PDA

Zobacz pełną wersję : pozbawienie praw rodzicielskich



ola216
13-09-2007, 10:40
witam! wychowuje mojego 10 miesiacznego synka sama, nie jestesmy ani nie bylismy malzenstwem z jego ojcem. Zostawil nas miesiac po porodzie dla innej i wyprowadzil sie z domu rodzicow, mieszka okolo 200 km od nas. Teraz odwiedz syna okolo raz na 3 miesiace, i jesli przychodzi to na pol godziny. od 4 miesiecy mam przyznane alimenty na synka.
Teraz mam maly problem, chce pozbawic ojca praw rodzicielskich, bo moj syn ma niestety jego nazwisko....tylko nie bardzo wiem jak, czy wystarczy to ze ojciec sie nie interesuje synem, ze spoznia sie z placeniem alimentow....?
po prostu nie chcialabym zeby kiedys mi probowal zabrac syna, albo jakby mi sie cos stalo zeby to on sprawowal nad synkiem opieke, albo by kiedys chcial alimenty od syna < o takich przypadkach tez slyszalam >. Chce zeby moj syn byl szczesliwy, wiem ze ojciec go nie kocha, bo nie interesuje sie synem, a ja nigdy mu nie zabranialam przychodzic do syna. Jesli wiecie cos na ten temat pomozcie mi, prosze

SABRINA24
13-09-2007, 13:49
Witam Cie Olu:)Jeśli więc chcesz docelowo ojcu dziecka odebrać prawa, to napierw je ogranicz (tu wystarczającym argumentem jest brak kontaktu). Zostają wówczas ograniczone prawa do istotnych czynności i decyzji, jak leczenie, wybór szkoły, paszport. Po pół roku od uprawomocnienia można już składać o odebranie praw, jeśli w postępowaniu ojca nic się nie zmieniło.
Z tego co wiem nie jest tak ładnie wszytsko pieknie:/aby pozbawic wladzy trzeba miec mocne argumenty niestety i musisz wszystko uwiarygodnic napewno odwiedzi cie kurator sadowy i ojca dziecka przed rozprawa i on napewno bedzie sie bronił ze kocha dziecko itp.
Ale jest ogromna sznasa bo przeciez on nie płaci alimentów i nie widuje sie z dzieckem poprostu głowa do góry i walcz:)
Ja obecnie jestem w 7 miesiacu ciazy i jestem sama z wyboru bo mój były bardzo sie zmienił:/cały czas przechodze przez wszystko sama z pomoca rodziców jest ciezko ile juz łez wylałam ale trzyma mnie ta dzidzia przy siłach.Duzo czasu nie mineło bo juz znalazł sobie nowa nie interesuje sie niczym a powinien bo jest ojcem mimo ze nie jestesmy razem powinien przyłozyc sie do wydatków i kosztów jakie ponosze:/
U mnie wszytsko sie zaczyna tez bede walczyła i postaram sie zeby sad przywołał go do obowiazku placenia alimentów
POZDRAWIM CIE BEDZIE DOBRZE

ola216
14-09-2007, 13:51
Dzieki za odpowiedz :) mysle ze poki co wystarczylo by mi aby mil ogranizone prawa rodzicielskie. A ty trzymaj sie i glowa do gory a wszystko sie ulozy...ja bylam z ojcem mojego dzieka przez 5 lat, a on miesiac po porodzie zdradzil mnie i zostawil. Pamietaj nie miej skropolow do faceta ktory juz znalazl sobie kogos...ja niestety popelnilam wiele bledow ktorych bardzo zaluje, ale ciesze sie ze nie jestesmy razem, poznalam kogos kto traktuje mojego synka lepiej niz jego biologiczny ojciec i jestem bardzo szczesliwa...
Życze ci aby Twoje zycie rowniez sie ulozylo, musisz byc silna dla swojego dziecka
pozdrawiam

ola216
14-09-2007, 14:32
mam jeszcze pytania: czy jesli ogranize ojcu praw rodzicielskie czy zwalni go to z plaenia alimentow? czy bedzie mogl starac sie o odebranie mi dziecka? i czy ograniczenie mu praw rodzicielskich wiaze sie tez ze zmiana nazwiska dziecka na moje?
z gory dziekuje z odpowiedzi :)

minciopincio
20-09-2007, 17:51
Nie martw się ola216, jeśli pozbawisz ojca władzy rodzicielskiej to i tak będzie miał obowiązek alimentacyjny do czasu kiedy nie ukończy 24 lat dopóki dziecko się uczy lub do momentu kiedy inny mężczyzna zaadoptuje twojego malca( wtedy obowiązek alimentacyjny przechodzi na tego pana). Pozbawienie praw nie jest takie trudne wbrew krążącym opiniom. Ja wystąpiłam od razu z odebraniem ich a nie ograniczaniem. Pozytywny wyrok dostałam już po pierwszej rozprawie. Ojciec nie interesował się dzieckiem, nie odwiedzał i nie łożył na jego utrzymanie. Niewiadome też było miejsce jego pobytu bo wyprowadził się z miejsca zameldowania i nie było z nim kontaktu. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej to pisz na priv. Myślę ze mogę ci pomóc :)

alicja38
08-10-2007, 14:31
Ja tez mam problem taki wlasnie sam jak ola216 dzisiaj bylam w sadzie i jestem zdruzgotana wlasnie ojciec dziecka powiedzial dokladnie to co napisal tu autor wypowiedzi dotyczacej tego jak bardzo ojciec kocha swojego syna jak ciezko pracuje zeby zaplacic komornikowi pieniadze a syna od 3,5 lat nie widzial na oczy malo tego nie jest zrownowazony psychicznie i zlozyl wniosek o prawo widzenia syna a wiecie co na to sedzia po prostu odroczyla sprawe .Moj syn ma opiekuna ktory jest dla niego jak ojciec i tego tez sedzia nie wziela pod uwage.Napiszcie co mam robic bo chyba sie zalamie...

Alice598
09-10-2007, 21:35
alimenty bedzie musial placic a jesli ma nazwisko ojca to nie musi go zmieniac

rendzi
11-10-2007, 07:37
Alicja38 , niestety nasze prawo rodzinne jest chore i zazwyczaj każda sprawa ciągnie się miesiącami ,że niby to dla dobra dziecka. Rok temu chciałam wyrobić córce paszport a musiałam zrobić to sądownie. Minęło 7 miesięcy zanim uzyskałam zgodę sądu.Przez ten czas było kilka nic nie wnoszących spraw. Teraz jestem w trakcie pisania pozwu o odebranie praw rodzicielskich ojcu i przeraża mnie fakt że tym razem będzie to się dłużej ciągnęło,mimo że ojciec nie widzał córki od 8 lat i nie płaci alimentów.

minciopincio
12-10-2007, 20:07
Witaj rendzi. Twoja sprawa nie jest aż taka trudna do wygrania. Z tego co piszesz to myślę że masz bardzo duże szanse na pozbawienie ojca praw. Tylko pamiętaj aby dokładnie opisać we wniosku twoja sytuację z ojcem. Nie przerażaj się że sprawa będzie się długo ciągnęła bo w końcu jak będziesz miała wyrok w ręku to poczujesz ulgę że już po wszystkim. Powodzenia.

ola216
29-10-2007, 21:25
mam jeszcze pytanie, czym rozni sie odebranie od ograniczenia praw? bo rozwazam jaka podjac decyzje i chcialabym jej nie zalowac....

kamil_sc
30-10-2007, 22:39
witam mam na imie Kamil jestem od lutego tego roku w stałym zwiazku z kobieta Ktora bardzo Kocham , po 3 miesiacach naszego zwiazku zaszła zemna w ciaże dodam iz mam 20 lat a ona 22.Podjołem sie tego wszystkiego nie obrocilem sie odniej nie bylo slowa "skrobanka" z ta informacja bylem najszczesliwszym facetem na swiecie.Postanowilismy ustalic termin slubu chocby narazie cywilnego, wszystko zostalo zalatwione w urzedzie miejski oplacone data ustalona na 4 sierpnia, zamowiony fotograf sala suknia wsztystko , jednak do tego czasu moja kobieta wiele razy zmieniala zdanie co do tego wszystkiego rozmyslala sie odmawiala mowila ze to bez sensu.Wkoncu doszlo do tego ze to wszystkie sie nie odbylo ale nadal bylismy razem pozniej wypomianala ze to jaj jej odmowilem tego.Od czasu gdy dowiedzielismy sie ze bedziemy miec Maleństwo zamieszkala umnie i moich rodzicow(mamy duzy dom), ona dotychczas mieszkala z dziadkiem alkoholikiem i bratem jej ojciec ma druga zone a z nia dwoje dzieci do tego doszlo jeszcze jedno na boku z pania z osiedlowego sklepu, natomiast matka mojej kobiety mieszka w niemczech bez slubu z Turkiem (ktory mowi jej wprost ze ma ja poto aby sprzatala i gotowala) nie ma ona tam nic.Mojej kobiety matka nawija jej makaron na uszy jak ona to nie ma zagranica ona w to wszystko jej wiedzy uciekala tam juz 2 razy bo myslala ze bedzie miec tam lepiej wracala po tygodniu.Teraz jest w 7.5 miesiacu ciazy matka poraz kolejny nabila jej glowe jak ona tam nie bedzie miec jesli urodzi tam naszego synka ze dostanie becikowe w kwocie 3.500 tysiaca euro a pozniej comiesieczna dotacie 800euro, dodam iz w polsce prowadze firme transportowa dobrze prosperujaca ktora miesieczny dochod do reki jaki pozostawia to okolo 6 tys zl (miala wszystko) w grudniu tego roku bedzie zakupione mieszkanie M3 w super dzielinicy przez moich rodzicow bo jej rodzina wogole nam nie pomaga.W tej chwili przebywa ona w niemczech od kilku dni termin porodu ma na 26 stycznia.Co moge zrobic jesli nie zechce powrocic do kraju wraz z dzieckiem, ona ma nabita glowe i sadzi ze tam bedzie miala lepiej bo zawsze dostanie od niemieckiego panstwa pieniadze.Bardzo ja Kocham tak samo jak i malca wyprowam sobie zyly aby mieli wszystko.Prosze niech mi ktos pomoze gdyz niechce stracic jej ani tym bardziej malca.

asiula7
06-11-2007, 09:38
witam was mile panie!!mam podobny problem jak kazda z was..chcialabym pozbawic praw rodzicielskich ojca mojego 2 letniego syna sama mam 20 lat i nie bardzo wiem jak i co trzeba zrobic zeby wygrac taka sprawe..mieszkam z rodzicami wiec mi pomoga ale oni tez nie znaja sie na tych wszystkich prawach..prosze o pomoc..dziekuje

ola216
09-11-2007, 11:53
Hej, podobnie jak ty niedawno podjelam decyzje o pozbawieniu praw rodzicielskich. Tylko zeby to zrobic wazne sa argumety, czyli jaki jest stosunek ojca do dziecka czy placi alimety czy odwiedza, jesli tak to jak dziecko sie zachowuje gdy on przychodzi. To sa podstawy, jesli chcesz moge ci przeslac jak powinien wygladac taki wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich.

Hania9
09-11-2007, 12:15
kamil_sc

Może to przykre, ale z tego co czytam to jedynym wyjściem będzie ograniczenie kontaktu z 'teściową', bo ona najwięcej kręci w Waszym związku!

Rozmawiaj z dziewczyną, zapewniaj, że niczego jej nie będzie brakowało jeśli z Tobą zostanie, że ją kochasz - co łatwo można odczytać z Twoich słów!

Nie poddawaj się!

malagra21
16-11-2007, 19:07
a ja mam pytanie czy dając dziecku swoje nazwisko też musze walczyć o takie rzeczy jak np.zgoda na paszport dla mojego dziecka?

rendzi
18-11-2007, 18:23
Malagra21, to że dziecko ma twoje nazwisko to niestety nic nie zmienia.Jeżeli ojciec jest wpisany w akcie urodzenia dziecka ,to jego podpis będzie potrzebny na dokumentach typu paszport czy dowód dziecka .

mar_k_ram79
04-12-2007, 10:42
Hej, podobnie jak ty niedawno podjelam decyzje o pozbawieniu praw rodzicielskich. Tylko zeby to zrobic wazne sa argumety, czyli jaki jest stosunek ojca do dziecka czy placi alimety czy odwiedza, jesli tak to jak dziecko sie zachowuje gdy on przychodzi. To sa podstawy, jesli chcesz moge ci przeslac jak powinien wygladac taki wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich.
A ja mam takie pytanie. jestem mezatka mam 2 miesiecznego synka, Chcialabym odejsc od meza z powodu jego alkoholizmu, wiem ze o dziecko bedzie walka, dlatego chcialabym pozbawic go praw rodzicielskich. Dodam, ze on kilka razy byl zatrzymany za jazde w stanie nietrzezwym i ogolnie ma taka sobie opinie..... Jak to najlepiej zrobic?

asia19806
06-01-2008, 17:38
witam, chce odebrac ojcu moich dzieci (5i pól roku i 2 latka) prawa rodzicielskie. Wogóle nie interesuje sie dziećmi, nie przyjeżdża, a jesli juz przyjedzie (ostatnio byl w marcu 2007 r.) to na chwilke, w stanie nietrzeźwym i z awanturą. w rozmowach ze mną twierdzi ze nie na dzieciach mu zależy tylko na mnie. Nie płaci alimentów, nie interesuje go nasza sytuacja i mimo ze jest za granica i zarabia sporo pieniedzy nie pomaga nam w zaden sposób. chciałabym wyjechac do Anglii z córkami i z moim obecnym partnerem, który naprawde kocha dzieci i troszczy sie o nie bardziej niz ich biologiczny ojciec. Chcemy wyjechac, ale potzrebne beda paszporty, na które mysle ze moj były mąz sie nie zgodzi, bedzie robił problemy. Chce go pozbawic praw, zebym mogła samodzielnie decydowac o losach moich dzieci. Napiszcie prosze, te które przechodziły taką sprawe jak ona przebiegała. Czego sie obawiac ?jak sie przygotowac? czy taka sprawa moze odbyc sie bez b. meza? Prosze pomóżcie mi, bo wiem ze moze byc ciezko.

gosiachaos
07-01-2008, 15:51
U mnie sprawa wygląda trochę inaczej....Kiedy byłam w 6 miesiącu ciąży pożegnałam się z ojcem dziecka. Zwodził mnie tak długo, kręcił i oszukiwał, że postanowiłam się z nim rozstać, potem mnie jeszcze nękał przez kilka miesięcy, aż przestał...zaczął sobie układać życie... :confused: Nie dawałam znaku życia, aż do urodzenia córci. Potem zaczęły się schody, bo cóż, Pan sądził , że skoro nie odzywałam się, to już po sprawie...Chciałam wszystko załatwić bez sądu, ale się nie udało...chciał badań genetycznych i jednocześnie włacić mi na konto jakąś kwotę----chyba sądził, że się przerażę sądu i jakimiś pieniędzmi zapcha mi "gębę" Poszłam do sądu, wynajęłam adwokata, gdyż nie chciałam się z nim spotykać, niestety na pierwszej sprawie musieliśmy być oboje. Kłamał w żywe oczy, ale jednocześnie stwierdził, że jeżeli dziecko okaże się jego, to chce by miało jego nazwisko, chce mieć pełnię władzy rodzicielskiej i płacic mi 250 zł, bo go na więcej nie stać....bo tak się załamał, że zwolnił z pracy swoich pracowników itd....bajki. I równocześnie prosił sąd o zwolnienie go z opłaty tych badań....czy tak można ?? Zresztą mi nie zależy, niech go zwolni. No cóż, jutro jadę ze swoją córcią na badania ( straszna pogodna ). Martwi mnie fakt, że chce mieć pełnię władzy, a wiem że mojej córci nie chce i nie będzie się z nią widywał...po co mu więc pełnia władzy?? Kontaktów wcale nie mam zamiaru mu utrudniać, dziecko ma prawo znać swojego ojca...choć wiem, że nie będzie chciał się z nią spotykać....smutne to...Może któraś była w podobnej sytuacji?? Jak to rozwiązała.....??

paulla05
03-02-2008, 18:25
witam!!mam bardzo podobny problem i chce pozbawic ojca prawa tylko nie wiem za bardzo jak to zrobi?? czy ktos mogłby mi cos poradzić???

aga278
15-02-2008, 16:12
[hej ja też mam ten sam problem :( dziś złożyłam wiosek w sądzie o odebranie praw ojcu. Syn ma 7 lat. jego ojciec w 2002r został aresztowany za gwałt. siedział w więzieniu a po wyjściu na sprawie rozwodowej miał przyznane widzenia z synem. mieszka 5 km od nas z prawa tego nie korzysta nie widuje się z synem nie płaci alimentów syn go praktycznie nie zna czy jest szansa na odebranie mu władzy?

Kasia2010
15-02-2008, 17:04
Witajcie ja tez sie nad tym zastanawiam coraz brdziej powaznie niestety ojciec Kubusia nie płaci nie odwiedza go w ogóle sie nim nie interesuje czasami napuisze esa jak tam mały i to wszystko a to nie daje ojca Kubie.Nie utrudniam mu kontaktów ale on nie chce ze względu na moja rodzine ze jej nie trawi.To ze nam sie nie udało nie znaczy ze ojciec z synem nie moga miec kontaktu ale niestety zero zainteresowania synem ze strony ojca dlatego tez chciałabym go pozbawic praw.
Pozdrawiam.

aga278
15-02-2008, 18:15
a i jeszcze jedno czy jeśli szczęśliwie wygram sprawę o odebranie władzy ojcu to czy będę mogła zmienić dziecku i sobie nazwisko na panieńskie.jeśli się ktoś się oreintuje niech mi pomoże!

gosiachaos
18-02-2008, 10:45
Jestem po badaniach, minął ponad miesiąc i czekam...a tu nic...Najgorsze w tym wszystkim jest to, że podobno wszystko się robi dla dziecka, a niestety ciągnie się to w nieskończoność. Powiedzcie mi jak wyliczyłyście miesięczny koszt utrzymania dziecka do sprawy o alimenty? I czy sąd może przynanać ojcu pełnię władzy rodzicielskiej, jeżeli robiliśmy badania genetyczne? ( on oczywiście stwierdził, że jeżeli to jego dziecko, to jest taki dobry, opiekuńczy, że chce łożyć na nie....). Napiszcie coś, bo strasznie się tym martwię....

married_1982
18-02-2008, 11:06
a ja mam pytanie, czy moge pozbnawic praw ojca dziecka?
on nie płaci alimentow od 3-4 mies-bo jak stwierdził chce mi do reki dawac, ale ja nie chce go na oczy widziec, sam sobie zasłuzył..za duzo by tu pisac
i czy ewent. moge zmienic dziecku nazwisko na moje ktore mam po mezu, ewent moje panienskie
Jaka ja byłam głupia, by dac dziecku nazw ojca-bo myslałam wtedy ze dajac nazwis ojca, to on sie ze mna ozeni-trzeba było dac mu moje
byłam głupia i naiwna
Teraz od poł roku jestem mezatka, z mezem bedziemy miec dziecko-jestem w 4 mies, urodzi sie i bedzie tak-maz, ja i dziecko z naszego zwiazku nazwisko nasze wspolne, a syn z poprz zwiazku nazwisko po ojcu-pojdzie jeszcze od wrz do zerowki, potem szkoły- czy jest mozliwosc zmiany,skoro załozyłam rodzine?by syn nosił to samo nazwisko co my?czy musimy czekac azyn osiagnie pełnoletnosc, by sam zmienił sobbie nazwisko? on sam mowi ze nazywa sie jak my a nie tak jak ma po ojcu-jak ja tego załuje- z jego ojcem i rodziną nie chce MIEC NIC WSPOLNEGO!!! pozbyc sie wstretnego nazwiska po takim ojcu dziecka -jakim jest były
musze sie poradzic najl. prawnika-
ale napiszcie chociaz,czy miała któras z was podobna sytuacje?

vincentXvega
18-02-2008, 11:18
Jeśli chodzi o pozbawienia władzy rodzicielskiej to właściwy jest tutaj art. 111 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi: "Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców".
Jest to najostrzejszy środek ingerencji sądu opiekuńczego w sferę stosunków między rodzicami a dziećmi, dlatego sądy stosują go w ostateczności, kiedy inne dostępne środki(jak np. ograniczenie władzy rodzicielskiej) nie są wystarczające.
Dodam tylko, że nie każde zaniedbanie obowiązków skutkuje pozbawieniem rodziców władzy rodzicielskiej, musi ono być poważne, tzn. takie, które osiąga wysoki stopień nasilenia.
Jeśli ktoś potrzebuje rady odnośnie możliwości zmiany nazwiska dziecka to proszę pytać

Kasia2010
18-02-2008, 12:26
Jeśli chodzi o pozbawienia władzy rodzicielskiej to właściwy jest tutaj art. 111 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi: "Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców".
Jest to najostrzejszy środek ingerencji sądu opiekuńczego w sferę stosunków między rodzicami a dziećmi, dlatego sądy stosują go w ostateczności, kiedy inne dostępne środki(jak np. ograniczenie władzy rodzicielskiej) nie są wystarczające.
Dodam tylko, że nie każde zaniedbanie obowiązków skutkuje pozbawieniem rodziców władzy rodzicielskiej, musi ono być poważne, tzn. takie, które osiąga wysoki stopień nasilenia.
Jeśli ktoś potrzebuje rady odnośnie możliwości zmiany nazwiska dziecka to proszę pytać

No dobrze a jesli ojciec dziecka nie interesuje sie dzieckiem od poczatku nie płaci alimentów mimo ze ma je zasądzone nie odwiedza.Tylko mówi jak mu jest ciezko i w ogóle pyta tylko raz na miesiac o dziecko czy wtedy to jest mozliwe?

vincentXvega
18-02-2008, 12:42
Myślę,że jeżeli w sposób zawiniony nie wywiązują się z obowiązku alimentacyjnego względem dziecka to jest to powód do pozbawienia go władzy,ale czy jest to wystarczający powód to o tym zawsze decyzduje sąd rozstrzygając okoliczności konkretnej sprawy.

married_1982
18-02-2008, 14:25
a czy mam szanse na zmiane nazwiska dziecka po ojcu na moje juz slubne?

vincentXvega
18-02-2008, 14:43
Najlepszym wyjściem byłoby, gdyby ojciec dziecka wyraził zgodę na przysposobienie(adopcję) przez Twojego obecnego męża

married_1982
20-02-2008, 22:26
Najlepszym wyjściem byłoby, gdyby ojciec dziecka wyraził zgodę na przysposobienie(adopcję) przez Twojego obecnego męża

u nas to raczej niemozliwe!bo on nie moze sie teraz pogodzic, ze nagle nie pozwalam mu dziecka widywac, zabierac-nie pozwole teraz by nagle chciał dziecko widywac, a gdzie był wczesniej(?)nagle obudzoł sie w nim instynkt ojcowski-za pozno!!
I on -ojciec dziecka-nie moze pogodzic sie z tym,ze syn mogłby mowic "tato" do innego mezczyzny-bo ojciec jest jeden i to on nim jest, i dziecko powinno sie przyzwyczajac ze ma dwa domy...-akurat marzenia jego
Zreszta syn i tak mowi "tato" do mojego meza, na poczatku mowiłam(przed slubem), ze tak, ojcem jest ex,, i moj partner-a od pol roku moj maz jest "wujkiem"ale to jest jak patologia-mamai i "wujek"-jak w konkubinacie jakos, a po imieniu tez mowic wg mnie nie wypada.
Zresztą jestem w ciazy,bedziemy miec z mezem dziecko, i co?syn moj bedzie wołał "wujek" a 2 dziecko "tato"-tworzymy teraz rodzine, moj maz trakt syna jak swoje dziecko-na pocz dziwnie sie czuł,jak syn mowił "tato"-ale przyzwyczaił sie, i tez jest tego zdania, ze jestesmy teraz rodzina, i dobrze zeby tez mowił juz "tato"-bo ojcem jest nie ten (tylko w tym wypadku) kto płodzi, ale kto wychowuje
Syn nszczescie wreszcie ma "tate"-jest meski wzorzec, uwielbia go, i do biol. nawet isc nie chce-a ja zrobie wszystko-zeby raz na zawsze kontakty z ojcem biol. i jego rodzina były urwane....
Jeszcze brakuje mi, by dziecko mogło nosic moje nazwisko,i musze tego dopiac-a jesli sie nie uda, to syn po osiagn pełnoletnosci sam zmieni nazwisko, by sie pozbyc nazwiska biolog.ojca-ktory jest tylko zwykłym łajdakiem!!!

mamadobra
15-03-2008, 13:45
Witam Was Sedecznie.
Postanowiłam do Was napisać i mam nadzieję że będę pomocna.
Opiszę moją sytuację.
2 lata temu odeszłam od mojego byłego z którym mam dziecko.W chwili kiedy odeszłam nie interesował się dzieckiem do czasu kiedy dostał pozew o alimenty-no tak zrobiłam sobie placek bo gdybym nie złożyła tego pozwu to do dzisiejszego dnia miałabym spokoj.Jest POzew no i zaczęły się problemy.
W zeszłym roku wystąpiłam do Sądu o ograniczenie władzy rodzicielskiej i głupia byłam że również złożyłam wniosek o uregulowanie kontaktów. Ojciec dziecka czesto mnie zastraszał że nie odda mi dziecka-dlatego miłe Panie moja tka decyzja.
Miedzy czasie gdy trwała sprawa o ograniczenie władzy uczestnik czyli ojciec małoletniego dziecka wstał przed Sądem i powiedział na głos-jak chcecie to możecie pozbawić mnie praw do dziecka-w pewnej chwili szczęka spadła mi w dół.W tym czasie zmieniłam cały pozew i z ograniczenie przeszłam na pozbawienie.Teraz uczestnik podtrzymuje wczesniejsze swoje stanowisko i chce wychowywać nasze dziecko.
Mimo że posiadam dowody na alkoholizm, obdukcje pobicia mnie i naszego dziecka oraz zapisy na dyktafonie ze mnie zabije-Sąd daje jemu wiare.Więc dziewczyny jest na prawde ciężko cokolwiek udowodnić przed Sądem. Moja Sędzina wszystkie dowody odrzuciła bo tatuś powiedział że kocha swoje dziecko i bedzie o nie walczył. Badziej z jego strony jest to gra a raczej WALKA KTO WYGRA!
Teraz zostaliśmy skierowani do Rodzinnego Ośrodka.Czekamy na termin.
Jeśli któraś z was to przechodziła to dajcie znać.
Pozdrawiam
mamadobra

iza_wiel
18-03-2008, 20:44
Witam Was!!!

Mój synek ma już 4 latka,swojego ojca praktycznie niezna ponieważ od dawna się z nim nie kontaktuje,nie odpowiada na SMSy,nie płaci alimentów i wogule się nim nie interesuje. Kiedy chciałam wyrobić dziecku dowód,żeby mały mógł jechać z dziadkami na wakacje mówił,że niema problemu a jak przyszło co do czego to robi problemy i niechce pidpisać papierów. Już niemam do niego siły. Tym bardziej,że od 1.5 roku mam męża i od 10 miesięcznego synka i mój mąż chciałby go adoptować. Dlatego chciałabym złożyć wkońcu wniosek o odebranie praw rodzicielskich,ale niewiem co powinnam napisać w uzasadnieniu pozwu??

Chciałam zapytać czy w tym uzasadnieniu moge napisac cos takiego:

. ponieważ ojciec dziecka nie kontaktuje się z synem nie płaci przysądzonych mu przez sąd alimetów nie reaguje na żadne moje prośby zwiazane z kontaktem i funkcjonowaniem dziecka nie poczówa się do obowiazku płacenia alimetów ani tez do złożenia jakiego kolwiek podpisu na dokumentach wymaganych w urzędach w tej sytuacji dziecko ma problem z przyjęciem do przedszkola ,wyrobieniem dokumentów ponieważ dziecko dorasta a jego ojciec utrudnia nam decyzje zwiazane z dobrem dziecka . wnoszę o pozbawienie go władzy rodzicielskiej. . . ?????????????????????????

I jak moge zmienić dziecku nazwisko na takie jak moje i męża??? Tymbardziej że on mówi że nazywa się tak jak my a nie inaczej choć my mu mówiliśmy,że nazywa się inaczej!!

Proszę o pomoc ponieważ chcemy zapisać go do przedszkola,a od niedawna mieszkamy w małej miejscowosci w której nikt niewie,że to niejest dziecko mojego męża!!

married_1982
30-03-2008, 11:29
Iza JA DOSKONALE CIE ROZUMIEM, TEZ MAM Z TYM PROBLEM
Tez bym chciała pozbawic praw ojca dziecka, syn ma isc do zerowki (mam nadzieje, ze bedzie na liscie),i miałam problem z danymi w rubryce ojciec dziecka/opiekun
Ex miał i ma prawo do syna, aczkolwiek nie chce by je miał, nie chce go znac., po tym, co zrobił nam, najpierw zostawiłm nie interes. sie synem, dopiero zaczał jak syn podrosł, -bo mozna go zabierac pogadac z nim itp. on sam mowił, ze bedzie go brał, kak syn podrosnie, by umiec z nim gadac.
Nie zapis. danych ojca dziecka, bo nie zyczesobie, by wiedział gdzie dziecko ma chodzic do zerowki/szkoły, by nie wazył mi sie odbierac go.
Zas danych mojego meza nie moge podawac, bo nie ma on przyznanych praw sadownie jako opiekun, a ojciec syna z zemsty, nie zrezygn. z praw
Wiec zazn. ze dziecko ojca nie ma
\Byłam kiedys u prawenika na poradzie, ale on mi pow. ze nie uda sie go pozbawic....
Załuje, ze dałam synowi nazwisko ojca, i jesli mi sie nie uda pozbawic praw, to chce bynajmniej zmienic nazw. na moje chocby panienskie...
Jak juzwczesniej napisałam, NIE POZWOLE OJCU NA KONTAKT Z DZIECKIE, TERAZ JA JESTEM EGOISTKA, ALE MOJ SYN NIE BEDZIE MIEC 2 DOMOW, TYLKO MA MIEC 1!!!!
I musze znalezc innego prawnika, ktory by mi mogł poradzic w tej spr.

Juliaaaa
06-04-2008, 16:25
post skasowany

Juliaaaa
06-04-2008, 22:45
post skasowany

Weronika27
07-04-2008, 23:16
Witam Wszystkich. Jestem tu nowa i mam nadzieję że mi pomożecie i podtrzymacie mnie na duchu. Moja sytuacja w skrócie wygląda tak. Miesiąc przed urodzeniem córeczki wyrzuciłam z mieszkania jej ojca, który krótko mówiąc okazał sie alkoholikiem i był praktycznie na moim utrzymaniu. Reszty można się domyśleć: ciągłe awantury,brak zainteresowania mną i jeszcze nie narodzonym dzieckiem. Teraz mieszka w hotelu za który nie płaci bo nie pracuje i oczywiście przysądzonych alimentów też mi nie daje. Ciężko mówi że kocha córkę, ale tylko jak jest trzeźwy. Jest to osoba karana ale (wstyd się przyznać) nie wiem za co bo nigdy nie chciał powiedzieć. Jego syn mówił mi że za pobicie ale nie wiem czy to prawda. Nie pozwalam mu się zbliżać do małej.Chciałabym go pozbawić władzy rodzicielskiej ale czytając tu wszystkie posty boję się że mogę sobie narobić więcej problemów niż mam teraz. Obecnie mam spokój bo nie mam z nim styczności ale zdaję sobie sprawę że może nadejść dzień w którym coś mi utrudni w związku z dzieckiem i wtedy moze być za późno. Co ja mam robić?

Juliaaaa
08-04-2008, 00:17
Droga weroniko... niedawno konsultowałam sie z prawnikiem.. Ja swojego partnera rowniez wyrzucialam zmieszkania co niestety nie koniecznie bedzie dzialalo w sadzie na moja korzysc. Jesli chodzi o jego alkoholizm musisz miec dowody na to (swiadkow). To ze nie pozwalasz mu sie zblizac do dziecka, rowniez moze zaszkodzic Ci w sadzie... przykro mi ale tak jest. Jesli nie ma ograniczonych praw lub odebranych (bo teraz dopiero bedziesz sie o to strac) to nie mozesz zakazac widywania mu sie z corka. Odnosnie nieplacenia almentow to jezeli twoj "partner" ich nie placi powinni to robic jego rodzice, jesli nie rodzice to dziadkowie ...tak to niestety spada z pokolenia na pokolenie. Radzilabym Ci najpierw ograniczyc mu prawa a pozniej je odebrac. Musisz w sadzie konktenie uzasadnic to, dlaczego nie chcesz aby on widywal sie z dzieckiem, czego sie obwaiasz, jakie zachowanie wobec dziecka cie zaniepokoily (oprocz tego ze sie wami nie zajmowal). Co do jego "przeszlosci kryminalnej" zabardzo sie w tym nie orientuje ,ale mysle ze sad wezmie to pod uwage.

Juliaaaa
08-04-2008, 00:21
post skasowany

Weronika27
08-04-2008, 16:46
Dzięki za radę. Piszesz że obowiązek alimentacyjny spada na dziadków dziecka, ale czy ja muszę zakładać znowu sprawę jego matce o alimenty?Czy prawo samo już to stanowi?

Juliaaaa
08-04-2008, 17:35
Z tego co sie orientuje to musisz zalozyc sprawe jego matce.

Weronika27
08-04-2008, 20:22
Juliaaaa dzięki wielkie za odpisanie, jestem już umówiona z prawnikiem, on też na pewno doradzi mi i podpowie co mam dalej robić. Pozdrawiam

madlenne
10-04-2008, 15:23
Witam. Moja sytuacja różni się tym, że mój mąż nie jest Polakiem. Nasz syn ma polskie obywatelstwo. Po półrocznym stażu małżeńskim odeszłam od niego i wróciłam z UK do Polski. Podczas trwania w tym związku byłam ciągle straszona, że zabierze mi synka. Ponadto byłam bita i poniżana. Czy takie warunki, gdzie ojciec bije matkę sprzyjają rozwojowi dziecka? Jestem przekonana, że nie i sądzę, że wiele osób się ze mną zgodzi. Jednak czy te argumenty wystarczą, aby ograniczyć mu prawa rodzicielskie? Martwię się,że on może posunąć się do najgorszych świństw ,aby odebrać mi synka.

ciapuszka
13-04-2008, 20:33
Mój narzeczony od września 2007 roku walczy o opiekę nad dzieckiem. Mamy kwiecień 2008 a końca sprawy nie widać. A wydawałoby się, że jeśli matka zostawia 3-letnia córkę z ojcem, nie ponosi żadnych kosztów utrzymania dziecka i przez długi czas nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem, to sprawa jest oczywista, ale nie w polsce. Matka dziecka nigdy nie pracowała, podobno od paru tygodni zabrała się do roboty, widuje dziecko od czasu kiedy została załozona sprawa w sądzie, udaje troskliwą matkę, dziecko niestety musi na dwa, trzy dni w tygodniu jeździć do matki. A co to za matka która nigdy nie wykapała dziecka, nie ma dla małe ŻADNYCH ubranek, nie odwiedziła dziecka w Boże Narodzenie, w urodziny, dziecko nie chce do niej chodzić. I jak w takie sytuacji sie nie załamać? Nagle stwierdziła że chce opieke nad dzieckiem, udaje przed sądem troskliwą mamusię, a gdzie była przez ostatni rok? Dodam jeszcze tylko, że testy psychologiczne które miała robione małoletnia K. wskazują wyraźnie że chce być przy ojcu. Paranoja polskiego sądu.

DorotaXze
13-04-2008, 23:04
Ja zgłaszam się z dość nietypowym problemem. Dziś zostałam poinformowana przez mojego ojca, że moja matka jakieś 40 lat temu pozbawiła go praw rodzicielskich do mnie. Nie wiem na jakiej podstawie, i chciałabym sprawdzić czy rzeczywiście tak było. Dokąd mogę się zgłosić?

aga278
13-05-2008, 11:39
hej dawno się nie odzywałam jestem 5 dni po sprawie o pozbawienie praw rodzicielskich. Jednak nie było tak źle i sprawiedliwość istnieje. Sprawę wygrałam udało mi się i wszystko odbyło się na pierwszej rozprawie. także warto było. ojciec nie widywał się z dzieckiem nie interesował się nim i nie płacił alimentów i to wystarczyło sędziom, ludzie USZY DO GÓRY polskie sądy nie są takie straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!

aga278
13-05-2008, 11:48
cześć ja właśnie umotywowałam mój pozew następująco: brak kontaktu od 6 lat , brak zainteresowania dzieckiem problemy w szkole z wyjazdami na wycieczki problemy z wyrobieniem paszportu świetny kontakt synka z moim obecnym partnerem brak zainteresowania syna biologicznym ojcem i nie płacenie alimentów czyli rażące zaniedbywanie obowiązków ojca względem dziecka!! 9.05 miałam sprawę i wygrałam. Udało mi się pozbawić praw rodzicielskich byłego męża także powodzenia!!!!!!

madlenne
14-05-2008, 15:56
aga278, czy możesz napisać mi jak wygląda taka sprawa? czy powoływani są świadkowie i w ogóle...

magdalenka2601
15-05-2008, 17:34
witam wszystkich...kazda z nas ma ten sam problem....mam 6 letnia coreczke Sare Wiktorie....ojciec nie widzial jej juz prawie 4 lata...nie interesuje sie nia nie odwiedza jej....a co najlepsze mieszka 200m od nas...pol roku temu zalozylam sprawe o pozbawienie go wladzy rodzicielskiej...nie placil alimentow...sprawa zostala zgloszona do komornika...wlasnie sie dowiedzialam ze odwolal sie tzn,wyslal pisma z prosba o przelozenie terminu sprawy bo obecnie pracuje za granica i niemoze przyjechac....a sąd to uwzglednil...obled...ile mam czekac...a jesli kontrakt mu sie skonczy za 10 lat...to co wtedy?zastanawiam sie czy u nas jest jakiekolwiek prawo....

anka7717
16-05-2008, 22:37
witam was wszystkie
dzis zlozylam pozew rozwodowy do sadu.
moj maz chce odebrac mi coreczke (7 miesiecy) potrafi przyjechac z policia i powiedziec ze zabraniam mu sie widywac z corka.
boje sie tego faceta i jego rodziny wszystko zaczelo sie dziac od 3 miesiecy temu gdyz ciagle pije a co najlepsze ze swoimi rodzicami....:mad:
moze ktoras z was mogla by mi pomoc???

aga278
18-05-2008, 19:10
aga278, czy możesz napisać mi jak wygląda taka sprawa? czy powoływani są świadkowie i w ogóle...

hej moja sprawa odbyła sie bez świadków byłam tylko ja i mój były mąż. najpierw byłam ja przesłuchiwana potem mój były mąż. sędzina pytała go o kontakty z synem oczywiście twierdził że ja mu na nie nie pozwalałam ale sędzina go wyśmiała bo miał uregulowane kontakty na sprawie rozwodowej pytała czemu nie płaci alimentów i stwierdziła że pracy jest tyle że gdyby chciał to by płacił no i pytała co teraz robi jego dziecko twierdził że chodzi do przedszkola a mały jest w 1 klasie i to go pogrzebało. Nie było tak źle chociaż z tego co wiem to gdyby wniósł o dalsze postępowanie to mogło by się odbyć i wtedy musieliby być świadkowie i tak dalej uszy do góry nie było tak tragicznie

aga278
18-05-2008, 19:16
Witam. Moja sytuacja różni się tym, że mój mąż nie jest Polakiem. Nasz syn ma polskie obywatelstwo. Po półrocznym stażu małżeńskim odeszłam od niego i wróciłam z UK do Polski. Podczas trwania w tym związku byłam ciągle straszona, że zabierze mi synka. Ponadto byłam bita i poniżana. Czy takie warunki, gdzie ojciec bije matkę sprzyjają rozwojowi dziecka? Jestem przekonana, że nie i sądzę, że wiele osób się ze mną zgodzi. Jednak czy te argumenty wystarczą, aby ograniczyć mu prawa rodzicielskie? Martwię się,że on może posunąć się do najgorszych świństw ,aby odebrać mi synka.

a masz jakieś potwierdzenie że cię bił? mój były też nie raz mnie uderzył, siedział za gwałt ale nie miałam żadnej obdukcji i na sprawie rozwodowej miał przyznane widzenia z synem ale tylko w mojej obecności. 3 lata po sprawie rozwodowej dopiero założyłam sprawę o pozbawienie władzy rodzicielskiej i miałam argumenty czyli brak kontaktu, brak alimentów tzw. rażące zaniedbanie obowiązków względem dziecka.

onatalii
01-06-2008, 21:31
Witam was wszystkich. Trafiłam na to forum poprzez google. Tak więc jestem tu pierwszy raz :) Szukam odpowiedzi na pytanie dotyczące mojego problemu i wierzę, że choć może nie usłyszę tego czego chce dostanę od was kilka ciepłych słów otuchy na dalsze życie. Może na początek parę słów o sobie...
Otóż mój problem polega na tym, że od 3 lat wychowuję sama prawie 4 letniego synka. Jestem panną, bardzo młoda mamą. W tym roku skończę 22 lata. Jest mi bardzo ciężko. Tym bardziej, że nikt mi nie pomaga z mojej rodziny.
Niedawno wygrałam sprawę w sądzie o podwyższenie alimentów na syna z 200 zł na 370 zł :)
Mój syn idzie od września do przedszkola. We wrześniu też planuje wziąć ślub. Syn ma nazwisko po ojcu biologicznym. Prosiłam ojca biologicznego, aby zgodził się na zmianę nazwiska. Argumentowałam to bardzo różnymi sposobami, ale nie dociera do niego niestety.
Zastanawiam się czy da sie zmienić nazwisko mojemu synowi drogą sądową. Kiedyś słyszałam, że taka sytuacja miała miejsce i doszła do skutku. Więc tym bardziej mnie to zastanawia.
Chcę mieć normalną rodzinę, żeby nie wystawała po za margines społeczny :( Mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli....-nie urażając nikogo.... Czy to się da zrobić??

pozdrawiam i czekam na odpowiedzi..

nypcia
03-06-2008, 08:43
czesc mam na imie Magda i jestem mama 2 wspanialych synkow.Maks ma prawie 4 latka i urodzil sie w Polsce i Nicolas ma 8 miesiecy i urodzil sie w Holandii.Mam maly problem nigdy niebylam zamezna z ojcem Maksa(jest polakiem)niestety nie ulozylo sie nam w zwiasku i odeszlam wyprowadzilam sie do holandi i teraz mam nowa wspaniala rodzine i planuje slub i mamy wspolnie dziecko Nicolasa(jest holendrem).Chcialabym zalozyc sprawe o pozbawienie praw ojcowskich poniewaz ojciec dziecka sie nieinteresuje Maksem a ja niezadam od niego niczego mieszkam w Holandii prawie 3 lata a on moze widzial sie z dzieckiem 5 razy i to po 20 minut bo zawsze jest zmeczony i niema czasu.Teraz on zaklada wlasna rodzinewiec niewidze powodu do tygo zeby mial jego nazwisko skoro moj partner chce zaadoptowc Maksa tylko sie boje ze bedzie robil jakies problemy i wywody ze to ja odeszlam i przegram ta sprawe prosze o porade

nypcia
04-06-2008, 08:30
mam jeszcze jedno pytanie ile kosztuje taka sprawa i jak ona przechodzi bo slyszalam wiele histori i to ze jest bardzo ciezko prosze o pomoc

snd
19-06-2008, 21:31
witam, mam pewien problem... tzn, mam 13miesięczną córeczkę... z ojcem małej byłam 4 lata ale jak zaszłam w ciąze to doszłam do wniosku ze nie moge z nim być bo mała bedzie mieć okropne dziecinstwo. przesadzał z alkoholem i traktował mnie nienajlepiej delikatnie mówiąc... w sumie to ja zerwałam z nim nie wiedząc ze jestem w ciąży... nie wróciliśmy do siebie on wyjechał do wrocławia i całą ciąże nie było go przy mnie i nie interesował sie zbytnio jak sie czuje dziecko i czy urodzi sie zdrowe. wręcz przeciwnie cały czas mnie dręczył psychicznie i całą ciąże przepłakałam... nie chciałam zeby poznał dziecko i zeby miał do niej jakiekolwiek prawa no ale niestety dowiedział sie jakos ze urodziłam no i w akcie urodzenia jest wpisany jako ojciec. PłACI REGULARNIEPIENIąDZE CHOCIAż ALIMENTY NIE Są USTALANE SąDOWNIE... małą odwiedza raz na miesiąc albo zadziej i siedzi jakies pół godziny i sie zmywa... teraz mam partnera z którym planujemy wziąć ślub i zalezy mi na tym zeby mała mogła mieć nazwisko mojego obecnego partnera (teraz ma moje) . co trzeba zrobić zeby tak mogło być? czy jesli jej biologiczny ojciec sie zgodzi na to zeby mała miała inne nazwisko to wystarczy? czy jednak musiałby być pozbawiony praw? wolałabym zeby ich nie miał w cale ale wiem ze cieżko jest to załatwić... biologiczny ojciec mówi ze nie wie czy to jego dziecko... więc może mu powiem ze nie jego i sam zrzeknie sie praw... prosze o pomoc...

onatalii
19-06-2008, 22:30
witam, mam pewien problem... tzn, mam 13miesięczną córeczkę... z ojcem małej byłam 4 lata ale jak zaszłam w ciąze to doszłam do wniosku ze nie moge z nim być bo mała bedzie mieć okropne dziecinstwo. przesadzał z alkoholem i traktował mnie nienajlepiej delikatnie mówiąc... w sumie to ja zerwałam z nim nie wiedząc ze jestem w ciąży... nie wróciliśmy do siebie on wyjechał do wrocławia i całą ciąże nie było go przy mnie i nie interesował sie zbytnio jak sie czuje dziecko i czy urodzi sie zdrowe. wręcz przeciwnie cały czas mnie dręczył psychicznie i całą ciąże przepłakałam... nie chciałam zeby poznał dziecko i zeby miał do niej jakiekolwiek prawa no ale niestety dowiedział sie jakos ze urodziłam no i w akcie urodzenia jest wpisany jako ojciec. PłACI REGULARNIEPIENIąDZE CHOCIAż ALIMENTY NIE Są USTALANE SąDOWNIE... małą odwiedza raz na miesiąc albo zadziej i siedzi jakies pół godziny i sie zmywa... teraz mam partnera z którym planujemy wziąć ślub i zalezy mi na tym zeby mała mogła mieć nazwisko mojego obecnego partnera (teraz ma moje) . co trzeba zrobić zeby tak mogło być? czy jesli jej biologiczny ojciec sie zgodzi na to zeby mała miała inne nazwisko to wystarczy? czy jednak musiałby być pozbawiony praw? wolałabym zeby ich nie miał w cale ale wiem ze cieżko jest to załatwić... biologiczny ojciec mówi ze nie wie czy to jego dziecko... więc może mu powiem ze nie jego i sam zrzeknie sie praw... prosze o pomoc...

z tego co mi wiadomo, to jeśli dziecko ma Twoje nazwisko to juz nie masz problemu, możesz sama zmienić dziecku nazwisko na takie jakie Ty przyjmiesz po mężu...

a co do tego ze go oszukasz ze to nie jego dziecko to tego nie rób... gość będzie chciał zaraz robić testy dna no bo w końcu płacił... i tylko sobie problemów narobisz ;)

pozdrawiam

snd
20-06-2008, 11:02
z tego co mi wiadomo, to jeśli dziecko ma Twoje nazwisko to juz nie masz problemu, możesz sama zmienić dziecku nazwisko na takie jakie Ty przyjmiesz po mężu...

a co do tego ze go oszukasz ze to nie jego dziecko to tego nie rób... gość będzie chciał zaraz robić testy dna no bo w końcu płacił... i tylko sobie problemów narobisz ;)

pozdrawiam

dziekuje bardzo za szybka odpowiedź :) mam jeszcze jedno pytanie... gdyby on zrzekł sie praw rodzicielskich gjak go o to po prosze i juz nie bedzie mi płacił pieniędzy to będe dostawać jakieś pieniądze dla małej z urzędu? bo ja narazie nie pracuje więc sama nie utrzymałabym małej...

snd
20-06-2008, 11:07
bo tak dla sprostowania to ja chce zeby sie zrzekł praw a w zamian za to nie będzie musiał mi płacić alimentów...

iza_wiel
21-06-2008, 14:49
witam!!!
Od jakiegoś czasu planuje złożyć do sądu wniosek o pozbawienie władzy rodzicielskiej ojca mojego 4 letniego synka tylko mam problem z napisaniem uzasadnienia ponieważ niewim czy to wystarczy:

"Ponieważ ojciec dziecka nie kontaktuje się z synem nie płaci przysądzonych mu przez sąd alimentów nie reaguje na żadne moje prośby związane z kontaktem i funkcjonowaniem dziecka nie poczuwa się do obowiązku płacenia alimentów,opieki nad dzieckiem, ani tez do złożenia jakiegokolwiek podpisu na dokumentach wymaganych w urzędach, w tej sytuacji dziecko ma problem z przyjęciem do przedszkola, wyrobieniem dokumentów. Ponieważ dziecko dorasta a jego ojciec utrudnia nam decyzje związane z dobrem dziecka wnoszę o pozbawienie go władzy rodzicielskiej."

I niewiem zabardzo co (jakie dokumenty) trzeba złożyć razem z tym wnioskiem?? I czy dam rade sama,czyli bez adwokata??

Proszę o jakąś porade!!!

tervita
22-06-2008, 14:54
nypcia widzisz jak taki koleś się uprze by jeszcze troche Ci życie pokomplikować to faktycznie cięzko ..miałam podobną sytuacje facet z którym wpadłam narobił mi niezłego za przeproszeniem gó***** bylam na tyle odwazniejsza ze pojechałam do usc i wpisałam jakies byle jakie imie ojca i moje nazwisko ...od tamtej pory nawet niewiem gdzie on jest a ja jestem szczęsliwa męzatką....jedyne co mozesz zrobić to poprostu być slina i poradzić sie jakiegoś adwokata kwestia 50zł w zależności od miasta i adwokata...a ojca dizecka sie nie proś o zrzeknięcie sie bo jemu zalezy tylko na tym zeby widniał w rubryce brak słow na takich typów....ułuż sobie życie na nowo wcisni reset i pokaz mu kto rządzi i gdzie jego miejsce:)

Gosiaczek1990
28-06-2008, 16:46
Nie jestem mężatką,mam córke piecio miesięczną,nie jestem jeszcze pełnoletnia (pełnoletność osiągnę za 3 miesiące),chcę ogranoiczy (pozbawić) praw rodzicielskich biologicznemu ojcu,ponieważ nie interesuje się córką,nie łoży żadnych funduszy na utrzymanie dziecka,mieszkał ze mną po urodzeniu dziecka,zle mnie traktował postanowiłam się z nim rozejśc,nie utrzymujemy ze soba żadnych kontaktów. Chcę pozbawić go jakiej kolwiek kontroli i decyzji nad moim dzieckiem. Spożywał alkohol,miał wiele spraw sądowych,miał kuratora, w tym roku stał się osobą pełnoletnią,pracuje (zarabia 1000 zł miesięcznie), groził mi,że nie będzie płacił alimentów,że ''załatwi'' sobie niższą krajową. Usiłował mnie uderzyć,wielokrotnie podnosił na mnie ręke,przychodził pijany i robił awantury w obecności moich rodziców z którymi razem z dzieckiem mieszkam. Jakie mam poczynić kroki żeby odebrać ojcu wszelkie prawa do dziecka i uzyskać alimenty?

Mysia30
08-07-2008, 19:55
Witam serdecznie.
Chciałabym się dowiedzieć czy mogę całkowicie odebrać prawa rodzicielskie ojcu mojej córki.
Od roku jestem po rozwodzie i nie mam nikogo, kto mógłby zastąpić jej ojca. W wychowaniu pomagają mi moi rodzice.
Ojciec dziecka odszedł od nas gdy córka miała 7 miesięcy. Powiedział że wróci...
Pozwałam go o alimenty i płaci. Zastanawiam się nad jedną rzeczą. Ojciec dziecka siedział rok czasu w więzieniu. Był notowany, na Policji jest dobrze znany.
Chciałabym pojechać z córką na wakacje poza granicę kraju (dodam, że pare 2 lata temu jakoś wyraził zgodę na wyrobienie dowodu osobistego). Nie mam z nim żadnego kontaktu, nawet niewiem czy jest w Polsce... Dzieckiem się nie interesuje, nawet na urodziny nie przyjechał (kolejne).
PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.

Agulek3
08-07-2008, 23:35
Witam ja tez mam pytanie jesli można sie wtracić .... jestem po rozwodzie moj ex nie ma ograniczonych praw .Złożylam pozew do Sądu o wydanie paszportow dla dzieci ale nie wiem czy to był dobry pomysł bo z tego co tu czytam aby otrzymac paszporty musze pozbawic ,lub ograniczyc prawa ojcu ... pytanie moje brzmi : czy wystarczy ograniczyc prawa ojcu do dzieci i moge wtedy sama bez jego zgody wyrobic paszporty dzieciom ???? Prosze o pomoc pozdrawiam

minimini1
14-07-2008, 20:46
Czy to, że ojciec mojego dziecka jest poszukiwany przez policję jest wystarczającym powodem do odebrania mu praw rodzicielskich?

minimini1
14-07-2008, 20:47
Aha! I jak wygląda taka sprawa? Kto składa zeznania? Czy wzywane jest również dziecko *obecnie 4 lata)

marzenaglu
15-07-2008, 20:49
prawdopodobnie sprawa o pozbawienie władzy rodzicieskiej jest za darmo

marzenaglu
15-07-2008, 20:52
słyszałam że sprawa jest za darmo:)

marzenaglu
15-07-2008, 20:55
myśle, że masz bardzo duże szanse na pozbawienie swojego byłego praw rodzicelskich:)

marzenaglu
15-07-2008, 20:57
myśle że masz bardzo duże szanse:)

marzenaglu
15-07-2008, 20:58
myśle, że masz bardzo duże szanse

minimini1
16-07-2008, 20:58
A jak wygląda taka sprawa? Kto zeznaje?

Nie mogę powiedzieć, że ojciec dzieckim się nie interesuje bo tak nie jest, telefonuje i odwiedza je (teraz rzadziej bo wyjechał za granicę ale dzwoni prawie codzinnie), daje pieniądze (nie ma pokwitowań bo dostaję je do ręki) pomimo, że nie ma zasądzonych alimentów.

A czy ojciec dziecka sam może zrzec się praw do dziecka? Kto wtedy składa wniosek do sąde? Ja czy on?

minimini1
18-07-2008, 20:11
Pomózcie mi bo sprawa jest pilna

martaalicja
27-07-2008, 23:38
witam u mnie sprawa wyglada tak z ojcem dziecka nie mama zadnego kataktu. w czasie ciazy widzielismy sie tylko dwa razy wiedz na malo liczylam. w tej chwili moj syn ma 9 miesiecy ojca nie ma byl przy nas tylko pierwsze dni... alimety mam zasadzone (ale ich nie ma) teaz sie zastanawiam nad ograniczeniem badz odebraniem mu praw ale sama nie wiem jaka decyzje podjąc. jakie bedzie mial on prawa w momecie gdybym mu je ograniczyla

ciapuszka
14-08-2008, 15:10
Własnie pare tygodni temu zakończyła się sprawa zakładana przez mojego partnera o ograniczenie praw rodzicielskich matce, wcześniej opisywałam jak wygladała sytuacja z tą kobietą. Udało się, ojciec wygrał sprawe.

Za sprawe w sądzie każda ze stron płaciła po 140, plus kilkadziesiąc zł matka dziecka, bo pisała non stop do sądu jakieś bzdurne pisma ipt. Nie wiem jakie są koszty całowitego odebrania praw.

Pytacie też jak to wyglądało. U nas sprawa była skomplikowana, bo to ojciec pozbawiał matke praw, a że matka łakoma na ich wspolne mieszkanie i pieniązki z alimentów, walczyła o dziecko jak lwica, szkoda że po tak długim czasie nieinteresowania się dzieckiem. Przyznała się przed nami jaki jest faktyczny powód jej walki o dziecko, ale niestety takie teksty przed sadem nie przeszły.
Mieliśmy adwokata, wbrew wszelkim opinią, adwokat wział 500zł za sprawe w sądzie pierwszei nastancji, czyli nie istotne czy tych spraw do ogłoszenia wyroku jest 5, czy 10, za całość ta sama kwota. Jeśli sprawa jest niełatwa i musicie zawalczyć o dziecko, adwokat to wspaniała sprawa. Bardzo czesto jest popełniany błąd. mianowicie w sądzi trzeba odpowiadać na pytania sędziny, nic więcej, dopiero gry sędzina skończy pytać, można się odezwać, że ma się jeszcze coś do powiedzenia.

Radze wszystkim mamom, zbierajcie paragony za zakupy zrobione w aptece, za odziez, przybory szkole, książki, na sprawe skserujcie karte wizyt dziecka u lekarza-jesli dziecko choruje. Takie dowody są bardzo ważne, a bardzo czesto nie zwracamy uwagi na takie rzeczy.

Życze wszystkim mamom powodzenia

U nas na sprawie było przesłuchiwanych około 6 świadków, niewiadomo po co, bo żaden ze światkow nie wniosł nic do sprawy, a miesiące stresów wpływaly niegatywnie na dziecko jak i na opiekunów

nikola85
18-08-2008, 18:24
Witam Wszystkich !!!
Ja mam też problem ,z którym nie umiem sobie poradzić
Mam 3 letnia córeczkę jej ojciec siedzi w wiezieniu na sankcji grozi mu recydywa niestety jest oskarżony o gwałt zbiorowy
jest pijakiem i ćpunem jednym słowem patologia ale nie mogę pozbawić go praw rodzicielskich ponieważ jej nie uderzył i to jedyny normalny kontakt ze światem
forma recydywy hehe kpina Byłam u dobrego adwokata i nie chce sie podjąć bo to beznadziejna sprawa !!! I co mam dalej robić ? bo mu nigdy dziecka nie dam!!

miro11
20-08-2008, 23:07
Witam, chyba nie za dobry ten "adwokat" co nie potrafi zając się sprawą, pewnie mu się nie chce. W związku z tym poszukaj innego lub walcz sama jak masz mocne dowdy, nie załamuj się, pozdrawiam

minimini1
21-08-2008, 20:17
Witam Wszystkich !!!
Ja mam też problem ,z którym nie umiem sobie poradzić
Mam 3 letnia córeczkę jej ojciec siedzi w wiezieniu na sankcji grozi mu recydywa niestety jest oskarżony o gwałt zbiorowy
jest pijakiem i ćpunem jednym słowem patologia ale nie mogę pozbawić go praw rodzicielskich ponieważ jej nie uderzył i to jedyny normalny kontakt ze światem
forma recydywy hehe kpina Byłam u dobrego adwokata i nie chce sie podjąć bo to beznadziejna sprawa !!! I co mam dalej robić ? bo mu nigdy dziecka nie dam!!

Jeśli Ty nie masz szans to ja tym bardziej :(

minimini1
21-08-2008, 20:18
Witam Wszystkich !!!
Ja mam też problem ,z którym nie umiem sobie poradzić
Mam 3 letnia córeczkę jej ojciec siedzi w wiezieniu na sankcji grozi mu recydywa niestety jest oskarżony o gwałt zbiorowy
jest pijakiem i ćpunem jednym słowem patologia ale nie mogę pozbawić go praw rodzicielskich ponieważ jej nie uderzył i to jedyny normalny kontakt ze światem
forma recydywy hehe kpina Byłam u dobrego adwokata i nie chce sie podjąć bo to beznadziejna sprawa !!! I co mam dalej robić ? bo mu nigdy dziecka nie dam!!

A skąd jesteś? Jakbyś znalazła kogoś godnego polecenia to chętnie wzięłabym namiary

e_w_a
23-08-2008, 15:17
Witam was wszytskie.ja równiez sama wychowuje cudowną półtoraroczną córeczke.miesiąc temu złożyłam pozew o alimenty.a teraz po przeczytaniu waszych postów doszłam do wniosku ze zaraz po sprawie o alimenty złoże wniosek o ograniczenie a pozniej o odebranie praw.ojciec dziecka od narodzin wogule sie nią nie interesował.zawsze wolal kolegów niz nas.złotówki mi nie dał od tametej pory,a teraz gdy dostał pozew i wezwanie codziennie do mnie wydzwania i robi z siebie cudownego tatusia.a ja poprostu dostaje szału!!!wogule sie z nią nie widuje!i to jest ojciec!!on mi mowi ze ma takie sama prawa jak ja!ale dla mnie on nie ma zadnych praw bo nigdy go nie bylo przy moim dziecku!na wszytsko ma tylko nie na dziecko!Kinga nosi jego nazwisko i jest uznana przez ojca.chciałam sie was zapytac jak wygląda taka sprawa o alimenty i odebranie praw?czy cieżko jest wygrac taka sprawe?głownie chodzi mi o odebranie praw bo o alimety raczej sie nie martwie bo zbieram wszytskie paragony i rachunki z zakupów dla dziecko i prawnik powiedzial ze to raczej pewne ze wygram wiec mu zaufałam.prosze doradzcie mi co ja mam robic!nie chce miec z tym człowiekiem nic do czynienia.nie po tym co nam zrobił.

albert7
26-08-2008, 11:34
jestem z ozwodnikiem,jeo zona chce aby stracił prawa rodzicielskie,placimy alimenty,lecz nie widuje dzieci,poniewaz jego była zona z tesciowa to utrudniały,niestety nie mamy na to dowodów,co zrobic aby w sadzie ich nie stracił?!?!

malczatka
04-09-2008, 18:09
Witam!Jestem w 5 miesiącu ciąży.Mojego chłopaka przerosło ojcostwo,z "wielkiej miłości", która trwała 4 lata-nie zostało NIC(dodam,że odkąd jestem w ciąży wszystko NAGLE się zmieniło).Moje pytanie jest takie-czy będę mogła w jakiś sposób zabrać prawa rodzicielkie chłopakowi?On się w ogóle mną i dzieckiem nie interesuje.Nie pomaga mi w żaden sposób.Nie chciałabym,żeby za jakiś czas doszło do sytuacji takiej,że "kochany" tatuś sobie przypomni,że ma dziecko i będzie się ubiegał o jakiekolwiek prawa do malucha.Dodam,że od szanownej mamusi chłopaka usłyszałam ostatnio pytanie-czy to dziecko jest jej syna. Co mam zrobić w takiej sytuacji???

farba10
07-09-2008, 14:24
malczatka w żadnym wypadku nie dawaj dziecku jego nazwiska. I na twoim miejscu wpisała bym w dokumentach ojciec nieznany wtedy jego prawa są znacznie mniejsze i dopóki nie udowodni w sądzie iż jest ojcem twojego dziecka nie będzie miał żadnych praw.

farba10
07-09-2008, 14:29
Jeśli będzie chciało mu się w ogóle iść do sądu . Bo znając dobrych tatusiów bardzo w to wątpię. Do puki dziecko nie jest przez niego uznane prawnie Ty masz całą władze rodzicielską i nie musisz się z nim liczyć.

onatalii
07-09-2008, 14:51
racja.... Ty masz to szczęście, że jeszcze nie zarejestrowałaś dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego... i tak jak mówią koleżanki... w żadnym wypadku nie dawaj dziecku jego nazwiska... ;) będzie o wiele mniej kłopotów ...
ja niestety zrobiłam ten błąd i tego bardzo żałuje... a jak uzna ojcostwo po jakims czasie to też nie jest to równoważne z nadaniem nazwiska ojca dziecku... i za wszelką cenę walcz o to ;) pozdrawiam

renixx05
08-09-2008, 15:19
witam wszystkich was serdecznie. Jestem w ciazy z facetem z ktorym juz nie jestem. nie daje mi on spokoju dzwoni ciagle wyzywa mnie i grozi ze zabierze mi dziecko. dziecko urodzi sie za dwa miesiace. czy jest mozliwe to aby nie widywal sie z moim dzieckiem? aby dal nam spokoj,bo ta osoba jest alkocholikiem i nie godna praw do dziecka. ps-obecnie jestem w zwiazku z innym mezczyzna z ktorym chcem wychowac to dziecko,tylko moj poprzedni chlopak ciagle nas dreszcy. prosze o pomoc.

farba10
09-09-2008, 00:14
Dziecka ci na pewno nie odbierze. Polskie prawo stoi po stronie matki na całe szczęście. Zazdroszcze ci tez bym chciała poznać kogoś normalnego kto by mi pomógł wychować syna ale trafiam na samych debili !

renixx05
09-09-2008, 09:44
tak ja mam te szczescie ze poznalam faceta ktory chce wychowac ze mna to dziecko i uznac za swoje. boje sie bardzo tego ze moj eks moze mi to wszystko skomplikowac. nie daje mi spokoju ciagla dzwoni do mnie i do moich znajomych,mam juz jego dosc nie wiem jak go sie pozbyc by dal mi swiety spokoj.

farba10
09-09-2008, 23:13
renixx05 no poprostu na twoim miejscu powiedziala bym bylemu ze to nie jego dziecko. Twój obecny facet jeśli jesteś go pewna może prawnie uznać twoje dziecko i on będzie wtedy jego prawnym opiekunem . Musisz po prostu w urzędzie podać go jako ojca . Ja bym tak zrobiła tylko że wtedy nie możesz liczyć na żadne alimenty nic bo cała odpowiedzialność spada wtedy na twojego obecnego faceta

iza_wiel
18-09-2008, 18:18
Witam!!!
Dawno mnie tu nie było :)
Wczoraj miałam sprawę o odebranie praw rodzicielskich ojcu biologicznemu mojego 4ro-letniego synka i wygrałam!!!
Głównie dlatego, że ojciec mojego syna sam się zgodził na odebranie mu praw rodzicielskich, ale pani sędzia powiedziała, że nawet jakby się nie zgodził to i tak te prawa miałby odebrane ponieważ od dawna nie sprawuje opieki nad dzieckiem i nie zamierza jej sprawować czyli już od dawna nie korzysta z praw rodzicielskich wobec syna!!! A i co ważne powiedziała też, że zdarzają się nagłe sytuacje w których potrzebna jest nagła zgoda obojga rodziców, a jeżeli kontakt z ojcem jest utrudniony to może dojść do nieszczęścia!!!
Tak więc uszy do góry dziewczyny wszystko zawsze jakoś da się załatwić a nasze sądy nie są takie straszne, choć sama strasznie się bałam!!!

A co do kosztów sprawy o pozbawienie władzy rodzicielskiej - w Krakowie wynosi on 40zł!!!
Zresztą możecie sprawdzić same na tej stronce: http://www.krakow.so.gov.pl/index.php?go=4&inf=23




malczatka i renixx05 dziewczyny wy macie o tyle dobra sytuacje, ze wasze dzieci nie muszą być uznane przez ich ojców biologicznych tzn. nie dajcie dzieciom ich nazwisk ani nie wpisujcie ich jako ojców w akcie urodzenia dzieci, a nie będziecie mieć aż takich problemów jak my!!!

Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :)

paulaX30
06-10-2008, 12:57
Witam,mam ogromny problem poniewaz ojciec dziecka mojej córeczki Olivki chce mnie pozbawic praw rodzicielskich :((Jestem w trudniej sytuacji poniewaz on ja wychowuje od 2 lat (Ola ma 4) zdecydowałam sie na ta decyzje ze Oliwia bedzie z nim poniewaz sama wychowywałam jescze 2 córeczki i kiedy przyszła Oliwka na swiat dałam sobie rade tylko 2 latka pozniej juz była mi tylko coraz gorzej i przed obawa zeby nie głodowała ( głównie przez finanse) podjełam decyzje ze Ola bedzie przy nim.od zeszłego roku maja mam zasadzone alimenty z kórych nie dałam rady płacic ,nigdy nie uciekałam od tego poprostu zycie :( teraz od roku mam partnera jestem szczesliwa moje dwie starsze coreczki go zaakceptowały i jestesmy szczesliwi .Odwiedzamy Oliwie jak tylko nam na to czas pozwala kiedy Ona nas widzi jest cała w skowronkach jej radosc az od niej swieci .Nigdy nam nie pozwolił jej wziasc na weekend tylko widzenia pod jego kontrola :(nawet na spacer .Wczoraj Ola kiedy ja zapytałam co chce dostac za prezent odpowiedziała -Mame !! łzy same mi poleciały :( Nigdy nie piłam akoholu, nigdy nie zosawiałam dzieci samych !! Z moim partnerem rozmawialismy z ojcem dziecka ze w kwietniu spłacimy zadłuzenie całkowicie ! POWIEDZCIE MI prosze jakie mam szanse by on mi nie odbrał praw do mojej ksiezniczki!!

cappucinko
07-10-2008, 20:26
Wydaje mi się że nie powinnaś się martwić, aby pozbawić kogoś praw rodzicielskich trzeba udowodnić że jest się złym rodzicem (np alkohol, narkotyki i podobne) ty byłaś w trudnej sytuacji materialnej i oddałaś córkę do ojca, ponieważ tak niczego jej nie brakowało, czyli jesteś dobrą matką, dbasz o córkę...ty jesteś matka więc ty masz prawo wychowywać dziecko, chyba że faktycznie ojciec udowodni że nie jesteś w stanie, nie dbasz o nie czy masz uzależnienia, które nie pozwalają ci zadbać o dziecko...nie martw się, stań na nogi i będzie dobrze, ja wierzę że ci się uda:-) a dziewczynka potrzebuje zarówno matki jak i ojca, on cię nie może od niej odsunąć.

Pozdrawiam i życzę ci powodzenia, głowa do góry będzie dobrze:o

paulaX30
14-10-2008, 15:36
Witam :)
Chciałabym tu podziekowac jednej osobie która mi pomogła bardzo mowa o Vincent vega :) Wilekie dzieki:)
oCZYWISCIE WYGRAŁAM!!!!!!!!!!!MALO TEGO JUZ 1 WEKEEND ZA MNA Z MOJA KSIEZNICZKA BYŁO CUDOWNIE!!!!Pozdrawiam Was i dziekuje za wszystko!!!

basiek81
14-10-2008, 15:55
Witam!!
Wychowuje 3 miesiecznego synka. Ojciec dziecka zostawil mnie jak bylam w 6-tym miesiacu ciazy. Mieszkalismy obydwoje za granica. W tej sytuacji ja wrocilam do kraju i do dzisiaj tu mieszkam i pracuje. Ojciec dziecka ograniczyl swoje zainteresowanie dzieckiem do kupna wyprawki jeszcze jak bylam w ciazy. Nie pojawil sie jak moj synek sie rodzil, nie uznal go i nie dal mu nazwiska. W pierwszym miesiacu zycia mojego syna wyslal mi pieniadze na poczet alimentow ale pozniej powiedzial mi zebym zlozyla pozew o alimenty bo on nie bedzie mi placil, wiec tak wlasnie zrobilam. Problem polega na tym ze wlasnie dostal ten pozew ktorego tresc widocznie mu sie nie spodbala poniewaz zaczal mi grozic ze zrobi wszystko zeby odebrac mi dziecko. Czy jest to mozliwe????????? Dodam ze ojciec widzial mojego syna tylko raz 20 minut i to dlatego ze zadzwonilam zeby do niego przyjechal. Nie interesuje sie kompletnie jego losem. Czy jest mozliwe ze sad wezmie pod uwage jego lepsza sytuacje finansowa( mieszka i pracuje za granica)? Prosze o rade. Z gory dziekuje.

malczatka
15-10-2008, 21:20
Dziękuję bardzo za odpowiedzi-teraz już wiem jak mam postąpić. Mam nadzieję,że przejdę przez to wszystko bez problemów...

malczatka
19-10-2008, 11:09
Jeszcze jedno pytanko-tatuś mojego dziecka ostatnio doszedł do wniosku,że on je kocha i że chce być blisko niego.Fakt-na słowach się skończyło,ale co jeśli on naprawdę będzie chciał mieć kontakt z małym(chociażby po to żeby mi na złość zrobić). Czy wystarczy nie wpisanie danych ojca w akcie urodzenia???

kasioonia
07-11-2008, 04:08
przegladnelam ten watek i nie znalazlam sytuacji podobnej do mojej.....moze ktos mial podobne doswiadczenia,bylabym wdzieczna za pomoc........
12 lat temu wyszlam za maz z tego zwiazku mam 10 letnia corke,ojciec ma prawa a corka jego nazwisko,po 9 latach rozwiodlam sie (moj ex w czasie trwania malzenstwa przebywal czesciej w kryminale, albo gdziekolwiek indziej byle nie w domu)glupia bylam , mloda ,te 9 lat mnie wykonczylo,niewazne ...3 lata temu(ex maz oczywiscie ogladal swiat przez kraty)zdecydowalam sie wyjachac z corka za granice(paszport dostalam droga sadowa),po pol roku odbyl sie rozwod bez orzekania o winie i prawa przyznane mi,jemu ograniczone na czas odbywania kary.Wyszlam ponownie za maz mam druga corke ,od kilku miesiecy ex jest na wolnosci , ale gdyby nie kontakt z mojej strony,corka nie widzialaby ojca wcale.Chce ograniczyc a w najlepiej pozbawic go praw, bo tylko zawadzaja w naszym ustabilizowanym zyciu,ale nie wiem czy nie bedzie robil mi problemow w kwestii wyjazdu dziecka za granice,do tej pory nie bylo o tam mowy ale w sadzie roznie ludzie gadaja:-/Nie wiem czy mam wystarczajace argumenty,tzn .brak jakiegokolwiek zainteresowania corka,nie wywiazywanie sie z zasadzonych alimentow,i trwala przeszkoda w wychwywaniu czyli odleglosc(600 km).......czekam na jakis wiesci od was , pewnie i tak wybiore sie do adwokata , ale taka praktyczna porada jest chyba wiecej warta...

marusha
07-12-2008, 12:52
mam dziecko 3m-e ma nazwisko mojego nażeczonego,chcemy razem wychowywac i niebawem wziąść ślub,ojciec dziecka ma na moim punkcie schizę i straszy mnie że pójdzie do sądu i będzie walczył o widzenia i o ojcostwo oczywiście chce płacić kasę ale ja nie chcę z nim nic mieć wspólnego.Co mam zrobić aby dał mi spokój.Czy ucieczka do innego kraju coś da aby nie doszło do sprawy w sadzie? Jak twgo psychola udupić? Proszę o konkretne porady! Jestem gotowa na wszystko!!!!!!!

Marcin12
13-12-2008, 20:45
Witam! Od roku jestem z dziewczyna ma dwu letnia coreczke ktora nosi nazwisko ojca. On nie utrzymuje z nia kontaktow i nie interesuje sie nia wcale.Chcielismy oboje zaczac nowe zycie razem ale ja mieszkam za granica i potrzebny byl paszport na ktory ojciec sie nie zgodzil. Probowalismy zalatwic to sadownie ale jakby tego bylo malo ojciec dostal prawa widzen z corka a my zgody na paszport nie. Ale i tak nie odwiedza jej nie robi tego od 1,5 roku. Chcemy teraz wystapic o ograniczenie mu praw rodzicielskich i przywrocenie Julci nazwiska mamy. Czy moglbym jakos w tym pomodz mojej dziewczynie i jak i co moglbym zrobic? Chcialbym jakos jej pomodz bo odkad on wie ze ona jest zemna to wygraza jej ze nas pozabija itd. A corki jak nie odwiedzal tak nie odwiedza i nie utrzymoje z nia kontaktu. Prosil bym kogos o jakas podpowiedz co mozna byloby w takim przypadku zrobic jak ja moglbym w tym wszystkim pomodz?

POZIOMA
14-12-2008, 19:44
a nie mzesz sie udac do jakiej poradni prawniczej, istnieja takie, darmowe.

jedyne co ja wiem na ten temat to ze sad wydaje orzecznie....

poszperaj w necie i na jakis praniczych forach.. tam sie ludzie znaja na rzeczy :)

a w dziale paszportwoym pytales ? oni tam musz anac wszystkie procedury i na pewni cos powiedzia (choc z reguly babsak sa niezbyt mile ) .
powodzni :)

Paulusia202
26-12-2008, 22:31
Witam.
Mam już prawie 18 miesięcznego synka, który pochodzi z nieformalnego związku, z ojcem mojego dziecka już nie jestem.
Mam pytanie, dotyczące kontaktów ojca z takim małym dzieckiem. Broń Boże, nie chcę zabraniać eksowi widywania się z dzieckiem. Zawsze jestem w stanie zrezygnować z własnych planów aby umożliwić mu spotkania z synem. Ale ojciec mojego dziecka czasami obiecuje, że przyjedzie, ja, mimo że chcialabym z dzieckiem wyjechać czasami do rodziny , zostaję w domu, a były w ostaniej chwili wycofuje się z wcześniejszej obietnicy. Najgorsze jest to, że zdarza się to coraz częściej. Ostatnio nawet pokłóciliśmy się, bo chciał zabrać syna do swojej miejscowości (mieszka jakieś 250 km ode mnie), skończyło się tak, że były nagle zmienił zdanie, powiedział, ze nie chce brać już synka do siebie. Moje dziecko nie zna prawie tego człowieka. Jest mi dość przykro z tego powodu, ale nic na to nie poradzę.
Jakie powinnam kroki podjąć, aby jakoś ustalić kontakty ojca z dzieckiem możliwie jak najbardziej komfortowo, zarówno dla mnie jak i dla eksa? Oraz ograniczyć eksowi prawa rodzicielskie? Czy wystarczą takie argumenty?Ostatnio zaproponowałam, aby ustalił sobie widzenia przez sąd, ale nie zrobił tego... Teraz znowu sytuacja się powtarza, przekładam wyjazd do mojej rodziny, bo tego chce ojciec mojego dziecka, ale nie mam gwarancji, że znowu nie wystawi naszego synka do wiatru. Nie mnie, ale nasze dziecko.
Proszę o poradę i z góry za nią dziękuję.
Pozdrawiam.

krool27
23-01-2009, 12:40
[QUOTE=Paulusia202;433069]Witam.
"z ojcem mojego dziecka już nie jestem." a masz wyrok o ojcostwie lub uznanie dziecka przez ojca?
"Broń Boże, nie chcę zabraniać eksowi widywania się z dzieckiem"- nie broń ale przedstawiaj swoje plany, to ty masz dziecko pod opieką, jak będzie chciał on zmieni swoje plany.
" w ostaniej chwili wycofuje się z wcześniejszej obietnicy" -mhhy opier... go za to masz prawo, nie dotrzymał słowa.

Co do kroków prawnych to 1 ustalenie ojcostwa (tu można określić zakres/pozbawić władzy rodzicielskiej "eksa" ) 2 wyznaczenie alimentów(jeżeli sąd uznał go za ojca) 3 pozbawić praw jak się będzie wymigiwał od bycia ojcem, tylko rozsądnie taki krok może zaszkodzić i dziecku i eksowi. Wychować się bez ojca kiepsko, odebrać ojcu dziecko też.
Ja się długo wymigiwałem/nie starałem, bo nie dorosłem do bycia ojcem i nie wiedziałem co robić jako ojciec. Teraz już wiem co robić, ale to może być już za późno.
Pozdrawiam

Mloda8
25-01-2009, 13:48
Witam! Chciała bym zapytać o to jak mam pozbawić mojego ojca praw rodzicielskiech do mnie??:confused::confused:Mam ukończone 18 lat.Moja sytuacja jest następujaca:Od najmłodszych lat pamiętam jak ojciec znęcał się psychicznie i fizycznie nad moją mamą i nade mną-bez przerwy przychodził pijany do domu i wszczynał awantury,a całą winę próbował zgonić na moją mamę,wszystkim wmawiał że jest chora psychicznie,to samo ze mną..Kiedy miałam ok 13-14 lat moi rodzice się rozwiedli,ojciec został spłacony przez mamę i się wyprowadził(oczywiście z oporem)Kiedy uległ wypadkowi(wpadł pod pociąg,teraz jest kaleką)nadal pił alkohol,tak jest do tej pory.Kupił sobie jakiś domek jednorodzinny całkiem niedaleko nas i tam sobie mieszka,na mnie płaci 220zł alimentów miesięcznie.Zdarzało się że czasami wydzwaniał do nas z pogróżkami po pijaku,albo w środku nocy pijany dobijał się do drzwi,ale jak do tej pory nic poważnego się nie stało.Od czasu rozwodu(teraz mam prawie 19 lat) odwiedził mnie zaledwie kilka razy(najwyżej 5),i śmiało mogę powiedzieć, że prócz obowiązku płacenia alimentów w ogóle się mną nie interesuje,a nasze dotychczasowe spotkania to np. na pogrzebie dziadka.Wiele razy obiecywał mi że przyjedzie do mnie tego i tego dnia a ja czekałam i nikogo nie było,to samo z telefonami-wszystkim wmawia że do mnie wydzwania,że chce się spotkać a jak dotąd nie miałam telefonu od niego(ostatni telefon pamietam chyba z przed 1,5-2 lat),ale oczywiście jego rodzina wierzy jemu a nie nam i to na nas wiesza psy.Kiedy go odwiedziłam z kolegą pił tanie wina,był już pijany,od tamtej pory zapowiedziałam ze jeśli będzie tak mnie "witał" to nie będę go odwiedzała.W ogóle nie odczuwam że się mna interesuje,nie zaprasza mnie do siebie jakby mu nie zależało ,nie odwiedza mnie u mnie w domu.A na sprawie o alimenty pamiętam że 120zł to było dla niego za dużo dla mnie i kłócił się z sędziną nawet w tej sprawie.Wczoraj zadzwonił do mojej mamy z pogróżkami,że spotkają się w sądzie,chyba za te alimenty które biorę,wypytywał się o to czy pracuję i to samo z mamą,oświadczył że jest w szpitalu i żeby do niego przyjechać,że nie ma za co żyć,że żyje w nędzy,nie ma na opał itp.Kiedyś pamiętam na pogrzebie dziadka niby taki miły zaproponował że jeśli chcę żebym zamieszkała z nim(nagle dobry tatuś się z niego zrobił),podejrzewam że chodziło tylko o pomoc dla niego i żeby nie płacił alimentów(przecież mając mnie przy sobie mógł by o to samo podać mamę!!):(:((A! Najważniejsza sprawa-nie wiem czy należą mi się alimenty bo uczę się w LO wieczorowym dla dorosłych-nie pracuję) proszę o radę w tej sprawie,gdyby ktoś mógł mi pomóc,to bardzo bym prosiła,najlepiej osobiście moje gg 2589832,moj mail mlodabelka@wp.pl Z góry dziękuję,Natalia.:confused:

sabina2
26-01-2009, 12:35
Witam,
Przeczytałam cały wątek i myślę, że dla wielu z Was opcją do rozważenia mogłoby być zawieszenie władzy rodzicielskiej eksom. Na ogół sąd łatwiej ją orzeka niż pozbawienie(np.w sytuacji, kiedy po dłuższym czasie niepłacenia, niezajmowania się potomkiem rodzic zarzeka się, że odtąd będzie interesował się dzieckiem, że miał ważne powody, dla których zaniedbał kontakt itd), a w przeciwieństwie do ograniczenia praw ma się wtedy zupełnie wolną rękę odnośnie decydowania o ważnych sprawach dziecka (np.przeprowadzki, paszport, szkoła, leczenie itd). Takie postanowienie można cofnąć, ale musi o to wystąpić jedna bądż druga strona udowadniając całkowitą zmianę postawy na plus, bądż dalszy brak zainteresowania dzieckiem (wtedy sąd orzeka pełne pozbawienie władzy). Jedynym ograniczeniem zawieszenia władzy jest to, że dziecka nikt nie może adoptować bez zgody obojga rodziców (w przeciwieństwie do pozbawienia, kiedy taka zgoda rodzica pozbawionego władzy nie jest potrzebna).
Myślę, że opcja zawieszenia władzy przed ewentualnym pełnym pozbawieniem jest do rozważenia zwłaszcza, kiedy osobą zaniedbującą dziecko jest matka, ponieważ wtedy sądy mają więcej skrupułów i są bardziej skłonne do dawania ostatnich szans nawet w sytuacjach ewidentnych.
Pozdrawiam wszystkich, życzę dobrych decyzji i cierpliwości. Będzie dobrze.

Izabell999
12-02-2009, 20:20
Witam wszystkich,
W przyszłym tygodniu mam sprawe dot. ograniczenia praw rodzicielskich tatusia mojego synka. Prawde mowiąc miałam nadzieje, iz to go poruszy. Jednak nic. Nie płaci alimentów. Nie odzywa sie do synka. Ma kolejne dziecko. JEgo przeszłośc nie jest zbyt chluba. Były u mnie panie kuratorki i poparły moją decyzję. Jest problem, że on może nie pojawic sie na sprawie. Wiem,że wtedy moge wystąpic z wnioskiem o ustanowienie kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu. MAm jednak wątpliwośc. Czy moge zmienic charakter spwniosku z ograniczenia praw rodzicielskich na ich pozbawienie?
Synek za swojego tate uznaje mojego partnera. Jest z nim od roczku. Spodziewa sie braciszka lub siostrzyczki - jestem w ciąży. Mój partner chce go adoptowac.
Pozdrawiam

Doris27
19-02-2009, 00:42
Witam.
Chcialabym wiedziec jakie mam szanse odebrac mojemu ex mezowi prawa rodzicielskie.Jestamy 4 lata po rozwodzie wczesniej mielismy 2 lata separacji.Od 2003 lutego nie widzial corki nie dzwoni nie pyta co u niej poprostu sie nia wcale nie interasuje.W chwili obecnej mieszkam za granica wraz corka ktora ma 8 lat.Jedyne co on dla niej robi to placi alimenty.Jakie mam szanse???Jak mam tez pozew najlepiej uzasadnic?

Malgosia710
19-02-2009, 15:28
Hej, podobnie jak ty niedawno podjelam decyzje o pozbawieniu praw rodzicielskich. Tylko zeby to zrobic wazne sa argumety, czyli jaki jest stosunek ojca do dziecka czy placi alimety czy odwiedza, jesli tak to jak dziecko sie zachowuje gdy on przychodzi. To sa podstawy, jesli chcesz moge ci przeslac jak powinien wygladac taki wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich.
Mam prośbę, czy mogłabyś mi przesłac taki wniosek na moją pocztę gosiafed7@tlen.pl
Z góry serdecznie dziękuję
Mam jeszcze jedno pytanie, czy jak odbierę prawa rodzicielskie ojcu mojej córki to czy on w przyszłości bedzie ją mógł podac o alimenty, bo tego sie właśnie obawiam...

Malgosia710
19-02-2009, 15:40
Witam!!!
Mam pytanie i podobny problem do kobiet, które piszą na tym forum. Czy jeśli ojciec dziecka zostanie pozbawiony praw rodzicielskich to czy w przyszłości będzie mógł rządac alimentów dla siebie?

Paulusia202
19-02-2009, 23:04
Tak, będzie miał takie prawo.

bazukaa
20-03-2009, 17:53
Jeśli ojciec będzie miał odebrane prawa rodzicielskie,w przyszłości nie będzie miał prawa domagać się alimentów od swojego dziecka.

Paulusia202
21-03-2009, 08:24
A gdzie to przeczytałaś bazuka, podaj mi artykuł świadczący o tym, bo rzeczywistość jest inna niż piszesz?

Ameliaand
16-04-2009, 00:21
Kto może mi podać podstawę prawną, do tego, że facet, biologiczny ojciec, pozbawiony praw rodzicielskich ma obowiązek płacenia alimentów??
Bardzo proszę o pomoc.

Paulusia202
19-04-2009, 19:50
Art. 111 § 1 k.r.o. stanowi: "Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców".
Zgodnie z art. 111 § 1a k.r.o. sąd może pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej, jeżeli mimo udzielonej pomocy nie ustały przyczyny zastosowania środka w postaci umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej albo placówce opiekuńczo-wychowawczej, a w szczególności gdy rodzice trwale nie interesują się dzieckiem. Jest to najostrzejszy środek ingerencji sądu opiekuńczego w sferę stosunków między rodzicami a dziećmi. Jego istota polega na tym, że rodzice tracą wszelkie atrybuty, jakie wchodzą w zakres władzy rodzicielskiej.
Sąd opiekuńczy orzeka pozbawienie władzy rodzicielskiej w stosunku do obojga rodziców lub jednego z nich, jeżeli przyczyny wydania takiego orzeczenia występują tylko po jednej stronie. Mimo braku odpowiedniego przepisu doktryna przyjmuje, że pozbawienie władzy rodzicielskiej może się odnosić tylko do niektórych dzieci, jeśli względem pozostałych te przyczyny nie występują.
Zgodnie z treścią art. 111 § 1 k.r.o., pozbawienie władzy rodzicielskiej następuje gdy:
- wystąpiła trwała przeszkoda uniemożliwiająca należyte sprawowanie władzy rodzicielskiej (np. nieuleczalna choroba psychiczna lub gdy rodzice nie pozostają w stałej styczności z dzieckiem - gdy jedno lub oboje rodziców zaginęło, na stałe wyjechało za granicę całkowicie nie interesując się dzieckiem lub gdy nastąpiło skazanie na długoletnią karę pozbawienia wolności). Jest to przeszkoda, która będzie istniała przez wieloletni okres, nie zawsze dający się przewidzieć.
- rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej (np. karcą dziecko w sposób zagrażający fizycznemu i duchowemu zdrowiu dziecka, zmuszają dziecko do pracy nie odpowiadającej jego uzdolnieniom lub zdrowiu, skłaniają dziecko do popełnienia przestępstwa, prowadzenia niemoralnego trybu życia, wywierają negatywny wpływ na dziecko). Znamiona nadużycia władzy rodzicielskiej nosi np. pozbawienie przez ojca kilkuletniego dziecka naturalnego środowiska rodzinnego i bezpośredniej opieki matki oraz możliwości wychowywania się wspólnie z małoletnim rodzeństwem i zatrzymanie go na stałe wbrew woli matki w obcym kraju (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1970 r. - III CRN 181/70 OSNCP 1971, poz. 107).
- w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki naruszając przez to dobro dziecka (np. głodzą dziecko, tolerują złe prowadzenie się dziecka, pijaństwo, prostytucję lub działalność przestępczą, porzucili dziecko, w sposób zawiniony nie wywiązują się z obowiązku alimentacyjnego względem dziecka itp.).

Nie każde zaniedbanie obowiązków skutkuje pozbawieniem rodziców władzy rodzicielskiej, musi ono być poważne, tzn. takie, które osiąga wysoki stopień nasilenia. Świadczyć o tym może np. uporczywość zaniedbań, a także ich rozmiary.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej nie stanowi represji w stosunku do rodziców, decydujące jest tu dobro dziecka. Władza rodzicielska może zostać odebrana niezależnie od tego, czy występuje tu wina rodziców. W wypadku pozbawienia władzy rodzicielskiej tylko jednego z rodziców, władza ta przysługuje drugiemu rodzicowi.
Sprawa o pozbawienie władzy rodzicielskiej rozpoznawana jest w postępowaniu nieprocesowym. Może ono zostać wszczęte na wniosek każdego z rodziców lub z urzędu.
Właściwość sądu określają art. 568 oraz 569 Kodeksu postępowania cywilnego. Właściwym jest sąd opiekuńczy - sąd rejonowy. W sprawach małoletnich sądem opiekuńczym jest sąd dla nieletnich. Właściwy wyłącznie jest sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania osoby, której postępowanie ma dotyczyć, a w braku miejsca zamieszkania - sąd opiekuńczy miejsca jej pobytu. Jeżeli brak i tej podstawy - właściwy jest sąd rejonowy dla m.st. Warszawy. W nagłych wypadkach sąd opiekuńczy wydaje z urzędu wszelkie potrzebne zarządzenia nawet w stosunku do osób, które nie podlegają jego właściwości miejscowej, zawiadamiając o tym sąd opiekuńczy miejscowo właściwy.
Postanowienie o pozbawieniu władzy rodzicielskiej może zapaść tylko po przeprowadzeniu rozprawy. Jest ono skuteczne po jego uprawomocnieniu się.
O pozbawieniu, ograniczeniu lub zawieszeniu władzy rodzicielskiej może orzec także sąd w wyroku orzekającym rozwód (art. 58 § 1 k.r.o.), separację (art. 61 3 § 1 k.r.o. w związku z art. 58 § 1 k.r.o.) lub unieważnienie małżeństwa (art. 112 k.r.o.).
Pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej nie ma wpływu na zakres praw i obowiązków nie wchodzących w zakres tej władzy. Rodzice nadal korzystają z praw stanu cywilnego: dziecko pochodzi od nich, a zatem:
- ciąży na nich obowiązek alimentacyjny względem dziecka,
- mogą po nim dziedziczyć,
- oraz zachowują prawo do osobistej z nim styczności.
W sytuacji, gdy wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ma obowiązek wydania z urzędu zakazu rodzicom pozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z dzieckiem (art. 113 § 1 k.r.o.). Zakaz taki wyłącza możliwość spotykania się z dzieckiem, możliwość korespondencji, rozmów telefonicznych, a także innych form osobistej styczności.
Ustanie przyczyny, która spowodowała pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej, nie spowoduje automatycznego jej odżycia. W myśl art. 111 § 2 k.r.o. w razie ustania przyczyny, która była podstawą pozbawienia władzy rodzicielskiej, sąd opiekuńczy może władzę rodzicielską przywrócić. Podobnie w przypadku zawieszenia władzy rodzicielskiej. Ze sformułowania tego przepisu wynika, że samo ustanie przyczyny nie jest jedyną przesłanką do przywrócenia tej władzy. Sąd musi rozważyć, czy przywrócenie władzy w danych okolicznościach jest zgodne z dobrem dziecka. Władza rodzicielska zostaje przywrócona z chwilą uprawomocnienia się odnośnego orzeczenia.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej obojga rodziców, bądź pozbawienie tej władzy jednego z nich w sytuacji, gdy władza drugiemu została zawieszona lub gdy w wyroku ustalającym ojcostwo nie została ojcu dziecka przyznana, bądź gdy drugi rodzic nie żyje, powoduje konieczność ustanowienia dla dziecka opieki prawnej.

farba10
26-04-2009, 22:04
Doris27 nie bedziesz miala większych problemów z pozbawieniem go praw jesli sie nie odzywa do córki, nie odwiedza, nie dzwoni to znaczy że nie wywiązuje sie z obowiązków rodzicielskich i nie sprawdza sie jako ojciec.

Aribeth1
12-05-2009, 15:32
Witajcie! Jestem w ostatnim miesiącu ciąży i lada moment urodze. Jestem sama i dziecko otrzyma moje nazwisko. Ale mam problem: otóż chce pozbawic praw rodzicielskich ojcu dziecka. Przez prawie całą ciąże nie interesował sie nie chciał dokładac się do koztów zwiazanych z dzieckiem. Gdy prosiłam czy dołoży sie na łóżeczko dla dziecka to odpowiedział ze nie mam na to dziecko żebrac pieniedzy od niego. Przez pewien czas miał też inna. Pisał smsy że woli się nią zajmowac niż nami. Mam również krew Rh ujemna i potrzebowałam wynik badan jego krwi by wykluczyc konflikt serologiczny to odpisał ze mam zapomniec o tych badaniach że nie dostane żadnych wyników. Wielokrotnie groził mi jak i używał wyzwisk wobec mnie. Podnosił na mnie rękę i uszkodził w moim domu drzwi gdy sie przed nim zamknełam w łazience. Przyznał sie do tego co zrobił w smsie mojej matce. Mam wiekszośc tych smsów ale obawiam sie że takie dowody sądowi nie wystarcza. Nie interesuje się dzieckiem a gdy mu odbije wypisuje że odbieże mi dziecko. On w domu nie ma żadnych warunków. Na 2 malutkie pokoiki mieszka 13 osób. Nie dbaja tam o pożadek panuje tam istny syf i prawie każdy walczy tam ze świerzbem. Dodatkowo ojciec dziecka ma żółtaczke. Boję sie że może nią zarazic dziecko. Prowadzi również hulajczy tryb życia. Jego rodzina jest również innego wyznania i obawiam się że w przyszłości bedą dziecku opowiadac jakieś farmazony i namawiac do zmiany wiary. A ja mam zamiar po porodzie odrazu dziecko ochrzcic. Niestety nie mam żadnych dowodów na to że jego rodzina co chwile ma świerzb i że ojciec dziecka prowadzi hulajczy tryb życia. Natomiast resztę da sie udowodnic. Ja nie chce by taki człowiek dotykał i widywał moje dziecko. Czy mam jakieś szanse na wygranie sprawy? Tym bardziej że go znam i wiem że przed sądem bedzie mówił (mi na złośc) że kocha swoje dziecko i chce sie z nim widywac ?? Pomóżcie coś... Doradźcie

Aribeth1
12-05-2009, 17:44
Ja nie chce by on mi przeszkadzal w wychowywaniu dziecka. Nic to dobrego nie przyniesie. Bo obawiam sie że bedzie robił wszystko na złośc na przekur.

Ameliaand
13-05-2009, 00:33
Myślę że przy porodzie napisz ojciec nieznany, i sama je zarejestruj, to on nie będzie miał praw...

Aribeth1
13-05-2009, 09:36
Myślę że przy porodzie napisz ojciec nieznany, i sama je zarejestruj, to on nie będzie miał praw...

Też o tym myslalam ale chodzi o to by płacił alimenty. Moja mama mówi by nie dac mu tej satysfakcji ze nie bedzie musial płacic.

Samotna11
13-05-2009, 12:41
Witaj Aribeth1. Ja na twoim miejscu też podałabym ojciec nieznany. Ja mam 3letnia córeczke i żałuje ze nie wpisałam ojciec nieznany. Ojciec mojej córeczki wogule nie interesowal sie przez całą ciąże a po urodzeniu jej też. Ponieważ jej ojciec był dosyc majetny odrazu złożyłam pozew o alimenty. Sad przyznał na córcie sporą sumke. Ale wtedy dopiero wszystko sie zaczeło. Zaczoł przychodzic w nocy pod mój dom wydzwaniac i żadac widzen z dzieckiem. Gdy mówilam że mala spi zaczą sie odgrazac wyzywac krzyczec, walic w drzwi awanturowac sie. Raz moja matka szla z mała w wuzku na spacer a on jechał po drodze i porwał dziecko. Zaraz zgłosiłyśmy z moją matka to na policji. On wszystko przekrecil i mówił ze ja zgodziłam sie aby wzioł mała do siebie na kilka dni i że miał ją odebrac od babci (mojej matki). Złozylam pozew o odebranie praw rodzicielskich. Ale nie bylam w stanie nic udowodnic. nie mialam żadnych dowodów, on oczywiscie wszystkiego sie wypierał. Nawet o wyrobienie paszportu córce musiałam walczyc bo on nie chciał sie na to zgodzic jako ze miał pełne prawa rodzicielskie. Ciagle odgrażał sie. Teraz gdy moja córka ma 3 latka boi sie i płacze że tatuś przyjdzie. Postanowilam jeszcze raz złozyc pozew o odebranie praw rodzicielskich. Bo teraz moja córeczka sama może wypowiedziec zdanie o ojcu ze sie boi. Strasznie załuje ze zaraz po porodzie nie wpisalam ojciec nieznany tylko sugerowalam sie alimentami. Żadne grube pieniadze nie są warte togo co musiała przejśc moja córeczka i ja. Wszystko odbiło sie na jej psychice i ciagle sie boi. Gdybym mogła oddalabym mu wszystkie pieniadze by tylko cofnac czas i nie wpisywac go jako ojciec.
A w twojej sytuacji nawet nie opłaca się go podawac jako ojciec dla alimentow bo skoro faktycznie jest tak biedny jak to opisujesz to sad nie wyciagnie od niego wiecej niż może ci przyznac fundusz alimentacyjny. I walic ta jego satysfakcje ze nie bedzie musial placic alimentow bo nie jego satysfakcja jest tu najwazniejsza tylko spokój i dobro dziecka, aby twoje dziecko nie bylo pozniej pokrzywdzone. Satysfakcje to ty bedziesz miec ze bedziesz miec spokuj i twoje dziecko równiez i bedziecie szczesliwi bez żadnych nerwów a on nie bedzie miał nic do powiedzenia w sprawie dziecka. Pozdrawiam i obys urodziła silne zdrowe dziecko.

Samotna11
13-05-2009, 12:56
Szkoda również twojego czasu i nerwów by tłuc sie po sądach. Ale decyzja należy do ciebie.

EWKA2727
30-05-2009, 21:18
Witam. Ja Mam Tez Problem Z Byłym Mezem. Od Dwoch Lat Jestem Rozwiedziona Mam Trojke Dzieci. Moj Były Maz Ma Prawa Rodzicielskie Ograniczone. W Czerwcu Bedzie Dwa Lata Jak On Był Ostatni Raz U Dzieci. Przez Ten Czas Nie Interesował Sie Nimi. Kilkakrotnie W Miesiacu Przejezdza Koło Naszego Domu Niezatrzymujac Sie. Starszy Syn Nawet Niechce Rozmawiac Na Jego Temat. Jest To Bolesne Ale Prawdziwe. Ja Od Połtora Roku Mieszkam Z Innym Mezczyzna On Traktuje Dzieci Jak Swoje Dba O Nie I Wogole. One Tez Go Kochja Bardzo Mocno. Teraz Postanowiłam Zabrac Byłemu Mezowi Zabrac Całkowicie Prawa Do Dzieci Ale Niewiem Jak To Zrobic I Jak To Wszystko Napisac Do Sadu. To Wszystko Jest Takie Skomplikowane.

minimoris
22-06-2009, 21:54
Witam,
jestem studentką ostatniego roku Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie, piszę pracę licencjacką na temat ,,Wpływ rodziny niepełnej na osobowość dziecka''. W związku z tym zwracam się do Was wszystkich z Prośbą o wypełnienie poniższej ankiety. Dana ankieta jest mi niezbędna do przeprowadzania badań.

http://pliki.webankieta.pl/i/w1hptsejl032/badge_210x52.png (http://webankieta.pl/ankieta/w1hptsejl032)

Z góry dziękuję za poświęcony czas oraz odpowiedzi.

annnneczka
07-01-2010, 20:28
Witam! Mam problem z byłym chłopakiem. 5 mies temu urodziłam dziecko. Moj były uznał małego za swojego syna dobrowolnie. Dal mu swoje nazwisko. 3 mies po porodzie rozeszliśmy się. Tzn on odszedł zabierając mi wszystkie pieniądze . Chciałabym teraz pozbawić go praw do dziecka i zmienić synkowi nazwisko na swoje panieńskie. Ojciec dziecka nie loży żadnych alimentów nie interesuje się w ogóle dzieckiem. Jakie mam szanse na pozbawienie go praw i zmianę nazwiska. Ojciec dziecka chce złożyć wniosek do sadu o pozbawienie mnie praw czy możne mi odebrać dziecko?? Proszę o odp

Oczko_81
22-03-2010, 18:51
Witam! Mam problem z byłym chłopakiem. 5 mies temu urodziłam dziecko. Moj były uznał małego za swojego syna dobrowolnie. Dal mu swoje nazwisko. 3 mies po porodzie rozeszliśmy się. Tzn on odszedł zabierając mi wszystkie pieniądze . Chciałabym teraz pozbawić go praw do dziecka i zmienić synkowi nazwisko na swoje panieńskie. Ojciec dziecka nie loży żadnych alimentów nie interesuje się w ogóle dzieckiem. Jakie mam szanse na pozbawienie go praw i zmianę nazwiska. Ojciec dziecka chce złożyć wniosek do sadu o pozbawienie mnie praw czy możne mi odebrać dziecko?? Proszę o odp

będziesz miała bardzo ciężko zmienić mu nazwisko, nie wiem czy to jest wogóle możliwe. Jeśli zgodziłaś się na uznanie przez ojca dziecko automatycznie dostaje jego nazwisko.
Złoż wniosek o alimenty w sądzie i o pozbawienie go praw... myślę że to najwazniejsze.

LovlyMumy
23-04-2010, 14:29
u mnie sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. obecnie mam już 3 dzieci. pierwsze 2 z jednym mężczyzną, ostatnie z drugim. Moja sytuacja jest o tyle skomplikowana że gdy urodziłam 3 dziecko najstarszy syn powoli zaczął osiągać wiek przedszkolny, a że jego ojciec znajduje sie w Anglii, ma tam regularna pracę i warunki a syn mocno za nim tęsknił postanowiłam pojechać do niego na kilka tygodni by podjęć wspólnie decyzję o dalszym jego rozwoju . Wiązało się to też z moją chęcią zarobienia kilku groszy bo mój obecny partner miał wypadek i nie jest zdolny do pracy a ja miałam duże problemy ze znalezieniem pracy w Polsce i nasza materialna sytuacja stawała się bardzo ciężka. Najmłodsza córka pozostała z moim partnerem w kraju. Mieszkali z moją matką. Pod moją nieobecność nagle okazało się ze mój partner zataił przede mną fakt iż ma wyrok do odsiedzenia. I tu zaczęły się schody. Ponieważ najmłodsza córka nie posiada paszportu a ma jego nazwisko. Czy on może wyrazić zgodę na wydanie paszportu dziecku z wiezienia? Jeśli nie to co muszę zrobić by go uzyskać? Bardzo zależy mi na czasie bo jestem jedna i nie dam rady się rozerwać a ojciec starszych dzieci odmówił rezygnacji z pracy na czas załatwienia formalności:(((((( Bardzo chciałabym uniknąć odbierania praw rodzicielskich bo wiem jak mój partner kocha córkę i córka kocha jego :(

nisia2211
10-05-2010, 12:17
dzień dobry mam podobny problem tez sama wychoduje córeczke ojciec nie interesuje się nią założyłam mu sprawe o alimenty kiedy sad zapytał czy uznaje dziecko powiedział ze nie i zadał testu dna ja wiem ze córka jest jego niestety i chce go pozbawic praw czy mam jakieś szanse??

plichtka20
02-08-2010, 19:30
witam! Jestem matką 2-letniej,ojciec odszedł od nas gdy córeczka miała poł roku. Odwiedza ją sporadycznie,płaci ile mu się podoba.(co prawda -prawie- co miesiąc)
zastrasza mnie odebraniem mi dziecka(ojciec był podejżewany o handel narkotykami,lecz nic mu nie udowodniono. Ponieważ nie mieli dowodów,ale wiem że lubi "coś"sobie wziąć-czy pomoże to w sprawie?) nie wydaje mi się żeby miał duże prawa,czy mam racje?
Chciałabym się od niego uwolnić,nie pozwala mi ułożyć sobie życia. dręczy mnie telefonicznie i nie zapowiedzianymi wizytami wieczorem(gdy córka już śpi,więc nie przyjeżdża do niej-szczerze mówiąc nigdy tego nie robił. nie zajmuje się nią gdy ma do tego okazje,raczje woli mnie "męczyć". wiem że nie jest dla niej dobrym ojcem,lecz boje się że kiedyś będzie robił problemy) w jaki sposób mam mu odebrać prawa rodzicielskie?
proszę o pomoc!

ziomka19
26-09-2010, 15:37
Witam!jestem w 7 miesiącu ciąży i nie jestem z facetem z ktorym mam dziecko.chcialabym go pozbawić praw rodzicielskich oraz aby dostal zakaz zblizania sie do mnie i do dziecka.2miesiace temu wynajelismy razem mieszkanie 3 pierwsze dni byly ok a 4 nie wiem co w niego wstąpiło podniósł na mnie reke zaczal mnie szarpac itp.nie chcial wypuscic z domu i do tego zabral mi tel..bronilam sie i go uderzylam pare razy i ucieklam szybko,bylam taka wystaraszona ze nie wiedzialam co mam robic,sprawy nie zglosilam na policje niestety ani nie zrobilam obdukcji.pozniej zaczely sie grozby,biegał z nożami i takie tam.Chlopak jest poprostu psychiczny.do tej pory boje sie z domu wyjść sama.a w dodatku nie poczuwa sie do tego aby kupić cos dla dziecka.ja mam 19lat i nie stac mnie aby wszystko samej pokupować. czy mam jakies szanse na zakaz zblizania sie i na pozbawienie go praw?Prosze o pomoc !:(

malanh
07-10-2010, 01:35
Witam wszystkich, tez mam problem odnośnie pozbawienie ojca praw rodzicielskich.. z tym że moj problem jest bardziej zlozony.. chce odebrac mu prawa , wystapic o przyznanie alimentow i zmienic nazwisko syna na moje..

Bylismy ze soba 3 miesiace po czym zdarzyła nam się wpadka..a raczej mi sie zdarzyla bo on "to" zrobil specjalnie...dupek.. wszytko bylo pieknie i milo do czasu.. zaczal mnie kontrolowac sprawdzac moja poczte ograniczac kontakty z przyjaciolmi kasowac numery wydzwanial co 2 h zeby zapytac co robie gdzie jestem i z kim!!... grozil mi ze jak wyprowadze sie od niego to sie zabije.. wyprowadzilam sie... niestety on dalej zyje...;/ pech.. jezdzilam do niego on do mnie.. gdy bylam w 5 miesiacu ciazy poklocilismy sie i chcialam wyjsc z jego domu i wrocic do siebie... zamknal mnie w domu w czym pomagala mu jego matka.. szarpal popychal nawet doszlo do tego ze mnie pobil.. pozniej przyjezdzal przepraszal wystawal pod moimi oknami .. a ja glupia wrocilam do niego... bo przeciez dziecko powinno miec pelna rodzine mamusie i tatusia.. do porodu wszytko bylo w porzadku ..nie wliczajac tego ze za zadne badnia i wizyty u lekarza nigdy nie zaplacil!!!!! ani jednego grosika...! w pierwszy weekend po porodzie pojechalismy do jego rodzicow pokazac wnuka .. kiedy maly skonczyl 3 tygodnie sytuacja sie powtorzyla jednak nie bylo juz fajnie i milo... bralam tabletki na zatrzymanie pokarmu po ktorych zasypialam jak mis w sen zimowy... on mial wstawac w nocy do dziecka.. jednak w pewnym momencie przebudzilam sie... rozebrana a on poprostu sie do mnie dobieral.. nie wiedzialam co robic zaczelam na niego krzyczec.. on powiedzial tylko tyle :"przecież nie mowiłas ze nie chcesz.." i po tym wszystkim poprostu jak gdyby nigdy nic poszedl spac...(byłam 3 tygodnie po porodzie) wrocilam odrazu z malym do domu .. rozstalam sie z nim od tamtej pory nie odwiedza dziecka..pisal nieraz ze mnie kocha zebym wrocila ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie... itp ...itd... powiedzilam mu ze nigdy juz z nim nie bede i zeby dal mi spokuj ze z nami po prostu definitywny KONIEC!!! od tego zajscia nie pisze nie dzowni nie wykazuje minimalnego zainteresowania... o dawaniu na dziecko jakich kolwiek pieniedzy nie wspomne... nawet wozek malemu kupil dziadek a nie tatus....na dodatek tego jego matka wymyslila sobie ze ojcem mojego dziecka nie jest jej syn tylko jej maz... chora glowa po prostu... dla jasnosci nie zabronilam mu sie widywac z dzieckiem powiedzialam ze jesli chce sie widywac z malym nie mam nic przeciwko..ale nie korzysta z mojej dobrej woli.. w jego domu panuje czysta patologia.. matka alkoholiczka.. furiatka.. ojciec tez lubi sobie wypic.. siostra nieuk i maly lump.. on zreszta tez nie lepszy ... zanim zaczelismy byc ze soba mial kontakt z narkotykami..gdy bylam juz dosc dlugo w ciazy ok 7 miesiaca (zima) potrafil sie scigac z facetem nie zwarzajac na to ze ja jade razem z nim.. jest zarejestrowany na bezrobociu , ale pracuje i zarabia calkiem niezle... na zmiane nazwiska nie chce sie zgodzic...choc zdaje sobie sprawe ze jest beznadziejne i osmieszajace...!!! zgodzilam sie na nie tylko dlatego bo chcialam zeby uznal dziecko i zeby nie narobil mi wstydu w USC... bo to wariat i nigdy nie wiadomo czego mozna sie po nim spodziewac.... Mój synek ma teraz 5 miesiecy a jego ojciec nawet nie wie jak on wyglada... jestem przekonana w 100% ze mu na nim nie zalerzy i go nie kocha... gdyby tak bylo wszystko wygladalo by inaczej...

Bardzo ...ale to bardzo proszę o pomoc i jakieś dobre rady co powinnam zrobic... zalezy mi wylacznie na tym zeby moje dziecko bylo szczesliwe...pozdrawiam

agusiah10
03-11-2010, 18:22
BARDZO PROSZĘ O POMOC... TO WOŁANIE Z GŁĘBI SERCA !


Witam.
jestem mamą czteroletniej Olivii. Dziecko urodziło się w wyniku błędnego "zauroczenia". Ojciec mojej córki nie interesował się nigdy losami dziecka. Widział Ją dwa razy w życiu. Pierwszy raz w USC, drugi raz kiedy Mała skończyła roczek. Wizyta w USC w wiadomym celu była wymuszona przeze mnie żeby w końcu wydano dziecku akt urodzenia. Na pierwszą wizytę się nie stawił w ogóle, nie powiadamiając mnie wcześniej o jego nieobecność. W momencie kiedy ja zagroziłam sądem wystraszył się i w końcu przyszedł. Na pierwsze spotkanie musiałam ciągnąć niespełna dwutygodniowe dziecko autobusem i jak się okazało nadaremnie.

Kolejne spotkanie miało miejsce w dniu ukończenia pierwszego roku życia przez moja córkę. Przyszedł wówczas ze swoją dziewczyną/przyjaciółką w niewiadomym celu. Chyba chciał się tylko pochwalić jakie to on ma "ładne" dziecko. podczas tego spotkania nie wyjawiał żadnego zainteresowania dzieckiem.

Sąd zarządził na rzecz mojej córki Oliwii alimenty, z których się wywiązuje, ale jak wiadomo dziecku potrzebna jest obecność obojga rodziców.

w chwili obecnej mam partnera, który uważa córkę za swoją a Oliwia go za ojca bo jakby nie było innego , nie ma i nie zna.

wczoraj postanowił się odezwać i on chciałby żeby moje dziecko go poznało ?! w jakim celu ?? żeby zepsuć Jej cały świat, który my oboje ( ja i mój obecny partner) Jej zbudowaliśmy ??

chce go pozbawić całkowicie praw rodzicielskich, ale nie wiem czy mam jakiekolwiek szanse... ?

byłabym wdzięczna za pomoc i ocenę sytuacji.


z góry dziękuję

anna-garbien
26-01-2011, 10:49
witam...chciałabym sie dowiedzieć czy miałabym duze szanse na pozbawienie praw rodzicielskich ojca mojego synka..Z ojcem dziecka nie utrzymuje żadnego kontaktu,wogóle nie odwiedza dziecka,a syn ma już rok i miesiąc...była nawet sytuacja ze mój brat wział mojego syna na spacer i spotkali ojca dziecka to spytał sie kogo jest te dziecko????nawet własnego dziecka nie poznał.Przez cały czas otrzymywałam alimnety a od grudnia nie dostaje...zgłosiłam sprawę komornikowi ale nie odzyskał pieniedzy....chcę sie za 2 miesiace starać o fundusz alimentacyjny.Bylam z ojcem dziecka przez pol ciazy ale jego zachowanie się zmieniło..zdarzało sie ze podniósł ręke ale na szczęście nic mi nie zrobił...była też sytuacja że mnie w ciązy popchnął na co mam swiadka...miałam problemy z otrzymaniem świadczenia na dziecko rodzinnego 68zł ale przez 2 miesiace nie mogłam dostać ponieważ kochany tatus nie chciał odwiedzać.jego rodzice jak sie dowiedzieli ze jestem w ciaży to kazali mi to ''wypędzić z brzucha'',ale tego nie zrobiłam.Teraz z ojcem dziecka ani dziadkami z tamtej strony nie utzrymuje żadnego kontaktu,gdy dzwonie to nawet nie odbierają..czy mam szanse pozbawić ojca dziecka praw

anna-garbien
26-01-2011, 10:58
witam chciałabym się dowiedzieć czy miałabym duze szanse pozbawić ojca dziecka praw rodzicieliskich do syna.Sytuacja u nas wygląda następujaca;ojcem dziecka wogóle sie synem nie interesuje,nie przyjeżdza ani nic,gdy dzwonie to nawet telefonu nie odbiera.Byłamz nim do 5 miesiaca ciazy ale zdarzało sie ze w ciazy podnosił na mnie ręke ale na szczescie mnie nie uderzył,była też sytuacja ze mnie popchnal w 5 miesiącu ciazy przy kolezance ale nic na szczęście nic mnie ani dziecku sie nie stalo...po tym incydencie postanowiłam go zostawić...gdy jego rodzice dowiedzieli sie ze jestem w ciąży kazali mi to ''wypędzić z brzucha''ale tego nie zrobiłam...cały czas dostawałam alimnety aż do grudnia...od grudnia nie dostaje alimentów,byłam u komornika ale jest bezradny będe sie starać o fundusz alimentacyjny.Gdy mój syn sie urodził to miałam problemy z otrzymaniem swiadczenia rodzinnego 68 zł ponieważ było potrzebne rozliczenie z urzedem skarbowym ojca dziecka ale nie chciał wogóle p[rzyjechać,musiałam w opiece pisac pismo do dyrektora pomocy społecznej zeby w moim imieniu wyslał pismo do urzędu skarbowego o rozlicazenie ojca dziecka...na szcZęscie sie udało....teraz niwiem czy mam jakieś szanse zeby pozbawic ojca dziecka praw do syna?????? prosze o kontakt 607212477

anna-garbien
26-01-2011, 12:27
witam chciałabym się dowiedzieć czy miałabym duze szanse pozbawić ojca dziecka praw rodzicieliskich do syna.Sytuacja u nas wygląda następujaca;ojcem dziecka wogóle sie synem nie interesuje,nie przyjeżdza ani nic,gdy dzwonie to nawet telefonu nie odbiera.Byłamz nim do 5 miesiaca ciazy ale zdarzało sie ze w ciazy podnosił na mnie ręke ale na szczescie mnie nie uderzył,była też sytuacja ze mnie popchnal w 5 miesiącu ciazy przy kolezance ale nic na szczęście nic mnie ani dziecku sie nie stalo...po tym incydencie postanowiłam go zostawić...gdy jego rodzice dowiedzieli sie ze jestem w ciąży kazali mi to ''wypędzić z brzucha''ale tego nie zrobiłam...cały czas dostawałam alimnety aż do grudnia...od grudnia nie dostaje alimentów,byłam u komornika ale jest bezradny będe sie starać o fundusz alimentacyjny.Gdy mój syn sie urodził to miałam problemy z otrzymaniem swiadczenia rodzinnego 68 zł ponieważ było potrzebne rozliczenie z urzedem skarbowym ojca dziecka ale nie chciał wogóle p[rzyjechać,musiałam w opiece pisac pismo do dyrektora pomocy społecznej zeby w moim imieniu wyslał pismo do urzędu skarbowego o rozlicazenie ojca dziecka...na szcZęscie sie udało....teraz niwiem czy mam jakieś szanse zeby pozbawic ojca dziecka praw do syna?????? prosze o kontakt 607212477
Edytuj/Usuń Wiadomość

LenaW
24-06-2011, 21:30
witam
tak czytam te posty na forum i się zastanawiam. jestem po 5 letnim związku, i mam 1,5 rocznego synka. Kocham go najbardziej na świecie i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Z ojcem dziecka bardzo mi sie nie układa. Jest coraz gorzej z dnia na dzień. Kłótnie, awantury i groźby. Chciałam wystąpić o przyznanie mi wyłącznej opieki nad synkiem, tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Mały ma nazwisko ojca i co gorsza (mój błąd) jest zameldowany tam gdzie ojciec. Ja pracuję i zajmuję się dzieckiem. Ojca jego non stop nie ma. Pracuje, albo mówi że tak jest. Prosiłam nie raz i nie dwa i nawet próbowałam z nim zerwać. Bezskutecznie. Powtarza, że jeśli on odejdzie to dziecko razem z nim. A ja sie panicznie tego boję, że już więcej dziecka nie zobaczę. A "teściowa" jest naprawdę koszmarna i wiem, że pomogłaby synusiowi odebrać mi dziecko wszelkimi sposobami. Boję się iść i założyć sprawę w sądzie. Z tego co wiem sędziowie patrzą gdzie dziecku będzie lepiej, gdzie będzie miało wszystko. A co ja mogę mu dać? Tylko miłość matki. Owszem pracuję, ale co z tego. Moi rodzice mają kłopoty finansowe i mi nie pomogą, z kolei rodzina ojca dziecka jest w stanie dać mu wszystko. Nie wiem gdzie szukać pomocy, nie chcę stracić dziecka :(

Madzioreek
04-08-2011, 14:44
Twoja sprawa jak najbardziej jest do wygrania, a my tutaj wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki ;) moja przyjaciółka miała podobną sytuację i na początku zaczęła poszukiwania bezpłatnych porad w internecie, podsyłam link ciekawej stronki:
http://porady-prawne-online.com.pl/ .

megggi
18-09-2012, 12:17
Hey ;)

Mam takie pytanie ojciec mojego dziecka zostawił mnie tak jakby w 7tygodniu ciąży ale przez kilka miesięcy zwodził mnie śmiesznymi sms, po czym napisał mi oznajmiając, że ma kogoś i zamierza zamieszkać z tą osobą i w ogóle wyjechać.Zostałam bez środków do życia dobrze ze mam wsparcie w rodzinie. Obecnie jestem juz prawie w 8 miesiącu ciąży (nazwisko dziecko chcę dać swoje)Wiem, ze muszę wpierw udowodnić ojcostwo.Ale jeśli ojciec mojego dziecka porzucił mnie i nie interesuję się ciężarną matką swojego dziecka,które nosze w łonie.Między nami nie ma zadnej płaszczyzny porozumienia, zero reakcji z jego strony i całkowity brak zainteresowania naszym losem.Nadmienić muszę, że ma 33 lata jest po rozwodzie (z pierwszego małżeństwa nie ma dzieci). Ma stałą państwową prace dosyć dobrze zarabia, ma własne mieszkanie,samochód.Schody zaczęły się gdy dowiedział sie ze straciłam prace, wtedy zaczął mnie unikać sugerują że może dziecko nie jego bo z żoną nie miał (3 lata byli małżeństwem) . Proszę o rade co mam w takiej sytuacji zrobić.Czy mam szanse w pozwie o ustalenie ojcostwa od razu prosić o pozbawienie jego praw rodzicielskich względem dziecka ? co mogę od niego wyegzekwować, żeby pomóc sobie i dziecku??.

mama26l
28-09-2012, 17:44
witam. mam pytanie jestem samotną matką,córeczka ma 6 lat. z ojcem dziecka nie mam ślubu a dziecko ma jego nazwisko i chciałam pozbawic praw rodzicielskich ojca dziecka. ojciec dziecka jest za granicą i kontaktuje sie z dzieckiem bardzo rzadko potrafi nie odzywac sie nawet przez pół roku i mam przyznane alimenty w kwocie 400zł które przysyła mi co 3 miesiące.wszystko kupuje sama i za wszystko płace tez sama czy jest mozliwosc ze pozbawie go praw. prosze o pomoc.

mama26l
28-09-2012, 17:56
chciała bym jeszcze zmienic nazwisko dziecku na moje

inca4
24-01-2013, 13:15
Witam,
Jestem studentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prowadzę badania na temat edukacji przedporodowej w ciąży, bardzo proszę o wypełnienie ankiety skierowanej do Pań po porodzie.
Ankieta jest w pełni anonimowa, jej wypełnienie zajmuje ok. 5 min.

z góry dziękuję za pomoc.
http://moje-ankiety.pl/respond-34882.html

trisz
24-04-2013, 10:25
Taka sytuacja nigdy nie jest łatwa dlatego najlepiej wybrać dobrego adwokata od pozbawienia praw rodzicielskich (http://sps-lawyers.pl/), który specjalizuje się w tego typu sprawach i będzie wiedział jak rozegrać daną kwestię na naszą korzyść.

emgielka
11-06-2013, 09:32
Droga Olu nie możesz zapomnieć w tym wszystkim o dobru dziecka. Polecam Ci zapoznać się z artykułem : Jak zadbać o dobro dziecka w przypadku rozwodu. http://kancelariagb.pl/2012/02/jak-zadbac-o-dobro-dziecka-w-przypadku-rozwodu/

masakrajakas
11-09-2013, 10:46
Witam . Mam pytanie odnośnie tego tematu a mianowicie czy istnieje możliwości aby osobie wnoszącej sprawe do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich rowniez te prawa odebrać? Upraszczając moja dziewczyna złozyła owy wniosek do sądu przeciw ojcu swojego dziecka a na 2 sprawie okazało sie ze jest wszczęte postępowanie z urzedu o odebranie praw jemu albo jej, dlaczego tak sie stało i czy ma to uzasadnienie prawne?. Dziękuje za wszelkie odpowiedzi

dyt
24-09-2013, 20:18
Takie pytania to najlepiej do prawnika, sprawdzonego i polecanego. Sama znam jedną panią - Magdalena Chróścielewska - ma swoją kancelarię w Łodzi (nie wiem skąd Ty jesteś) ale warto z Nią porozmawiać.

AnnaSun
26-09-2013, 09:19
Witam . Mam pytanie odnośnie tego tematu a mianowicie czy istnieje możliwości aby osobie wnoszącej sprawe do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich rowniez te prawa odebrać? Upraszczając moja dziewczyna złozyła owy wniosek do sądu przeciw ojcu swojego dziecka a na 2 sprawie okazało sie ze jest wszczęte postępowanie z urzedu o odebranie praw jemu albo jej, dlaczego tak sie stało i czy ma to uzasadnienie prawne?. Dziękuje za wszelkie odpowiedzi

Hm, nie wiem czy ma uzasadnienie prawne, ale może warto o tym poczytac na jakichś stronach poradnikowych czy coś?
Teraz sama się na d tym zastanawiam, ale skoro coś takiego miało miejsce, to chyba może być, prawda?
Co do praw rodzicielskich i ogólnie różnych kwestii dziecko-rodzic A-rodzic B - w sytuacji rozwodu, to pamiętam że tu czytałam: http://www.mojrozwod.pl - sporo przydatnej wiedzy, więc odsyłam, i życzę powodzenia