-07-2008, 18:13
witam
mam takie pytanie: kiedy należy mieć już uszykowaną i spakowaną torbę do szpitala? Ja oczywiście jeszcze jej nie mam, a pytała mnie siostra i się zdziwiła, bo powiedziała, że od 7 miesiąca ona juz miała. To chyba trochę ze wcześnie, jak myślicie, bo jak wy już macie to ja też zabiorę się do kompletowania :D, ale planowałam tak za m-c, czyli we wrześniu się za to wziąć
pozdrawiam

r_eve_lacja
30-07-2008, 22:03
Kochane cukierniczki-ciężarówki.

Widzę, że każda z nas ma inne zalecenia. Ale to zapewne zależne jest od naszych wyników czyli od tego która jest najsłodsza ;)

U mnie ma byc tak:
cukier na czczo < 70-90 (max.100)
cukier 1h po posiłku < 140 (najlepiej w granicy 135)

...wyniki ku mojemu zdziwieniu, mam naprawdę idealne! (Na czczo 75-80, godz. po posiłku 88-134)
Już zastanawiałam się czy nie zaszła jakaś pomyłka - do poradni trafiłam z wynikiem 143.
Właściwie od tygodnia tylko raz przekroczyłam normę (pamiętnego wieczoru, po powrocie ze szpitala padł wynik rekordowy: 153, coś mi się wydaje że to ze stresu. No i może od ciasteczek owsianych, których się wtedy trochę najadłam).

Komponowaniem posiłków wcale się nie przejmuję. Do niczego się nie zmuszam. Trzymam się tylko żelaznych reguł, które mi narzucono. A mianowicie:
1.Spożywanie 6 małych posiłków dziennie. Ostatni raz ok. godz. 22.00 (praktycznie co dwie godziny mam coś w ustach. Z racji tego obiady składają się tylko z jednego dania a zup wogóle nie jadam)
2.ZAKAZ:
-cukier i słodycze - co oczywiste
-mąka pszenna i wyroby mączne (zamiast tego razowe makarony, żadnych zasmażek, sosów na mące, nawet paluszka słonego - nic! Jeśli pieczywo to tylko ciemne - od dwóch do trzech porcji dziennie max. 3kromki)
-soki a nawet kompoty odpadają. To dotyczy również wszelkich przetworów owocowych
-owoce zakazane to tym razem nie jabłka ale: banany, winogrona i... arbuzy (przyznaję, wszystkie moje ulubione) Poza nimi można zjeśc nawet 1kg malin w ciągu dnia, ale rozłożony na małe porcje (np. szklanka malin do każdego posiłku - tylko nie na noc!)
-nie spożywamy również płatków i zup mlecznych
-co się tyczy wędlin: tutaj się rozpieszczamy - same dobre sprawdzone wędlinki i szyneczki (czytaj: czyste) żadnych pasztetów i parówek gdzie przeważa wszystko oprócz mięsa.

Tyle jeśli chodzi o zakazy.
Więc widzicie same, że tych wyrzeczeń nie ma aż tak wiele...

Sporadycznie można sobie pozwolic na czekoladę bez dodatków (cały pasek, ten węższy hehehe)
Sama robię sobie lody -> najpyszniejsze z brzoskwiń lub truskawek. Miksuję owoce i zalewam je jogurtem naturalnym. Taki sorbet trafia do zamrażarki. Pyszny i pewnie dużo zdrowszy deser! (to np. traktuję jako II śniadanie)
Wszelkie kasze, ryże, warzywa - wg fantazji i uznania!
Mleko do 2 szklanek dziennie. I najlepiej nie z kartonu, tylko to z krótką datą ważności - zdrowsze!

Więcej grzechów nie pamiętam :D Może komuś przyda się ten mój chaotycznhy ale sprawdzony jadłospis. Sama mam kontrolę za tydzień. I dziwne przeczucie, że przy takich wynikach zabiorą mi ten wypożyczony glukometr. No trudno, płakac nie będę :)

Trzymajcie się więc słodkie cukierniczki... Damy radę, prawda??!

mszuber
31-07-2008, 00:01
nie wpadlam na to by jesc lody wlasnej roboty, a te zasady troszke inne niz moje.. nie mam zakazu jedzenia macznych rzeczy i stad pewno te normy sa przekroczone, esli chodzi o owoce to nawet nam podaliarbuza za przykad ze mozna :/ musze sprobowac z tymi lodami koniecznie.. do czego wkladasz elfa takie lody?? tak z ciekawosci i czy uzywasz do nich swiezych owoców?? i wciaz mnie zastanawia dlaczego ja mam norme do 120 a wy az do 140??????? ja mam kontrole 5 sierpnia.. dzieki wielkie za wszelkie porady wprowadze je w zycie :)

r_eve_lacja
31-07-2008, 00:41
Sorbet z np. 2-3 brzoskwiń, świeżutkich i zmiksowanych oraz jednego jogurtu wrzucam do najzwyczajniejszego porcelanowego kubka. Mniam!

A jeśli chodzi o spożywanie produktówy mącznych (węglowodany): coś w tym musi byc. Wyniki mam różne po zjedzeniu podobnego, ciemnego pieczywa z dwóch innych piekarni... (z dodatkami i w tej samej ilości oczywiście)

nikadomi
31-07-2008, 13:35
Elfa, mszuber ja jeżeli chodzi o produkty mączne to nie zrezygnowałam tylko troszkę ograniczyłam, bo wyniki i tak wychodzą dobre a nawet lepsze niż po ciemnym pieczywie, co do lodów to mąż co niedzielę zabiera mnie na lody włoskie i mierzyłam sobie po nich cukier no i był w okolicach 115mg ale chyba skorzystam elfa z twojego przepisu napewno będą pyszniejsze :) Jeżeli już się skuszę na sok to rozcieńczam go wodą pół na pół, płatki to od czasu do czasu wcinam Fitness z owocami bo to moje ulubione ale to raczej na drugie śniadanie albo na podwieczorek. Najbardziej to ciężko mi ograniczyć mleko, wiem wiem ma dużo węglowodanów ale nie potrafię się mu oprzeć...
Doktorka powiedziała mi, że największy problem z cukrem jest rano, więc przeważnie rano powinno się pilnować, acha wyniki też mogą być uzależnione od aktywności fizycznej, im więcej się ruszamy po posiłku tym niższe stężenie cukru, no i oczywiście stres też wpływa niekorzystnie...

Pozdrawiam

mszuber
31-07-2008, 15:05
macie racje w 100% :) ja sie scisle trzymalm tej cholernej diety i tak mi cukier skakl ze sama sie za glowe lapalam :/ a poza tym no to po takim dwudaniowym obiwedzie czlowiek nie mial sil na nic wiec sie kladlam i nic dziwnego ze mialam przekroczona norme nieraz.. przerzucam sie na obiady jednodaniowe :) nooo i lody zrobie na pewno tylko dzisiaj nie bylo ladnych owocow w sklepie :( ale na pewno jutro takie dorwe :)

gemi
31-07-2008, 15:25
kama_pas pytałaś o torbę do szpitala... Moja jeszcze pusta, nawet koszul jeszcze nie kupiłam, nie mówiąc o innych drobiazgach, że o ich pakowaniu nie wspomnę ;) Ale i ja słyszałam, że dobrze mieć ok. 7 m-ca przygotowaną, bo nigdy nie wiadomo co i kiedy nas może zaskoczyć, odpukać. Także trzeba by się zebrać, ale wydaje się, że jeszcze tyyyle czasu przed nami :)

nikadomi
31-07-2008, 15:27
mszuber ja jak trzymalam sie diety to mialam tez wysokie wyniki a pozniej zaczelam jesc normalnie no i wszystko bylo ponizej 100 wiec kompletnie niewiem o co chodzi...

A właśnie miałam zdać relację z mojego wczorajszego USG, więc dzidzia waży już 2kg, normalnie aż mnie zatkało jak to usłyszałam, nadal jest to dziewczynka, no i ponoć wszystko OK. Nóżki miała założone jedną na drugą jakby siedziała po turecku, a główkę ma już na dole więc tak jakby się szykowała już do wyjścia, jedyne co mi nie daje teraz spać to jakoś dziwnie miała ułożoną rączkę, ale może mi się tylko wydawało, no nic będzie mnie to nurtowało już do końca ciąży... Oki to tyle...

Mszuber to mój mail jak by ci sie chciało to prześlij mi tą twoją dietkę nika-domi@o2.pl

Pozdrawiam brzucholki :0

nikadomi
31-07-2008, 15:47
Acha według ostatniego USG mała może przyjść na świat już 26 września :)

Mycha234
31-07-2008, 16:39
nika-domi super wiesci:) iiii przyznam sie ze troszke ci zazdroszcze;p to juz duza ta twoja corcia:) masz moze jakies fotki? z checia bym zobaczyla.

a mnie wczoraj brzuch bolal:( nawet mi tak nisko opadl ze az sie wystraszylam. ale dzis juz jest lepiej...nie wiem czemu tak wczoraj mialam....ktoras z was miala cos podobnego?
pozdrawiam

r_eve_lacja
31-07-2008, 17:09
Myszko, w zależności od tego jak mała się u mnie ułoży bywa, że też mam brzuch b.nisko. I wrażenie, że kopie mnie aż między nogami. Albo wypycha mi pępek ustawiając się w poprzek - to dopiero ból. Nie mogę się wtedy wyprostowac ani usiąśc. Zazwyczaj trwa krótko, ale przychodzi z zaskoczenia. Więc pewnie podobnie było u Ciebie. Ale niech sobie fikają te nasze pociechy dopóki mogą. Wkrótce będzie im brakowało miejsca i zdecydowanie ograniczy się ich pole do popisu.

nika-domi, to już duuuża ta Twoja Michalinka! 2kg - sporo dźwigania. U nas wizyta za tydzień.

http://img247.imageshack.us/img247/3291/caawyprawkalx9.jpg (http://imageshack.us)

A propos wyprawki: mam dokładnie 5 par pajacyków z długim rękawem i maleńkimi stópkami [TYLKO!] A gdzie reszta??
Tak sobie pomyślałam nika-domi, że dla Twojej dziewczynki pasowałyby idealnie! A to dlatego, że wszystkie (dziwnym zbiegiem okoliczności) są z misiami. Wtedy byłaby nie Michalina tylko MISIAlina hahaha... no ale mam nadzieję, że Kaji też się spodobają :D

Ilekroc znajdę się tu, na forum - z przerażeniem spoglądam na suwaczek. Już tylko 74dni a my jesteśmy w totalnej rozsypce! Remont pomieszczen gdzie mieszkamy, jest na etapie zdzierania tapet. Brrr... A i tak nie ruszymy z żadną konkretną pracą aż do montażu nowych okien... Jedyne skończone pomieszczenie to balkon, gdzie właśnie przesiaduję :D
I jeszcze to przeczucie, że urodzę pod koniec września [28?] Nie wiem, skąd to się bierze. Na dobrą sprawę nie byłoby nawet gdzie postawic łóżeczka. Nie śpiesz się więc córeczko za bardzo!

Co do wagi to wydaje mi się, że w tym miesiącu nawet schudłam. Albo zatrzymałam się przynajmniej bo nie objadam się ukochanymi batonami czekoladowymi z masłem orzechowym. No i dieta. Ale przekonam się za kilka dni.

Obwód brzuszka: 109 cm [!!!!] Jest na prawdę uroczy, taki szpiczasty heheh.

Pozdrowienia dla Was dwupaczki kolorowe!

r_eve_lacja
31-07-2008, 17:21
mszuber i nika-domi, jeszcze dwa moje pomysły na "oszukanie" diety.
Ilekroc mam ochotę na słodycze sięgam po różne bezcukrowe gumy do żucia - mnóstwo smaków i właściwie z powodzeniem mogą zastąpic cukierki.
Zmieniłam też pastę do zębów na taką dla dziedziaków, ze Spiderman'em :D
Jest różowa i ma pyszny, słodki smak truskawek. Już od rana poprawia mi humor!
Pozdrawiam!

nikadomi
31-07-2008, 17:30
Mycha23 niestety zdjec nie mam bo nie bylam prywatnie, ale najchetniej bym poszla jeszcze raz :)

Mycha234
31-07-2008, 17:37
nika domi ja tez bym najchetniej kupila sobie to urzadzenie do usg i podgladala moja kruszynke
elfa tez mam takie ciuszki:) sa super bo mieciusie:) a co do brzuszka to tez sobie pomyslalam ze pewnie sie mala tak kreci i zwiedza okolice:) jestem optymistka wiec zawsze sobie "odpowiadam" ze jest ok....i ze nic nie ma prawa sie stac....
Wy tez tak robcie...samopoczucie wzrasta!!!

nikadomi
31-07-2008, 17:41
elfa ja już teraz nazywam moją niunię - Misia :)

r_eve_lacja
31-07-2008, 20:42
Z cyklu: wieczorne obserwacje.

Na pewno czytałyście o tym, że puszczanie dziecku muzyki poważnej jeszcze gdy jesteśmy w ciąży korzystnie wpływa (m.in.) na jego inteligencję.

Ja za takową muzyką nie przepadam, zresztą nie chcę miec dziecka geniusza (dlaczego miałoby byc mądrzejsze od mamusi? ;D )

W zamian zebrałam specjalnie dla Kaji kilka spokojnych, chillout'owych melodii i od jakiegoś czasu regularnie ich sobie słucha.
Zawsze była to ta sama muzyka ale dziś, w ramach urozmajcenia dorzuciłam parę nowych utworów. I tradycyjnie od 19.00 trwa jej prywatny koncert.
Nastawiłam wybieranie losowe i... wiecie co?
Nie wiem, czy to możliwe ale zaobserwowałam, że gdy gra "stary" utwór Kaja zdecydowanie się ożywia. Czuję jej intensywne pląsy. Tak jakby... rozpoznawała daną melodię! A gdy leci coś nowego - w moim brzuchu panuje spokój. Bardzo, bardzo dziwne :D To dziecko już teraz mnie zaskakuje, chociaż może to tylko zbieg okoliczności.

A WY? Macie jakieś swoje zabawy z maleństwem?

viki_com
31-07-2008, 22:48
chyba tez sprobuje z ta muzyczka. juz nie raz slyszalam, ze to tak dziala. potem po porodzie moze reagowac na znajome dzwieki i sie uspokajac. jutro stworze Lenie jakas fajna skladanke...hehe

kamilka24
31-07-2008, 23:42
Elfa autentycznie potwierdzam.Moje maleństwo ma już nawet swój ulubiony kawałek :)
jak nic poszedł po mnie bo też go bardzo lubie :))))))
A ZGAGA ZRZERA MNIEEEEEE a fuuuuuuuuu

Mycha234
01-08-2008, 10:02
Witajcie mamusie:)
mam dzis okropny dzien ....wszyscy mnie wkurzaja co chwile rycze....achhh mam nadzieje ze mi przejdzie.
co do muzyczki to zgadzam sie....tez zakladalam na brzuszek sluchawki i gdy lecial utwor ktory mi sie podobal to mala wtedy kopala... tak fajnie ze mialam wrazenie ze ona tam tanczy!....ale juz pare dni tak nie robilam...jakos zapomnialam.musze znowu zaczac
moj maz pojechal po nocce zalatwiac kredyt....czas najwyzszy wyprowadzic sie od moich rodzicow.co prawda jest tu sporo miejsca bo domek nawet spory...ale nie ma jak to na swoim.i jak dobrze pojdzie to w przyszlym roku bedzie przeprowadzka.:D
moglo by byc wczesniej ale ja po porodzie chce tu troszke pomieszkac.zawsze mama w czyms pomoze dopoki wszystkiego nie opanuje...no w koncu wychowala 3 dzieci:)
ale ja juz nie moge sie doczekac pazdziernika!
dziewczyny pamietam ze ktoras z was miala poblemy z twardniejacym brzuszkiem...mi wczoraj znowu stwardnial:( ostatnio jak bylam u mojego gin to powiedzial ze moge wziac lek rozkurczowy NO-SPE. tylko nie pamietam ile? jedna? ile Wy bralyscie?
pytam, bo jak dzisiaj znowu mnie zlapie to juz wezme lek
pozdrawiam

mszuber
01-08-2008, 10:58
noo ja bralam scopolan jak mnie bardzo cisnelo.. to to samo co nospa i bralam jedna tabletke..ale jak da sie wytrzymac to po prostu sie klade na boczku i odpoczywam..

mszuber
01-08-2008, 11:04
a tak w ogole to mialam od 1 2 sierpnia isc do szkoly rodzenia ale zrezygnowalam bo sie dowiedzialam ze mozna pojsc za darmo we wrzesniu. bylam sie dzisiaj apisac. wstalam o 5 i bylam na miejscu o 5:40.. padam.. dobranoc :)

madzieja_g
01-08-2008, 11:38
Cześć Dziewczyny!
Mycha 23 ja kilka tygodni temu też tak miałam, że mi twardniał brzuszek i lekarz kazał mi brać no spe jedną dwa razy dziennie, po kilku dniach jak sie znowu z nim widziałam to powiedział, że jak jest mniej niż 10 skurczów dziennie to nie muszę jej wcale brać bo to normalne, ze są skurcze i brzuch twardnieje bo przecież macica przygotowuje sie do największego wyzwania w swoim życiu :D

pozdrawiam

mama-kubusia
01-08-2008, 12:17
Witam kochane:)

No to ja już po wakacyjnym wypoczynku nad morzem było przecudnie i gorąco.
W środę byłam u ginekologa no i już nie jest tak fajnie jak było. Szyjka mi się skróciła i mam rozwarcie na jeden palec no i jakby tego było mało to mam też anemię. No to teraz sobie odpoczywam i już nie dreptam jak przed wizytą. Waga też mnie zaskoczyła bo niby nie wyglądam, że tyle przytyłam to mam 11kg do przodu a tu jeszcze tyle przede mną.

Teraz to tylko doła załapałam nie dość, że gorąco to tak całymi dniami muszę sama w domku przesiadywać a mąż na naszej budowie całymi dniami żeby skończyć przed urodzinkami synka. Jakoś to muszę przetrwać:)
Cieszę się, że u was wszystko ok i że dzidzie już takie duże, ja mam USG dopiero za 3 tygodnie i wizytę kontrolną także.
Mam pytanie czy jak robi się rozwarcie to może ono wrócić do normy czy już tak zostanie i to samo z szyjką macicy? Może któraż z was wie.

Ok trzymajcie się gorąco:)

Mycha234
01-08-2008, 12:39
uff...to fajnie bo ja mam tak raz dziennie:)

dariapala
01-08-2008, 13:23
Anulka81 wiem coś na temat leżenia ja już leżę ponad dwa miesiące :) moja szyjka tez się już skróciła ale jak byłam ostatnio na kontroli to ja jeszcze nie miałam rozwarcia teraz idę we wtorek i już cała jestem w nerwach bo mam nadzieję że nic więcej tam sie nie zadziało. Co do rozwarcia to raczej sie już nie cofnie a raczej może postępować jak będziesz dużo chodziła i się przemęczała. No nic poleżymy razem do końca i doczekamy do tego października będzie dobrze ja w to mocno wierzę że dzidziuś urodzi się o czasie a nie za wcześnie. Trzymaj się i odpoczywaj :)

ludka16
01-08-2008, 14:15
Cześć dziewczynki:p
Anulka81 A mi się wydaje, że rozwarcie może się cofnąć. Moja koleżanka miała takie, że aż trafiła do szpitala a potem wróciła do domu i znając ją nie leżała plackiem do końca ciąży urodziła w terminie zdrowego ślicznego synka. Głowa do góry wszystko będzie dobrze.
Mam takie pytanie czy to rozwarcie czymś się objawia. Bo ja się obawiam mój lekarz w ogóle nie bada mnie gin ekologicznie, może teraz mnie zbada. Ja tom latam jak fryga w tej ciąży z góry na dół staram się nie nosić ciężarów, ale jak nie ma mojego męża to czasem wniosę np. odkurzacz na górę, żeby przyspieszyć poremontowe porządki.

Wczoraj kupiłam pierwsze ciuszki dla malutkiej na rozmiar 56 i teraz co jakiś czas je wyciągam rozkładam oglądam. Wy też tak macie? Niesamowicie fajne uczucie co?
Pozdrawiam:p

madzieja_g
01-08-2008, 14:26
Anulka81 wcześniej pisałam o twardniejącym brzuszku i wtedy okazało się własnie też, że mam malutkie rozwarcie, ale lekarz nie kazał sie za mocno przejmować i wszystko mogę robić tak samo jak do tej pory, no może oprócz dźwigania jakichś ciężarów, ale nie zawsze mi sie to udaje bo zazwyczaj właśnie jak jestem sama w sklepie to mi sie przypomina, ze mam mnóstwo rzeczy do kupienia i to właśnie tych ciężkich, typu cukier, mleko ... itd. ;-) teraz w poniedziałek idę na wizytę i mam nadzieję, że wszystko jest ok ;)

a jeśli chodzi o puszczenie dzidzi piosenek to od wczoraj mam wrażenie że czy puszczam, cze nie to dzidzia cały czas tańczy ......... po moim pęcherzu :p
od wczoraj chyba tak właśnie się przekręciła :)
pozdrawiam

Calluna13
01-08-2008, 15:24
Dzień dobry Mamusie :)


U mnie brzuszek twardnieje po wszelkich wysiłkach. Jeśli boleśnie - a czasem boli bardziej, czasem mniej - biorę no-spę. Pomaga. :)

Mnie też męczy zgaga... :( Pomaga szklanka mleka i migdały bez skórki. Tylko ile można pić mleka i jeść migdałów?
Śpię też na podwójnej poduszce - też jakby lepiej.


Ostatnio nie mam czasu na zabawy z Kropeczkiem. :( Wszystko przez te cholerne pudła i ciągłą robotę przy urządzaniu się. Marzy mi się dzień, w którym to wszystko wreszcie się skończy.
Ale... Wczoraj po kolacji wzięliśmy latarkę i poświeciliśmy na brzuszek. Malec chyba się wystraszył (a może to moja wyobraźnia?)... Przemieszczaliśmy światełko i nie było niemal reakcji. Ale jak tylko zgasiliśmy - Kropek ożywił się i zaczął radośnie kopać. Widział? Czy tylko nam się zdawało?...

r_eve_lacja
01-08-2008, 17:40
madzieja_g, taniec na pęcherzu? Hahaha.
Mnie też się to zdarza często. Na początku biegłam od razu do ubikacji, a teraz próbuję czasami z małą podyskutowac. I jak się przesunie [a najgorsze jest to czekanie] to przeważnie wyjście za potrzebą przesuwa się w czasie :D

calluna, kropeczek [urocze określenie] na pewno widział! Już podobno świecące na brzuszek Słońce jest dla nich widoczne jako pomarańczowa plama. Oj, zdolniachy z tych naszych dzieci.

Ja dzisiaj od niepamiętnych czasów wymiotowałam. I drogą dedukcji doszłam do wniosku, że to po witaminach Prenatal [dla kobiet w ciąży i karmiących]. Chciałam je zacząc brac w trzecim semestrze ale niestety... widocznie nie powinnam.

Pozdrawiam Wszystkie 2-paczki!

mszuber
01-08-2008, 17:52
wiesz elfa ja od czasu do czasu wymiotuje.. i tez po lekach tyle ze bo bioferfoliku.. teraz w trakcie diety to sie zdaza zescie wczesnej jak zjadlam pyszna kanapke z nutella i dzemikiem to chyba organizmowi bylo szkoda takich pysznosci oddawac a teraz jakos tak bez moich wiekszych checi samo leci :/

izabela_kubiak
01-08-2008, 17:54
Witam Was mamusie moj synek co prawda z listopada 2007, ale czy mozemy liczyc od Was na glosik???

http://www.malimistrzowie.pl/contest/media/14212/

Mycha234
02-08-2008, 11:17
Witam Was mamusie i brzusie!!!
ale mialam okropna noc za soba:( straszny zaduch....przeciagu nie da rady zrobic....cale szczescie ze moja matulka posiada wiatrak wiec pozyczylam i jakos przetrwalam. a w dodatku od wczoraj boli mnie glowa...i tak sobie cierpie biedulka bo zadnych tabletek nie bralam...ale dzidzia czuje sie dobrze...wierci sie i rozciaga:) kochana kruszynka mamusi:)
Ps.snilo mi sie ze urodzilam. malenka byla sliczna i ze wcale na poczatku nie balam sie nic z nia robic:) achaa...i ze mialam 2 lozeczka:D:D ale po co? to ja nie wiem....achhh....zeby tylko wysiedziala w moim brzuszku do 17 pazdziernika:)
Pozdrawiam

Aaa!!!wiecie jak ja okropnie przytylam....zrobilam sie kulka.... nogi grubalachne i tylek tez....czasami to trudnosc robi mi wchodzenie po schodach.... i to od jakis dwoch miesiecy tak tyje....wczesniej moja waga stala w miejscu,a teraz to patrzec na siebie nie moge...grrr....

dariapala
02-08-2008, 11:55
Witajcie Kochane
Rozpuszczamy się z dzidziusiem :) normalnie u nas takie upały że się wytrzymać nie da. Mąż przytargał wiatraka i się chłodzimy no i spijamy hektolitry wody :) mam nadzieję ze niedługo przyjdzie jakieś małe ochłodzenie. U nas nadzwyczaj wszystko dobrze. Maluch kopie i sie naciąga ile się tylko da. Wyprawka już cała gotowa jeszcze tylko muszę pokupić rzeczy dla siebie do szpitala i możemy rodzić :) ale mam nadzieję że maluch posiedzi jeszcze w brzuchu do października :)
Trzymajcie sie dzielnie i nie rozpuszczajcie się :)

Renia24usa
02-08-2008, 16:50
dawno mnie nie bylo ...ale teraz moge zdjecie wrzucic...

r_eve_lacja
03-08-2008, 01:28
Mycha23, jak to po co dwa łóżeczka? Jedno wstawiasz w pokoju dziecinnym a drugie do sypialni - co by nie biegac po nocach z pokoju to pokoju. Całkiem niezła, senna sugestia :D
Ja też przytyłam baaaaaaardzo, o czym wspominałam tutaj już niejednokrotnie. Udo to mam teraz takie jak przed ciążą dwa miałam. Biust, co tu dużo mówic już opiera mi się na brzuchu. Tęsknię za moim wygodnym, małym C... to były czasy! Teraz nawet przed deszczem nie jestem w stanie uciekac. Nawet nie pamiętam co to znaczy biegac!

Renia22usa - twarzowy ten kapelusik. A brzuszek, przynajmniej na tej fotce - prawie niewidoczny...

Znalazłam całkiem niezłą klinikę w Bielsku-Białej. Kto wie, może Kaja właśnie tam na świat przyjdzie? Jeśli któraś z Was słyszała coś na temat Kliniki Eskulap - proszę o opinie! A poniżej link skąd zaczerpnęłam informacje. Dla zainteresowanych porodem w Bielsku :D
http://www.klinika-eskulap.pl/pl/klinika.html

Pozdrawiam ufff... gorąco!

Renia24usa
03-08-2008, 01:53
elfa bo to wlasnie taka szeroka bluzeczka dluga jest i bardzoo wygodna jakbym stanela bokiem to co innego hehehe......pozdrawiam....

mama-kubusia
03-08-2008, 16:39
Witajcie kochane:)

Dziękuję za słowa otuchy już mi trochę lepiej i tak taki straszny upał to sobie chociaż w chłodnym domku poleżę.
Co do mojego rozwarcia to niczym ono chyba się nie objawiało po prostu się się zrobiło.
W sumie to jeżeli się nie cofnie a będzie stało w miejscu to chyba też dobrze.
Mam tylko nadzieję, że będę w stanie zrobić resztę zakupów dla dzieciaczka i dla mnie, wyprawkę będę kończyła kompletować od jutra bo się trochę przestraszyłam no i wolę ją mieć gotową.
Na środę zapisałam się na 3D bo jakoś się stęskniłam za moim maleństwem a nie miałam od 7 tygodni. Muszę mieć pewność czy z wodami wszystko ok bo jakoś to mnie martwi nie wiedzieć dlaczego. No i ciekawi mnie jak mój maluch jest ułożony, że czasami to tak mnie zaboli jak kopnie.

Ok to na tyle teraz pozdrowienia i miłego popołudnia życzę:)

Mycha234
03-08-2008, 21:07
Hej Miski:) jak tam przygotowania? ja mam do was wszystkich pytanko??? jakie rozmiarki ciuszkow kupujecie dla swoich malenstw??? ja na razie biore 62 ale na niektorych rozmiarowkach napisane jest ze od 0 do 3 miesiecy. ale nie wiem ...czy to nie bedzie za duze?? pozdrawiam

madzieja_g
03-08-2008, 21:11
Ja szczerze mówiąc to jeszcze nie kupiłam ani jednej rzeczy i jakoś się z tym głupio czuję bo Wy co chwila piszecie, że kupiłyście to czy tamto, a ja się po prostu nie mogę zebrać a poza tym ja to jestem z takich co jak coś kupią to później żałują, że mogły kupić to drugie, ale zamierzam kupić kilka sztuk na 56 a resztę na 62.
Pozdrawiam

aisuwe
03-08-2008, 21:35
anulka rozwarcie niestety sie nie cofa, ani skrocona szyjka sie nie wydluza.. teraz musisz dbac, zeby rozwarcie sie nie powiekszylo i tyle. Ale nie ma paniki wydaje mi sie, jest to do wykonania. Moja kolezanka od 5 miesiaca mila 2cm rozwarcia i bez problemu dochodzila do konca ciazy, no ale sie oszczedzala i nie przemeczala. Takze glowa do gory i poodpoczywaj sobie, nie forsuj sie zbytnio i powinno byc dobrze.

Ja we wtorek ide na 3 prenatalne w 30 tygodniu i tez juz nie umiem sie doczekac :-) he he.. powiedza ile wazy i wogle.. a mi sie wydaje ze Adas ma juz z 5 kilo ;)

Dobrze ze chociaz pogoda sie troche zmienila, bo ja od poniedzialku mialam migrene i dopiero dzis jest pierwszy dzien bez bolu glowy.. uff..

aisuwe
03-08-2008, 21:38
Rozsadniej jest kupic na 62, bo dzidzius bardzo szybko dorasta do tego rozmiaru. Ale na 56 tez warto miec troszke, choc nie nalezy przesadzac z iloscia. O ile dziecko nie urodzi sie juz z rozmiarem 56 to dotrze do 62 po ok 3 tygodniach :) Naprawde szybko rosna..
Ja wyprawke bede kompletowac pod koniec sierpnia, ale nie mam tego za duzo, bo wiekszosc od Hani.. szkoda ;)

Mycha234
03-08-2008, 21:58
suwe co my bysmy bez ciebie zrobily??? :) ja kupilam 56 tylko i wylacznie zeby w cos szkraba ubrac na wyjscie ze szpitala....a w domciu to moge ubierac w bodziaki i jakies spodnie ktore moge podwinac w razie czego...a do tego pare kaftanikow,pajacykow i mam fajna fioletowa bluzeczke i dzis kupilam spodnie i bluze taka z frotki a ta bluza ma na kapturku take malutkie uszka:) misiolka moja bedzie w tym sliczna:) jejku ale te zakupy sa fajowe:) tylko kasy idzie troche....nooo ale coz:)
Milej nocki kochane mamusie!!!:*

kamilka24
03-08-2008, 23:01
ja mam nawet 50 hehehehe ale juz mama mnie uświadomiła ze jak sie uda mi to założyc z 2 razy to sukcesywnie.Mam nadzieje ze chociaż na wypis sie nada :/

U mnie upały a wraz z nimi duszności i brak reakcji zyciowych-zero zycia w życiu
jak to dobrze ze zostało mi już tylko 9 tygodni :))))))
Pozdrawiam mamuski :))))

r_eve_lacja
03-08-2008, 23:51
ahoj misie kolorowe!

U nas duszno baaardzo, więc cały dzień spędziliśmy nad wodą. Co prawda zamoczyłam tylko stopy ale ta "bryzy" ;D Było badzo przyjemnie! Załączam zdjęcie ze spaceru z jednym z naszych kotów.

Oto WIELKA ja :D
http://img383.imageshack.us/img383/151/kjkljlkjkljkljlkjlkrk9.jpg (http://imageshack.us)

Pozdrawiam cieplutko!

Renia24usa
04-08-2008, 02:47
aleeeeeeeeee slicznie wygladasz.....

Mycha234
04-08-2008, 08:37
elfa ale fajny pokazny brzuszek!!!! normalnie zazdroszcze:) slicznie wygladasz:) buziaki


a ja mam taki malutki..........:
Ps.zdjecie robione telefonem wiec pewnie bedzie nie wyrazne:P

Mycha234
04-08-2008, 08:54
wklejajcie kolejne fotki bedziemy wiedziay jak teraz wygladamy:D:D buziaki

mama-kubusia
04-08-2008, 09:29
Dzień dobry kochane:)

suwe dzięki za informacje i ciepłe słowa. Już się nastawiłam optymistycznie wiem, że wszystko będzie dobrze.

Co do ubranek to ja mam tylko te najmniejsze w rozmiarze 56 na wyjście ze szpitala. Wczoraj wyciągnęłam co mi do tej torby szpitalnej będzie potrzebne no i chyba mi brakuje mniejszych śpioszków bo te od 0-3 miesięcy są za duże. A tak poza tym to mam ich dość sporo tak do 6 miesiąca. Dużo dała mi szwagierka po bliźniakach.

Suwe mam pytanie w co się ubiera dzieciątko jak jest jeszcze w szpitalu? No bo niby w październiku chłodno no ale w szpitalu powinno być cieplutko więc nie wiem czy te cieplejsze pajacyki to tylko na wyjście:) Acha jeszcze jedno ile czapeczek powinnam spakować do takiej torby i czy dzidziusiowi często trzeba zmieniać ubranka w szpitalu, chodzi mi przede wszystkim o te pod spodem jak kaftanik czy body?

Ale wy dziewuchy szczuplutkie jesteście ja to wyglądam jak wieloryb ale postaram się umieścić zdjęcie mojego ogromnego brzucholka.

kama_pas
04-08-2008, 10:56
witam
Ja też już kompletuję wyprawkę, ale bardziej w kierunku czego mam za dużo :)... dostałam tyle ciuszków, że sama prawie nic nie muszę dokupić :D. najmniejsze mam w rozmiarze 50, a największe na 1,5 roczku... to jest tego niezły zapas.
Sama dokupiłam tylko to co mi się szczególnie podobało, i te rzeczy których mi nikt nie podarował (kocyki, kołderki, pościel, ręczniczki), ale tych maleńkich ciuszków to by chyba nawet dla trojaczków starczyło:D... najwyżej połowy nie ubiorę, a najbardziej mnie martwi komu ja to później oddam :)
dzisiaj mam wizytę u lekarza. jestem strasznie ciekawa czy wszystko w porzadku z moją kruszynką. Dam znak jak wrócę.
pozdrawiam

nikadomi
04-08-2008, 12:49
kama_pas ja też na szczęście nie muszę zbyt wielu ciuszków kupować, tylko muszę je teraz przejrzeć i posegregować rozmiarami... Tak wogóle to kiedy zabieracie się za wielkie pranie?
Pozdrawiam wszystkie brzucholki :)

dariapala
04-08-2008, 13:09
Witajcie kochane
Moja wyprawka dla maluszka gotowa teraz tylko wyprać i wyprasować :) no i muszę jeszcze pościelkę i kosmetyki dla maluszka dokupić. My jutro idziemy na wizytę dzisiaj byliśmy porobić standardowo przed wizytą morfologie i mocz teraz czekam na wyniki mam nadzieję że będą dobre.
Elfa ja się zastanawiam nad ta kliniką ale jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji musiałabym sie tam wybrać i popytać jak to tam wszystko wygląda i czy się opłaca.
Buziaczki dla wszystkich :*

viki_com
04-08-2008, 13:26
Ale moje malenstwo ostatnio ruchliwe... Nawet spac nie moge, bo na ktorym boku bym sie nie ulozyla to wlasnie tam zaczyna kopac... Ale to chyba dobrze, ze taka aktywna, bo raczej wszystko ok!
U mnie paskudna pogoda, deszcz pada, nigdzie nawet nie wyjde i mam wrazenie, ze zanudze sie na smierc...Ide zaraz do biblioteki po nowa partie ksiazek, bo od tego tv zalegna mi sie robaki w glowie...hehe
milego dnia!

madzieja_g
04-08-2008, 14:24
Cześć Dziewczyny!
Byłam dzisiaj u lekarza i okazało się, ze od dwóch tygodni nic mi nie przybyło na wadze. Poza tym stwierdził, że z dzidzią wszystko ok ale szyjka robi mi się miękka, no i całkowity zakaz seksu przez miesiąc :eek: i spoczynkowy tryb życie :(
A z dzidzią zobaczę sie za dwa tygodnie :D na ostatnim USG
Pozdrawiam

Calluna13
04-08-2008, 14:33
Dzień dobry Mamusie!

Elfa dziękuję. :)

U mnie w pracy znów żar. W nowym mieszkanku niestety też. :(
Ale kupiliśmy wiatraczek i lepiej nam się śpi. Aczkolwiek nie uchroniło mnie dziś przed koszmarem - śniło mi się, że uciekam przed deszczem pająków. :( Brrrr. Nie lubię tego robactwa.

Dla Kropeczka mam tylko jedno body, jeden kaftanik i śpioszki, jedne skarpeteczki, parę łapek - niedrapek. Wszystko w rozmiarze 62. Wcale nie wygląda na duże...
Poza tym nie mam nic. Aż się boję... Czy starczy mi czasu?


Madzieja to fajnie, że z Dzidzią ok. Zakaz seksu? Hm... Ja sama zrezygnowałam - reakcją były skórcze i ból. Że nie wspomnę o bardzo bolesnych kopniaczkach. Młody ewidentnie nie lubi być potrząsany. ;)

kamilka24
04-08-2008, 14:55
Sex he mój maż po ostatnim naszym razie strasznie sie przeraził jak po akcji powiedziałam mu ze nasz maluszek tak sie zwina w jednym miejscu i ze o chyba ze strachu.Wiec pan ojciec przejęty ze jako ten obcy naruszył terytorium malca omija mnie i narazie w tym temacie ciszaaaaa :) heheheheheheeheh

aisuwe
04-08-2008, 15:13
anulka to zalezy od szpitala, u mnie to personel ubieral mi dzidzie w ich ciuszki, rodzilam w styczniu, ale bylo rzeczywiscie cieplo i dzieciaczki ubierane byly w kaftanik i spioszki, plus czapeczka. Potem w domu tez tak Hani ubieralam, bo okazalo sie to bardzo wygodne :) Maluszka przebiera sie raz dziennie, po kompieli, bo one sie nie poca ani nie brudza ;) No chyba, że jakas wpadeczka w postaci siusiu, kupki, albo ulania.

Co do zakazu seksu, to ja bym byla zalamana.. Jakos w ciazy zawsze chce mi sie bardziej niz zwykle, a i maz jakis taki ochoczy ;) no ale zakaz zakazem, wiec Madzieja badz dzielna!!

mszuber
04-08-2008, 15:25
hej dziewczyny
jesli chodzi o zakaz seksu to dla mnie to nic nowego ja takowy dostalam juz kupe czasu temu z powodu czesto bolacego brzusia, ale i mezus jakis niechetny boi sie o majeczke :/ ja wiekszosc ciuszkow mam tez na 62 i tylko kilka na 56 ale na pewno bede zmuzona jeszcze dokupic.. ja niestety nic od nikogo nie dostane :/ trzymajcie sie cieplutko

mama-kubusia
04-08-2008, 16:06
Cześć dziewczyny:)

Dzięki suwe jak tak jest jak mówisz to nie mam sie czym martwić i już mam wszystko gotowe tylko wyprać i wyprasować no i do torby z innymi rzeczami włożyć.

Wiecie jaka ja strasznie ospała chodzę praktycznie cały czas bym leżała albo spała i jakoś w głowie mi się kreci. Nie wiem czy to po tych witaminach i tabletkach na anemię czy ze stresu a może to pogoda? Sama nie wiem. A jak u was z samopoczuciem?

Brzuszek cały czas twardy tylko jak leżę to jest w miarę mięciutki. Jutro idę zrobić wyniki może ja już nie mam tej całej anemii.
Pozdrawiam gorąco wszystkie mamusie:)

kama_pas
04-08-2008, 18:38
witam
Anulka trzymam kciuki za Twoje wyniki.
A ja właśnie wóciłam od lekarza i z moją dzidzią wszystko ok :D. Co prawda USG nie miałam, ale szyjka twarda i rozwarcia nie ma, poza tym posłuchałam serduszka wiec jestem spokojniejsza. Kolejna wizyta dopiero za m-c, a wtedy to juz będzie zupełnie nie długo :D
pozdrawiam

mama-kubusia
05-08-2008, 10:57
Dzień dobry mamusie:)

Jakoś dzisiaj puściutko od rana. A może to tylko ja się tak nudzę, że zaglądam tu cały czas.
Ja już po pobraniu krwi wyniki będą na jutro.
U nas właśnie słoneczko wyszło ale i tak pogoda jakaś zmienna.
Dziewczyny a jak wam się śpi na lewym boku? Bo mi to szybciutko cały ten boczek drętwieje no i góra pół godziny i muszę się przekręcić.
Mój maluszek musi być już naprawdę duży bo te ruchy a raczej wiercenie się są fajowe.

Pozdrawiam cieplutko:)

aisuwe
05-08-2008, 11:49
hej,
ja sie przekrecam w nocy co 5 minut, ale najbardziej dretwieja mi barki, nie wiem jak to robie, ze akurat one.. maz chce mnie z lóżka wyrzucic, bo "spac nie daje, tylko dysze i stekam i przekrecam sie.." he he.. takie male "de ża wi" (jakkolwiek sie to pisze). Przy Hani tez tak mowil, ale jakos chyba pozniej.. Najlepsza zabawa jest jak Hania postanowi, ze nie bedzie spala calej nocy w swoim lozku i ze tesknie za tatusiem i mamusia i przychodzi do nas spac.. niby lozko duze, ale w czworke to juz chyba sie nie zmiescimy ;)

ja mam dzis usg prenatalne, to ostatnie.. nie moge sie doczekac, ale jak zawsze mam stresa.. ciekawe jak tam Adas sie miewa :)

nikadomi
05-08-2008, 11:57
U mnie znowu problem jest z biodrami, też przekręcam się co chwila, ale najgorzej jak mi zdrętwieją i to od pasa do samych stóp, wtedy to tylko siadanie na brzegu łóżka pomaga. Wyczytałam gdzieś na necie, że to właśnie od tego spania na bokach. Ja staram się spać na boczku lewym ale jak już nie daję rady to przekręcam się na prawy albo tak pół boczkiem pół na plecach. Jeszcze 57 dni jak my to wytrzymamy???
Najlepsze, że w niedzielę idziemy na wesele do mojej siostry, mam nadzieję, że jakoś to przeżyję, no i troszkę się też pobawię...:)

aisuwe
05-08-2008, 12:04
57.. ech.. nika-domi ty chyba masz pierwsza termin nie? mi zostalo 69 (bez skojarzen prosze ;) ) i co gorsza koncowka sie wlecze, za bardzo sie juz czeka :)

A moja siostra ma urodzic 28 sierpnia i oprocz zrobionego remontu i mebelkow w pokoju Tatiany, no i ubranek, ale te ma po mojej Hanuli nic jeszcze nie ma.. i jak to mowi, '''no jakos tak teraz zrobimy zakupy".. nawet materaca do lozka nie kupila jeszcze.. aaaaa!! Ta to ma spokojna glowe, co? wiem, że mozna wszystko kupic w jeden dzien, ale kurcze, chyba bym nie czekala do 3 tygodni (o ile kupia juz teraz) do porodu.. he he

Calluna13
05-08-2008, 12:21
Dzień dobry Mamusie.

Mnie też cierpną boki od spania. W dodatku Kropeczek preferuje jeden bok. Na szczęście co parę dni mu się odmienia, ale jeśli akurat uważa, że powinnam spać tylko na prawym to kiedy się przekręcę na lewy kopie i wierci się aż wrócę na prawy. Mały wymuszacz... A że kopniaczki są silne... Sama nie wiem - śmiać się czy martwić, bo to jeszcze tyle dni!


A - mam już kreseczkę na brzuszku. :)

mama-kubusia
05-08-2008, 13:25
Widzę, że nie tylko ja biedna się męczę z tym spaniem jeżeli tak to można nazwać.
Właśnie wróciłam malutkich zakupów dosłownie 3 kroki od mojego domu bo leżeć też nie mogę 24h no i zakupiłam pierwszą koszulę do karmienia jest świetna no i nie droga zapłaciłam za nią 35zł chciałam kupić trzy ale nie mieli aż tyle w tym rozmiarze co chciałam. No i także zakupiłam pierwszy stanik do karmienia bardzo wygodny wzięłam troszkę większy bo piersi przecież nabiorą pokarmu.

Suwe trzymam kciuki za USG pochwal się szybciutko jak wrócisz:)

Ja miałam mieć swoje 3D jutro ale musiałam przesunąć na czwartek 22.50

Całuski:)

nikadomi
05-08-2008, 13:51
No suww według ostatniego USG Misia może się pojawić na świecie już 26 września, więc mogę zostać wrześniową mamuśką :)
Tak czy siak z mężem nie możemy się już doczekać tych nieprzespanych nocy :)

r_eve_lacja
05-08-2008, 13:53
Witajcie brzuchatki!

W Oświęcimiu też pogoda zmienna, wieje wiatr przynoszący przygody - tak mi się kojarzy ciepły, wakacyjny wiaterek :D Słońce od czasu do czasu wygląda zza chmury a ja wyjrzałam dzisiaj z domu tylko na badania [dwie przecznice dalej], tym razem mocz i morfologia.

Jutro wizyta u ginekologa. Zastanawiam się czy jak Ty, Suwe będę miała tym razem jedno z tych dokładniejszych badań?? Twój lekarz mówi Ci o tym wcześniej czy sugerujesz się schematem z poprzedniej ciąży?

W czwartek zaś czeka nas wizyta w poradni diabetologicznej. Dieta zapewne mnie nie ominie do końca ciąży, no ale może chociaż będę mogła odstawic te cholerne igły. Przez to kłucie nabawiłam się awersji do końca życia. O czym przekonałam się dziś na badaniu - z czym wcześniej nie miałam problemu.

Jeśli chodzi o zasypianie to nie mam problemu z lewym bokiem - przyzwyczaiłam się już. Inna kwestia, że przeważnie rano budzę się na plecach - nie potrafię nad tym zapanowac... I mam nadzieję, że bobasowi mimo wszystko to nie zaszkodzi.

DariaP, co się tyczy kliniki w bielsku - koleżanka tam rodziła i wyrażała się o niej w samych superlatywach. Niedługo wybieram się tam "na wycieczkę": pooglądac i sprawdzic wszystko "na żywo". Kto wie, może spotkamy się tam w październiku?? Temin [13 i 17] mamy dośc zbliżony!

Pozdr!!

nikadomi
05-08-2008, 14:42
elfa na odstawienie glukometru raczej nie masz co liczyć więc jeżeli na sam widok igły cię już mdli, kup sobie najtańszy nakłuwacz, ja tak zrobiłam zaraz na początku, bo trudno mi było ukłuć się pożądnie i nieraz musiałam powtarzać, a tak raz i po bólu.

Pozdrawiam brzucholki...

aisuwe
05-08-2008, 14:54
elfa ja teraz ide na usg nie do mojego gina, ale do tej przychodni gdzie robilam polowkowe. Nie trzeba robic tego badania, ale ja wole sie upewnic ze jest ok, a to jest 3 prenatalne (1. ok 14 tydz., 2. ok 20, 3. ok. 30) ale jak poprosilam Wicia (to moj ginekolog ;) ) ostatnio zeby mi "zwazyl" Adasia to powiedzial, ze nastepnym razem to zrobi, ze to beda takie dokladniejsze usg, bo juz czas na to. Z Hani nie pamietam jak on to robil, wtedy rzadziej mialam usg, ale pod koniec zwiekszal czestotliwosc, zeby kontrolowac czy dzidzia rosnie. Kolezanka miala hipotrofie, tzn. zle przeplywy w pepowinie sprawily, ze dzidzia od 30 tygodnia nie rosla (urodzila sie malenka, ale zdrowiutka).. A pod koniec zeby mniej wiecej wiedziec ile dzidzia wazy, czy nie za duzo na porod naturalny, czy wody sa ok, jaki stan lozyska itd. Wiec teraz kazda (tak sadze) bedzie czekalo jakies dokladne usg :)

gemi
05-08-2008, 17:19
Oj, dziewczyny wyjątkowo ciężkie noce mam za sobą, pomijając fakt, że junior się kręci niemiłosiernie, jak tylko oczy zamknę ;), to totalna bezsenność mnie ogarnęła. Kładę się jak zwykle, a potem tylko leżę, i leżę, i czekam na sen, a tu nic. Więc siadam na łóżku, bo już leżeć nie mogę i tak siedzę... Ostatnie dwie noce z rzędu to brałam książkę i koc i szłam do drugiego pokoju. Tam sobie gdzieś do w pół do czwartej czytałam, a jak się położyłam, to wcale nie było lepiej, niedługo się w zombi zamienię.
Ale widzę, że i u Was też nie tak dobrze, że spaniem. Ja też się przekręcam z boku na bok, a co się nastękam i namarudzę przy tym, ech, trochę na plecach - ale też mi niewygodnie, bo mnie biodro zaczyna boleć i ręka - jak jakaś księżniczka na ziarnku grochu normalnie :) Wesoło w porze nocnej nie jest.
A dzidzia znów ruchliwa, na szczęście, choć nieraz tak dotkliwie kopnie, że aż podskoczę ;)
Ja też w tym tygodniu robię wyniki, i mam planową wizytę, więc zobaczymy, co tam widać i słychać w brzuszku.
Mi też 57 dni pozostało, ale z ostatniego usg wynika, że nawet 22 września jest możliwy (więc mielibyśmy prezent na rocznicę ślubu:)) - niech będzie wcześniej, byle nie przenosić.

kama_pas
05-08-2008, 19:20
witam
a u mnie znów w pracy problemy. Zwolnili moją kierwoniczkę dyscyplinarnie, a poza nią to tylko ja coś niecoś wiem ...:(... i Dzis musiałam siedziec 10 godzin w pracy i zorbić listy płac, żeby ludzie wypłaty podostawali... na szczęście mi się udało, a to niestty same złozone przypadki.. no cóz. I teraz to nie wiem co bedzie, oni by chcieli zebym wróciła, ale raczej nie dam rady tak na stałe wrócic do pracy. Zazdroszcze tym co sobie spokojnie mogą odpoczywać na chorobowym, chociaż lubię swoją pracę to przydałoby mi się trochę spokoju ...
pozdrawiam

Mycha234
05-08-2008, 19:21
jak sie maja nasze dwupaczki:)
dlaczego nasze mamusie nie wklejaja fotek??? :)
wiecie...ja nadal w obwodzie brzucha mam tylko 93 cm:( tak juz chyba od miesiaca stoi w miejscu....ale dzidzia sie rusza wiec chyba wszystko w porzadku! a tak ogolnie to dzis jakiegos dola zalapalam...az na pocieszenie musialam zjesc cala czekolade milka z orzechami laskowymi mniam pycha:D
Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy

Mycha234
05-08-2008, 19:25
a! co do tych waszych nocnych bolow to okropnie wam wspolczuje:( ja spie bez zadnych problemow. nic mnie nie boli i nie dretwieje w nocy.
za to w dzien czesto bola mnie plecki i z przodu brzucha w okolicy zeber tak po obydwu bokach tak jakby mi cos tam "rwalo" albo mozna to przyrownac to skurczow!!! ale w tym miejscu to dziwne troche. jak nie zapomne to zapytam mojego doktorka o to...ale wizyte mam dopiero pod koniec m-ca:/ grrr..... hihi tak jakby nie mogl pojechac na urlop w grudniu:p hehe zartuje

aisuwe
05-08-2008, 20:30
no to ja juz po usg :) Wszystko wyglada tak jak powinno, synus duzy i ciezki. Ma juz dwa kilo bez paru gramow, a wielkosciowo wyprzedza wiek ciazowy o ponad tydzien do dwoch :) Jajuszka juz w mosznie, wiec ten problem nie bedzie mnie dotyczyl. Buzia pyzata i sliczna.. och jak ja lubie te dzisiejsze wynalazki. Ciaza bez usg bylaby o polowe gorsza. Wody sa ok, lozysko st. dojrzalosci 1, wiec ok, lozysko na dolniej tylnej scianie, ale daleko od "otworu". I tylko Adas jeszcze w ulozeniu posladkowym. I choc ma juz coraz mniej miejsca to jeszcze przeciez ma ponad 9 tygodni zeby sie odwrocic :) Uskrzydlona mama :)

mszuber
05-08-2008, 20:42
jejku suwe alez ja ci zazdroszcze :) my z mezem po drugim prenatalnym wyszlismy bardzo niezadowoleni i zapadla decyzja ze na 3 nie idziemy... a teraz załuje.. ale 11 mam wizyte i gin to zobacze sie z majeczka..

kamilka24
05-08-2008, 21:16
suwe przez Ciebie normalnie tez ide prywatnie na USG i najchetniej na takie 3D zeby tez zobaczyc taka pyzata buziulke :)))))
Dzis gadałam z mama o jej porodach,jakos tak fajniej mi sie zrobiło jak opowiadała o moim nadejściu :D
Kurcze w pracy już coraz cięzej nie ma co kozaczyc chyba ide na wolne w koncu trzeba zajac sie gruntownymi porzadkami w domku puki mam siły :)

kamilka24
05-08-2008, 21:19
dziewuszki a wy sa na naszej klasie?????? moze poznamy sie jeszcze bliżej?

mama-kubusia
05-08-2008, 21:24
Suwe super bardzo się cieszę, że u was tak dobrze. Zazdroszczę też już bym chciała Kubusia zobaczyć ale jeszcze dwa dni :)

Mycha234
05-08-2008, 21:33
kamilka24 wiesz ze ja dzisiaj tez o tym pomyslalam??....wiem ze dziewczyny na innych forach tez tak sobie stronki z nasza klasa rozsylaly
ja jestem "za" bo przeciez i tak wiemy o sobie sporo!:)

Mycha234
05-08-2008, 21:35
http://nasza-klasa.pl/profile/16002063



Ps.mam go juz prawie dwa tygodnie :D:D:D
mam ukryty profil....wiec moze jeszcze poprzylaczamy sie do listy znajomych?? co wy na to?

r_eve_lacja
06-08-2008, 01:17
Uskrzydlona Suwe, cieszymy się że u Was same dobre wieści. To wspaniała wiadomośc, że Adam-Borys tak wspaniale rośnie. Kawał chłopa będzie! Ja już jutro postaram się podejrzec małą Kaję...

Kamilka24, z naszą-klasą to świetny pomysł! Myślę, że wszystkie znamy swoje problemy lepiej niż niejednej osoby z podstawówki, prawda? Dlaczego więc nie dołączyc się listy znajomych?

Mycha23, moje zaproszenie już siedzi w Twojej skrzynce...

Pozdrawiam dwupaczki ciepło!

mszuber
06-08-2008, 01:34
http://nasza-klasa.pl/profile/70518 a to mój profil :)

r_eve_lacja
06-08-2008, 01:47
aha, mnie na n-k znajdziecie wpisując:

ewa leśny

->>> taka jest tylko jedna ;D Moja skrzynka czeka, pozdrawiam!

kamilka24
06-08-2008, 07:46
a kamilka24 na naszej klasie zwie sie od urodzenia Marzena Karpienia-Chudecka :)
ale jest róznica- juz was 3 lepiej kojaze a nie tylko po brzusiach :)))) Pozdrawiam.

aisuwe
06-08-2008, 07:53
XXX zaprasza Was do swych znajomych :)

dariapala
06-08-2008, 08:37
Witajcie kochane
My byliśmy wczoraj u pana doktora. I potwierdził że nadal widzi chłopaka więc będzie już raczej na 100% synuś, jest zdrowy i śliczny patrzył na mame i buźke otwierał i miał tak rączki koło buźki zaciśnięte w piąstki mąż się o mało nie popłakał jak zobaczył buźkę ja z resztą też :) Maluch ułożony już główką do dołu. I mogę rodzić naturalnie bo łożysko przemieściło sie na swoje miejsce bo zasłaniało mi kanał rodny ale już sobie poszło i zrobiło miejsce żeby maluch mógł się urodzić:) Wyniki lekarz określił że mam bardzo dobre i na razie nie muszę się kuć na kolejną wizytę (za 2 tygodnie bo teraz tak będę chodziła) Wszystko pozamykane rozwarcie się nie zrobiło także oprócz tej skróconej szyjki wszystko dobrze. Pan doktor stwierdził że to już ostatnia prosta i szybko przeleci więc mam pomału gromadzić rzeczy dla maluszka i siebie :) Normalnie jestem cała w skowronkach :) :)
Suwe cieszę że twój maluch piękny i grubiutki no i zdrowy :)

Co do naszej klasy to ja też serdecznie zapraszam Daria Pala (prawdopodobnie moje zaproszenie znajdziecie już w swoich skrzynkach :))

Mycha234
06-08-2008, 10:48
Hej mamusie:) ja juz poogladalam.....
Ale Wy slodkie jestescie:) ....no dobra napisze ze "my" bo bedzie mi smutno :p
fotki the best....jak nasze pociechy takie beda to zawladna wszystkimi innymi serduszkami:)
ale dzis spiocha pocislam...niedawno wstalam! a to wszystko przez to ze moja niunka tak sie wiercila i rozpychala....normalnie prawie przez cala noc! kocham ja za to!
hihi tylko teraz bede sie na swoim M wyzywala.....no ktos musi wziac na swoje barki "wymysly" kobiety w ciazy:)
buziaki:*