PDA

Zobacz pełną wersję : Brak orgazmu! co robic?



Strony : [1] 2 3

wikiXheh
09-05-2007, 23:09
Jestem z moim chłopakiem ponad 5 lat. Kochamy sie od 3 lat. Stosuje pigułki antykoncepcyjne aby nie było wpadki. Ale ja jeszcze tak naprawdę nie przeżyłam prawdziwego orgazmu. Jest mi dobrze, on sie stara za kazdym razem ale mi jeszcze świat nie zawirowal ani razu! co mam zrobic aby zasmakowac rozkoszy? :(

patrycja83
12-05-2007, 19:30
Radzę Wam spróbować innych pozycji.. najlepiej takich w których partner penetruje partnerę maxymalnie dogłębnie a jednocześnie uciska swoim "penetratorem" kobiecy punkt "G" :p ... Musicie po prostu znaleźć receptę na Wasz udany sex.. bo dlaczego to tylko on miałby czerpać kożyści z tej zabawy :rolleyes: ..Proponuję Wam przed sexem pobudzenie łechtaczki.. wtedy napewno będzie lepiej :o Powodzenia...

moniadr
13-05-2007, 14:49
Piszesz ze partner sie stara...a moze nie jest tak do konca? Moze wasz seks trwa za krotko... a moze po prostu wybieracie takie pozycje w ktorych ty nie czujesz sie komfortowo, wybierz sobie taka w ktorej partner bedzie mogl dluzej sie kochac (np misjonarska) i nie skupiaj sie na orgazmie, delektuj sie kazda chwila i pozwol sobie "odplynac", im bardziej bedziesz chciala go dostac tym gorzej bedzie ci to wychodzilo. A i pieszczenie lechtaczki przed stosunkiem na prawde bardzo pomaga.

ewelinka19
15-05-2007, 15:29
hej. ja miałam kiedyś ten sam problem co Ty. Nawet z moim chłopakiem poszlismy do sex shopu kupic preparat na opoznienie jego wytrysku. ale postanowilam po swojemu.czyli:sex z prezerwatywą to opóznia też jego wytrysk,kiedy siedzisz na nim musi piescic piersi i masować łechtaczke. jeśli tak zrobicie na bank dostaniesz orgazm.Musisz tez mówić mu co lubisz i jak lubisz. powodzenia.

boony
18-05-2007, 23:42
Przedewszystkim To Orgazm Nie Jest Taki Prosty I Nie Mozna Tak Sobie Doradzac Zrob Tak Badz Tak Owszem Wszystkie Proby Dozwolone Nie Mam Nic Przeciwko Bo Nie Raz To Pomaga Ja Swoj Pierwszy Orgazm Przerzylam Dopiero Po Urodzeniu Drugiego Dziecka Oczywiscie Orgazm Nie Jest Zalezny Od Ilosci Stosunku Badz Wieku Kazda Kobieta Jest Indiwidualna I Kazda Kobieta Ma Inny Orgazm I W Roznym Wieku I Czasie Tak Wiec Na Wszystko Przychodzi Pora Podobnie Jest Z Zajsciem W Ciaze Itd Powinnas Rowniez Cwiczyc Miesnie Callga Chyba Wiesz Na Czym To Polega Jesli Nie To Na Forum Jest To Opisane Powodzenia

kamila29
19-05-2007, 07:03
boony zgadzam sie,ja np.mam orgazm tylko wjednej pozycji!i tak od wielu lat!czasem jak sie kochamy i jestem mocno podniecona to i tak nie mam,to duzo zalezy od naszej psychiki,jaki prowadzimy tryb zycia,czy mamy na co dzien duzo stresu...

NineQ
29-05-2007, 17:52
a może poprobuj sama ... wiesz zbadaj sama co ci sprawia najwieksza przyjemnosc - jesli dowiesz sie co doprowadza cie do rozkoszy bedziesz wiedzala jak poprowadzic swojego partnera.

Redakcja
30-05-2007, 13:04
Hej,

Jest wiele sposobów na to, żeby przeżyć seks stulecia i superorgazm!
Poczytaj o masażach z użyciem pachnących olejków, różnych erotycznych trickach, pozycjach i pomysłach na udane współżycie - na pewno znajdziesz tu coś dla siebie: Seks (http://www.polki.pl/seks.html?page=seks)

Powodzenia!!!

Hania9
01-06-2007, 10:07
ze mną było tak, że nie od pierwszego razu miałam orgazm! Trwało to kilka miesięcy i pomimo, że było mi przyjemnie, i byłam bardzo podniecona – nic. aż pewnego razu (i tutaj potwierdza się pogląd, że należy stymulować punkt G) „pojawił się”, kiedy kochaliśmy się od tyłu. Pomimo, że od tego czasu minęło wiele lat, nie zawsze GO mam – raz po prostu jestem bardziej podniecona, raz mniej, za innym razem mam ochotę na szybki sex, i mój partner nie ma czasu, żeby mnie rozgrzać! I po raz pierwszy zgadzam się na forum z Moniadr, że pieszczoty przed wiele dają. Poproś chłopaka, żeby całował Twoje ciało – ja mam odlot jak całuje moją szyję i ramiona. Niech zrobi ci masaż z użyciem pachnącego olejku – wrażenie ślizgających się dłoni po brzuchu, czy masaż stóp jest cudowny! A poza tym, na siłę nie dąż do niego, nie myśl uparcie o nim, pozbądź się uprzedzeń, daj się ponieść chwili… eksperymentujcie z pozycjami i technikami … żeby móc przeżywać orgazm, należy poznać swoje ciało, a wtedy na pewno będzie przyjemnie. powodzenia :D

beatkaX1981
01-06-2007, 12:43
ja tez miałam z tym problem ,dla mnie rozwiazaniem była szczera rozmowa, musiałam nauczyc sie jak delikatnie powiedziec partnerowi co dokładnie powinien robic zebym miała orgazm.Przede wszystkim nie ma co udawac-nie masz to nie masz,nie udawaj ze jest inaczej , bo on robiac cos zle bedzie myslał ze robi dobrze,wiec bedzie robił to dalej. na pewno sie nie obrazi kiedy powiesz ze uwielbiasz jak np. lize cie delikatnie i nie bój sie dawac mu wskazówek w trakcie seksu. I przede wszystkim-nie skupiaj sie na tym zeby dojść,bo nie dojdziesz. Ma ci byc po prostu DOBRZE !!!!!!

nellydg
03-06-2007, 00:16
Jestem z moim chłopakiem ponad 5 lat. Kochamy sie od 3 lat. Stosuje pigułki antykoncepcyjne aby nie było wpadki. Ale ja jeszcze tak naprawdę nie przeżyłam prawdziwego orgazmu. Jest mi dobrze, on sie stara za kazdym razem ale mi jeszcze świat nie zawirowal ani razu! co mam zrobic aby zasmakowac rozkoszy? :(

nic nie jest tak jak piszecie,bo ja nie miałam orgazmu 28 lat,a mój mąż sie staral i próbowalismy wszystkiego,wierzcie mi wsyzstkiego,a jak sie rozstalismy i pokochalam kogos innego to mam i nie w wyszukanych pozycjiach,tylko kazdych...wiec_

Olenka19844
06-06-2007, 19:14
Znam tan problem tak samo jak wy. W wym momencie nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale cięzko na to pracowałam. Oto kilka moich rad:

1. tego naprawde można sie nauczyć. miałam orgazmy łechtaczkowe i tylko wtedy gdy sama sobie je zrobiłam. jednak trzeba przyzwyczaic pochwę do przyjemnośći. stopniowo przyzwycjzjałam pochwę do przyjemności, nawet kupiłam sobie wibrator:)

2. mięśnia kegla! wszyscy wiemy co to jest. powtarzam TRZEBA ĆWICZYĆ!

3. do tego najwyraźniej trzeba dorosnąć. jeśki ktoś podchodzi di sexu jak do sportu to nie ma takiej opcji, żeby czerpac z tego większą przyjemność

4. jeśli to wszystko nie skutkuje pozostaje tylko zmienic partnera. smutne ale prawdziwe. wszystkie wiemy, że "wyposarzenie" naszych ogierów ma ogromne znaczenie ale i bardzo ważna jest więź emocjonalna z mężczyzną. jęsli jest ci z nim naprawde dobrze to i łóżku sie sprawdzi

No to moje panienki życzę powodzenia

Angel4
17-06-2007, 13:32
Sama znasz najlepiej swoje cialo i wiesz co Ci sprawia najwiecej przyjemnosci.Ja sprubowalabym na Twoim miejscu przedluzyc czas trwania pieszczot ciala aby w ten sposob rozbudzic najbardziej wrazliwe u Ciebie miejsca.Piesczenie Twoich miejsc intymnych przez Twojego partnera a potem stosunek w odpowiedniej pozycji na pewno Ci w tym pomoga.Moim zdaniem powinnas sprubowac pozycji w ktorej kobieta jest na gorze i moze sama wszystko kontrolowac.Powinnas takze mowic Twojemu partnerowi jak ma Cie piescic na pewno sie nie obrazi z tego powodu wrecz przeciwnie bedzie zadowolony ze na pewno Cie zaspokoil bo chyba o to w tym wszystkim chodzi?

ivone1
17-06-2007, 14:51
recepta na orgazm hahaha.przede wszystkim odblokuj sie.moze za duzo bajeczek przeczytalas... pieknie jest wtedy kiedy naprawde tego chcesz,kiedy oboje w pelni sobie ufacie i niczego sie nie boicie.to strach jest najwiekszym problemem pytanie tylko czego sie boisz?zastanow sie ,odpowiedz sobie szczerze i postaraj sie cos z tym zrobic.ludzie miewaja orgazmy i bez stosunku.wolny od strachu umysl to jest to czego potrzebujesz

takaXania
19-06-2007, 14:27
wczuj sie w tę chwile, w rytm.... zgraj sie z partnerem...
Możesz też zamknąć oczy i pomyśleć o jakimś świnstewku.
Ja gdy jestem po ciężkim dniu i nie mogę się skupić tak robie. Wyobrażam sobie np że występuje właśnie w scenie filmu porno:) na mnie to działa. .................Takie moje male fantazje które sprawiają ze moje kochanie sie poźniej nie dręczy że zrobił coś nie tak... że jest kiepski...........................
Apropos: Twoj partner jest świadomy tego że nie kończysz?
.... a może tak 69?

anulkaXks
27-06-2007, 07:46
dziewczyny ja mam taki sam problem ale w odwrotna strone,to on nie moze dojsc.Kochamy sie i jest mi przykro,ja bylam jego 1 ,a on moim nie bo jestem starsza
sporo starsza.Probowalismy roznych sposobow,on twierdzi ze to nic i tak mu jest ze mna cudownie,ale ja wiem swoje.Zalezy mi na nim bardzo,to chyba kwestia wychowania,moze zbyt religijnego,on ma blokade i ja to widze,a poza tym jest mlody ma 19 lat.rozmawialismy o tym duzo,nie wiem czy to moze byc skutek masturbacji? ja juz sama nie wiem,ale chce mu pomoc...........prosba do panow doradzcie cos!!!!!!!!!!!!!

callisto
29-06-2007, 17:30
tez ostatnio mam taki problem, z moim obecnym partnerem kocchany się już pól roku na początku było mi wspaniale ale ostatnio brak czasu stres i nowa praca sprawiły, że nie potrafię się szybko rozluznić i chodzę cały dzień zestresowana, ale wtedy zawsze pomaga sex w wodzie. Duzo piany, i spokojna atmosfera, to zawsze rozlużnia a i rozkosz łatwiej przychodzi. Na mnie to zawsze działa polecam ;) pozatym partnera podnieca widok ukochanej obciapanej w pianie i wiecej fantazji przychodzi do głowy. pozatym po zabawie w wodzie to nawet wieksza frajda jest na łożku
Kiedy nie mogę dostać orgazmu to mi zawsze pomaga;) Jeżeli nie próbowałaś to proponuję sprubować. i nie musicie się cały czas w wannie gnieśc jak śledzie, my zawsze mały materacyk do łazienki bierzemy bo w wannie troszkę ciasnawo ;)

callisto
29-06-2007, 17:40
panem nie jestem ,ale wydaje mi się, że on tak bardzo stara sie by tobie było z nim jaknajwspanialej (jesteś w końcu jego pierwszą partnerką) , że przez to zapomina troszke o sobie. Aniu, a próbowałaś choć raz calą noc poświecić tylo jemu? chodzi mi o to czy zawsze wasze pieszczoty końza się seksem? Ja bym ci proponowała abyś, zafundowała mu calą noc rozkoszy, nie wiem może jakas muzyka która on lubi, i nie musicie uprawiac wcale seksu, tyko spróbuj go samymi pieszczotami doprowadzic do rozkoszy. I nie spieszcie się, jak zaoaczy że tobie tak bardzo na nim zalezy, to może się troche przałamie. a może on boi się, że nie jest wystarczająco dobry dla ciebie (panowie mają to do siebie że mają kubusiowe rozumki i wszystko lubią sobie po swojemu interpretowąć). albo po prostu daj mu wiecej czasu, on też musi sie nauczyć swoich reakcji, skoro jestes jego pierwszą, to on dopiero uczy się"na tobie'" swojego zachowania. Myslęże za jakiś czas wszystko się wam ułoży. Musisz być tylko wyrozmiała i cierpliwa ;) i go kochać ;) najlepiej jak umiesz;)

moniak2
23-07-2007, 11:38
Mam pytanko - jakie są według was wyznaczniki prawdziwego orgazmu. Podzielcie się proszę Waszymi doświadczeniami. Bo ja naprawdę czasami mam wątpliwości, czy go miałam...Co świadczyć może, że był na 100 %....Wiem, że to bardzo indywidualne przeżycie ale może jest jakis wspólny mianownik, który daje tą pewność. Chciałabym mieć ją nie tyle dla siebie, co dla partnera- bo stawia mi czasami takie pytanie...a ja czuję się wspaniale, ale co do tego czy był orgaz, czy tez nie- mam właściwie wątpliwości. Może sie jescze okazać, że nigdy go nie miałam, albo mam go bardzo często... :cool:

Hania9
23-07-2007, 12:01
Rozkosz przeszywająca całe ciało, oczy same się mrużą, i jeśli jestem na nim to nie mogę się ruszać. Ciało samo poddaje się własnym ruchom, a potem przychodzi spokój i w niebo wzięcie, tak jakbym zjadła najlepszą watę cukrową pod słońcem!

Galahda
23-07-2007, 13:19
Opisze Ci to tak jak mojej młodszej kumpeli. Znasz to uczucie gdy przez godzinę kopiesz sie w strasznie gorącej kąpieli a po wyjściu czujesz sie cala rozpalona, przeszywają Cię na zmianę dreszcze gorące i zimne, w głowie masz huk (takie falowe uderzeni krwi), i czujesz sie taka oslabiona ze nie masz siły ustać na nogach. Oczywiście po kąpieli to uczucie trwa kilka sekund po orgazmie o wiele, wiele dłużej. Twoje ciało drży, piersi rozpływają sie, a twoja podbrzusze faluje (raz to ból -ale taki ze chcesz żeby trwał wiecznie, raz to skurcz, raz całkowite rozluźnienie, może tez zrobić sie nie dobrze -jakby cały żolodek kręcił sie). Powieki przymknięte, oddech płytki, przyspieszona akcja serca. Przy tym wszystkim jest Ci tak dobrze że chcesz aby ta chwila trwała wiecznie. Jak go rozpoznać?? to proste - chwile przed orgazmem jest Ci tak dobrze ze modlisz sie żeby jak najdłużej utrzymało sie takie napięcie a potem przychodzi ta fala coś sie zmienia, coś sie przełamuje i już wiesz że jesteś spełniona niechcesz żeby ktoś Cię dotykał (choć podobno niektóre kobiety twierdza ze wtedy ich aktywność wzrasta). I to jest orgazm. Mam nadzieje że rozbudziłam twoja wyobraźnie :p

Mariva
23-07-2007, 13:28
Podpisuję sie obiema rękami pod tym co napisała Hania.
Podoba mi się natomiast to jak wyjaśniła ci orgazm Galahda.
Dziewczyny,super to zinterpretowałyście!!!
Pozdrówki dla wszystkich czytających ten wątek.

moniak2
23-07-2007, 13:43
Dzięki dziewczyny, właśnie takich konkretnych odpowiedzi oczekiwałam. Pozdrawiam :)

MEE
23-07-2007, 13:59
A czy zastanawialyscie sie, tak przez porownanie, jak szczytowanie przezywaja mezczyzni?


Co prawda raczej nie maja oni wielokrotnych orgazmow, ale jednak naprawde jest rozkosznie i to nie na samym koncu, ale tuz przed:).

Pozdrawiam wszystkie Panie i zycze ogromu przyjemnosci:) i to powielokroc.

Hania9
23-07-2007, 14:10
Fakt... jest zawsze za krótko!
Nie żebym narzekała, ale wyobraźcie sobie kilkuminutową przyjemność :p , no dobra niech i minutka taka będzie...
A mężczyźni? Hmmm ciekawe czy któryś z nich parę słów napisze?? Mój drży, jego ruchy stają się mocniejsze i gwałtowne ale uwielbiam to, i nie daj boże żebym się jeszcze na nim czy pod poruszyła - czar w nim pryska! :confused:

MEE
23-07-2007, 14:24
Ja wlasnie pisze z perspektywy mezczyzny. To co zapisalem w swoim poscie mialo zainicjowac jakas szersza wypowiedz.

A swoja droga nie jestem pewien czy kobiety przezywaja to glebiej i mocniej, to chyba bardzo indywidualna sprawa. :).

WinterhearT
01-08-2007, 23:59
Facet ma chwile krótką przyjemności w postaci orgazmu i Tyle. a kobiety przyzwyczjają się do tych wielokrotnych i dłuuuuuuuugich(relatywnie do męskich), że jak mają normalny orgazm to tego nizauważają. Poproście partnerów przed stosunkiem żeby wam powiedzieli czy miałyście orgazm, gdyż Oni powinni odczuć go gdyż objawia się skurczami pochwy:)

Więc moim zdaniem tematem tego wątku ne powinno być "Czy to był prawdziwy orgazm, czy nie?", tylko "Czy ten orgazm był wystarczający czy potrzebuje większy?"

nicole10X07
02-08-2007, 08:39
uwierz mi, gdybyś przeżyła prawdziwy orgazm to na pewno byś o tym wiedziała

nicole10X07
02-08-2007, 08:39
tego się nie da nie zauważyć

Vanesska
03-08-2007, 20:37
Ja generalnie mam orgazm. hmmm tylko ze nie podczas stosunku, dopiero wtedy gdy facet pobudzi mnie palcami lub oralnie oczywiscie. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się go przezyc kiedy on jest we mnie więc czasem zastanawiam się dlaczego tak jest, niezaleznie od tego czy kochamy się krótko czy dlugo, szybko czy powoli to i tak nic. Czy wy tez tak macie? :confused:

chatte
03-08-2007, 21:00
Jeśli nie wiesz czy miałaś, to znaczy, że nie miałaś.

Mru
03-08-2007, 21:29
MEE,
przeciez na Twoje pytanie, kto ma wieksza przyjemnosc - kobieta czy mezczyzna, juz dawno odpowiedzial Terezjasz. Wlasciwie byl to spor Hery z Zeusem, ktora jak wiemy byla okropnie klotliwa [pewnie Zeus jej nie zaspokajal, a do tego ciagle ja zdradzal :)]. Terezjasz w młodości był kobietą, dlatego z latwoscia mogl stwierdzic, ze rzecz jasna kobieta ma wieksza przyjemnosc. Za co ta jedza Hera pozbawila go wzroku.. I jak tu zrozumiec kobiety? ;)

Bywa, ze pierwszy orgazm jest jak musniecie, nakreca Cie, dopiero w 2gim i 3cim umierasz i powracasz do zycia....

M.

MEE
03-08-2007, 21:47
Droga Mru, wiesz napewno o tym, ze mity greckie zaprezentowane u Parandowskiego czy Kubiaka sa bardzo ocenzurowane. Bo te prawdziwe byly nadwyraz nieobyczajne i przesiakniete erotyka w stopniu niebywalym. Jakis czas temu Stanislaw Stabryla wydal "Mitologie grecka dla doroslych" - tam to sie dzieje!

PS. Niestety tej pracy nie wciagna na liste podrecznikow szkolnych. A szkoda.

Mru
03-08-2007, 22:39
Dzieki MEE, poszukam i chetnie przeczytam;
zatrzymalam sie na Graves'ie; tez by nie przeszedl jako lektura ;)

MEE
04-08-2007, 00:15
Mru, co do tego umierania i powracania, to w niebie chyba wszyscy maja wiekuisty orgazm! Pomyslec tylko ile ludzi wierzy w zycie po smierci.

Mru
04-08-2007, 21:29
MEE,

w niebie to sie trzeba modlic i spiewac w chorze [czytales 'Listy z Ziemi' Marka Twaina?], na orgazmy tam nie ma czasu ;).

Zas ponoc wg buddyjskiej koncepcji reinkarnacji, jesli zreinkarnujesz w swiecie bogow i polbogow, w ktorym nie ma cierpienia, bedziesz doznawal tylko samej rozkoszy. Jest jednak w tym haczyk, jest tam za dobrze i nie zbiera sie 'zaslug' zblizajacych Cie do stanu oswiecenia i wyzwolenia z kregu samsary.

Z kolei w jedej z hinduskich tantr rozkosz seksualna to odzwierciedlenie boskiego zjednoczenia pierwiastka meskiego i kobiecego.

W jezyku francuskim z kolei 'orgazm' to 'petit mort'.

Przyznacie, ze mozna sie w tym pogubic. ;)

M.

MEE
04-08-2007, 21:43
Mru, cos o tym niebie bym Ci napisal, ale jeszcze jakies dewotki pozwa mnie do sadu. Sadzic sie moge i bym wygral, ale szkoda czasu.

W niebie nikt sie nie modli bo cialo jest smiertelne. W chrzescijanstwie Niebo to stan zjednoczenia dusz z Bogiem.

Tylko po co nam byl ten Wielki Wybuch?

Mru
04-08-2007, 22:03
MEE,
to proste, Wielki Wybuch byl po to, by dobro oddzielilo sie od zla, zeby Niosacy Swiatlo upadl i zebysmy meczac sie tu jako cielesne bialkowe istoty mieli od czasu do czasu orgazm :). Ktorym do zlego kusi nas ten co upadl. Zreszta, ponoc ten waz, ktory skusil Ewe, byl jednym koncem przyrosniety do Adama.
A o Niebie napisz koniecznie, jestes tu anonimowo, zapomniales? :):):)
M.

malami2
19-08-2007, 17:15
jestem z moim chlopakiem juz od dwoch lat;) moim problemem jest to ze nie moge osiagnac orgazmu;( probowalismy juz wszystkiego... długie gry wstępne... prysznic.. wibrator tez nic nie daja;( może jestem oziębła.. prosze o pomoc.. może jestem chora??

Angel4
19-08-2007, 17:29
To ze nie masz orgazmu nie oznacza ze jestes chora.Sprubujcie roznych pozycji moze pomoze.I nie skupiaj sie za kazdym razem ze tym razem tez go nie bedziesz miala bo takie myslenie wszystko psuje.

Dorota_Kinga
19-08-2007, 19:26
Nie wydaje mi sie zebys byla oziebla a tym bardziej chora . Byc moze masz tzw,orgazm lechtaczkowy.Podczas stosunku ty lub twoj partner musi podrazniac(dotykac) twoja lechtaczke. Sprobuj najpierw sama czy sprawia ci przyjemnosc jej dotykanie . Powodzenia

malami2
20-08-2007, 10:36
w tym problem własnie, że nawet łechtaczka nic nie daje... miłośc francuska tez;( orgazzm nie jest moim celem... uwielbiam sprawiac przyjemnosc mojemu chlopakowi... moze zabrzmi to egoistycznie ale tez chcialabym te słynne okrzykiwane UNIESIENIA, z gory dziekuje;)

chosiapasosia
23-08-2007, 00:03
Droga Malami. Kobiety droga do orgazmu jest kręta i wyboista. Kobiety latami czekają na ten moment. Jesteśmy bardziej skomplikowane i potrzebujemy więcej czasu, aby nauczyć się przeżywać orgazm. Dokładnie, większość z nas się uczy i dopiero po latach odczuwa w pełni orgazm. A gdy jesteś sama nie onanizujesz się? Spróbuj, to najlepsza i najszybsza droga żeby poznać własne ciało, jakie pieszczoty sprawiają najwięcej przyjemności. Kiedy poznasz własne ciało, kiedy w pełni zaakceptujesz siebie, kiedy prawdziwie się zatracisz w miłości, wtedy przyjdzie moment największego uniesienia. I życzę Ci tego. Cierpliwości.

malami2
23-08-2007, 09:54
Dzieki wielkie chosiapasosia... Ja poprostu zaczynalam sie obawiac ze cos ze mna nie tak... bo wiem ze moj chlopak mnie kocha... czuje to... ja tez jestem z nim bardzoszczesliwa... tylko balam sie ze po pewnym czasie staran on poprostu zacznie traktowac seks przedmiotowo i bedzie patrzyl na to jak mi jest i czy doszlam.. trudne jest to opisac ale mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi.. pzdr:)

chosiapasosia
23-08-2007, 15:05
Doskonale Cię rozumiem. Malami jeszcze raz powiem, czas i cierpliwość to sojusznicy w przeżywaniu rozkoszy. :) Życzę Ci najlepszego

Severine
30-08-2007, 22:53
Czytajac wasze wypowiedzi, nabralam ochoty do podzielenia sie i swoimi doswidczeniami, moze komus w czyms sie przydadza. ;)
Jestem kobieta o calkiem sporym doswiadczeniu erotycznym. Erotyka to b.wazna sfera zycia dla mnie. Przez dlugi okres - 6 lat - przezywalam wiele..ale orgazm zawsze byl moim udzialem. Poczatkowo pobudzanie lechtaczki, pozniej takze w polaczeniu z wibratorem. Bardzo silnie reagowalam na bodzce dostarczane przez partnera, sama nigdy nie moglam sobie takich zapewnic- np. gdy piescil mnie dlonia, czy podczas klasycznego seksu, jednak to charakterystyczne narastanie napiecia, ktore prowadzi do orgazmu, nie występowało podczas stosunku.
Zastanawialam sie jak to zmienic, jak wykorzystac stymulacje lechtaczki do przezycia orgazmu z partnerem, jakie pozycje bylyby dobre..
Ogromna przyjemnosc i satysfakcje dawalo mi gdy partner przezywal orgazm podczas seksu ze mna, dawalo mi fizyczna przyjenosc gdy piescil moje cialo, a ja sama stymulowalam lechtaczke..marzylam jednak o tym by moj orgazm przychodzil tak "naturalnie" jak u mezczyzn.
Moi partnerzy zadawali mi pytania : jak chcialabym, jak mnie pobudzic. ..staralam się wyjaśnić o czym marze, jakie mam fantazje, jak chce być fizycznie pobudzana. Przez to tłumaczenie w trakcie, czy pomiedzy zbliżeniami, seks był bardziej jak cwiczenie, sport.
Mam takze specyficzne upodobania seksulane - i mialam relacje z partnerami o podobnych, czy tych samych. Jednak podniecenie i ochota na seks nie przekladaly sie uparcie na doswiadczanie orgazmu.
Z czasem zaczelam odczuwac frustracje z tego powodu.
Pozniej, gdy się zakochałam, wszystko się zaczęło zmieniac.
Trudno mi zanalizowac dokladne przyczyny, ale mam pare spostrzezen, ktore moze przydadza sie ktorejs z nas.

1. Przede wszystkim przestac myslec o tym w kategorii problemu, czegos co powinno nastapic, jakiegos ... obowiazku wobec partnera (zalezy mi na nim, chce by czul sie dobrym kochankiem, wiec mam przezywac orgazm podczas seksu z nim, by on dobrze sie czul).

2. Uzmyslowilam sobie ze seks nie istanieje w oderwaniu od reszty dnia i zachowan partnera. Jesli danego dnia nie czuje sie dla niego atrakcyjna, nie czuje ze MNIE pragnie (widze ze pragnie zaspokojenia popedu) , to nie ma mozliwosci bym przezyla orgazm inny niz poprzez onanizowanie sie.

3. Podniecam sie bardzo szybko. Szybko, znaczy ze po chwili widac fizyczne objawy i gotowość. Nie znaczy to jednak ze jestem naprawde gotowa do stosunku, do czerpania z niego przyjemnosci. Dopiero gdy nie mam w glowie nic poza czystym pozadaniem, stosunek prowadzic moze do orgazmu.

4. Zaprzestanie myslenia: on musi sie powstrzymywac abym ja zaznala przyjenosc. Odkladac moment orgazmu. Patrzac trzezwo, jesli faktycznie nawet musi, to co z tego wynika? Przezyje go odrobine pozniej.. to zadna krzywda. Prędzej satysfakcja, ze podarowal mi cos, ze włożył w to starania. ;)

5. Oderwac sie myslami od jego oragzmu. Zbytnie skupienie sie na partnerze nie pozwala sie zapomniec, zatracic w pozadaniu. Sprawdzanie stanu jego podniecenia, zerkanie na jego cialo, dla mnie stalo się pulapka.

6. Nie zamykac się mówiąc ze cos jest a cos innego nie jest możliwe. Nijak ma się to do seksu.

Rzecz najwazniejsza : pożadanie, namiętność, atmosfera. Erotyka jest piękna, może być bardzo urozmaicona, można czerpać z niej przyjemność pełnymi garściami.
Ale warunkiem- przynajmniej dla mnie - okazalo się partnerstwo i ...zakochanie.

We wszystkich moich erotycznych relacjach stykałam sie z mezczyznami ktorymi bylam zauroczona, z ktorymi tworzylam jakis zwiazek, a jednak traktowalam ich z odorbina..litosci, nadopiekunczosci. Troche "matkowalam" - stad chyba trudnosc w szczerej rozmowie o moich potzrebach zapewne bo jak powiedziec komus kim chcesz sie opiekowac i chronic go przed szeorko pojetym zlym swiatem, ze seks z nim nie daje ci satysfakcji i chcesz by razem zajac sie tym. Balam się ze pomysli ze podwazam jego „meskosc”.
Dla mnie- przerazajaca perspektywa.
Lecz gdy sie zakochalam...
Zupelnie zmienil sie moj punkt widzenia. Erotyka jest dla obojga wazna. Nie w momencie gdy kladziemy sie na lozku, ale podczas calego dnia. Spojrzenia, atmosferea, starania, pokazywanie sobie nawzajem ze jestesmy dla siebie bardzo atrakcyjni staly sie kluczem do mojego orgazmu. Poza tym .. pierwszy raz autentycznie pragnelam JEGO a nie bliskosci z mezczyzna, dania czegos mezczyznie, sprobowania czegos nowego, czy po prostu seksu, zaspokojenia swoich popedow.
Z jednej strony budzi we mnie sprzeciw stwierdzenie ze kobiety sa takie uczuciowe, potrzebuja wiecej czasu na gre wstepna, a z drugiej... widze po sobie, jak bardzo zwiazek z partnerem ktorego darze miloscia, ktory pociaga mnie fizycznie - i dba o to by atmosfera, pragnienie spelnienia z nim, byly caly czas. To juz nie zalatwienie problemu mojego orgazmu, w zasadzie jego braku, tylko .. jego potrzeba, plynaca z serca bym byla szczesliwa z nim, zaznala wszsytkiego dobrego do czego tylko on jest w stanie sie przyczynic.



Kolejna sprawa - rozmowa. Nigdy tak otwarcie i tak duzo nie rozmawialam z nikim o seksie. To daje efekty. Otwartosc i tolerancja daja ogromne poczucie ... zaufania i bliskosci. Usuwa skrepowanie. Wczesniej czasami sie wstydzilam ze wydaje zbyt glosne dzwieki, albo wygladam glupio wijac sie w przyjenosci (np.gdy onanizowalam sie przy partnerze), a tu- kwestia zupelnie odpadla.

Odejscie od myslenia "jak mam mu powiedziec ze nie przezywam orgazmu od 2 lat" "jak mam mu powiedziec ze udawalam" pomaga. Nawet jesli bedzie mu przykro.. jesli kocha, po chwili zacznie sie inetersowac jak ulepszyc zycie seksualne. Zreszta wizyta u seksuologa to tez fantastyczny pomysl... Seks to radosc, szkoda ja sobie odbierac. Malzenstwo jesli ma byc szczesliwe i dawac satysfakcje nie moze pomijac udanego seksu.

Jest takze wiele pomocnych materialow, chocby tak znana u nas "Sztuka kochania". Banalne niby, a jej lektura .. pozwala oddalic sie od frustracji kobiecie, otwiera na potrzebe rozmowy z partnerem, podsuwa pomysly osobom o mniejszej fantazji erotycznej, zwraca wreszcie uwage na kwestie o ktorych w koncu nie kazdy ma pojecie. Dla osob wierzacych jest takze wiele ciekawych zrodel..chrzescijanstwo nie pomija tego.

I ostatnie – budzenie checi na seks. Uwodzenie partnera/partnerki jest niezwykle wazne..! Musi iskrzyc! Seks jako uwieńczenie relacji miedzy partnerami, zaspokojenie. Prowokowanie, pobudzanie, aluzje.. wykorzystanie stroju, ruchu, ciala, prozaicznych czynności każdego dnia.. Sprawienie by partner/partnerka byli szczesliwi, czuli się kochani i pozadani – moje doświadczenie pokazuje ze to dobra droga. Wymaga jednak pracy obu stron, i cierpliwości, nieokazywania zniecierpliwienia.

„Droga przez nastroj”,zaspokojenie potrzeb emocjonalnych, która sprawi ze istnieje pozadanie, namiętność, a nie presja na określone przezycia i instrumentalne traktowanie się (wzajemnie). Strach i stres – to zli towarzysze. Jednak sa obecni w wielu związkach, tak jak obawa śmieszności, odrzucenia. Jeśli w związku cos kuleje, przelozy się na erotyke i żadne techniczne sprawy nie pomoga..

Pozdrawiam serdecznie wszystkie forumowiczki ;)

Liliana22
04-09-2007, 10:55
Ja niestety nie mam orgazmu podczas stosunku :( jest mi z tego powodu strasznie źle, ponieważ wiadomo każda chciałaby poczuć te skurcze i tą eksplozję ! Orgazm stosunkowy miałam tylko raz w życiu przed urodzeniem dziecka ... teraz jednak moge tylko o tym pomarzyć. Podczas stosunku pobudzamy łechtaczkę, ale to nic nie daje. Czasami w ogóle nie czuje podniecenia. Zastanawiałam się nad wizytą u lekarza. :( :( nie wiem czemu tak jest. Gdy rozmawiam na ten temat ze znajomymi to patrzą sie na mnie jak na UFO bo one dochodzą za każdym razem ... ale z tego co tutaj wyczytałam .. problem jest taki że ONE nie mają dzieci a ja mam ...
Druga strona medalu jest taka, że żyjemy w stresie .. nie możemy kochać sie na spokojnie ... nie mieszkamy jeszcze sami tylko z rodzicami. Może to też jest jeden z czynników?

black_pearl
06-09-2007, 15:47
Liliana22 to jest chyba główny czynnik, ale hm... niektorych nakreca to.

Jednakze nie możecie sobie załatwic chaty wolnej na noc, czy cosik takiego?

Liliana22
07-09-2007, 10:04
Oj ciężko :) dopiero jak zamieszkamy razem to sie wyżyje hahaha :) narazie mam ograniczoną wolność :)

kicia877
12-09-2007, 11:15
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,78524,3712944.html

Polka80
28-09-2007, 13:22
Hej dziewczyny:)
Czy mogłybyście opisać, co to jest wg was orgazm wielokrotny?? Czy to znaczy, że uczucie kulminacji osiągacie kilkakrotnie podczas jednego zbliżenia, jedno się kończy i drugie zaczyna?? Czy to znaczy, że jest Wam bardzo przyjemnie baaardzo długo i powiedzmy w różny sposób??
Będę wdzięczna za odpowiedzi:)
pozdrawiam serdecznie

Luana86
28-09-2007, 16:27
U mnie to jest wlasnie kilka momentów kulminacji :)
Przyznam ze to nieczeste i stosunkowo nowe doswiadczenie w moim zyciu seksualnym. Obecny partner jest pierwszym, ktory w ogole dal mi orgazm i jakiez bylo moje zdziwienie, gdy pewnego razu dal mi wiecej niz jedna taka ekstaze....Potem powtorzylo sie to kilka razy...Najczesciej osiagm cos takiego w pozycji bocznej, gdy kochamy sie gleboko i powoli. Skupiam sie wowczas na tym "wewnetrzynym masazu" wylaczajac wszystkie inne zmysly.
Myslalam, ze takie cos jest mozliwe tylko w kolorowych durnowatych pisemkach dla mlodych kobiet :)...ale jednak jest...

wisienka76
29-09-2007, 16:26
ja nigdy tego nie przezyłam ,ale i tak ciesze sie z tego co mam .:)Pozdrawiam

kocurekXtygrys
29-09-2007, 18:03
Jeżeli uważasz że to ściema.... to życzę doświadczenia czegoś takiego w życiu.... :D

anida3
29-09-2007, 20:28
Witajcie moze ja pogodze Was i Wasze spory!ja miewam nieraz jeden orgazm a nastepnego razu mam po kilka jeden sie konczy a drugi zaczyna zaraz lub po paru minutach.te kobiety ktore pisza,ze nie ma wielokrotnych orgazmow albo sa proste albo zacofane albo tego nie przezyly nigdy w swoim zyciu.a i jeszcze jedno niech sie taka Pani jedna z druga wybiora do seksuologa on powie im jek wyglada krzywa osiagania orgazmu.jest pewien pulap ktory gdy sie przekroczy osiaga sie lawine uniesien...

anida3
30-09-2007, 09:20
wybacz mi lecz Ty jestes dziwna jakas inna,,,

Polka80
01-10-2007, 09:37
Kobietki, nie warto się spierać... Dziękuję Wam serdecznie za odopowiedzi, mam jeszcze pomocnicze pytanko:) Czy te kilka uniesień są o jednakowej sile, czy pierwszy jest silny a reszta już trochę słabsza?? Będę wdzięczna za odpowiedzi:)
Pozdrawiam serdecznie:)

nikoletka
03-10-2007, 11:04
witam, chciałam odpowiedzieć Polka80 na twoje pytanko: więc wg mnie najlepszy (w sensie największe natężenie :D ) ma ten pierwszy, każde następne są inne choć nie aż tak bardzo gorsze od pierwszego no i równie przyjemne :D Pozdrawiam

funny_bunny87
04-10-2007, 21:15
To może ja też się wtrącę:) chyba jestem szczęściarą, bo za każdym razem przeżywam coś takiego, u mnie to wygląda tak, ze każdy orgazm ma mniej więcej taką samą siłę, jest tak samo cudowny i powtarza się co jakieś 2 minuty. Mam radę dla pań, ktore nigdy nie miały żadnego orgazmu - czuły facet + pozycja od tylu, sprobujcie, pozdrawiam:)

Heike1
05-10-2007, 09:44
Polka 80 u mnie jest zdecydowanie tak jak u nikoletki.

sweetbrownshugar18
14-10-2007, 17:04
Hmm...u mnie z orgazmem bywa różnie...Raz odczuwam przyjemność a raz wogóle go nie mam...musze sie ponieść "namietności" oczywiscie sa pozycje w ktorych jest mi najlepiej kiedy partner podraznia moja łechtaczke i wtedy jest bosko<marzyciel>

Magdalenka8
15-10-2007, 09:55
Ja z moim pierwszym facetem byłam 3 lata i byłam świecie przekonana, ze cos takiego jak orgazm to tylko wymysł producentów filmowych i pisarzy. Czasem sprawiała mi przyjemnosc miłość francuska, ale o orgazmie nie było mowy. Straciłam ochote na sex bo myslałam: Po co w ogóle sie starac? Potem jak juz nie byliśmy razem zylam w abscynencji kilka miesięcy i...poznałam takiego facete, co prawda była to znajomosc jednorazowa, ale co ja kobiety z nim przezyłam;) i juz wiedziałam ze mozna. Potem w kolejnych zwiazkach było juz coraz lepiej:) teraz teraz wiem jakie pozycje i jakie ruchy sa mi pisane:) oczywisnie nie za kazdym razem dochodze, ale czesciej niz rzadziej. Cierpliwosci przede wszystkim a reszta przyjdzie sama
Powodzenia

Polka80
16-10-2007, 11:03
witajcie, czekam na dalsze odpowiedzi:)
pozdrawiam serdecznie:)

mXoda10
19-10-2007, 21:32
a słyszałyście o orgaźmie mieszanym:]? :P

akado9
22-10-2007, 10:42
Witam, mój partner już 2 razy miał orgazm bez wytrysku (nie było to zamierzone i sam był niemile zaskoczony. Dlaczego tak sie dzieje, czy to normalne?

Fibi82
23-10-2007, 11:47
muj mąż tez kiedys tak mial ale jak miał załamanie, psychika i wszystko, brał jakies leki od tych leków tak miał bo jak odstawił to powróciło do normy za dwa dni.to jest związane poprostu z psychika może twuj mąż sie czymś stresuje ma jakies kłopoty w pracy i o tym niewiesz

Gaja_21
24-10-2007, 10:27
ja mam tak jak Luana86 :)
nie za kazdym razem, co pozwala mi to bardziej docenic, kiedy nadejdzie.
I tez za pierwszym razem bylam zaskoczona ;) mile zaskoczona.
co do natezenia- to rzeczywiscie pierwszy jest najintensywniejszy. Reszta to takie oroicze dokladki. :)

Hania9
08-11-2007, 13:08
Czytam obecnie książkę "Wagina. Kobieca seksualność w historii kultury" Catherine Blackledge.

I co sie okazuje?

Podczas przeprowadzonych badań laboratoryjnych nad ilością orgazmów wśród kobiet okazało się, że kobieta może podczas jednego aktu przeżyć 134 orgazmy-wytryski! :eek:

Ooooo rany! Ciekawe ile godzin później odsypia ze zmęczenia? :D

Wspomnienie
10-11-2007, 21:31
Ja ledwo mam 1 orgazm,a co tu mowic o wielu...

samotna25
10-11-2007, 23:19
"te kobiety ktore pisza,ze nie ma wielokrotnych orgazmow albo sa proste albo zacofane albo tego nie przezyly nigdy w swoim zyciu."
Dokladnie tak samo uwazam!Jednak smiało moge stwierdzić ze udany wielokrotny orgazm istnieje dzieki naszej miłosci i fascynacji soba jednak to prawda ze wtedy oddajemy siebie na maxa.Trudno mi byłoby sobie wyobrazic abym to samo osiagała z innym mezczyzna ktorego bym nie kochala.
Ps A moze Mari to facet skoro ma tylko jeden orgazm w czasie udanego sexu!!Pozdrawiam ;)

Mari
11-11-2007, 13:06
samotna25,
Zechciej nie komentować w ten sposób Moich postów , ponieważ sobie tego nie życzę.Forum jest do wyrażania swoich opinii , jednakże to co ty "wypacasz" nie można inaczej nazwać jak inwektywami pod moim adresem .Jeśli już musisz komentować moje wypowiedzi zalecam czytać , pomyśleć co napisałam , przeczytać jeszcze raz , włożyć trochę wysiłku w zrozumienie tekstu , który ma więcej jak dwa zdania , bo jak widać nie jesteś w stanie zrozumieć najprostszej myśli.

z poważaniem.

sarna
11-11-2007, 13:29
To ty wiecznie kogos atakujesz,przeczytalas swoj post na tym watku,"nie wierz w bzdury pisane itp'' .To nie jest atakowanie ,pomyśl.Mam wrażenie ,że ty wiesz wszystko najlepiej i na wszystkim sie znasz i udzielasz najbardziej sensownych wypowiedzi .Inni sa niewyksztalceni ,glupi i nie potrafia czytac ze zrozumieniem,opanuj sie dziewczyno.Przystopuj ,bo robisz z innych idiotow,a sama jestes cacy.
Przeczytalas dokladnie co napisala samotna25,to jest krytyka?? ;)

samotna25
11-11-2007, 14:11
A wiec moja droga,mam zamiar kometowac to co piszesz po to jest to forum jak napisalas do wyrazania swoich opini.Izapewniam cie ,ze czytam uwaznie twoje posty przepelnione samozachwytem swoja osoba.Wszystkich pouczasz zamiast radzic,jestes najmadrzejsza,a jezeli ktos ma inne zdanie to jest dyskwalifikowany.Trzeba stac za toba muremi nie wychylac sie bo zaatakujesz.A moim zdaniem kazdy ma jakies swoje doswiadczenia i radzi jak najlepiej moze lub umie.
Ps Awysilku w zrozumienie tekstu potrzebujesz sama,a mianowicie zmien styl pisania bo powtarzasz sie i bardzo to jest juz nudne :mad:

Mari
11-11-2007, 14:12
Już nie będzie przeszkadzać...

Pozdrawiam ciepło.

Mari
11-11-2007, 14:17
Samotna25
proszę wypowiadaj się na tym wątku i pisz do Polki80 :cool:
Istnieją inne formy porozumiewania sie np. priv ...

Jeśli coś do mnie masz to zapraszam

przepraszam Polka80 , ale nie było to z mojej strony zamierzone./, wybacz :confused:

Hachiman
11-11-2007, 17:56
"te kobiety ktore pisza,ze nie ma wielokrotnych orgazmow albo sa proste albo zacofane albo tego nie przezyly nigdy w swoim zyciu."
Dokladnie tak samo uwazam!http://forum.polki.pl/images/smilies/wink.gif

Ja uważam że szufladkowanie innych ludzi na zacofanych i nie zacofanych, prostych i skomplikowanych, jakiekolwiek kryterium podziału by nie było, jest wyrazem braku szacunku dla innych.

Piszecie o tysiącach orgazmów. Można i tak. Jest wolność słowa, niech będzie wolność ilości orgazmów.
Ale na świecie istnieje co najmniej jedna osoba które ma mniej niż my i jest dużo bardziej szczęśliwa.

http://forum.polki.pl/images/smilies/smile.gif

pozytywka
10-12-2007, 20:50
Czy można mieć orgazm śniąc o osobie, która cię podnieca? I mam na myśli tu kobiety, bo wiem, że panom się to raczej zdarza ;) Jak myślicie zdarza się to?

Magdalenka8
12-12-2007, 23:06
oooooo tak

m_lato
14-12-2007, 13:38
można mięc orgazm podczas snu, przynajmniej facet.

Opisałem kiedyś taki przypadek, z życia wziety na moim blogu:
http://www.mojasypialnia.bloog.pl/id,2482151,title,Jawa-to-czy-sen,index.html

Swoją drogą seks podczas snu jest leniwie niesamowity :)


pozdrawiam,
tom,

http://www.mojasypialnia.bloog.pl/

Hania9
19-12-2007, 10:06
Czy można mieć orgazm śniąc o osobie, która cię podnieca? I mam na myśli tu kobiety, bo wiem, że panom się to raczej zdarza ;) Jak myślicie zdarza się to?

Zdarza się, oj zdarza! Przeważnie nad ranem...

andre4
21-12-2007, 08:32
moja Kochana przyslała mi kiedys w nocy smsa"wyskoczyłam z łózka, byłam w szoku co sie ze mną dzieje. jesteś cudowny. tak daleko amiałam orgazm podczas snu... uwierzysz?" nie wierzyłem ale to jednak prawda... ja tego nigdy nie mialem...

Female90
26-12-2007, 22:12
Jasne, że może się zdarzyć coś takiego! Mnie raz, ale sie zdarzyło :) Przeżyłam niezły szok;p

monisia3
28-12-2007, 19:12
Mnie sie zdarza miec orgazm podczas snu kiedys myslalam ze to mi sie tylko sni ale zdarzylo mi sie obudzic podczas tego orgazmy i czulam go naprawde.Nie wiem czemu mam orgazm,prowadze regularne zycie seksualne,wiec to nie bierze sie z braku seksu.Byc moze ma znaczenie moj mlody wiek-mam dopiero 19lat.

m_lato
07-01-2008, 15:57
a pieścicie się same podczas snu?

zenia_mi
08-01-2008, 14:09
Ejjj ja tez tak chce :p

pimki
20-01-2008, 20:26
co czujecie podczas orgazmu??
opiszcie swoje emocje.

zawe
21-01-2008, 00:45
bardzo silne napięcie, a pozniej moment jakbym mialo mnie zamroczyć :D trochę ciemno mi się przed oczami robi (ale niestety jeszcze nigdy nie straciłam kontaktu z rzeczywistością na dłuższy moment :P) potem nagłaulga, rozluźnienie :D i wielkie ciepło przechodzące przez cialo :D

miraa
21-01-2008, 12:03
szczerze mowiac to nie wiem czy kiedykolwiek doznalam orgazmu :)) ale pamietam ze krecilo mi sie w glowie i czulam sie jak w niebie :))

zigi111
21-01-2008, 22:43
a ja nie moge opisac tego uczucia ale po wszystkim jest bordzo milo :)

czarna18X87
25-01-2008, 02:57
A ja sie zastanawiam czy ze mna jest cos nie tak. Uprawiam sec od 3 lat. w sumie leci mi 21 no i moge powiedziec ze nigdy nie przezylam orgazmu, nawet nie wiem jak to jest. Za kazdym razem kiedy "to robie" czekam na ta chwile a tu nic :( Po urodzeniu coreczki ktora za niedlugo skonczy 6 miesiecy zaczelam brac tabl anty. czytalam ze to tabl moga byc powodem ze nie osiagam orgazmow ale przeciez nie mam go od 3 lat. Moj chlopak niestety nie potrafi wytrzymac conajmniej 30 min tylko 5 i finish. On oczywiscie zadowolony a ja? Przeciez obaj powinnismy czuc zadowolenie a jednak.... :( jesli macie jakies poraady na osiaganie orgazmu to piszcie

Hania9
25-01-2008, 11:06
[QUOTE=czarna18-87]A ja sie zastanawiam czy ze mna jest cos nie tak. Uprawiam sec od 3 lat. w sumie leci mi 21 no i moge powiedziec ze nigdy nie przezylam orgazmu, nawet nie wiem jak to jest. Za kazdym razem kiedy "to robie" czekam na ta chwile a tu nic :( Po urodzeniu coreczki ktora za niedlugo skonczy 6 miesiecy zaczelam brac tabl anty. czytalam ze to tabl moga byc powodem ze nie osiagam orgazmow ale przeciez nie mam go od 3 lat. Moj chlopak niestety nie potrafi wytrzymac conajmniej 30 min tylko 5 i finish. On oczywiscie zadowolony a ja? Przeciez obaj powinnismy czuc zadowolenie a jednak.... :( jesli macie jakies poraady na osiaganie orgazmu to piszcie[/QUOTE


Brałam pigułki przez 4 lata i orgazm przeżywałam non-stop! Rzadko sie zdarzało, żebym orgazmu nie miała... no ale fakt, mam partnera, który myśli również o mojej przyjemności i nawet podczas 'szybkiego numerku' potrafi doprowadzić mnie do końca!
Powiedz swojemu, że lubisz sex z nim, ale pragniesz więcej! Wytłumacz, że w 5 minut nie jesteś aż tak podniecona, żeby mieć orgazm, a bardzo tego chcesz. Zaproponuj, żeby kilka razy było tak jak Ty chcesz - tj długo i żeby on skoncentrował się na Twoich doznaniach bardziej niż na swoich. Dzięki temu zobaczysz czy to kwestia długości współżycia, czy może jakaś blokada organizmu. Są przecież kobiety, które nigdy w życiu orgazmu niestety nie miały!
Tak czy inaczej uważam, że pewnych doznań trzeba się 'nauczyć' - później stają się rzeczą naturalną, a dodatkowo, czasami trzeba być egoistą, żeby dostać to czego się chce!
Powodzenia :D

wazka1
27-01-2008, 18:18
hmmm orgazm !!!To cos wpanialego wrecz nie do opisania.Pamietam moj pierwszy, byl wysmienity walczylam z chlopakiem w moim pokoju obok rodzice pelne napiecie poprostu odplynelam, lzy szczescia splywaly po mych polikach czulam sie tak jakby nic wokol nie bylo tylko ja i on i rozkosz poprostu nie moglam przestac.Caly wieczor czulam podniecenie.Kazdy jego dotyk, musniecie powodowalo dreszczyk chec poczucia bliskosci no cos wspanialego...

wazka1
27-01-2008, 18:21
wspaniale jest tez przezyc wspolny orgazm!!!!!!!!!

zenia_mi
28-01-2008, 22:56
A ja sie zastanawiam czy ze mna jest cos nie tak. Uprawiam sec od 3 lat. w sumie leci mi 21 no i moge powiedziec ze nigdy nie przezylam orgazmu, nawet nie wiem jak to jest. Za kazdym razem kiedy "to robie" czekam na ta chwile a tu nic :( Po urodzeniu coreczki ktora za niedlugo skonczy 6 miesiecy zaczelam brac tabl anty. czytalam ze to tabl moga byc powodem ze nie osiagam orgazmow ale przeciez nie mam go od 3 lat. Moj chlopak niestety nie potrafi wytrzymac conajmniej 30 min tylko 5 i finish. On oczywiscie zadowolony a ja? Przeciez obaj powinnismy czuc zadowolenie a jednak.... :( jesli macie jakies poraady na osiaganie orgazmu to piszcie

Mało kobiet osiąga orgazm podczas samego sotsunku powiedz to twojemu chłopakowi.. niech najpierw zajmie sietobą a potem sobą przeczytja sobie np tą odp http://www.poradnikzdrowie.pl/eksperci_zdrowie/porada/czy-leczenie-ozieblosci-ma-sens_,11617,40.htm

Hania9
01-02-2008, 14:20
"Są przecież kobiety, które nigdy w życiu orgazmu niestety nie miały!"
LOL
LOL
LOL
LOL
LOL
LOL!!!!!!!!!!!!!!!!!


Jest coś w tym co napisałam nie zrozumiałego?

Emo
01-02-2008, 15:16
"Są przecież kobiety, które nigdy w życiu orgazmu niestety nie miały!"
LOL
LOL
LOL
LOL
LOL
LOL!!!!!!!!!!!!!!!!!

fairy_86
01-02-2008, 15:42
Jest coś w tym co napisałam nie zrozumiałego?


Jak ktoś ma ujemne IQ niewiele rozumie z czegokolwiek :)
Nie przejmuj sie Haniu.

Hania9
01-02-2008, 15:51
Jak ktoś ma ujemne IQ niewiele rozumie z czegokolwiek :)
Nie przejmuj sie Haniu.


:D Hmmm nie przejmuje się, ale pomyślałam, że mogę co nie co wytłumaczyć, czegoś nauczyć :D :D :D :D Kultura jest zaakceptowanie czyjegoś słowa, ale ona nie u wszystkich sie rozwinęła! :o

above
19-02-2008, 19:59
należę do kobiet które jeszcze nigdy nie miały ograzmu. z chłopakiem współzyję od poznad roku, jednak nie często. jesteśmy bowiem na odległość... mam madzieje że tem problem kiedys minie, gdy np nasze kontakty będą czestsze... mam natomiast inny problem. pewnego wieczoru podczas uprawiania seksy byłam tak bardzo podniecona, że narzady płciowe zewnetrzne bardzo mi się powiekszyły i ten stan utrzymywał sie bardzo dlgo. ginekolog powiedział mi że normalnie po argazmie mija to tak do 4 h... przeczytałam gdzieś że jak nie ma ogramu to stan ten może być dłużej i moze to byc niebezpieczne dla organizmu.... macie może jakieś infirmacje na ten temat ??? jestem zaniepokojona i boję sie że takie napłyniece ponowi sie... troche sie tego boje... czułam wtedy dyskomfort i ochota na seks odhodzi.. wszystko jest wtedy takie nabrzmiałe, łachtaczka bardzo wrażliwa....

fairy_86
19-02-2008, 22:58
Sprobuj zaspokoic sie sama. Zobaczysz czy ten dziwny stan minie Ci po orgazmie.

above
20-02-2008, 09:24
jakoś nie mam ochoty sama się zaspokajać. podobno tak sie dzieje gdy nie ma orgazmu u kobiet które są bardzo podniecone. ta krew odpływa po argazmie gdy jest już rozlużnienie.. a może warto samej, po co ma to byc uciążliwe, lepiej żeby minęło.

fairy_86
20-02-2008, 11:56
Jasne, ze lepiej. Orgazm to rozluznienie i ukojenie.
Dobrze by bylo gdybys umiala zrobic to sama. Dzieki temu bedziesz tez wiedziala jaki rodzaj dotyku niesie Ci rozkosz, co ułatwi sprawe Twojemu kochankowi.

Annette_82
22-02-2008, 19:30
Jestem w związku z facetem (już mężem), bedzie teraz- 5 lat. Jestem teraz po porodzie 9,5 m-ca. Nigdy nie miałam wcześniej orgazmu, pierwsze dwa(jeden po drugim) przyszły jakieś 2 lub 3 m-ce po porodzie. Było zajefajnie, oczywiście pochwowe. Myslałam że już nigdy nie doczekam się tej fazy w łóżku z ukochanym, a jednak. Chyba poród jest powodem większej wrażliwości pochwy i macicy na bodźce, bo jest teraz bardziej ukrwiona. Miałyście podobne przypadki, piszcie! Pozdrawiam!!!

tess
24-02-2008, 18:26
je nie przezylam orgazmu :( zawsze po seksie trzesa mi sie nogi i jak sie kocham ze swoim facetem to zawsze mysle o dziwnych rzeczach staram sie juz tego nie robic ale tak sie nie da.

Kaha
26-02-2008, 09:39
Bardzo możliwe. Chodź to też zależy od kobiety. Ty nie miałaś wcześniej orgazmu, teraz masz. Super :)

millka7
26-02-2008, 16:17
Tak. Jest lepiej, intensywniej, ale nie wiem czy to nie zasługa piersi (jeszcze karmię) które są teraz jeszcze bardziej wrażliwe! :confused:

Kaha
26-02-2008, 16:21
A co ty 2 konta masz? Heh ale zonk :D

kiciu
26-02-2008, 18:17
To super,że w końcu "przyszedł".

Krokodilla
28-02-2008, 19:19
Słuchajcie, jak to jest???Na początku - wiele lat temu miałam orgazm prawie podczas każdego stosunku (mowa o tym pochwowym, nie łechtaczkowym)...Jednak z czasem przestałam go miewać...Podczas sexu bardzo ciężko mnie doprowadzić do rozkoszy.Mężczyzna musi się bardzo napracować i przeważnie kończy się to orgazmem łechtaczkowym (minetka,czy też inne pieszczoty) :/ Powód? właśnie szukam powodu...Czemu nie dochodze podczas penetracji??? Może jest jakieś logiczne wytłumaczenie?

Facetos
28-02-2008, 21:35
Moja odpowiedź jest prosta - Nie wiem.

Ale.. Krokodilla z góry wybacz za to stwierdzenie, ale czy wiek i staż w seksie mają w tym swojego udziału?:)

pozdrawiam

fairy_86
28-02-2008, 21:45
EEE....nie, chyba Twoje przypuszczenie jest mylne.
Wynikaloby z tego, ze im Kroko jest bardziej doswiadczona, tym mniej ma satysfakcji z seksu. A u kobiet zwykle jest odwrotnie. Im dluzszy staz tym jest jej zwykle lepiej. Kobieta uczy sie przezywania rozkoszy...nie sadze by zatracala ja z wiekiem.
Z reszta Kroko ma 27 lat. Jest mloda wiec jej brak orgazmu czy tez trudnosci jego osiagniecia nie sa powodowane jakas "starcza" ;) dolegliwoscia.

Tez nie wiem o co moze chodzic.
Moze gasnie namietnosc? Stalky partner? Stagnacja? A moze wrecz przecwnie-wielu partnerow, zaden na stale, nie znaja Twojego ciala... Naprawde nie wiem.

Krokodilla
28-02-2008, 21:57
Ale.. Krokodilla z góry wybacz za to stwierdzenie, ale czy wiek i staż w seksie mają w tym swojego udziału?:)

pozdrawiam

hihihihi....
Oj Facetos ... nie czepiaj się :p wiem o co Ci chodzi.Ale to nie to.Może moje pytanie jst głupie i dziwne.Ale zastanawiałam się nad tym wiele razy iiii...Nic nie wymysliłam....

Krokodilla
28-02-2008, 22:03
.........Z reszta Kroko ma 27 lat. Jest mloda wiec jej brak orgazmu czy tez trudnosci jego osiagniecia nie sa powodowane jakas "starcza" ;) dolegliwoscia.

Tez nie wiem o co moze chodzic.
Moze gasnie namietnosc? Stalky partner? Stagnacja? A moze wrecz przecwnie-wielu partnerow, zaden na stale, nie znaja Twojego ciala... Naprawde nie wiem.
hmmmmm.............
Wiesz fairy to nie trafiłaś ani tu ani tu...Moje doświadczenia sexualne sa dość dziwne.Byłam z kimś 4 lata i w sumie na początku było super.Później zaczęło się coś psuć...Bardzo rzadko przeżywałam prawdziwą rozkosz.Mieliśmy jedną pozycje w której najczęściej osiagałam szczyt rozkoszy-ale też nie zawsze.Z tym facetem się rozstałam..Później poznałam kogos innego.Sypialiśmy-doprowadził mnie raz...a byliśmy razem z pare miesięcy.Jeszcze później był ktoś kogo pokochałam (notabene dzis to dla mnie - ostatni palant) no ale mu sie udało tylko też jeden raz i to bez większych fajerwerków...Mam warunki-mieszkam sama.Nie znam przyczyny.Była i miłośc i namietność, ale kurcze ten prawdziwy cudowny orgazm gdzieś tam po drodze się wypalił...A co to za przyjemność gdy facet jest wypluty po sexie i jeszcze musi mnie zaspokoić w inny sposób...Ja bym tak chciała czasem dojść szybciej niż on...A nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło. :(

fairy_86
28-02-2008, 23:27
No a teraz jestes w jakims stalym zwiazku?
Mam ochote sie troche rozgadac....

ehh....ten kobiecy orgazm to jest strasznie dziwna sprawa:)
Kiedy rozpocynałam współzycie-bylo w ogole beznadziejnie i doslownie nic mi sie nie podobalo. Stosunki byly dla mnie bolesne jeszcze dluuugo po tym, jak straciłam dziewictwo. O orgazmie nawet nie marzyłam... Prawda jest taka ze nie widzialam w seksie absolutnie nic atrakcyjnego, zwlaszcza ze zadnego z moich poczatkjowych partnerow nie darzyłam uczuciem. Wiem, ze to zabrzmi okropnie-dlugo sama przed soba nie umialam sie do tego przyznac, ale moge napisac ze traktowalam mezczyzn przedmiotowo-testowalam ich i testowalam swoje cialo. Bywaly zauroczenia, romantyczne randki, seks...ale orgzamu jak nie bylo tak nie bylo.
Uznawszy seks za przereklamowany postanowilam go zaniechac.

Wakacje 2005 roku spedzalam na uroczej greckiej wysepce Skiathos, gdzie jak wiekszosc urlopowieczek mialam wakacyjna przygode....Nazywał się Aleksandros i w nocy z 20 na 21 lipca pokazał mi czym jest orgazm przezywany z mezczyzna;)
Nie mialam pojecia co robil inaczej niz inni, ale bylo odlotowo. Orgazm poprostu przyszedl, nieoczekiwanie, zaksakujac i porazajac mnie totalnie. Za to doznanaie bylam gotowa zosttac nawet jego zona ;) Oczywiscie ze slubu nici , wrociłam do domu...
A potem w Polsce-znowuz klapa.
Nabralam jednak wiecej smialosci i bylam juz w stanie -piszac po gombrowiczowsku "wyjezyczyc" mezczyznie czego pragne, w jaki sposob, jak mocno....Oczywiscie to tez nie zawsze skutkowalo orgazmem, ale pojawial sie, za co bylam wdzieczna losowi :p

Dzis moj orgazm nadal pozostaje kaprsyny.
Jednakowoz w wiekszosci przypadkow zaszzyca mnie swoim nadejsciem. Moj mezczyzna jest swietnym kochankiem, jest cierpliwy, łagodny, czuły, ale...stanowczy. Nie lubi konczyc stosunku nim ja nie dojde. Swoja droga sama nie wiem i nie zastanwialm sie zbytnio nad tym jaki "typ" orgazmu przezywam..zwykle jest tak ze jest we mnie, ale stymulkowana jest nieustannie moja lechtaczka- w moim przypadku ona pelni glowna role, a wewnetrzne pchniecia intensyfikuja doznania.
Mimo, ze nie przezywam orgazmu za kazdym razem gdy sie kochamy, uwazam swoje zycie seskualne za nieprawdopodobnie udane. Kochany wie, jak dac mi orgazm dotykiem, pocałunkiem...:) czerpie radosc z kazdego zblizenia, nawet nie zakonczonego odlotem, bo go cholernie kocham. Mezczyzna i kobieta to inna konstrukcja i juz sie z tym pogodzilam. Wiem , ze bez stymulacji lechtaczki nie przezyje orgazmu moca samej penetracji i nie czuje sie poszkodowana z tego powodu.


Mysle ze w moim przypadku orgazm przyszedl po czesci dlatego, ze przestalam go szukac. Przestalam go pragnac za wszelka cene, przestal byc celem samym w sobie.
Dzis nie uprawiam seksu z nastawiniem na orgazm, na to ze on musi byc teraz, zaraz, konieczniea on przekornie zjawia sie pulsujacy i intensywny;) Stosunek to relaks, odprezenie, milosc i bliskosc...brak presji jaka kobieta czasem sama sobie tworzy.
Moja babcia (tak, mam wyluzowana babcie ;) ) powiedziala mi kiedys, ze poki kobieta bedzie za wszelka cene chciala zeby jej bylo dobrze, malzenskie łoże będzie dla niej koszmarem.
I nie moge sie z nia nie zgodzic. :P

ło matko, alez sie nagadalam....tak troche out topic wiem. Wybaczcie.

adrenalina
01-03-2008, 17:12
Proszę o spróbowanie w słowach opisać orgazm (pochwowy, łechtaczkowy) , jakie to dla was przeżycie i jakimi zjawiskami sie charakteryzuje? :) dziekuje z góry. :))

fairy_86
01-03-2008, 17:26
uczucie ciepla, rozluznienia, przyspieszony oddech, przyspieszone bicie serca-wrecz szalencze, szybkie intensywne pulsujace skurcze pochwy, niekontrolowane wyginanie sie ciala

adrenalina
01-03-2008, 17:27
taak to jest rewelacja ; ) napinanie mięsni jeszcze , trzeba dodać : )

Gracja6
01-03-2008, 21:31
A ja zawsze orgazm porównuję od tego (tylko sie nie smiejcie;) ) jak np. swędzi nas trudno dostępne miejsce np. łopatka i prosimy kogoś by nas własnie tam podrapał;) Każdy z nas zna uczucie jak ktos nie może od razu trafic we wskazene miejsce i jaka ulga jest gdy juz trafi. orgazm jest podobnym wrażeniem ale oczywiście dużo silniejszym i przyjemniejszym:)

Facetos
02-03-2008, 14:52
Opisac orgazm? ...hmmm troszke dziwny temat, ktoś sie chyba chce podniecić czytają odpowiedzi...

Sorka, ale takie jest moje zdanie

adrenalina
02-03-2008, 15:09
hmm. pewnie tak jak wiekszość wątkow pod tematem 'seks'. mialam na mysli raczej fizjologiczne oznaki. a wypowiedzi to jednak troche za mało zeby 'podniecic', przynajmniej mnie. ;] faceom mniej potrzeba , to fakt. ale kobiety są bardziej wymagając w tych sprawach. pozdrawiam

Kaha
02-03-2008, 20:39
Ja nie potrafie tego opisać :)

zenia_mi
02-03-2008, 20:43
taki temat już chyba był?? tego sie nie da opisać.. to trzeba przeżyć :D

konstantyXz
02-03-2008, 23:51
Fairy, bardzo ladnie napisane, az serce rosnie ;) ze sa kobiety z takim podejsciem...
Moja zona tez nie miewa orgazmu wywolywanego wtylacznie penetracja. Wydaje mi sie z reszta ze wiekszosc obiet tak ma.
Najwazniejsze to nie udawac orgazmu przed mezczyzna. Mialem taka dziewczyne w mlodosci. Gdy sie dowiedzialem ze mnie oszukuje bylem naprawde wsciekly ;)Sto razy wolabym zeby poorostu lezala jak kloda, a nie walala sie po calym łozku cala w achach i ochach odgrywajac oscarowe scenki :D
Gdybym wiedzial ze nie przezywa rozkoszy moglibysmy nad tym popracowac, a tak uznalem ze jej na tym nie zalezy....

Krokodilla
03-03-2008, 21:22
no faktycznie fairy tak to jest jak mówisz.Jak bardzo kochamto nie jest ważne czy ma orgazm czy nie.No i masz racje w tym że gdy sie kocham pragnę go za wszelką cenę...Wciąż myśle i się zastanawiam co jest nie tak.No a jak męczyzna dojdzie ja zaczynam mieć wyrzuty bo wiem że on musi się jeszcze dla mnie poświęcić i troszeczke napracować...A ja wtedy jescze bardziej sie stresuje i często kończyło sie klapą.
Co do pytanie czy mam kogoś obecnie...Powiem tak - nie -od 2 miesięcy jestem sama.Nie potrafie po 1-2 randce iść do łóżka, ja mam zasady takie wpojone na stałe.Jeśli idę do łóżka muszę więcej niż lubieć.Tylko raz poszłam z prawie obcym facetem-nie żałuję-ale też nie powtórzę tego.Mając 27 lat spałam tylko z 3 facetami, uwielbiam sex-nie jestem kłodą w łóżku.Uwielbiam nowinki itp-ale sex dla mnie to nie tylko rodszaj rozkoszy i przyjemności to coś więcej...Jeśli odam siebie całą-calusieńką to facet musi byc świadomy że jest dla mnie kimś więcej niż kochankiem....
Orgazm - bo odeszłam od tematu...No cóż -muszę bardziej dowartościować samą siebie!Nie starać się za wszelką cene dojść do rozkoszy, a co najważniejsze chyba się rozluźnić na maksa...Na razie nie mam nikogo-ale w przyszłości musze przestać traktowac brak orgazmu jak coś złego i nienaturalnego...

Krokodilla
03-03-2008, 21:29
Jeśli przeżyam prawdziwy orgazm (nie łechtaczkowy) wtedy wyginam moj tułów (tworze pewnego rodzaju mostek ;P), później napianm całe ciał, sztywnieje, przestaję oddychać i czuję jak uchodzi ze mnie całe powietrze, nastepnie zwijam się w kłębek i tak leże przez chwilke a po policzkach płyną mi łzy - wtedy wiem że przezyłam orgazm... Dlatego tak bardzo jestem zła kiedy ten prawdziwy najprawdziwszy orgazm przychodzi tak rzadko - bo on jest taki piekny...(pomimo iz płaczę...)

fairy_86
03-03-2008, 22:45
Tak jest :)
Moja przyjacilka popadla juz w paranoje....Czyta poradniki medyczne, podreczniki do anatomii, jakies hinduskie bzdury o rozkoszy...Oszalala na punkcie orgazmow, a raczej ich wiecznego braku. Probuje jej przetlumaczyc, ze za duzo kombinuje i poki bedzie to dla niej sprawa zycia i smierci nic tego nie bedzie...

fairy_86
03-03-2008, 22:51
zapomnialam dodac ze drżą mi dlonie...o tak jak np teraz ;p

Facetos
04-03-2008, 19:32
może Ci zimno? :PP załóż sweter! ..bo sie przeziębisz

Krokodilla
04-03-2008, 20:59
hahaha...jesteście boscy.Wszędzie się odnajdziecie i bedziecie sobie dokuczać...Ale Facetos lubi Cie zaczepiać fairy.... :D

Krokodilla
04-03-2008, 21:01
I właśnie tego bedę się trzymać...to nie jest sprawa życia i śmierci.A obecnie nawet nie mam dylematów bo z nikim nie sypiam...

m_lato
05-03-2008, 11:14
to piescicie sie podczas snu? jak to z Wami Panie jest?

gocha65
05-03-2008, 15:56
Słuchajcie, jak to jest???Na początku - wiele lat temu miałam orgazm prawie podczas każdego stosunku (mowa o tym pochwowym, nie łechtaczkowym)...Jednak z czasem przestałam go miewać...Podczas sexu bardzo ciężko mnie doprowadzić do rozkoszy.Mężczyzna musi się bardzo napracować i przeważnie kończy się to orgazmem łechtaczkowym (minetka,czy też inne pieszczoty) :/ Powód? właśnie szukam powodu...Czemu nie dochodze podczas penetracji??? Może jest jakieś logiczne wytłumaczenie?
najpierw opisz orgazm pochwowy..........dla mnie to tylko mit :cool:

gocha65
05-03-2008, 16:09
:( kobiety i dziewczyny opiszcie mi orgazm pochwowy i po ilu dochodzicie..dziekuje za odpowiedz

Kaha
05-03-2008, 17:27
Hmm a skąd ja moge wiedzieć czy sie pieszcze podczas snu? :)

ShiningKnight
05-03-2008, 17:31
......

Krokodilla
05-03-2008, 18:38
najpierw opisz orgazm pochwowy..........dla mnie to tylko mit :cool:
współczuję jeśli go nie przeżyłaś...

jest silniejszy,bardziej go przezywam i tylko osiagalny jest podczas stosunku nie podczas pieszczot czy minetki...
czuję skórcz,pulsuje wszytko wewnątrz pochwy,nagłe zesztywnienie ciała,później uczucie ulgi i nastepnie w moim przypadku łzy - sa to dla mnie straszne emocje...Jest pięknie.
a łechtaczkowy jest przyjemny-ale bardzo krótki i różni się...

fairy_86
05-03-2008, 18:43
No cos w tym jest...gdy on jest w srodku orgazm wydaje sie...bo ja wiem..jakis taki glebszy, dluzszy, bardziej intensywny...Gdy zajmuje sie tylko moim zewnetrzem, ze tak pwoiem majac na mysli lechtaczke, orgazm jest odrobinke inny.
Podkreslam jednak ze nigdy sama tylko penetracja nie spowodowala u mnie wybuchu rozkoszy-stymulowanie lechtaczki czy tez sutkow jest mi nieodzowne.

fairy_86
05-03-2008, 18:47
Po ilu czego? Minutach, godzinach, 'pchnieciach' czy partnerach? ')

Dobre pytanie :)

gocha65
06-03-2008, 07:51
współczuję jeśli go nie przeżyłaś...

jest silniejszy,bardziej go przezywam i tylko osiagalny jest podczas stosunku nie podczas pieszczot czy minetki...
czuję skórcz,pulsuje wszytko wewnątrz pochwy,nagłe zesztywnienie ciała,później uczucie ulgi i nastepnie w moim przypadku łzy - sa to dla mnie straszne emocje...Jest pięknie.
a łechtaczkowy jest przyjemny-ale bardzo krótki i różni się...
;) musisz miec dobrego faceta w lozku.............

gocha65
06-03-2008, 07:56
hmmmmm.............
Wiesz fairy to nie trafiłaś ani tu ani tu...Moje doświadczenia sexualne sa dość dziwne.Byłam z kimś 4 lata i w sumie na początku było super.Później zaczęło się coś psuć...Bardzo rzadko przeżywałam prawdziwą rozkosz.Mieliśmy jedną pozycje w której najczęściej osiagałam szczyt rozkoszy-ale też nie zawsze.Z tym facetem się rozstałam..Później poznałam kogos innego.Sypialiśmy-doprowadził mnie raz...a byliśmy razem z pare miesięcy.Jeszcze później był ktoś kogo pokochałam (notabene dzis to dla mnie - ostatni palant) no ale mu sie udało tylko też jeden raz i to bez większych fajerwerków...Mam warunki-mieszkam sama.Nie znam przyczyny.Była i miłośc i namietność, ale kurcze ten prawdziwy cudowny orgazm gdzieś tam po drodze się wypalił...A co to za przyjemność gdy facet jest wypluty po sexie i jeszcze musi mnie zaspokoić w inny sposób...Ja bym tak chciała czasem dojść szybciej niż on...A nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło. :(
:mad: rozumiem cie calkowicie........tez tak mam.pozdrawiam

Pedziwiatr
07-03-2008, 08:14
Od pewnego czasu przy ostrzejszych pieszczotach lub w momencie orgazmu - wyłączając sie zupełnie - siusiam. Moje zwieracze nie działają, nie mam żadnej kontroli, nie czuje tego. Dopiero po fakcie widzę, że to sie stało. W ciągu paru miesięcy zdarzylo mi sie to kilka razy.

Partner nie robi z tego zagadnienia a ja zaczynam.
Zaczynam sie blokować.

Mimo, że staram sie rozpoczynac milosne igraszki zawsze z pustym pęcherzem - niestety - niekoniecznie to cos daje. Zaczynam wpadać w spiralę stresu i schizy.

Pytanie: czy znacie przyczyny, czy znacie sposoby zaradzenia, a może to dolegliwośc, która powinnam leczyć?

Dodam, ze nie jestem nastolatą ani też starsza panią. Jestem w szczycie możliwości i potrzeb seksualnych ;-)

fairy_86
07-03-2008, 08:52
I jestes pewna ze to jest mocz?

Pedziwiatr
07-03-2008, 09:00
Tak, jestem dorosłą osobą i odróżniam "damskie soki" od moczu. Poza tym mam nos. Oboje z partnerem jestesmy doswiadczonymi osobami. Ale tego jeszcze w moim zyciu nei grano.... :(

lelinka
07-03-2008, 14:48
Orgazm to jest właśnie to. Trudno jest to opisać, ale najważniejsze jest to, że mam go zawsze kiedy kocham się ze swoim Skarbem.

lelinka
09-03-2008, 21:07
Witam. Jestem z moim chłopakiem już 2 lata i za każdym razem jak się kochamy to mam orgazm. Bardzo się z tego cieszę, współczuję dziewczyną które tego nie przeżyły. Razem z chłopakiem chcemy dojść do wyższych poziomów, cały czas nad tym "pracujemy". Uwielbiam jak jest w środku i przedłuża mój orgazm. Moje ruchy są niekontrolowane i odgłosy także. Czasem Skarbik zakrywa mi usta jak jest ktoś w pobliżu.

Petunia
09-03-2008, 23:50
a ja choć kocham się od ponad 2 lat nie miałam nigdy orgazmu w pochwie, a te łechtaczkowe tylko gdy sama to robię, przykre, ale prawdziwe.

Petunia
10-03-2008, 00:06
Niestety też nie wiem jak to jest...

Petunia
10-03-2008, 00:24
podczas snu miałam najlepszy i chyba jedyny orgazm w życiu!!

lelinka
10-03-2008, 13:04
Petunia. Razem ze swoim chłopakiem postarajcie się to Wam się uda. Tylko nie myśl o tym jak się kochasz. Po prostu bądź rozluźniona a orgazm sam przyjdzie. Doznasz wtedy takiej "słodyczy". Uwielbiam to. Mój chłopak zawsze chce żebym to ja pierwsza doszła do orgazmu. Czasem udaje nam się, że obydwoje razem dochodzimy to przyjemność jest ogromna.

Krokodilla
10-03-2008, 22:49
Lelinka-to nie jest takie proste... Pozazdrościć...Każdy z nas jest inaczej zbudowany i każdy z nas inaczej to przezywa...Może io raczja z tym odprężeniem i większą starannością...Ale ja i tak próbowałam wszytkiego...gdzieś się to wypaliło ;/

fairy_86
10-03-2008, 22:51
Kroko, zakochaj sie ;)
Wraz z miloscia przyjdzie i namietnosc, i ogien, i rozkoszne zblizenia...
Pisalas ze nie jestes teraz w zwiazku, ale to nie bedzie trwalo wiecznie :)
Milosc Cie dopadnie i znow bedziesz wsyztsko przezywac na nowo, dasz sie poniesc :p
Uszy do góry.

Krokodilla
10-03-2008, 22:59
uszy sa wysoko - tyle że ja obecni jestem na etapie "facet to ciul"...sorki za obrazę męskiej części forum , ale tak mam na ta chwilę :p Wkurzysłam się ostatnio i stwierdziłam że nie potrzebuje ani faceta ani sexu... świetnie sobie daję rade sama-nie potzrebuje niczyjej pomocy a tymbardziej faceta ;/ :) ale penie to jest krótkotrwałe i juz niedługo sie znowu "zakocham"hahaha :P

fairy_86
11-03-2008, 10:36
Tak, to jest krotkotrwale. :-)
Ten etrap tez przechodzialm pare razy, ale zawsze konczyl sie w dosc niedlugim czasie :)
Milego dnia zycze.

Krokodilla
11-03-2008, 20:13
dzięki...
miłej i upojnej nocki :)

Petunia
11-03-2008, 20:36
Może wina braku orgazmu leży po mojej stronie, bo największą przyjemność sprawia mi "głęboki" i chwilami dość "mocny" sex, widzę, że małżonek się stara, a ja jakoś nie czuję zbliżającego się orgazmu:( Jak widzę, że on już nie ma siły i serce mu prawie wyskakuje z wysiłku, to albo mówię mu że doszłam (żeby nie robić mu przykrości) albo stwierdzam, że nie dam rady dojść. Czasem się zastanawiam, czy jest taka opcja, że może moje ciało nie jest zdolne do przeżywania tego typu rozkoszy...

Petunia
11-03-2008, 20:38
z tego co widzę, spore grono kobiet ma problem z orgazmem pochwowym. Ciekawa sprawa..

Gracja6
16-03-2008, 22:55
nie, oni już się pogodzili:D teraz tylko "kto się czubi ten się lubi" ;)

Viktoria9
17-03-2008, 20:53
A co to w ogóle jest ??
I są różne rodzaje orgazmu ?

Zbynia
17-03-2008, 21:26
co do orgazmu tego nie da się opisać , ale ja czuje mrowienie na całym ciele i ciepło które się rozchodzi od stóp do głów. Szkoda że ten prawdziwy orgazm zdarza się tak rzadko (w porównaniu z facetami), ale jest wart nawet łez............

gogussss
25-03-2008, 13:34
ja jestem z chłopakiem od 7 miesięcy, kochamy się od 5 miesięcy ani razu nie miałam orgazmu nie wiem co robić..wstydzę się tego a widzę że mojemu partnerowi chęci odchodzą. jestem młoda ktoś powiedziałby że za młoda na takie zabawy. ale powiedzcie co mogłabym zrobić żebym coś poczuła a chłopak miał satysfakcje......;(

evelinka9191
25-03-2008, 13:44
POMOCY!
Moj problem zwiazany jest z barkiem ograzmu,moj partner jest doswiadczony takze to nie jego wina,nigdy nie bylo mi nawet dobrze,a wrecz odwrotnie momentami bylo mi zle,gdy on we mnie wchodzi to mnie boli(mimo,ze kochalam sie juz z nim mnostwo razy),on bardzo sie stara zeby dac mi przyjemnosc,probowalismy juz chyba kazdej pozycji.Czy cos ze mna jest nie tak?dlaczego nie odczuwam przyjemnosci?

Gracja6
25-03-2008, 22:43
Głowną przyczyną jest tutaj właśnie ból, ktory odczuwasz podczas stosunku. powinnaś jak najprędzej udać się do lekarza, bo być może cierpisz na jakieś schorzenie. Ból sprawił że cała sie zablokowalas i dlatego nie mozesz poczuc chocby odrobiny rozkoszy. odwiedź lekarza, a wszystko sie wyjasni! pozdrawiam

lelinka
27-03-2008, 14:38
Najlepiej nie myśleć o tym, że chce mieć orgazm. Zrelaksuj się, przed stosunkiem wypij lampkę wina wtedy się rozluźnisz i odblokujesz. W czasie stosunku poddać się rozkoszy, a nie myśleć. Bardzo działa psychika.

lelinka
27-03-2008, 14:56
Droga Tess, nie myśl o niczym jak się kochacie poddaj się rozkoszy. Jak jesteś spięta wypij lampkę wina może to Cię choć troszkę rozluźni :)

akinaXxd
29-03-2008, 00:45
Szczerze powiem, że tylko raz dostałam orgazm dzięki chłopakowi i to nie podczas stosunku, ale podczas jego pieszczot...:) pozycja była średnio wygodna:P bo stałam pod ścianą na materacu... ale po jakiś 10minutach pieszczot zaczęło mi się robić strasznie ciepło i dosłownie czułam się jakbym miała nogi z waty, a prze oczami mi się trochę kreciło... było mi tak dobrze, że wpewnym momencie klekłam na materacu i dopiero wtedy się zorientowałam dlaczego mój organizm tak zareagował, byłam bardzo mokra po tej przyjemności(wiem niektórzy mogą być zbulwersowani takim opisem, ale... raz się żyje:P)

marcyXka62
29-03-2008, 17:54
Uwielbiam seks z moim narzeczonym, w zasadzie nie wiem co to znaczy seks bez orgazmu bo mój mężczyzna jest wspaniałym kochankiem. Rozkosz

nella2
31-03-2008, 13:52
Wiecie o tym, że prawie połowa PAŃ udawała w życiu orgazm chociaż JEDEN RAZ!
to niby niewiele, ale gdy wchodzi w krew...
ja przyznaje z reka na sercu, udawalam, bo bylam znudzona.
czekam na wasze odpowiedzi...

kool
01-04-2008, 22:02
Kobiety udają orgazm dlatego, że chcą.
Wątek nie cieszy się popularnością więc:
- może kobiety nie udają orgazmu,
- może orgazmu nie ma,
- może są inne wątki poruszające ten problem i ludzie wypisali się do cna na ten temat,
-może orgazm nie jest ważny.

Xsenia
01-04-2008, 23:39
WŁAŚNIE JAK TO JEST Z TYM ORGAZMEM.
Jeżeli kobieta musi w związku udawać orgazm to niech daruje sobie taki związek, albo przyjży się temu problemowi bliżej.

elbaf
03-04-2008, 21:18
Po ilu czego? Minutach, godzinach, 'pchnieciach' czy partnerach? ')
hehe Dobre:)!!!

zuzkus
04-04-2008, 16:43
a czy to wazne jaki pochwowy czy lechtaczkowy wazne zeby miec... faceta ktory cie do niego doprowadzi

zuzkus
04-04-2008, 17:39
POMOCY!
Moj problem zwiazany jest z barkiem ograzmu,moj partner jest doswiadczony takze to nie jego wina,nigdy nie bylo mi nawet dobrze,a wrecz odwrotnie momentami bylo mi zle,gdy on we mnie wchodzi to mnie boli(mimo,ze kochalam sie juz z nim mnostwo razy),on bardzo sie stara zeby dac mi przyjemnosc,probowalismy juz chyba kazdej pozycji.Czy cos ze mna jest nie tak?dlaczego nie odczuwam przyjemnosci?

To ze jak piszesz facet jest doswiadczony o niczym nie swiadczy. Moze po prostu za krotka gra wstepna i nie zdazysz sie "nawilzyc" a wtedy to faktycznie boli. Moze raz odpuscicie sobie pelny stosunek a zajmiecie sie pieszczotami. Jesli nie odwazysz sie tego powiedziec to pociagnij jego reke tam gdzie chcialabys byc dotykana. I nie spiesz sie skup sie na wlasnej przyjemnosci. Jesli zeczywiscie jest doswiadczony powinien wiedziec ze nie tylko jemu nalezy sie orgazm. Powodzenia. PS gdyby dalej byly klopoty faktycznie idz do lekarza

magwiz
06-04-2008, 00:39
:( kobiety i dziewczyny opiszcie mi orgazm pochwowy i po ilu dochodzicie..dziekuje za odpowiedz

A co to takiego ten orgazm pochwowy? :p
Bo ja jeszcze takiego nie miałam (ale z moim ukochanym mężczyzną cały czas nad tym pracujemy:p)

Mari
06-04-2008, 13:00
eee dziewczyny ,
nie generalizowałabym tak mocno...nella pytasz dlaczego? .
Ano zdarza się to nawet najbardziej wyrafinowanemu kochankowi i wcale nie musi to być jego winą ,że nie doprowadził nas na szczyty uniesień i co mamy go zdyskfalifikować?
nie! po prostu udajemy , by nie sprawić przykrości i aby się nasz kochanek nie nabawił ciężkiej do wyleczenia choroby pod tytułem : niska samoocena , niemoc..
Xsenia masz rację .
warunek przemilczenia? : że zdarza się to raz na ruski rok oczywiście...

lenka22
10-04-2008, 01:46
Hejka!
Piszę, ponieważ mam malutki, intymny problem i nie mogę sobie z nim poradzić. Razem z chłopakiem stawiamy wspólnie pierwsze erotyczne kroczki (nie odbyliśmy jeszcze stosunku, i oboje nie kochaliśmy się jeszcze z nikim). Mi zawsze udaje się go za pomocą pieszczot doprowadzić do orgazmu, natomiast na odwrót jest problem. Owszem, jest mi przyjemnie, ale nigdy nie udało mi się przy nim szczytować :( Jak robiłam to kiedyś sama, zawsze się udawało - teraz nawet na jego oczach robiąc to sama, nie mogę dojść. Widzę, że jest mu strasznie smutno z tego powodu i czuje się niepotrzebny, a ja nie potrafię nic na to poradzić. Pomocy!!! ;((((

rudasek
10-04-2008, 16:16
Ja nigdy nie mialam orgazmu, raz coś tam jakby świtało, ale na pewno to jeszcze nie było to:(
Mam 28 lat, współżyję od 3, mam nawet 2letnie dziecko i nic. Mój partner jest moim pierwszym i jedynym i chciałabym, żeby tak zostało bo go kocham. Przedtem cieszyłam się po prostu ze zbliżeń, bo nawet nie mając orgazmu seks był dla mnie przyjemny i chciałabym się kochać często. No a teraz mam plastry antykoncepcyjne i zero ochoty na seks, robię to tylko i wyłącznie dla mojego faceta, i chyba z jakiegoś głupiego przekonania, czy z nadzieji,ze tym razem będzie świetnie.....ale nie jest. Niecierpię kiedy mój mężczyzna pieści mnie na dole ustami czy ręką, unikam tego jak ognia, aż czasami mi głupio. Nie chcę go zranić, w sumie nawet o tym nie gadamy, więc nawet nie wiem czy on myśli że mam...chyba tak myśli, bo to najczęściej ja inicjowałam seks albo narzekałam na jego brak. Próbowalismy różnych pozycji i też nic. Kiedyś się masturbowałam i to co czułam chyba można nazwać orgazmem łechtaczkowym, ale z moim misiem nigdy tego nie miałam. Teraz po prostu zaczyna mi to okropnie przeszkadzać, z czasem coraz bardziej, zwłaszcza świadomość, ze tak może być juz zawsze:((((( Macie jakieś pomysły?
Podobno sa już jakieś tabletki na to, ktoś już je próbował?

GIENIA1976
16-04-2008, 13:17
A ja robię wszystko aby nie mieć orgazmu boję się swojej reakcji

Hania9
16-04-2008, 13:38
A ja robię wszystko aby nie mieć orgazmu boję się swojej reakcji

Coooo? Chore...

zuzkus
16-04-2008, 14:03
A ja robię wszystko aby nie mieć orgazmu boję się swojej reakcji

Ale nie rozumiem, ze co? Boisz sie ze bedziesz krzyczec, czy jaki bedziesz miala wyraz twarzy, jakies inne reakcje? Jesli sie to robi z ukochana osoba to przeciez to nie jest wazne!!! Odblokuj sie kobieto bo nie wiesz co tracisz.

GIENIA1976
16-04-2008, 14:43
Kiedyś Miałam Orgazm Ale Ten Z Którym Miałam Mnie Później Zgwałcił Dlatego Nie Chcę Go Mieć I Tamtego Przed Oczami

zuzkus
16-04-2008, 14:48
Po prostu potrzebujesz troche czasu zeby sie otworzyc, moze za bardzo przy tym myslisz jak wygladasz i co on pomysli? Ale jestescie na dobrej drodze, skoro juz wie jakich pieszczot potrzebujesz. I nie mysl przez caly czas "zeby dojsc" bo to cholernie blokuje. Facet ma orgazm "wrodzony" a kobieta wycwiczony. Powodzenia

Ciri
16-04-2008, 15:41
Lenka,nic się nie martw!Ja też na początku miałam z tym spory problem-wiadomo,trzeba przełamać wstyd itp.Ale kiedy już to w sobie zwalczysz,będzie wspaniale,wierz mi.Wystarczy przestać myśleć o tym,jak wyglądasz,co on sobie pomyśli itp.To naturalna sprawa,która powinna Wam dawać dużo radości,a nie przynosić smutek.Więc-do roboty i nic się nie martw!

zuzkus
16-04-2008, 17:06
Bardzo mi przykro. To faktycznie nieciekawe doswiadczenie, ale nie powinnas sie karac za niego

Gosia260
16-04-2008, 17:13
Zaproponuj dluga gre wstepna a pozniej zaproponuj swojemu partnerowi pozycje od tylu, ale ty lezysz calym cialem. Nie na pieska!! Zacznij piescic swoja lechtaczke sama reka kiedy on w ciebie wchodzi i wychodzi i przy okazji skup sie na tym co sie dzieje. Nie mowie tu o byciu biernym i nie ruszaniu sie!! pomoz mu ruchami a przy okazji rob swoje. Jak jestes dojrzala seksualnie to gwarantuje Ci ze to przyjdzie po ktoryms razie., Ja mam zawsze:):D

Rozczepantus
17-04-2008, 09:25
Hmmmmmmm tu chyba o taki łechtaczkowy chodzi

lenka30
17-04-2008, 13:05
Otwórz swoj umysł- wiem dziwnie to brzmi, ale przełam wstyd! to podstawa, niczego się nie bój i zabezpieczaj się, bo słyszałam, ze lęk przed niechcianą ciążą blokuje pełną rozkosz...Mam pomysł, spróbuj kochać się siedząc na partnerze przodem, ORGAZM MUROWANY!!!!!!!!!!!!!!!!! POZDRAWIAM

aniaX83
17-04-2008, 18:04
Czym się różni pochwowy od łechtaczkowego? :confused: Pochwowy to taki normalny, a łechtaczkowy to może jak pieści palcem??? Powidzcie mi czy to normalne, że 100 razy mi lepiej jak pieści mnie palcem niż tak ,,po normalnemu''? Jak robi to palcem to prawie zawsze dostaję.:p

zuzkus
17-04-2008, 19:05
Skoro lechtaczka jest odpowiednikiem meskiego czlonka to wcale nie dziwne, ze kobiecie latwiej o lechtaczkowy

Czarna_80
17-04-2008, 20:06
ahahaha zabawne wasze odpowiedzi są :D (w pozytywnym tego słowa znaczeniu :D )
orgazm pochwowy występuje podczas sexu bez pobudzania łechtaczki
orgazm łechatczkowy wiadome i jest jeszcze jeden- sutkowy. Jak dla mnie najlepszy jest ten drugi. Innych nigdy nie miałam :D :D :D

aniaX83
17-04-2008, 23:19
To, że nie dochodzisz sama w jego obecności może być rzeczywiście spowodowane tym, że masz pewną blokadę - podswiadomie krepuje cię ta sytuacja. A to , że dochodzisz bez problemu robiąc to sama jest czymś zupełnie normalnym. Ty doskonale wiesz czego w danym momencie potrzebujesz, jakie tempo jest dla ciebie idealne. Twój chłopak niestety nie czuje tego co ty pieszcząc ciebie i może polegac jedynie na swojej intuicji i twoich wskazówkach. Wydaje mi sie że "igraszki solo" w związku nie są zbyt dobre. On rzeczywiście może czuć się zbędny, a Ty też z czasem możesz dojśc do wniosku, że skoro sama radzisz sobie lepiej to po co wam seks jak i tak nic z tego nie masz. Jeśli mogę coś zasugerować, to skończ z solówkami, a jemu dokładnie tłumacz czego potrzebujesz w danej chwili. Nie bój sie powiedzieć mu, że cos robi źle (za szybko, za wolno). Niektórych facetów to kręci jak im się rozkazuje co maja teraz robic kobiecie. Mam nadzieję, że dojdziecie gdzieś razem.:) Trzymam kciuki.

magwiz
18-04-2008, 11:17
podobno łechtaczkowy i pochwowy to ten sam:eek: zależy tylko od której strony pieści się łechtaczkę od zewnątrz czy od środka

Ale szczerze mówiąc to nie wiem jak jest prawda:cool:

aha a jak wygląda (tj. na czym polega orgazm sutkowy)?

Hania9
18-04-2008, 11:31
Orgazm pochwowy i łechtaczkowy fizjologicznie niczym się nie różni. Różna jest tylko droga pobudzania! Tym bardziej jeśli chodzi o orgazm podczas stosunku analnego!

agnieszkaaaaaa
03-05-2008, 14:55
Cytat:
Żaden diabeł się za tym fenomenem nie kryje, kobiecy „wytrysk” to naturalna reakcja organizmu na odpowiednie (podkreślam: o d p o w i e d n i e, drodzy panowie;-) pieszczoty. Ale zanim dojdziemy do pieszczot, najpierw warto poznać teorię.

Współczesne normy społeczne są zatrważająco zacofane, jeśli chodzi o podejście do kobiecego ciała i wszelkich płynów, jakie ono wytwarza. Pot, mocz, śluz, krew miesięczna – zdają się urągać kobiecej godności. Ba, do dziś można się spotkać z przesądem, że okres u kobiety powoduje gnicie zbóż i wzrost śmiertelności wśród trzody! Żerują na tym producenci wkładek, podpasek, tamponów, antyperspirantów – produktów mających jeden cel: powstrzymać lub ukryć płyny wydzielane przez kobietę. Nic więc dziwnego, że panie często mogą się czuć zakłopotane odrobiną nadprogramowej wilgoci, a panowie próbują zepchnąć kobiecy wytrysk do rangi bajki dla dużych dzieci.

Spocony mężczyzna jest sexy. Prawdziwy mężczyzna tryska obfitą ilością nasienia. Mężczyźni bawią się, wysikując swoje inicjały na śniegu. Filmy dla dorosłych utrwalają stereotyp, że mężczyzna może swobodnie oblewać partnerkę swoim nasieniem. Dlaczego zachowanie kobiet ma podlegać innym zasadom?

Ciężko się odprężyć i cieszyć swobodnym seksem, kiedy trzeba próbować zachować kontrolę nad swoimi gruczołami i porami skóry. A taka kontrola jest niemożliwa! Nie można zapanować nad naturalnymi [cenzura]. Pobudzona kobieta powstrzymuje się od stosunku w trakcie okresu z obawy, że coś pobrudzi lub nie zostanie zaakceptowana przez partnera. A przecież w trakcie miesiączki kobiece libido zauważalnie wzrasta…

Wytrysku, tak samo jak orgazmu, kobieta może się nauczyć. Podstawą do dalszej nauki jest pełna akceptacja swojego ciała i seksualności. Badania wykazały, że niemal wszystkie kobiety wydzielają ejakulat, nawet kiedy nie są tego świadome. Gruczoły okołocewkowe wytwarzają izoenzym sterczowy – fosfotazę kwaśną (PAP) i glukozę. Substancje te występują w ejakulacie w stężeniu wielokrotnie wyższym niż w moczu. Bezbarwny, bezwonny ejakulat jest zazwyczaj wydalany przez cewkę moczową podczas skurczów mięśni w trakcie orgazmu. Ilość produkowanego płynu to cecha osobnicza. U niektórych kobiet wytrysk może składać się niemal wyłącznie z ejakulatu, u innych z moczu i ejakulatu lub tylko z samego moczu (pamiętajcie, że podczas orgazmu „normalne” oddanie moczu jest niemożliwe). Czasami ejakulat nie jest wytryskiwany, tylko wydzielany – wtedy miesza się ze śluzem i pozostaje niezauważony.

Ale skład chemiczny nie jest tak naprawdę istotny. W kobiecym wytrysku chodzi przede wszystkim o jego aspekt psychologiczny, o to, że kobieta podczas wytrysku jest absolutnie swobodna, ma stuprocentowe zaufanie do partnera i swojego ciała. Akceptuje i jest akceptowana.

Jeśli mielibyście ochotę sprawdzić w praktyce, o czym tutaj piszemy, mamy dla Was kilka wskazówek:
- Przygotujcie ręcznik. Obfity wytrysk może być naprawdę zaskakujący.
- Potrzebny będzie żel nawilżający na bazie wody – Durex Play będzie idealny do tej zabawy.
- Czas – od 10 minut do ponad godziny, w zależności od stopnia pobudzenia partnerki.
- Silne i sprawne ręce to podstawa – długotrwała stymulacja może dać niezły wycisk!
- Najszybsza droga do wytrysku prowadzi przez stymulację punktu G.
- Jednoczesne pieszczenie łechtaczki dostarczy dodatkowych bodźców.
- Podczas orgazmu kobieta musi powstrzymać odruch zatrzymania moczu i całkowicie się rozluźnić.
Jak już napisaliśmy, siusianie podczas szczytowania jest praktycznie niemożliwe. „Parcie na pęcherz” odczuwane przez kobiety w momencie najwyższego pobudzenia to pierwsza faza prawdziwego wytrysku. Kiedy kobieta pozna już uczucie związane z wytryskiem, będzie w stanie spotęgować go odpowiednimi skurczami mięśni pochwy.
- Jeśli to był Wasz pierwszy wytrysk, nie żartujcie na jego temat, bo może stać się ostatnim.
- Nie musicie przerywać stymulacji – kobieta jest zdolna do przeżywania wielokrotnych orgazmów.

I jeszcze jedna sprawa: 99% kobiecych wytrysków na filmach dla dorosłych to niestety najzwyklejszy mocz. Doprowadzić do wytrysku można jedynie w komfortowych, pełnych swobody warunkach, a na pewno nie w „pracy”, jaką jest plan zdjęciowy filmu porno :).

cytat pochodzi z:
http://forum.antykoncepcja.pl/viewtopic.php?t=6273

aniaX83
04-05-2008, 09:44
Agnieszkaaaaaa ma rację. Wprawdzie to tylko teoria, ale moja kolezanka mówiła mi, że jej tez sie to czasami zdarza. (chyba jej zazdroszczę :) )

zuzkus
04-05-2008, 12:18
Ja tez tak mam. Na poczatku tez bylam skrepowana, ale moj mezczyzna szybko mi wytlumaczyl, ze on jest zaszczycony ze tak mocno przezywam z nim orgazm i zebym sie tym absolutnie nie przejmowala...kochany facet

agnieszkaaaaaa
04-05-2008, 23:13
Ja tez tak mam. Na poczatku tez bylam skrepowana, ale moj mezczyzna szybko mi wytlumaczyl, ze on jest zaszczycony ze tak mocno przezywam z nim orgazm i zebym sie tym absolutnie nie przejmowala...kochany facet

dokładnie tak samo w moim przypadku było. coś w tym zaszczycie jest, bo tylko z moim obecnym partnerem mi sie to zdarza i to.. nierzadko ;-)

no proszę, a zanim go poznalam, wydawało mi się, że już wszystko w zyciu miałam :-))) heheheh po pristu wcześniej tez było super, nie myślalam, że moze byc jeszcze wiekszy max.

muszę jednak przyznać, że sa i mankamenty - częste pranie :-)
no i sex naszybko np. w ciuchach tez może sie skonczyć awaria - i jak tu wrócić na imieniny do gosci.... :-)))

MagdaXM10
05-05-2008, 13:48
POMOCY!
Moj problem zwiazany jest z barkiem ograzmu,moj partner jest doswiadczony takze to nie jego wina,nigdy nie bylo mi nawet dobrze,a wrecz odwrotnie momentami bylo mi zle,gdy on we mnie wchodzi to mnie boli(mimo,ze kochalam sie juz z nim mnostwo razy),on bardzo sie stara zeby dac mi przyjemnosc,probowalismy juz chyba kazdej pozycji.Czy cos ze mna jest nie tak?dlaczego nie odczuwam przyjemnosci?

Wiesz, to niekoniecznie musi byc cos nie tak. Oczywiście jeśli boli, to napewno nalezy pojsc do lekarza, ale wydaje mi sie tez ze brak orgazmu moze byc wywolany tym,ze po prostu nie jetes w stanie go osiagnac poprzez sama penetracje....a czy podczas innych pieszczot, np oralnych masz orgazm? bo jesli tak,to wszystko z Toba w porządku...po prostu niektóre kobiety nie sa w stanie miec orgazmu z samej penetracji, a potrzebuja do tego dodatkowej stymulacji...

martusia336
05-05-2008, 19:02
Ja mam to samo... i nawet mój mąż poczynił pewne obserwacje i doszedł do wniosku, że płyn ten nie wycieka bezpośrednio z cewki moczowej lecz... trochę niżej.

Dylana
09-05-2008, 21:25
ehh my kobiety mamy bardzo trudno w zyciu seksualnym gdyz nasz orgazm w porownaniu do mechanizmu meskiego musimy sie nauczyc orgazmu. u mnie trwalo to dosc dlugo,musialam poznac z partnerem moje cialo calkowicie za nim zaczelam kontrolowac przyjemnosc i czerpac z niej szczytujac. wystraczy mi dluzsza przerwa i znow mam lekki problem potrzebuje dluzszej gry wstepnej. Mowa nawet o tym ze gra wstepna powinna trwac dla kobiety 20minut zaloze sie ze zadna z nas nie miala tyle czasu na wstep a jednak cos w tym jest. jak dla mnie powod braku orgazmu rownal sie dyskomofortowi miejsca np,ze ktos byl w domu lub cos podobnego. ehh kobieta ma mnostwo aspektow ktore towarzysza jej w seksie ktore musza byc doskonale, a facet no coz...

atu
10-05-2008, 14:26
Zgadzam się z trudnościami związanymi z uzyskaniem orgazmu pochwowego gdyż ma to związek z czasem pobytu małego w małej. my z moją dziewczyną osiągamy orgazmy po półgodzinnym przebywaniu małego u małej. w tym czasie podróżuję rękoma i ustami po obu półkulach oraz zamykam jej usta swymi aby zbyt dużo nie mówiła.

agnieszkaaaaaa
10-05-2008, 22:45
To co mówi martusia336 tylko potwierdza, że to nie mocz. Odnosze jednak wrażenie że ludzie tego nie wiedza, stad skrepowanie i tyle obaw. W sumie gdybym sama tego nie miala (i gdyby inie internet) - kto wiem, tez bym pewnie nie wiedziala....
To chyba rzadkie?....

GabrielSoze
11-05-2008, 14:20
rzadkie, bo większość mężczyzn nie potrafi tak pobudzić kobiety, traktując pieszczoty jako wstęp do seksu a nie przyjemność samą w sobie, a można to zrobić w parę minut, dając jej przy tym niesamowity orgazm i przesądem jest że tylko niektóre kobiety mogą osiągnąć taki typ orgazmu. to prawda iż potrzeba do tego nastroju, zaufania, komfortu no i wprawnych palców, ale efekt jest powalający.

GS

jenny_75
14-05-2008, 15:40
POMOCY!
Moj problem zwiazany jest z barkiem ograzmu,moj partner jest doswiadczony takze to nie jego wina,nigdy nie bylo mi nawet dobrze,a wrecz odwrotnie momentami bylo mi zle,gdy on we mnie wchodzi to mnie boli(mimo,ze kochalam sie juz z nim mnostwo razy),on bardzo sie stara zeby dac mi przyjemnosc,probowalismy juz chyba kazdej pozycji.Czy cos ze mna jest nie tak?dlaczego nie odczuwam przyjemnosci?

Spróbuj sama sie dotykać,pieścić.Znajdź sama te miejsca które sprawiają Tobie przyjemność.Naucz się mapy swojego ciała,a później pomału naucz swojego partnera.:)

tedybear27
18-05-2008, 20:14
GIENIA1976
wspolczuje bo to co sie stalo nie powinno miec miejsca. ale nie mozesz do tego tak podchodzic. mialem wypadke samochodowy ale to nie oznacza ze nie powinienem wsiasc do auta.
pomysl nad tym

evelinka9191
najpierw trzeba napisac ze do orgazmy trzeba dorosnac. wiec tutaj wiek ma znaczenie, gdyz watpie aby 16latka ktora juz sie bzyka odczuwala orgazm.
ale proponuje dla Ciebie cwiczenia na Twoja psychike: jesli macie na siebie ochote nie kochajcie sie ale zabawiajcie sie na rozne sposoby-paluszkiem, jezykiem aby pokazac Ci ze mozna miec orgazm bez bolu i aby odprezyc Cie i spowodowac bys zapomniala o tym ze stosunek to bol. wybierzcie sie razem do sex shopu i kupcie sobie dwa wibratory. jeden wielkoscia przypominajacy czlonka Twojego partnera drugi mniejszy. zabawa przednia gwarantuje choc nie kazda para podchodzi tak lajtowo to takiego rodzaju sprzetu. jak sie podniecicie zacznijcie od malego wibratora. delikatnie a potem jak bedzie milo coraz szybciej i glebiej. jak bedzie OK sprobujcie z wiekszym a potem to tylko jego zawodnik Wam pozostanie.
a jesli takie cwiczenia nie pomoga to proponuje wizyte u lekarza specjalisty

Mari
18-05-2008, 20:39
evelinka9191,
może to też być problem ,że Twój partner ma po prostu za dużego ...w senie.. za grubego ,Ty zbyt spięta , wąskie wejście booo.. mało przez niego rozgrzana.
Spróbuj pogadać z nim ,żeby pierwszy raz się zabawił sam ..hmm :rolleyes: całkiem przyjemnie jak Ty Go wspomożesz :) a dopiero za drugim podejściem niech się kocha z Tobą ...jest wtedy troszkę mniejszy i nie aż tak bardzo 'twardy' ;).

m_lato
29-05-2008, 12:37
Petunia - opowiedz nam o tym! koniecznie...


pozdrawiam,

tedybear27
29-05-2008, 13:54
szkoda tylko ze orgazm podczas snu :(

Petunia
29-05-2008, 15:30
Wstyd się przyznać, ale tylko podczas snów miewam orgazmy... ale za to jakie :D

tedybear27
29-05-2008, 16:06
i budzicie sie i macie mokro miedzy nogami???
fajna sprawa - a moze Was OBCY gwalca??

Sylwunia26
29-05-2008, 16:35
a Tobie nie przytrafiło się coś takiego jak orgazm podczas snu?....uwierz mi to napewno nie są Obcy

tedybear27
29-05-2008, 17:29
ja nie mialem polucji nocnych. ja sie bawilem soba czyli masturbacja wiec moje pojemniki byly oprozniane sukcesywnie ;)

Petunia
29-05-2008, 18:07
A ja tam lubię te senne orgazmy, ehh chyba idę spać ;D

Petunia
29-05-2008, 18:08
m_lato - o czym tu opowiadać - to trzeba przeżyć :D

magwiz
30-05-2008, 07:22
Ja teżbym tak chciała!:o

ale
30-05-2008, 13:34
i budzicie sie i macie mokro miedzy nogami???
fajna sprawa - a moze Was OBCY gwalca??

O kurde, o tym nie pomyślałam. A miałam tak dwa razy. Raz śniła mi sie wielka orgia, gdzie działy się cuda-niewidy i mialam ograzm we śnie, a gdy się obudziłam byłam mokra i zmęczona :D

tedybear27
30-05-2008, 16:59
alexandra cos w tym musi byc hehhe

agoxxx
01-06-2008, 17:54
Mam 22 lata, od dwóch lat współżyję z chłopakiem którego bardzo kocham. Me libido nigdy nie było zbyt wysokie, ale gdy juz dochodziło do stosunku,nie miałam problemów z orgazmem. Od niedawna zaczełam przyjmować tabletki antykoncepcyjne, od tego czasu me libido zanikło i pojawiły się problemy z orgazmem. Dodam że przed wypisaniem tabletek, lekarz nie zrobił mi żadnych badań z wyjątkiem USG. Po trzech miesiącach odstawiłam tabletki, nie biorę ich już dwa miesiące. Libido nieznacznie sie poprawiło, lecz od tej pory nie przeżyłam nawet jednego orgazmu. Odczuwam podniecenie ale to nie jest to... próbowalam sama też nic..:( Zaproponowałam lekarzowi aby zlecił mi badanie na stężenie hormonów ( bo już sama nie wiem czy to wina organizmu, czy moja, jest to bardzo dziwna dla mnie sytuacja, tym bardziej że nigdy wcześniej nie miałam tego typu problemów). Jednak lekarz odmowił, twierdząc że nie ma takiej potrzeby, bo wszystko jest w porządku, a orgazmu nie ma połowa kobiet i jest to normalne...już sama nie wiem co o tym myśleć i co robić! Boję się że już nigdy nie przeżyję orgazmu! pomocy!

agoxxx
01-06-2008, 18:38
Mam 22 lata, od dwóch lat współżyję z chłopakiem którego bardzo kocham. Me libido nigdy nie było zbyt wysokie, ale gdy juz dochodziło do stosunku,nie miałam problemów z orgazmem. Od niedawna zaczełam przyjmować tabletki antykoncepcyjne, od tego czasu me libido zanikło i pojawiły się problemy z orgazmem. Dodam że przed wypisaniem tabletek, lekarz nie zrobił mi żadnych badań z wyjątkiem USG. Po trzech miesiącach odstawiłam tabletki, nie biorę ich już dwa miesiące. Libido nieznacznie sie poprawiło, lecz od tej pory nie przeżyłam nawet jednego orgazmu. Odczuwam podniecenie ale to nie jest to... próbowalam sama też nic.. Zaproponowałam lekarzowi aby zlecił mi badanie na stężenie hormonów ( bo już sama nie wiem czy to wina organizmu, czy moja, jest to bardzo dziwna dla mnie sytuacja, tym bardziej że nigdy wcześniej nie miałam tego typu problemów). Jednak lekarz odmowił, twierdząc że nie ma takiej potrzeby, bo wszystko jest w porządku, a orgazmu nie ma połowa kobiet i jest to normalne...już sama nie wiem co o tym myśleć i co robić! Boję się że już nigdy nie przeżyję orgazmu! pomocy!
Edytuj/Usuń Wiadomość

agoxxx
01-06-2008, 18:42
Mam 22 lata, od dwóch lat współżyję z chłopakiem którego bardzo kocham. Me libido nigdy nie było zbyt wysokie, ale gdy juz dochodziło do stosunku,nie miałam problemów z orgazmem. Od niedawna zaczełam przyjmować tabletki antykoncepcyjne, od tego czasu me libido zanikło i pojawiły się problemy z orgazmem. Dodam że przed wypisaniem tabletek, lekarz nie zrobił mi żadnych badań z wyjątkiem USG. Po trzech miesiącach odstawiłam tabletki, nie biorę ich już dwa miesiące. Libido nieznacznie sie poprawiło, lecz od tej pory nie przeżyłam nawet jednego orgazmu. Odczuwam podniecenie ale to nie jest to... próbowalam sama też nic.. Zaproponowałam lekarzowi aby zlecił mi badanie na stężenie hormonów ( bo już sama nie wiem czy to wina organizmu, czy moja, jest to bardzo dziwna dla mnie sytuacja, tym bardziej że nigdy wcześniej nie miałam tego typu problemów). Jednak lekarz odmowił, twierdząc że nie ma takiej potrzeby, bo wszystko jest w porządku, a orgazmu nie ma połowa kobiet i jest to normalne...już sama nie wiem co o tym myśleć i co robić! Boję się że już nigdy nie przeżyję orgazmu! pomocy!
Edytuj/Usuń Wiadomość

tedybear27
01-06-2008, 19:19
ja proponuje abys zmienila lekarza

Cikitusia
01-06-2008, 21:22
Zmień lekarza i poproś o badania. Powodzenia.

ale
02-06-2008, 23:31
Zmiana lekarza nic Tobie nie da, chyba, że udasz się do seksuologa, nie ginekologa, bo to raczej kwestia seksulaności... Wiele kobiet ma kłopoty z libido podczas zazywania leków antykoncepcyjnych, też tak miałam. Moje zdanie jest takie jak lekarza, połowa kobiet nie ma orgazmu i jest setka ksiazek o tym jak go mieć, ale wiesz można przeczytać, próbować, a i tak nic z tego :/ ja nie miałam orgazmu parę lat, tzn miałam ale tylko sama. Problem w tym, że piszesz, że wcześniej było ok. Dziwne :( faktycznie przydalby się jakiś seksuolog.

Jeśli chcesz zbadać hormony możesz zrobić to sama, i tak za większość się płaci bez wzglądu na to, czy masz skierownie, czy nie. Tzn zależy jakie, ja za swoje niestety muszę płacić, mimo skierownia, więc wiesz nikt tobie nie broni sobie zrobić.

Przed braniem pigułek lekarz nie musi robić dodatkowych badań, tylko przeprowadzić wywiad lekarski, w którym zapyta o wagę, ciśnienie, używki, nowotwory piersi w rodzinie itd itp. Jeśli wwiad jest negatywny nie są potrzebne żadne badania.

magwiz
03-06-2008, 00:43
No popatrz! A mój jeszcze chwilowo aktualny (bo niedługo mam zaklepaną wizytę u innego) ginekolog tak szczegółowego wywiadu ze mną nie przeprowadził. Wiedzieć tylko chciał, co jeszcze biorę. I nawet podczas pierwszej wizyty, trochę mnie olał. Spytał się mnie tylko po co przyszłam i od razu kazał usiąśc na fotel:rolleyes:.
Nie to co moja pierwsza dorosła wizyta w ogóle. Tamten przeprowadził ze mną tak szczegółowy wywiad, zlecił tysiące jakichś badań z krwi. Co prawda dostałam tabletki anty, ale tylko na uregulowanie cyklu, bo do innego (jakże oczywistego) celu jeszcze wtedy ich nie potrzebowałam:o. A wszystko po to by nie macać w ciemno i żeby w miarę trafnie dobrać lek do mojego problemu.

ale
03-06-2008, 09:49
Niestety tak jest :( mój przynajmniej pytał czy palę (a wtey paliłam) i poinformował że pigułki+fajki to niefajna sprawa i po 30 roko życia grozi zakrzepica przy takim zestawie. (chcociaż to ciut wyolbrzymiona teoria)

To ja też tak maiłam, dostałam na regulowanie cyklu, ale przynajmniej zbadał krew. To było Diane i brałam je parę ray i potem jak już współżyłam to obserwowałam spadek podniecenia podczas seksu, co mijałao miesiąc po odstawieniu, może tak; spadku nie wiedziałam, ale widziałam jak zwieksza mi się ochota na seks i jak szybko się podniecam gdy odstawiam pigułki

jolkaXp
03-06-2008, 10:33
Nie wiem, czy to Ci pomoże, ale pamiętaj, że potrzeba nawet roku, żeby powrócić do formy " z przed tabletek" tyle przynajmniej napisała jakaś "mądra głowa" i chodziło właśnie przede wszystkim o libido. W sumie jeśli tak reagujesz na tabletki, chyba powinnaś sobie je darować w ogóle. Ja wiem, że jest mnóstwo różnych środków, ale przecież nie będziesz eksperymentować przez całe lata, żeby w końcu trafić na te "swoje". Niestety lekarze przeprowadzają na nas "testy" i dobierają leki antykoncepcyjne według swojego "widzimisię". Ja się męczyłam ok. roku nim lekarce udało się (przypadkiem) znaleźć właściwe, a miałam naprawdę ciężkie przejścia. A jak już miałam niby dobrze dobrane, to się okazało, że już mi w ogóle nie wolno stosować tabletek ze względów zdrowotnych :D

magwiz
03-06-2008, 11:32
Ale większość lekarzy dostaje od firm farmaceutycznych profity za to, że przepiszą jakiś tam lek. I nawet nie jest ważne, czy ten dany lek pomoże grunt, żeby jak najwięcej się sprzedało, bo wtedy wiecej do łapki wpadnie.

I najczęścej takie właśnie leki są droższe mimo, że mają swoje tańsze zamienniki! Jak pacjent jest niezorientowany to niejednokrotnie wpada w te sidła:mad:!

tedybear27
03-06-2008, 13:27
magwiz dobrze napisalas ze koncerny farmaceutyczne oglaszaja konkursy na najwieksza sprzedaz danego leku a zwyciezcy jada na przyklad na Majorke. byl taki przypadek ze lekarz przepisal facetowi na chore migdalki lek na zapalenie jajnikow.
ale czego sie nie robi dla konkretnych profitów

magwiz
03-06-2008, 13:44
A ja myślałam, że jajnik i migdałek, to aż tyle wspólnego nie mają:eek:!
Ale widać myliłam się;).

tedybear27
03-06-2008, 13:49
ja mam kolege ktory jest przedstawicielem firm farmaceutycznych. to co on opowiada to normalnie podchodzi pod afere łapówkarska ;)
ale o tym nie bede pisal hehehe
ja przypuszczam ze jakby kolezka ktora zalozyla post poszlaby prywatnie do lekarza ten z wieksza starannoscia dobralby jej tabletki. niestety tak juz jest w naszym kraju ze zamiast coraz lepiej jej coraz gorzej i bez "czerwonej koperty" nic sie nie da zrobic

tedybear27
03-06-2008, 13:49
poza tym czy firma farmaceutyczna czy firma produkujaca wode gazowana ma takie same praktyki:Ty mi to ja Tobie

magwiz
03-06-2008, 14:27
Ehh:eek: Ta korupcja! Toczy to nasze spoleczeństwo jak jakieś nieuleczalne i nawracające choróbsko!

Hania9
04-06-2008, 13:44
A wracając do tematu...

Podczas stosowania pigułek u wielu kobiet spada libido, a to może mieć wpływ na przeżywanie lub nie orgazmu.
Ja podczas brania, w pewnym momencie nie miałam w ogóle ochoty na sex, a kiedy już do niego dochodziło z orgazmem było krucho.

agoxxx
04-06-2008, 13:45
kurcze coś może i w tym jest....to jest mój 3 rodzaj tabletek anty, te traktowałam najłagodniej ( Yasminelle) , dobrze się po nich czułam, tylko to libido:( A są jakieś tabletki anty podwyższające libido??;P A jak nie tabletki to co? prezerwatywa lub globulki na dłużą metę to tak kiepsko.... a żeby zakładać sobie jakieś wkładki czy spirale to chyba bym nie miała odwagi....no nic szkoda , ze nie ma jeszcze na rynku tabletek anty dla facetów:))

sophiee
04-06-2008, 14:40
tak tylko ekstra do mojego poprzedniego wątku-czy któraś z was też nie ma orgazmu???czy może powinnam sie zgłosić do sexuologa?Może ktoś z was kochani miał podobny problem i sexuolog mu pomógł???

tedybear27
04-06-2008, 16:12
sexuolog tak i psycholog - to sa dwie osoby lub dwa zawody ktore w takich przypadkach moga pomoc. w swojej pracy spotykam sie z wieloma ludzmi i z roznymi profesjami i kiedys mialem przyjemnosc rozmawiania z moim Klientem psychologiem w sprawie mojej kolezanki ktora miala motyle w brzuchu (poprzedni post). powiedzial ze brak orgazmu moze siedziec gleboko w psychice czlowieka i moze miec rozne powiazania z wydazeniami z przeszlosci lub terazniejszym zyciem

Cikitusia
04-06-2008, 19:17
Jeżeli mam być szczera? Zawsze mam orgazm. Może to dlatego że jestem młoda, może dlatego że nie miałam wielu partnerów, a może.... sama nie wiem.

lelinka
04-06-2008, 19:30
Ja podobnie jak Cikitusia za każdym razem kiedy kocham się z moim Skarbem mam orgazm :) może nie myśl tak o tym rozluźnij się, a orgazm pojawi się z czasem :)

ale
04-06-2008, 20:15
Nie miałam ograzmu przez jakieś pięć lat, jakoś sam przyszedł kiedyś tam, od tak.
Nie myśl o tym ciągle, jedyna rada. Jak nie pomoże to tylko seksuolog. Polecam tez Sztukę Kochania Wisłockiej, tam dużo o orgaźmie i jego braku, a przede wszystkim o ćwiczeniu mięśni Kegla - taki trenig nie tylko pomaga doświdczyć orgazmu, ale jest też pomocny podczas porodu i połogu.

Coś w necie znalzłam też, ale polecam "Sztukę Kochania"

http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/edukacja-seksualna/cwicz-miesnie-kegla,1285_7677.htm

oraz:

Mięsień łonowo-ogonowy u kobiety, zwany inaczej mięśniem Kegla, odgrywa nie tylko ważną rolę w rozwoju jej reaktywności seksualnej i zdolności przeżywania orgazmu, ale i może przyczyniać się do wzrostu podniecenia seksualnego u jej partnera. Kobietom najłatwiej jest zlokalizować ten mięsień przerywając strumień moczu podczas jego oddawania. Kegel niemal pół wieku temu zalecał podobne ćwiczenia swoim pacjentkom mającym kłopoty z trzymaniem moczu. Okazało się, że kobiety wykonujące ćwiczenia w celu poprawy samokontroli nad funkcją pęcherza moczowego odczuwały znacznie większą satysfakcję w życiu seksualnym, co manifestowało się między innymi zwiększoną łatwością w przeżywaniu orgazmu. Mechanizm ten wykorzystuje naturalną reakcją kobiety podczas szczytowania, którą jest seria, od kilku do kilkunastu, skurczów mięśni okołopochwowych i właśnie mięśnia Kegla. Świadomie ćwicząc kurczliwość tych mięśni kobieta ma większą zdolność wywoływania orgazmu podczas współżycia seksualnego z partnerem.
Trening Kegla polega na kilkakrotnym, świadomym przerywaniu strumienia moczu podczas każdorazowego wypróżnienia: kobieta zatrzymuje jego przepływ i po chwili pozwala na wypływ. Po kilku tygodniach takich ćwiczeń potrafi ona panować nad napięciem tego mięśnia bez potrzeby wydalania moczu. Drugim etapem treningu jest wykonywanie takich skurczów podczas stosunku, wtedy kiedy penis jest w vaginie. Kobiecie ułatwia to przeżycie orgazmu, a jej partnerowi dostarcza nowych silnych podniet związanych z obkurczaniem jego członka przez ten mięsień.

to ze strony http://www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1665&alt=47

magwiz
05-06-2008, 00:21
tak tylko ekstra do mojego poprzedniego wątku-czy któraś z was też nie ma orgazmu???czy może powinnam sie zgłosić do sexuologa?Może ktoś z was kochani miał podobny problem i sexuolog mu pomógł???

Ja mam ten sam problem:( Mojemu Ukochanemu tylko jeden jedyny raz udało się doprowadzić mnie do orgamu. Niestety tylko ustnie.
Narazie staram się tym za bardzo nie denerwować, bo czasami bywa naprawdę przyjemnie mimo jego braku. I przyznam, że jak się rozlużnie, albo jestem naprawdę napalona, to jestem prawie, prawie bliska (ale jakże jednak daleka, bo jak mówi jedna reklama "Prawie robi dużą róznicę":() przeżycia orgazmu.

jolkaXp
05-06-2008, 08:44
no właśnie ta prezerwatywa....ileż kontrowersji wzbudza w naszym społeczeństwie.....np. tacy Włosi uważają, że to najlepszy sposób zabezpieczania się. Mężczyźni nie protestują przeciwko używaniu, tak po prostu jest, bo prezerwatywa nie ingeruje w organizm człowieka, a chemia antykoncepcyjna niestety tak. I wiecie co? To słuszna koncepcja! Taka wkładka domaciczna w wielu, bardzo wielu przypadkach powoduje kłopoty zdrowotne (zrosty, stany zapalne), pomijam fakt długich bolesnych miesiączek i częstych krwawień między. Tabletki - no cóż - jeśli są idealnie dobrane, to może jest super - pytanie, jaką trzeba być szczęściarą, żeby mieć super dobrane tabletki???? A tak w ogóle, oczywiście nie pozostają bez wpływu na organizm (wiem, wiem, mają też mnóstwo plusów - sama używałam). Moja koleżanka, po roku od odstawienia tabletek ciągle jeszcze nie może zajść w ciążę, przeszła wszelkie badania i lekarz powiedział, że ciągle jeszcze jej organizm nie doszedł do siebie. Ciągle nie ten poziom hormonów co trzeba, nieregularne miesiączki, fatalna cera, bo organizm za bardzo przyzwyczaił się do chemii i teraz o własnych siłach nie może się pozbierać.....Więc czy ta prezerwatywa to taki koszmar, biorąc pod uwagę, że nie my ją zakładamy??? :)..w imię czego mamy sobie robić krzywdę...w końcu antykoncepcja dotyczy obu stron i nie może być tak, że nasz facet zawsze ma pełen komfort, a my "pod górkę"...na dodatek, co ważne w przypadku wrażliwych kobiet, prezerwatywa zapobiega róznym stanom zapalnym lub grzybicom, które panowie całkiem nieświadomie mogą nam podarować..... (ja właśnie należę do takich mimoz:) )pomijam milczeniem te całkiem poważne choroby

Ps. Globulki? Nie polecam! Pieni się to jak diabli, a my w końcu chcemy się kochać, a nie robić pranie, prawda? :)

jolkaXp
05-06-2008, 08:52
Acha! U nas prezerwatywa jest uważana za doraźny środek antykoncepcyjny dla małolatow....Dorośli ludzie powinni stosować "poważną" antykoncepcję. :). Ale naprawdę teoria od praktyki jest oddalona o tysiące kilometrów.....Pojawiają się co chwilę nowe tabletki antykoncepcyjne....Są przepisywane natychmiast przez lekarzy (bo to nowość za którą dostają bonusy), a za jakiś niektóre są dyskretnie wycofywane z rynku...Jak macie znajomych farmaceutów to popytajcie.... Wydaje mi się, że albo te leki są zbyt krótko testowane, albo liczba pacjętów objętych eksperymentem zbyt mała, albo jest jakaś cholerna luka prawna pozwalająca na sprowadzanie dziwnych medykamentów. W każdym bądź razie, moja znajoma mówi, że zdarzyła jej się kilka razy sytuacja, gdzie nagle, bez podania przyczyny leki przestały być dostarczane do apteki, a zapasy znajdujące się już w danej aptece, wycofywane

ale
05-06-2008, 09:04
No ale wiecie sex z gumą to jak lizanie loda przez szybę, a to, że sex z tabletkami to jak... sex bez sexu to już nie wazne. Najważniejsza jest męska przyjemność przecież :/

My akurat w ogóle się nie zabezpieczamy, a wcześniej gdy brałam tabletki to w celach leczniczych, póżniej chiwlowo anty, a tak to zazwyczaj guma i koniec - po pierwsze ciąża, dwa - choroby, jak mi chłopak mówił, ze sek z gumą jest to ja mu, że bez gumy nie ma go w ogóle. I tyle.

ale
05-06-2008, 09:09
No więc Magwiz On częściej musi to robić ustnie! Co to ma być, że jemu jest dobrze, a Tobie było raz! Do roboty!
I na serio polecam ćwiczenia mięśni Kegla, wiem po sobie jak to pomaga, moze bez tego nie miałbym ograzmu nigdy?
Więcej http://www.szansaspotkania.net/index.php?page=7211 oraz w "Sztuce Kochania" Wisłockiej

magwiz
05-06-2008, 09:36
Ależ on to robi! Tylko jakoś orgazmu teraz brak, ale fakt, że brałam tabletki anty i to mogło się przyczynić do późniejszych braków. Bo ten pierwszy (mały, bo mały ale był) orgazm to był, zdaje się przed tą pigułkową rewolucją hormonalą, a następne nie-orgazmy (lub prawie-orgazmy) to już w trakcie. Teraz od 2 miesięcy już ich nie biorę, ale JEGO nadal nie ma :(

jolkaXp
05-06-2008, 10:03
i bardzo prawidłowo Alexandra - jakoś nie zauważyłam, żeby mój facet miał problemy z dojściem tylko dlatego, że ma prezerwatywę, natomiast ja sobie nie życze żeby mi z pochwy za przeproszeniem zwisały jakieś wąsy od spirali :)

tedybear27
05-06-2008, 10:52
magwiz zale czas oczekiwania zrekompensuje ci ten wielki orgazm ktory napewno kiedys nadejdzie

magwiz
05-06-2008, 12:10
Ale ja bym chciała TERAZ! ZARAZ! NATYCHMIAST!:o

:oNo może nie natychiast, ale w najbliższej przyszłości!:o

tedybear27
05-06-2008, 13:26
to wpadnij pomyslimy co da sie zrobic ;)
zarcik

ale
05-06-2008, 19:02
Ponoć spirala jest odpowiednia dla kobiet, które już rodziły, poza tym jakoś mnie ot nie przekonuje. Są gumy, jest kapturek, są glubulki dopochwowe więc trochę tego jest. Gdy byłam jeszcze młoda i nie chciałam być w ciąży to stosowałam prezerwatywę + globulki plemnikobójcze dla pewności.

tedybear27
05-06-2008, 21:42
ja uzywam prezerwatyw i uwazam ze sa bardzo dobre. szczegolnie teraz kiedy na rynku wiel wiele wiel firm i naprawde mozna dopasowac te ktora bedzie nam pasowala pod kazdym wzgledem. ja osobiscie uzywam durex sellect. takie kolorowe i zapachowe (truskawka, banan, mieta, malina)
ja tez nie jestem za tabletkami bo nie raz i nie dwa spotkalem sie ze slabym libido kobiet ktore braly tabletki.
z dwojga zlego chyba lepsza guma niz niechciana ciaza i brak libido. bo naprawde najgorsze dla faceta jest to ze nie moze doprowadzic do orgazmu partnerki. bardzo radykalnie spada jego EGO