PDA

Zobacz pełną wersję : Wpadki na weselu



goskaf1
01-03-2010, 16:26
Każda z nas, mimo przygotowań na pewno popełniła jakaś wpadkę, lub coś nie wyszło tak jak planowaliście? U mnie to był pierwszy taniec....przyznaję nie chodziliśmy do szkoły tańca no i żałuję do dzisiaj. Dobrze, że goście byli wyrozumiali!

dancia321
01-03-2010, 17:50
U nas wpadką było to, że okazało się że kucharki kradną jedzenie. Kiedyś za moich czasów, to było tak, że kucharki wynosiły tonami jedzenie z wesela. Na stole było mało, a niby tyle się kupiło. My przyłapaliśmy jak mężowie kucharek wynosili torby z jedzniem.

goskaf1
02-03-2010, 09:41
No to pięknie, wkurzyłabym się baardzo!

ziele22
02-03-2010, 18:30
heheh :) dobre

AlaD
07-06-2010, 08:43
Mega wpadka na weselu to pijany Pan Młody :( nie byłam świadkiem ale słyszałem o czymś takim.

anistach
22-08-2010, 19:36
oj u mnie było tak dużo że oglądając płytę z wesela to nie ma osoby która by nie płakała ze śmiechu. Do ołtarza ja go prowadziłam, później głosy za nami kazały się przesiąść, ale i tak wychodząc z kościoła znowu to ja go prowadziłam ;-D kamerzysta się przewrócił pod ołtarzem. Kieliszki nie chciały się rozbić. Mężowi na sali zleciała obrączka, wszyscy goście zamiast wcinać obiad szukali obrączki. Gdy pojechaliśmy do domu zawieść prezenty mąż zamknął klucze od auta w środku. Gdy panowie huśtali mnie na krześle głowa rozbiłam żyrandol, a mężowi tak ścisnęli udo że miał siniaka wielkości dłoni. Na wesele przyjechał proboszcz z drugim księdzem, okazało się że kuzyn męża zna tego księdza, to kumple z dzieciństwa tak się zachlali że proboszcz musiał księżulka wynosić na plecach :-D i jeszcze innych zjawisk było. Na koniec gdy tato wracał po odwożeniu kucharek o siódmej rano zasnął przed kierownicą i miał wypadek :-( na szczęście nic nikomu się nie stało poważnego, ręka złamana auto skasowane które zaledwie pół roku temu wyjechało z salonu.

Cikitusia
22-08-2010, 19:47
Anistach.... to o czym piszesz wydaje się wręcz nieprawdopodobne. Podczas jednego wesela tyle wpadek i pechowych sytuacji?

cornflower
03-09-2010, 14:33
Anistach! Masakra!

PchlaSzachrajka
01-10-2010, 14:01
No nie, toz to jakas masakra, a nie wesele,i jeszcze ten wypadek, to juz smieszne nie było.

kasiekzuza7
01-10-2010, 16:11
Ja byłam na weselu, gdzie świadek już w kościele był lekko pijany i zaraz po obiedzie upił się na całego.Obudził się pod koniec przyjęcia

marcepalina
30-11-2011, 08:42
Ja byłam kiedyś na weselu, na którym orkiestra się upiła...o godz 12 w nocy było już praktycznie po weselu :/ Orkiestra na moim weselu na pewno nie dostanie wódki do stolika. Trzeba uczyć się na błędach...innych :-)
Tutaj podrzucam fajny artykuł z poradami jak ominąć ślubno-weselne wpadki :-)
http://supersluby.pl/garsc-sprawdzonych-sposobow-jak-zepsuc-wlasny-slub-a2422.html

zuzza78
08-05-2012, 20:24
a dla mnie najwieksza wpadka byl pan mlody, ktory zakonczyl impreze o 10 - nie wytrzymal tego napiecia ;-)

Ola44
16-05-2012, 15:50
ojejej się chłopak mocno "zestersował" :)
ale jako młoda to chyba bym go nadziała na pal lub powiesiła za jajka!!! jak można zepsuć jedyny taki dzień w życiu.

marcepalina
05-06-2012, 12:26
Ja osobiście mam szczerą nadzieję, że jeśli wszystkiego dopilnuję...to nic złego się nie wydarzy;p http://supersluby.pl/wpadka-goni-wpadke-czyli-jak-uniknac-lawiny-niepowodzen-a2555.html Aczkolwiek nie wszystko da się przewidzieć. Kiedyś byłam na ślubie , na którym podczas składania przysięgi Pan Młody stracił przytomność...Po prostu zemdlał...z wrażeń, z dość dusznej, burzowej pogody...No zdarza się...Aczkolwiek cała ceremonia musiała być na moment przerwana:)

alincat
04-09-2012, 13:09
Wpadek niektórych da się uniknąć dokładnie wybierając listę gości:) ostatnio słyszałam kilka ciekawych opowieści, w tym o byłej pana młodego, która niby pozytywnie nastawiona, w udanym związku a na weselu starała się go cały czas sobą zaabsorbować plus wygłosiła ciekawy toast...