PDA

Zobacz pełną wersję : co zrobic zeby wrócił do mnie były chłopak



wercia3
29-04-2007, 16:10
pomozcie.pol roku temu zerwal ze mna chlopak bo bylam zazdrosna i podejrzewalam go ze ma inna i go sprawdzalam. on ma juz inna ale ja go bardzo kocham.jestem gotowa zrobic wszystko zeby znów byc z nim.pomocy

kasiool
05-05-2007, 14:59
nie ma szans... sorry

iza_30
06-05-2007, 09:33
Wercia-czy ty zgłupiałaś, nie ten to inny, kochanie ci przejdzie z czasem, pewnie jesteś jeszcze młodziutka i świat stoi otworem przed Tobą...

Anasigne
17-05-2007, 21:35
wercia przede wszystkim mocno rozbudowany aparat kontroli byl w latach komunizmu i jak widac nikomu to na dobre nie wyszlo. skoro z zazdrosci bawilas sie w sprawdzanie i kontrole, to dalaś mu wystarczajaco dobitnie do zrozumienia ze mu nie ufasz. Bez zaufania zwiazku sie nie zbuduje - amen! a jesli juz kogos ma, to daj sobie spokoj. Nie zmusisz bylego faceta by do Ciebie wrocil. jesli dobrze mu zyczysz, pozwol ukladac mu zycie na nowo w spokoju

judyta892
21-05-2007, 15:28
wercia, nie przesadzaj. jest już za późno. teraz musisz znaleźć sobie nowego chłopaka i starać sie żeby już tak nie postpować. żeby związek był udany, musi w nim być zaufanie do drugiej osoby, a w twoim związku tego właśnie brakowało. może więc coś było nie tak i tak naprawdę nie był on dla ciebie. dlatego radzę, żebyś byłego chłopaka zostawiła w spokoju. może jest szczęśliwy z nowa dziewczyną... jeśli go kochasz, tak jak to napisałaś, to powinnaś chcieć dla niego jak najlepiej, dlatego nie niszcz jego związku.

Battery
12-06-2007, 18:27
pomozcie.pol roku temu zerwal ze mna chlopak bo bylam zazdrosna i podejrzewalam go ze ma inna i go sprawdzalam. on ma juz inna ale ja go bardzo kocham.jestem gotowa zrobic wszystko zeby znów byc z nim.pomocy



widze ze wszyscy kaza Ci zapomniec...przykro mi ale ja tez jestem takiego zdania :o poprostu rozumie co przechodzisz i czujesz...mialam to samo meczylam sie z tym ze trzy lata...ale przeszlo choc myslalam ze nigdy to sie nie skonczy...a nie mozesz ingerowac w jego zwiazek ani go niszczyc...przeciez sama nie chcialabys byc na miejscu tej dziewczyny! hymm...chcesz porady to Ci ja dam...jedynie mozesz czekac, jezeli ten chlopak tez Cie kocha to predzej czy pozniej wroci do Ciebie a jezeli nie (bardzo mi przykro) musisz o nim zapomniec!!! wiem wiem teraz myslisz ze to nie mozliwe, ale wiem co mowie...życze Ci z salego serca zeby sie udalo...jak nie z tym to jeszcze z lepszym buziaki:*

LoreLei
13-06-2007, 07:25
Nic na sile... Tym bardziej, ze on juz z kims jest :/ Przeciez nie mozesz (nie powinnas) wtracac sie w ich zwiazek ani (tym bardziej) probowac go rozbic!!! Gdyby on byl sam, to co innego, a tak... :| Kiedy rozstalam sie z moja wielka miloscia, tez ciezko bylo mi sie z tym pogodzic... :( Nie umialam sobie wyobrazic zycia bez niego chcialam wierzyc, ze jeszcze do siebie wrocimy (wczesniej rozstawalismy sie kilka razy i zawsze tak bywalo). Ale pozostawilam sprawy takimi, jakie byly, tym bardziej, ze w jego zyciu pojawila sie inna i kolejny zwiazek, w ktory chyba bardzo sie zaangazowal... Bylo mi bardzo ciezko, ale nie probowalam szukac z nim kontaktu czy w jakikolwiek sposob ingerowac w jego zycie. Moja rola w nim juz sie zakonczyla. Od tamtej pory minelo troche czasu, nie bylo mi latwo... Rany sie goja, ten proces jest bardzo zindywidualizowany - raz przebiega szybciej, raz wolniej... Ale chyba warto zachowac klase, przeczekac to, co najgorsze, wypelnic sobie zycie czyms innym, niz na sile probowac postawic na swoim, nie pozwalac komus odejsc, wtracac sie w jego zycie i nowy zwiazek... Kazdy ma prawo do wlasnych decyzji. Czasu nie cofniesz. On postanowil odejsc, wiec Ty sie z tym pogodz. Nie rozpamietuj swoich win, tylko wyciagnij wnioski na przyszlosc. Powodzenia! :)

viola150
13-06-2007, 08:33
Wercia, ja też stałam się ostatnio bardzo podejrzliwa w stosunku do swojego chłopaka i źle się z tym czuje, wiem że to go może krzywdzić, choć mam też pewne podstawy żeby być podejrzliwa (jesli chcesz wejdź na mój post: Uwierzyć w tego sms?). On się denerwuje bo rzeczywiście jeśli ma czyste sumienie to nie dziwie mu się a także twojemu chłopakowi że się wkurzył. Jeśli zrozumiałaś że źle robiłaś to pierwszy krok, ale nie wiem czy jeszcze uda ci się coś zrobić z twoim byłym związkiem. Jedyne co możesz zrobić to porozmawiać z nim i wyjaśnić mu że wiesz już ze źle postępowałaś, ale nie mozesz go do niczego zmusić. Jednak jak mu wyjaśnisz on zobaczy że załujesz i że ci jeszcze zależy, ale to nie znaczy że wszystko wróci tak jak było kiedyś. Spróbować zawsze można!!! Trzymaj się :)

ucja
20-06-2007, 16:23
Witaj, Postanowiłam coś do Ciebie napisać, choć nie wiem co... Jestem w podobnej sytuacji, lecz zapewne tak naprawde różnią się one, gdyby się im dobrze przyjrzeć. nie wiem jak było w Twoim związku, więc nie wiem czy on moze coś jeszcze do Ciebie czuje Wierzę w to, ze nie zapomniał o Tobie, ale możliwe jest, ze "nie jesteście sobie pisani". Wolałabym Ci napisać coś pocieszającego, ale nie mogę. Skoro ma nowa dziewczynę to musial zapomnieć na tyle, by móc być z kimś innym... W sytuacji, w której ja się znajazłam cieszę się z tego, ze mój chłopak nie znalazł sobie innej dziewczyny na moje miejsce, bo nie wiem jakbym to zniosła. Ale to wszystko zależy od ludzi, każdy jest inny. Patrząc na Twój problem obiektywnie doradziłabym Ci, zebyś zrobiła wszystko, zeby o nim zapomnieć, wyjedź jeśli to konieczne. ja też się nad tym zastanawiam, ale boję się, ze ucieczka niczego nie zmieni... Przeczytaj moje osty, moze w mojej historii odnajdziesz jakieś "wskazówki" Pozdrawiam

Angel4
08-07-2007, 11:12
pomozcie.pol roku temu zerwal ze mna chlopak bo bylam zazdrosna i podejrzewalam go ze ma inna i go sprawdzalam. on ma juz inna ale ja go bardzo kocham.jestem gotowa zrobic wszystko zeby znów byc z nim.pomocy
Moim zdanie chlopak do Ciebie nie wroci pomimo tego ze jak piszesz zrobilabys dla niego wszystko...Wiesz pol roku to dlugo i skoro on nie dal Ci zadnej szansy(znalazl sobie inna) to niestety nic z tego nie bedzie.Mozliwe tez ze chce zapomniec o Tobie i o tym co was laczylo.Jezeli robilas mu ciagle awantury i podejrzewalas ze ma kogos to po prostu mu nie ufalas i on o tym doskonale wie.Nie wroci do kogos takiego jeszcze jak mu dobrze z obecna dziewczyna.Faceci pomimo tego ze sami sa zazdrosni nieraz o jakies nic nie znaczace gesty itd to ze strony dziewczyn tego nie znosza i strasznie sie mecza w takim zwiazku.Wiem co mowi bo moj kolega mial tak samo ze swoja laska jak Twoj chlopak z Toba.Powiedzial ze nawet jesli prosilaby go na kolanach o powrot to nie wroci do niej woli zapomniec i sie nie meczyc z kims kto mu nie ufa.

paulinka2079
22-10-2007, 21:18
Z moim facetem nie jesteśmy rok,ponieważ stwierdził że mnie krzywdzi ,a to nieprawda ,po prostu chcę dla niego dobrze,bo go kocham...spotykamy sie jako przyjaciele ,nie mamy partnerów,wspieramy sie nawzajem ,nie brakuje też bliskości,ale to chyba silniejsze od czegokolwiek..boję sie zapytać znów czy możemy być razem ,ponieważ milczy,a ja mam wrażenie żet o wynika z jego braku zdecydowania ale czuje że do mnie też coś czuje...i też nie wiem jaki będzie finał,czekam na światło która odsłoni cień i mam nadzieje że nikogo nie znajdzie i ja również...i będziemy szczęśliwi,coś mi mówi ze warto czekać może to wszystko jest za wcześnie ,za szybko..sama nie wiem..ale nie mogę sie doczekać kiedy sie szczęście do mnie uśmiechnie:(:( dziewczyny warto czekać i nie załamywać się,czas goi rany wcale w tak pełni nie przyzwyczaja do bólu ,ale czasem pocierpieć warto...los sie jeszcze uśmiechnie...pozdrawiam złamane serduszka.

Weronisia1
22-10-2007, 22:06
Wercia, daj spokój. Po co włazić drugi raz do tej samej rzeki??? Nie ten to inny, tego kwiatu to pół światu.

joa8
23-10-2007, 19:32
Walcz o niego jeżeli czujesz, ze go naprawde kochasz i rozumiesz, ze zle robilas. Jeżeli to tylko glupia ambicja nie wchodz mu w droge bo bedziesz go ranic. Ja kieruje sie tym, ze uczucie trzeba dbac, a przede wszystkim o nie walczyc (jezeli jest prawdziwe)

p.s jezeli sie zdecydujesz walczyc rob wszystko rozwaznie i nie pod wplywem chwili (wiem to bo teraz jestem ta walczaca)

niu_nia
23-10-2007, 22:00
do Werci: jesli za pierwszym mu nie umialas zaufac to przy kolejnym podejsciu moze byc podobnie, kazda z nas ma na koncie przynajmniej jedna wielka milosc, po ktorej dzis juz niewiele zostalo- pomysl ze to bylo po to abys zrozumiala ze trzeba ufac, a ta nauczka pozwoli Ci na zbudowanie kolejnego i lepszego związku

do Paulinki20: miałam podobną sytuację, tylko różnica polega na granicach czasowych, spróbuj na trochę zniknąć z jego życia a przynajmniej powoli się wycofywać, jeśli on zauważy, że mu znikasz z pola widzenia (a przy tym wie i rozumie że jesteś dla niego ważna) to nie pozwoli Ci odejść a ostatecznie poczuje jak bardzo chce Cię mieć u swego boku... daj mu czas i stań się dla niego trochę niedostępna- to na facetów działa

Pozdrawiam Was obie

anna1231
14-02-2008, 18:57
mam nastepujacy problem z facetem! jestem w tzw wolnym zwiazku. ale nie to ze umawiam sie z facetami na lewo i prawo,wrecz przeciwnie. spotykam sie tylko z tym jednym na poczatku to bylo fajne bo nikt ci nie marudzi, nie musisz sie tlumaczyc itd. ale od jakiegos czasu zaczelam sobie zdawac sprawe ze nie jest mi on obojetny. powiedzialam mu o tym, lecz on twierdzi ze nie umie sie zakochac w dziewczynie,co mam zrobic zeby to zmienic?

kalipso7
31-10-2008, 15:24
KALIPSO

Nimfa Kalipso uratowała Odyseusza, kiedy tonął.
Dała mu schronienie, dom, opiekę i miłość. On pomieszkał sobie na jej koszt przez kilka lat. A potem odpłynął. A ona została na brzegu… życia i śmierci.

- Czujesz się jak zużyta zabawka?
- Oddałaś komuś kilka lat życia, żeby potem szukać swego serca na śmietniku?
- Ten, który w Irlandii miał zarabiać na wasz wspólny dom, zamieszkał w nim … z inną kobietą?
- Zostałaś sama z dzieckiem, bo jego tatuś ma 20-30 lat i „dopiero zaczyna życie, a dziecko ogranicza wolność”?
- Zrezygnowałaś ze swoich marzeń, a jemu się znudziło to, że zawsze byłaś, kiedy cię potrzebował?

Napisz o tym. Wygadaj się. Zobaczysz, że nie jesteś sama!

Twoja historią jest dla nasz ważna.
Może kiedyś powstanie książka o tych, które zostały na brzegu…

kalipso_ wyspa@onet.eu

diva17
12-01-2009, 18:36
to przykre ale uważam że skoro znalazł sobie inną to nie kochał Cię naprawdę i musisz o nim zapomnieć chociaż wiem że to nie jest łatwe.
zawsze gdy się kogoś kocha naprawde to chce sie byc jak najblizej niego i zrobic wszystko alby naprawic wszystkie bledy i nadal byc razem a jesli uczucie nie jest prawdziwe to sie to 'olewa' :(
a jesli chodzi o to ze bylas zazdrosna to przeciez nie ma milosci bez zazdrosci:)

tasiuncia
13-01-2009, 15:12
nie wiele wart skoro tak szybko zmienil cie na inny model

zagubiona19
25-01-2009, 19:47
wercia, dwa słowa: ogarnij się ;)

cohenna
25-01-2009, 20:03
Wercia uważam że nie warto się pchać drugi raz w taki związek skoro nie było między wami zaufania.
On ma inną i to tez jest dużo.
Możliwe że czuje coś do ciebie ale nie sądzę by do ciebie zechciał wrócić
musisz wziąść się w garść i życ dalej

kiedyś poznasz tą swoją drugą połówkę i będziecie szczęśliwi

Cikitusia
25-01-2009, 20:55
Odświeżam ten wątek ponieważ chciałabym się dowiedzieć jak potoczyła się sprawa i czy juz sobie go odpuściłaś.

kutrzyna2009
30-01-2009, 01:58
szit, dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi… dziewczyno-takiego kwiata to pół świata.

mala91
27-04-2010, 12:34
Dziewczyny pomóżcie mi mam na imię wiola mam dopiero 19 lat w październiku 2009 roku urodziłam dziewczynkę a w marcu zmarła na sepsę. w środę zostawił mnie facet przed kłótnią mówił mi ze mnie kocha ze będzie dobrze ze sobie poradzimy ze nic straconego ze skoro mnie nie zostawił to mnie już nie zostawi ze te kłótnie to tylko chwilowe. a potem on chciał spać a ja rozmawiać to się w********ił i wyszedł do brata spać. po 4 dniach spotkaliśmy się na cmentarzu u córci powiedziałam mu o swoich postanowieniach i przemyśleniach ze nie byłam w porządku wobec niego, on powiedział ze przemyśli i znowu powiedział ze nie chce być ze mną ze już mnie nie kocha. ale przecież nie można tak od pstryk przestać kochać. wczoraj tez kazał się spakować i zapomnieć o sobie. Myślicie ze on się boi wrócić? To jest jego bunt? Wróci? kocham go i chce żeby wrócił. Co ja mam robić? Wróci??